Ja jeżdżę od 4 lat angielską E12 (3-drzwiowa D4D).
Mam przejechane ponad 100 tys. km i w sumie nie narzekam. Można się przyczepić do jakości montażu, bo od nowości na byle dziurach większość plastików trzeszczy, plus nieszczęsny fotel pasażera w 3D, z którym Toyota sobie nie potrafi poradzić, ale od strony mechanicznej jest ok. Z ciekawszych usterek to dwa razy była wymieniania odkształcająca się uszczelka drzwi kierowcy, czyli w sumie pierdoła.
Jedyne co nie daje mi spokoju to od kilku miesięcy intensywne stuki gdzieś z przodu jakby z zawieszenia, których nikt (dwa ASO i stacja diagnostyczna PZMotu) nie potrafi namierzyć ???
A puki się nie dowiem co to, to nie wiem jak to potraktować :-\