A to ciekawe co piszesz mam co prawda Disla i 5 drzwiowego więc nie mogę porównywać fotela i spalania ale:
- odniosę się do klimy a jeżdżę na niej non stop i nigdy u mnie nie śmierdziała zresztą tak samo jak nawiew
- a abs to mnie kilka razy uratował
Sugeruję więc byś to zgłosił na przeglądzie...
- spalanie u mnie w dislu 6-7 po Warszawie, 5-6 po trasie...
Diesel w dodatku 5D to zupelnie co innego - w 5D fotele sie nie rozkladają tak samo jak w 3D. Tak samo Diesel - wiadomo, że zawsze pali mniej od benzyny, zwłaszcza te D4D. KLima smierdziala od nowosci, natomiast ogrzewanie od 3 miesiecy. Widocznie mialas szczescie i trafilas na swietny model, ja niestety mialem pecha i trafilem na trefny (Angole widocznie dzien przed jego produkcja pochlali). Nic tylko pozazdroscic! Aha, na przegladzie juz bylem (po 15 tys) i niby przeczyscili klime (tylko po co, auto nie mialo roku jeszcze) ale tak ja przeczyscili, ze teraz smierdzi ogrzewanie w obiegu wewnętrznym. Zbyt wysokie spalanie zglaszalem latem - nic nie stwierdzono. A ABS owszem, rowniez mnie kilka razy uratowal, ale kilka razy niepotrzebnie zupelnie sie wlaczal, stwarzajac tylko niebezpieczenstwo zamiast pomoc.
a jeśli chodzi o to to niestety obstawiałabym że amorek/ki ci padły (niestety przy naszych dziurawych drogach to możliwe) - miałam taki sam objaw...
no niestety nie, chyba fachowcy z ASO znaja sie na rzeczy i wiedzieliby, ze to amorek. Poza tym w nowym jakby nie bylo autku nie mają prawa paść amorki, zwłaszcza że nigdy nie miałem spotkania z jakąś wielką dziurą - zglosilem to takze na przegladzie - nic nie stwierdzili, stuki dalej wystepują.
Ja osobiście przesiadłam się z Forda i porównując te dwa autka to... świat i ludzie...
A trzeszczące plastiki (występują u mnie tylko zimą), szpara nad radiem to jak dla mnie nie są usterki...
W ciągu 3 lat przejechałam ok 90k i muszę powiedzieć że nie było sytuacji bym żałowała że ma Rollkę - mój Grzechotnik też jest anglikiem. A jeśli chodzi o obsługę serwisową to jeździłam do dwóch i niestety tu znacząca różnica w jednym przyjechała baba to spróbujemy jej wcisnąć kit za to w drugim full profesjonalizm.
No wiadomo, Ford to nie Toyota, bez dwóch zdań

Dla Ciebie to nie są usterki? No może fakt, źle to ująłem, ale tak jak pisałem, w poprzedniej Corolli w ciągu 7 lat użytkowania nie doświadczyłem ani stuków plastików ani żadnej szpary...A było to auto gorsze, gorzej wyposażone i w ogóle, a jednak, było lepiej wykonane! Z tego co piszesz wnioskuję, że posiadasz rocznik 2003? Jeśli tak to chyba jeszcze wtedy nie było face liftingu, mój już jest po facelifcie więc to trochę inny model niż Twój...
W zeszłym roku pamiętam był tu podobny topic do tego o angielskich, japońskich i tureckich rollkach i z tego co pamiętam, to najwięcej problemów mieli użytkownicy właśnie tych pierwszych, więc to nie przypadek. Podobnie było w dyskusji na forum corollaclub.org. Także jeszcze raz zazdroszczę, że udało Ci się trafić na udany model!!