A co silniczkowi niby mialoby szkodzic ?
co innego gladziutko i spokojnie rozkolac sie do 2tys - 2,5 tysiaca
delikatnie operucjac pedalem gazu , a co innego jakbym go dusil wciskajac brutalnie gaz od niskich obrotow, probujac przyspieszac na hama - wtedy to byloby katowanie silnika.
przyjemnosc z jazdy? - zalezy co kto lubi - niektorzy lubia Calbiry, inny Golfy;)) , znowu inni wola spokojnie plynac sobie po drodze, a inni zapierdzielac po dziurawych drogach
Zreszta, jakby tylko szybkosc i przyspiesznie sie dla mnie liczyly, to napewno nie kupowalbym litrowego Yarisa.
dla mnie liczy sie ekonomia silnika, bezpieczenstwo, bezawaryjnosc - chyba dlatego mam w domu dwa yariski

Obydwa sa czysciutkie i zadbane, nikt sie nimi nie sciga po dziurawych drogach i mam nadzieje ze beda dlugo sluzyc.
ps. wlasnie mam przerwe, wymylem oba autka, stoja w garazu i sie susza, a jak wyschna to machne je woskiem na wysoki polysk

bo to mi wlasnie daje przyjemnosc z jazdy, gdy Yaris swieci sie jak lustro i sobie nim smigam polekku przez miasto !
