Niestety silniki VVT-i nie bardzo lubią się z LPG, co nie oznacza że na nim nie jezdzą. Osobiście posiadam silnik 1,8 VVT-i zagazowany.(znając zycie i
eddiegopojawi się za niedługo jakiś komentarz z jego strony

) Swoja instalke zakladalem w Warszawie z polecenia ludzi z tego forum (jakby co to namiary moge podesłac na priv). Dośc długo szukałem zakładu montującego instalacje gazowe w silnikach VVT-i i uwierz mi że jak podjezdzałem do różnych warsztatów a przysłowiowy Pan Zenek co zakłada instalacje, pyta się mnie co to w ogóle jest VVTi, nie chciało mi sie z nimi rozmawiać. Z gościem gdzie zakładałem instalke po zmienieniu dwóch zdań widac było że zagazował juz nie jedno VVTi.
Do rzeczy.
Musisz się liczyć z tym że w Toyotach a szczególnie w silnikach VVT-i obowiązkowo co 30 tyś km regeulacja luzów zaworowych. W VVT-i polega to na tym że wymienia się szklanki (koszt jednej to ok 70 PLN w ASO) a jest ich 16

. Sprawny mechanik potrafi pozamieniac miejscami szkalnki i dokupić minimalna ich ilość.
Jedyny rodzaj instalacji jaki możesz w ogóle brać pod uwage to sekwencyjny wtrysk gazu(w zeszłym roku płaciłem 3 tyś zł). Jezeli jakiś fachowiec będzie Ci mówił że założy Ci II-gą generacje to opusc czem prędzej ten warsztat.
Musisz sam sobie przeliczyć koszty jakie sa związane z przystosowaniem samochodu do zasilania LPG i koszty eksploatacji czy w ogóle Ci się to opłaca.
Ze swojej strony mogę tylko powiedziec, że jezdze na LPG już od roku. Zrobiłem ok 25 tys km i jak do tej pory
ZERO problemów.