Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Walo w 12 Sierpnia 2014, 18:31:59
-
Mam pytanie do tych, ktorzy jezdzili Aurisem na jednych u drugich oponach. Czy zauwazyliscie roznice w trzymaniu na drodze na mokrej i suchej nawierzchni, w spalaniu, przyspieszaniu, komforcie jazdy, glosnosci opon? W internecie czytalem rozne opinie od takich ze nie widac roznic do opinii ze spalanie zwieksza sie nawet o 1l/100km od nieodczuwalnej roznicy w komforcie po duze roznice itp.. Wiem w teorii jakie sa zalety i wady obu rodzajow opon ale jak to wyglada w praktyce w Aurisie. Ma ktos jakies doswiadczenia w tej kwestii? Nie znalazlem podobnego tematu na forum.
-
Spalanie większe o 1l między bajki można włożyć, pozostałe różnice wynikają zapewne z jakości opon jak i subiektywnych odczuć użytkowników.
-
Ja mam takie same rozterki ale między 205/55/16 a 225/45/17.
-
Ja mam takie same rozterki ale między 205/55/16 a 225/45/17
W poprzednim samochodzie (Audi A6) - miałem dokładnie takie koła (letnie 17-ki, zimowe - 16-ki). Oczywiście trzeba też wziąć poprawkę na rózny rodzaj opon ale:
- w spalaniu różnicy nie było właściwie żadnej,
- w prowadzeniu "17-ki" dużo fajniejsze - auto pewniejsze, mniej wychylające się na zakrętach, ale niestety też bardziej odczuwające dziury.
Teraz mam 222/45R17 i cieszę się, że mam taką wersję - na 16-ki bym nie zmienił.
-
W swoim aurisie mam zamontowane opony letnie 205/55R16 MICHELIN ENERGY SAVER+ na zimę mam debice frigo 195/65R 15 na felgach stalowych. Na jednych i drugich jeździ sie bardzo dobrze ale ze wskazaniem na 15cali. Jazda na 15 jest bardziej komfortowa szczególnie zimą przydaje sie wyższy profil opony. Co do spalania nie zauważyłem większej różnicy
-
Tu sie pojawia moze i glupie hipotetyczne pytanie. Czy mozna i na jakich warunkach zazyczyc sobie w salonie przy zakupie Auris w wersji Premium (standardowe opony 16) zeby zalozyli opony 15? Nie zalezy mi na wygladzie jestem raczej zwolennikiem oszczednosci na benzynie i komfortu jazdy itp.
-
Ja pierwszego aurisa miałam na 15tkach, a na drugim mam 17tki continental.
15tki były o tyle fajne, że przez progi zwalniające przeskakiwały łatwiej i mniej było czuć różnicę w nawierzchni. Ale nie jest to jakoś szczególnie dokuczliwe dla mnie. 17 tki natomiast świetnie trzymają w zakrętach, mogę je pokonywać szybciej i z większym spokojem ducha. 16 to chyba dobry kompromis pomiędzy jednym a drugim, większa pewność w zakrętach ale nie odczuwa się nierówności. Tata ma corolle na 16tkach i na prawdę komfortowo się jeździ na nich. Na Twoim miejscu zostawiłabym te 16tki. Na zimę planuje sobie ubrać aurisa właśnie w ten rozmiar.
-
wlasnie zastanawialem sie czy nie zostawic tych 16-stek jako opony letnie a na zime zakladac 15-stki na odzielnych felgach.
-
wlasnie zastanawialem sie czy nie zostawic tych 16-stek jako opony letnie a na zime zakladac 15-stki na odzielnych felgach.
jeśli zastanawiasz się tylko nad 15" to to co napisałeś powyżej, to jedyna słuszna opcja. Choć na "piętknastkach" Auris będzie wyglądał, delikatnie powiem, słabo
-
No to racja że słabo, na początku miałem u siebie 15 i auto wyglądało dosyć śmiesznie. Ale nie każdemu to przeszkadza. Co do opon to nie wiem czy jest sens zakładać większe niż 195 chyba że dużo jeździsz w trasie, w mieście nie zauważysz różnicy.
-
Auris ma byc samochodem glownie na trasy i wyjazdy rodzinne, do miasta zostawiam sobie yarisa. Jesli chodzi o wyglad to nie jest on dla mnie az tak istotny raczej stawiam na komfort, bezpieczenstwo i oszczednosc. Fakt szersze opony podobno lepiej trzymaja w zakretach na suchej nawierzchni ale nie sadze zebym jezdzil tak ostro zeby to wykorzystywac. Dlatego mam obiekcje nad 205 16-stkami ktore sa podobno mniej odporne na aquaplaning, maja nieznacznie wieksze opory toczenia no i teoretycznie mniej komfortowe od 15-stek. Pytanie czy w praktyce roznice miedzy 15 a 16 w wymieniowych cechach sa tak znaczne zeby zawracac sobie tym glowe.
-
Chłopaku, nie kombinuj. 205/55/16 to bardzo standardowy rozmiar, na którym serio jeździ się komfortowo.
Czy mozna i na jakich warunkach zazyczyc sobie w salonie przy zakupie Auris w wersji Premium (standardowe opony 16) zeby zalozyli opony 15?
Oczywiście, że można jeśli dowieziesz kupione przez siebie felgi i opony 15 cali. Jedynym ograniczeniem mogą być hamulce - 15ka zwyczajnie może być za mała.
Jak dla mnie - na lato 205/55/16 z alufelgami a na zimę 195/65/15 na stalówkach.
-
W ramach przestrogi, nic nie kombinuj załóż taki rozmiar pod jaki masz homologowany samochód, naklejka przy drzwiach. W razie kolizji, wypadku itp
możesz nie otrzymać odszkodowania lub, i będzie Twoja wina - policja może nałożyć również mandat i zatrzymać dowód rejestarcyjny
-
Kombinowac nie mam zamiaru. Poprostu zastanawiam sie nad roznicami w jezdzie na firmowych felgach 16-kach i firmowach 15-kach i na to odpowiednie opony, wiec nie wiem co mialoby byc nie tak z homologacja.
-
Z tą homologacją to też ciekawe, Auris II ma na naklejce 205/55/R16, a przecież Wersja Dynamic wyjezdza z salonu na 17-kach, Active pewnie na 15-kach...
-
Dokladnie tak jest w specyfikacji na stronie Toyoty. Aktive-15, Dynamic -17, Premium i Prestige -16.
-
I wtedy na nalepce jest odpowiednio 17 lub 15 cali.
Mój Active jest na balonach 15 calowych. Przez tydzień jeździłem zastępczym 1,6 na 16 calach. Też próbowałem porównywć te opony. Oszałamiającej różnicy nie ma i podobnie jak Ty nie testowałem ich w ekstremalnych warunkach. 15 cali zauważalnie są cichsze i to chyba jedyna ich zaleta.
-
I wtedy na nalepce jest odpowiednio 17 lub 15 cali
I ktoś kto zmieni opony i felgi w Active na 16-ki może mieć problemy w przypadku stłuczki przez naklejkę? Bez sensu :song:
-
Ostatnio częstym jest proceder szukania dziury w całym prze TU. W przypadku zdarzenia drogowego TU sprawdza czy opony mają homologację do danego auta. Chodzi oczywiście o rozmiar, tyczy to się również felg.
-
Ta dyskusja o homologacji jest bez sensu
Manstil
-
Każda wersja samochodu ma swoją homologację. Papierowy dokument homologacjyny otrzymuje się z nowym samochodem.
Homologacja wpisana jest także do dowodu rejestracyjnego w rubryce K. Samochód używany powinien
spełniać warunki na jakich został dopuszczony do ruchu.
-
Dokladnie tak jest w specyfikacji na stronie Toyoty. Aktive-15, Dynamic -17, Premium i Prestige -16.
Hmmm, to potwierdza, że rozmiar ma jednak znaczenie... ale dlaczego ograniczają tylko do jednego? Mam 17tki, na zime chcę 16, bo wydaje mi się, że bezpieczniejsze będą. Oponka 16 jest węższa, to chyba lepszy docisk na śliskim podłozu.
-
16-tka wcale nie musi być węższa. Podjedź do ASO i dowiedz się o rozmiaru felg i opon jakie są przewidziane do Auriska, będziesz miała spokój.
-
http://blog.netcar.pl/2012/10/23/czy-warto-zmienic-rozmiar-opon-na-niezalecany-przez-producenta-cz-22/ (http://blog.netcar.pl/2012/10/23/czy-warto-zmienic-rozmiar-opon-na-niezalecany-przez-producenta-cz-22/)
i setki innych artykułów na ten temat, warto poszukać i poczytać.....
-
w ASO mogą mowić rożnie, ważne jest to co napisali w homologacji, w razie problemów, powiesz ze w ASO Pan mi pozwolił założyć inny rozmiar :-)
-
W yarisie miałem naklejke umieszczoną w schowku która zawierała informacje o rozmiarze kół. W aurisie nie ma czegoś takiego? ja nie mam póki co jak tego sprawdzić. W yarisie pisało że seryjnie ma być 17" a miałem na stalówce 15".
-
A jakie mogą być te problemy jak chcemy zamienić 205/55/16 na 225/45/17 lub 195/65/15 ?
Zakładam, że indeksy prędkości i nośności są zachowane.
Manstil
-
Czy tak trudno się domyśleć, że chodziło mi o dane właśnie z homologacji? Właśnie dlatego najlepiej podjechać do ASO. Oczywiście dane uzyskaj u odpowiedniego człowieka, nie od gościa który uzupełnia kawę w automacie :)
-
Ale ja pytam jakie mogą być problemy a nie o świadectwo homologacji
Manstil
-
A tak konkretnie to czy można założyć koła, które nie są wpisane do świadectwa zgodności WE (homologacji) pojazdu ale mają swoje świadectwo homologacji, np. TUV ?
Albo czy mogę zamienić koła 225/45/17 (zgodne z homologacją) i szerokość felgi 7" oraz odsadzenie felgi 50 (parametru ET nie ma w świadectwie) na takie same opony ale szerokość felgi 7,5" i ET=15 ?
-
Problemy, np. inna droga hamowania, inny rozkład siły w zakręcie, mandat, brak wypłaty odszkodowania, zmieniłeś parametry auta, auto jest przerobione nie zgodnie z zapisami w homologacji, TUV nie ma tu nic do powiedzenia, do VOLTI miałeś 17 cali w yarysie ? :-)
Kogo to obchodzi ze nie możesz czy tez nie masz naklejki, homologacją jest dołączana w raz z pojazdemi to jest dla Ciebie wiążące !
-
Wybacz paul ale fantazja Cię poniosła
Manstil
-
Manstil widać ze nie masz pojęcia o czym rozmawiamy, zrobisz co chcesz, ale faktów nie zmienisz.
-
Wyjaśnij mi proszę. IMHO wszystko co napisałeś na temat problemów nie jest prawdziwe.
Manstil
-
nie jest prawdziwe hmm zapytaj, patrol drogówki, stacje diagnostyki, to jest tak samo jak wsadzasz do zwykłej lampy żarówki xenon china, tez pasują tez świeca można tak ustawić ze nie oślepiają a i tak sa nie zgodne z prawem, to Ty mi wytłumacz po co w takim razie jest naklejką i homologacją która wskazuje przeważnie tylko jeden rodzaj opony ?
Proponuje Ci wsadzić do Ferrari opony np 185, zobaczymy co będzie po kolizji która jest pewna 100% przy takiej konfiguracji.
-
Teraz to odpłynąłeś :-)
No i to Ferrari :-)
Zapewniam Cię, że błądzisz.
Możesz wskazać na jakiś konkretny przepis? (dla drogówki i stacji kontroli pojazdów).
Wyjątek stanowią umowy AC - trzeba przeczytać co się podpisuje - to są ubezpieczenia dodatkowe i mogą mieć dziwne wymagania.
Manstil
-
to Ty mi udowodnij ze moge założyć cos innego niż mówi o tym homologacja !
-
Sugeruję lekturę rozporządzeń:
1) w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia;
2) w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach;
3) w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów.
To powinno wystarczyć.
Manstil
-
Sugeruję lekturę rozporządzeń: 1) w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia; 2) w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach; 3) w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. To powinno wystarczyć. Manstil
Manstil, wg mnie piszesz głupoty, paul ma rację
postaram się wyjaśnić krótko, zrobisz jak chcesz - twoja sprawa..
dokumentem uprawniającym auto do poruszania się po drogach jest dowód rejestracyjny z wbitym ważnym przeglądem.
w dowodzie rejestracyjnym masz rubrykę "K" - nr świadectwa homologacji typu pojazdu
w homologacji masz pełną dopuszczalną przez producenta specyfikację (równoznaczne przez dopuszczenie prawne samochodu - bo w tej konfiguracji były prowadzone testy czy auto może uzyskać prawo do poruszania się po naszych drogach) - m.in. kół - jeśli zmienisz taką konfigurację i nie będziesz miał na to papierka (nie chodzi o wbity przegląd, a o potwierdzenie zgodności wystawiane przez wojewódzką (-chyba, nie pamiętam dokładnie) stację kontroli pojazdów - to jesteś w czarnej D... w razie służbisty policjanta i ubezpieczyciela cwaniaka - w razie kolizji/wypadku
takiego papierka nie uzyskasz łatwo - testy są podobne, jak w przypadku próby rejestracji tzw. SAMa
tak jak pisałem - nie będę się kłócił, napisałem, co wiedziałem, a ty zrób jak chcesz!
EDIT:
naklejka przy drzwiach (zazwyczaj, czasem na klapce od wlewu paliwa, w schowku..) - nie jest wiążąca - to nie homologacja a wykaz ciśnienia na dopuszczonych oponach - nie muszą być tam wymienione wszystkie rozmiary z homologacji!
-
Bikej, wszystko się zgadza z jednym ważnym wyjątkiem napisałeś : "w homologacji masz pełną dopuszczalną przez producenta specyfikację" W homologacji a więc w dopuszczaniu pojazdu do użytkowania na danym terytorium jest podana specyfikacja w jakiej pojazd został homologowany a więc mówi o tzw. wyposażeniu bazowym w jakim auto opuściło fabrykę a ściślej mówiąc jest tam przepisane to co napisał producent we wniosku o wydanie homologacji i nie ma to nic wspólnego z dopuszczoną czy dopuszczalną przez producenta specyfikacją.
Na stronach większości producentów w książkach gwarancyjnych, materiałach reklamowych i innych dokumentach często znajduję się zapis, że wyposażenie oraz inne podzespoły pojazdu mogą w czasie produkcji ulec zmianie.
Producenci wprowadzają modyfikację różnego rodzaju i nie oznacza to konieczności robienia ponownie homologacji o ile nie zmieniły się istotnie parametry pojazdu. Zmiana powiedzmy dostawcy opon, czy materiałów ciernych, dostawcy powłoki lakierniczej nie ma wpływu na istotne parametry użytkowe o ile nie zostały one zmienione tak, że ulega zmianom parametr homologacyjny. Poza tym wszystkie części i podzespoły muszą być produkowane w oparciu o jakieś standardy i dopuszczenia więc jeżeli mieszczą się w określonych parametrach mogą zostać użyte nawet jak fabrycznie były użyte inne. Dla przykładu żadna firma nie produkuje jednego konkretnego modelu opon przez 10 lat bo fabrycznie był w nie wyposażony Focus z 2004r i teraz z racji na zapis w świadectwie homologacji właściciel pojazdu powinien użyć dokładnie tego samego produktu.
-
jasne, dlatego w homologacji nie masz marki i modelu opony, tylko rozmiar i minimalny indeks prędkości
dawno w ten dokument nie patrzyłem, ale z tego co pamiętam, jest tam czasem podane nawet 3 różne rozmiary kół dla danego modelu, a czasem jeden. Jeśli jest jeden rozmiar - niestety musimy się go trzymać, albo poprosić TMP aby wydali papierek homologacyjny z dopisanym nowym rozmiarem, lub tak jak pisałem wcześniej - zrobić badania samemu - ponosząc koszty
-
BiKej,
Czy mógłbyś potwierdzić Twoją opinię konkretnym przykładem i przepisem?
Manstil
-
BiKej, Czy mógłbyś potwierdzić Twoją opinię konkretnym przykładem i przepisem? Manstil
tak jak pisałem - nie chce mi się
rób jak chcesz
-
OK. Wskazałem na przepisy prawa aby sprowadzić rozmowę z "urbanlegend" na poziom merytoryczny.
BiKej,
Niestety zaproponowany przez Ciebie poziom dyskusji nie odpowiada mi.
EOT.
Manstil
-
OK. Wskazałem na przepisy prawa aby sprowadzić rozmowę z "urbanlegend" na poziom merytoryczny. BiKej, Niestety zaproponowany przez Ciebie poziom dyskusji nie odpowiada mi. EOT.
wiedziałem, że rozmowa z człowiekiem, który i tak pomimo argumentów, wie lepiej, skończy się na takim właśnie poziomie..
POCZYTAJ:
DYREKTYWA 2007/46/WE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY z dnia 5 września 2007 r. ustanawiająca ramy dla homologacji pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, części i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych do tych pojazdów
zwróć uwagę na punkt 14 - gdzie mowa jest o tym, po co to w ogóle jest
niestety nie wydali jeszcze specjalnie dla Ciebie komiksu z przepisami, więc będzie Ci trudno zrozumieć o co chodzi..
oczywiście jest też cała masa innych przepisów, gdzie jasno jest powiedziane że homologacja to nie jest świstek wydawany tylko po to, żeby był, ale po to, aby nie można było robić czego tylko się chce przy pojazdach silnikowych -bo chodzi o bezpieczeństwo... ale mam nadzieję że powyższe jednak zaspokoi Twoją ciekawość.
Mam szczerą nadzieję, że tym razem zaproponowany poziom dyskusji odpowiada Ci i czujesz się usatysfakcjonowany
-
W tejże dyrektywie znalazłam zapis:
6.6. Opony i koła 6.6.1. Zespół(-y) opona/koło (w przypadku opon wskazać oznaczenie rozmiaru, minimalny wskaźnik nośności, minimalny indeks prędkości; w przypadku opon o indeksie prędkości Z przeznaczonych do zamontowania w pojazdach, których maksymalna prędkość przekracza 300 km/h, należy podać
równoważną informację; w przypadku kół wskazać wymiar(-y) obręczy i odsadzenie(-a))
Z tego wynika, że producent może podac jeden lub więcej wymiarów opon do danego auta. Trzeba sprawdzić jak jest konkretnie w aurisie
-
tego wynika, że producent może podac jeden lub więcej wymiarów opon do danego auta. Trzeba sprawdzić jak jest konkretnie w aurisie
to także pisałem parę postów wyżej, tyle że innymi słowami:
jest tam czasem podane nawet 3 różne rozmiary kół dla danego modelu, a czasem jeden. Jeśli jest jeden rozmiar - niestety musimy się go trzymać, albo poprosić TMP aby wydali papierek homologacyjny z dopisanym nowym rozmiarem, lub tak jak pisałem wcześniej - zrobić badania samemu - ponosząc koszty
-
W tejże dyrektywie znalazłam zapis:
6.6. Opony i koła 6.6.1. Zespół(-y) opona/koło (w przypadku opon wskazać oznaczenie rozmiaru, minimalny wskaźnik nośności, minimalny indeks prędkości; w przypadku opon o indeksie prędkości Z przeznaczonych do zamontowania w pojazdach, których maksymalna prędkość przekracza 300 km/h, należy podać
równoważną informację; w przypadku kół wskazać wymiar(-y) obręczy i odsadzenie(-a))
Z tego wynika, że producent może podac jeden lub więcej wymiarów opon do danego auta. Trzeba sprawdzić jak jest konkretnie w aurisie
Auris 2013 1.6 benzyna wersja Dynamic tylko jeden rozmiar 225\45\17
-
No ok Bikej, wiemy juz, jak system działa, a teraz trzeba nam konkretów. Jakos musimy rozpoznac, czy dla konkretnej sztuki mamy palete rozmiarów, czy trzymamy sie tylko jednego. Rozumiem, że naklejka nie jest wyznacznikiem...
Paul, a gdzie znalazłeś info, że do Dynamic tylko 17?
-
przy zakupie auta, dostałaś parę kartek papieru, na których masz tytuł - o ile się nie mylę - Wyciąg z Homologacji... (numerek jakiś i model konkretnego auta)
tam masz podstawowe informacje - m.in. rozmiary kół, które możesz użyć w konkretnym aucie.
Paul pewnie to wyczytał właśnie z tego papierka
-
Tak, pamietam, że mam taki dokument. Jakas tabelka z kodem koloru i podstawowymi danymi... ale nie czytałam, więc nie kojarzę info o rozmiarze opon/felg. Nie mam go pod reką, ale sprawdze, jak wrócę do domu. Możemy podzielić się potem tą wiedza w kompedium :)
-
BiKej,
Zachowujesz się wyjątkowo nieelegancko i usiłujesz mnie obrażać. Być może usiłujesz mnie ocenić własną miarą.
Proponuję abyś natychmiast zakończył takie zachowanie.
A wracając do tematu. Przeczytaj uważnie dyrektywę, na którą się powołujesz.
Następnie wskaż zakaz zamontowania innych kół niż wymienione w homologacji pojazdu.
Poza tym, dyskusja o "homologacji pojazdu" zaczyna odbiegać od tematu.
P.S.
Powoływanie się bezpośrednio na dyrektywy unijne nie jest najlepszym pomysłem. Proponuję spojrzeć w jaki sposób dokonano transpozycji do prawa krajowego.
Manstil
-
no więc wskaż konkretną treść przepisów, o których piszesz. Gdzie jest napisane czego się trzeba trzymać przy modyfikacjach (a zmiana rozmiaru kół - modyfikacją przecież jest)
ja wskazałem na jeden - pierwszy z brzegu przepis - obowiązujący w całej UE - więc także w Polsce
wykaż się także i daj znać co znalazłeś, bo być może część swojego zawodowego życia byłem w błędzie i nie pozwalałem zmieniać we flocie rozmiaru kół na takie, które nie są zawarte w homologacji danego auta...
jeśli gdzieś będzie napisane, że mogę robić co chcę i zakładać każdy rozmiar kół, byleby auto jeździło - bardzo chętnie Cię przeproszę.. do tej pory, uważam że racja jest po mojej stronie
-
skoro możemy założyć zamiast 225 205 to dlaczego nie założyć 135 lub 295 ;-) ???
zmiana rozmiaru jest nie zgodna z homologacją nie ważne na jaki rozmiar, zmiana to zmiana i koniec.
pojazd przerobiony czyli nie zgodny z homologacją nie może się poruszać po drogach publicznych.
-
Ostatnie zdanie jest nieprawdziwe
Nie znalazłem opon o podanych przez Ciebie szerokościach, które można zastosować jako zamienniki. W przypadku 135 niezachowana będzie średnica koła, dostępne opony mają zbyt niskie indeksy nośności i prędkości, a w przypadku 295, np. 295/30/18 to zwyczajnie nie wejdzie ;-) ale jak chcesz drążyć to nie będą spełnione warunki techniczne, o których już wspominałem.
-
Ostatnie zdanie jest nieprawdziwe
z uporem maniaka, nie dajesz wiary konkretnym argumentom, popartym przepisami.
Nie dałeś nawet ani jednego przykładu - na czym swoje zdanie opierasz.
Ja na prawdę jestem ciekaw, czy się mylę, z ciekawości zadzwoniłem do ASO i do zaprzyjaźnionej stacji kontroli pojazdów i oni twierdzą że trzeba się ściśle trzymać homologacji...
Wiadomo - wszędzie pracują ludzie, którzy mogą się mylić, ale cholipka, Ty tylko piszesz, że wszyscy się mylą, tylko Ty masz rację, ale żadnych argumentów nie podajesz.
-
W przypadku 135 niezachowana będzie średnica koła, dostępne opony mają zbyt niskie indeksy nośności i prędkości
Jaka średnica ? - w świetle tego co napisałeś wcześniej średnica koła nie ma znaczenia.
Zbyt niskie indeksy ? - w świetle tego co napisałeś wcześniej to nie ma znaczenia
-
Ostatnie zdanie jest nieprawdziwe
Nie znalazłem opon o podanych przez Ciebie szerokościach, które można zastosować jako zamienniki. W przypadku 135 niezachowana będzie średnica koła, dostępne opony mają zbyt niskie indeksy nośności i prędkości, a w przypadku 295, np. 295/30/18 to zwyczajnie nie wejdzie ;-) ale jak chcesz drążyć to nie będą spełnione warunki techniczne, o których już wspominałem.
Człowieku zlituj się podałem tylko przykład rozmiarów, a jak napiszę 235 i 175 to też będziesz to dalej męczył, nie masz racji no chyba że jesteś ponad prawem ;-) ?
-
no więc wskaż konkretną treść przepisów, o których piszesz. Gdzie jest napisane czego się trzeba trzymać przy modyfikacjach (a zmiana rozmiaru kół - modyfikacją przecież jest)
ja wskazałem na jeden - pierwszy z brzegu przepis - obowiązujący w całej UE - więc także w Polsce
wykaż się także i daj znać co znalazłeś, bo być może część swojego zawodowego życia byłem w błędzie i nie pozwalałem zmieniać we flocie rozmiaru kół na takie, które nie są zawarte w homologacji danego auta...
jeśli gdzieś będzie napisane, że mogę robić co chcę i zakładać każdy rozmiar kół, byleby auto jeździło - bardzo chętnie Cię przeproszę.. do tej pory, uważam że racja jest po mojej stronie
Już wskazywałem konkretne rozporządzenia a nie "pierwsze z brzegu".
W przypadku zarządzania flotą to ja Ciebie rozumiem, począwszy od kosztów. To zupełnie inny temat.
Ale ten argument "doświadczenia zawodowego" nic nie wnosi.
Nie odnoś tego do siebie ale "doświadczenie" to również może być wieloletnie powtarzanie tych sanych błędów.
-
Zbyt niskie indeksy ? - w świetle tego co napisałeś wcześniej to nie ma znaczenia
Zajrzałeś może do rozporządzeń, które wskazałem?
Manstil
-
Człowieku zlituj się podałem tylko przykład rozmiarów, a jak napiszę 235 i 175 to też będziesz to dalej męczył, nie masz racji no chyba że jesteś ponad prawem ;-) ?
Wyraziłem moje zdanie. Krytykujecie, upieracie się ale nikt z was nie zajrzał do przepisów.
Manstil
-
Sugeruję lekturę rozporządzeń: 1) w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia; 2) w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach; 3) w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. To powinno wystarczyć.
a ty to czytałeś?
poczytaj - będziesz miał odniesienia do homologacji konkretnego pojazdu - jeśli chodzi o rozmiary kół
-
J
Zajrzałeś może do rozporządzeń, które wskazałem?
Po co zaglądać do rozporządzeń? To tylko papier.
PS. Moja racja jest na pewno bardziej moja!
-
W tym wszystkim zastanawiam się jak to wszystko co piszecie ma się do koła dojazdowego, które jest wkładane w większości pojazdów w tym i w Toyotach.
Auris który fabrycznie ma opony 205/55 R16 posiada koło dojazdowe o rozmiarze 17' o szerokości opony szkoda gadać każdy wie jak wygląda dojazdówka czy oznacza to, że fabryka naraża właścicieli pojazdów na problemy a siebie na walkę o ewentualne odszkodowania.
Hipotetycznie jak przebiję oponę i założę dojazdówkę to będzie to nie zgodne z homologacją pojazdu a jednak jest to fabryczne wyposażenie wielu aut co oznaczałoby, że skoro pojazd został dopuszczony do poruszania się na terenie danego terytorium (o tym świadczy świadectwo homologacji). To nie ma w nim nic (mowa o fabrycznym wyposażeniu) co mogłoby stać w niezgodzie z obowiązującymi przepisami i warunkami dopuszczającymi go do poruszania się po drogach publicznych - inaczej nie otrzymałby homologacji. Czyż nie?
-
W tym wszystkim zastanawiam się jak to wszystko co piszecie ma się do koła dojazdowego, które jest wkładane w większości pojazdów w tym i w Toyotach. Auris który fabrycznie ma opony 205/55 R16 posiada koło dojazdowe o rozmiarze 17' o szerokości opony szkoda gadać każdy wie jak wygląda dojazdówka czy oznacza to, że fabryka naraża właścicieli pojazdów na problemy a siebie na walkę o ewentualne odszkodowania. Hipotetycznie jak przebiję oponę i założę dojazdówkę to będzie to nie zgodne z homologacją pojazdu a jednak jest to fabryczne wyposażenie wielu aut co oznaczałoby, że skoro pojazd został dopuszczony do poruszania się na terenie danego terytorium (o tym świadczy świadectwo homologacji). To nie ma w nim nic (mowa o fabrycznym wyposażeniu) co mogłoby stać w niezgodzie z obowiązującymi przepisami i warunkami dopuszczającymi go do poruszania się po drogach publicznych - inaczej nie otrzymałby homologacji. Czyż nie?
jeśli chodzi o dojazdówkę - możesz na niej jechać do 80 lub 90 km/h - masz oznaczenie na kole
możesz się na niej poruszać tylko i wyłącznie w drodze do serwisu (tutaj jest fajne pole do popisu dla kierowców, którzy mogą jechać do serwsiu na drugi koniec polski z rodziną i bagażami)
-
W tym wszystkim zastanawiam się jak to wszystko co piszecie ma się do koła dojazdowego, które jest wkładane w większości pojazdów w tym i w Toyotach. Auris który fabrycznie ma opony 205/55 R16 posiada koło dojazdowe o rozmiarze 17' o szerokości opony szkoda gadać każdy wie jak wygląda dojazdówka czy oznacza to, że fabryka naraża właścicieli pojazdów na problemy a siebie na walkę o ewentualne odszkodowania. Hipotetycznie jak przebiję oponę i założę dojazdówkę to będzie to nie zgodne z homologacją pojazdu a jednak jest to fabryczne wyposażenie wielu aut co oznaczałoby, że skoro pojazd został dopuszczony do poruszania się na terenie danego terytorium (o tym świadczy świadectwo homologacji). To nie ma w nim nic (mowa o fabrycznym wyposażeniu) co mogłoby stać w niezgodzie z obowiązującymi przepisami i warunkami dopuszczającymi go do poruszania się po drogach publicznych - inaczej nie otrzymałby homologacji. Czyż nie?
jeśli chodzi o dojazdówkę - możesz na niej jechać do 80 lub 90 km/h - masz oznaczenie na kole możesz się na niej poruszać tylko i wyłącznie w drodze do serwisu (tutaj jest fajne pole do popisu dla kierowców, którzy mogą jechać do serwsiu na drugi koniec polski z rodziną i bagażami)
No tak ale jeżeli będę jechał zgodnie z tymi warunkami powiedzmy 60km/h i będę miał stłuczkę to i tak nie zmienia to faktu iż mam założone koło o którym nic nie ma w świadectwie homologacji, więc jak to się ma do tego wszystkiego o czym piszecie powyżej.
Dlatego zastanowiłbym się poważnie nad tym czy to co piszecie powyżej jest aby na pewno stanem faktycznym czy tylko wyciąganiem wniosków i własna interpretacją. Osobiście twierdze, że świadectwo homologacji pojazdu nie prawi o tym co wolno a czego nie wolno a już na pewno nie mówi, że tylko to co weń wpisane jest dopuszczone, tylko jest potwierdzeniem producenta o wypełnieniu obowiązku wprowadzenia na rynek pojazdu spełniającego wymogi prawodawstwa na danym terytorium.
-
Dopuszcza się w celu krótkotrwałego użycia wyposażenie pojazdu w koło zapasowe, o parametrach odmiennych niż parametry stosowanego normalnie koła jezdnego, o ile koło takie wchodzi w skład fabrycznego wyposażenia pojazdu – na warunkach określonych przez wytwórnię pojazdu
Aby zakończyć dyskusję o świadectwie homologacji (zgodności) proszę abyście zastanowili się w jakiej sytuacji i jakich warunkach eksploatacji samochodu jest sprawdzana zgodność pojazdu z wystawionym dla niego świadectwem. Mam tu na myśli przepis prawa, który zobowiązuje do takiego sprawdzenia.
Mam nadzieję, że swoimi doświadczeniami pochwali się również Kolega doświadczony w zarządzaniu flotą.
-
Za ITS :
Istnieje w dokumentach tyczących się homologacji pojęcie
"Zespoły zapasowe do użytku tymczasowego, opony/system typu »run flat« oraz system monitorowania ciśnienia w oponach"
-
poczytaj - będziesz miał odniesienia do homologacji konkretnego pojazdu - jeśli chodzi o rozmiary kół
Zacytuj proszę przepis. Konkretnie.
Manstil
-
To ja ciebie prosiłem o konkretny przepis.
Ja podałem konkretne rozporządzenie.
-
tak na rozluźnienie dodam, że sam jestem ciekawy jak to naprawdę wygląda
zaoszczędziłem niemało pieniędzy kupując opony 195/50 zamiast homologowanych 185/55 (zresztą i tak nie do mojej wersji silnikowej, wyposażeniowej) i zastanawiam się jak to wygląda z formalnego punktu widzenia w przypadku kolizji
ciekawe też jak to wygląda z innymi częściami, np. fotelami, kierownicami, tunelami, które czasem wymieniamy, a nie wyszły z fabryki w oryginale
-
Homologacja nie jest żadnym przepisem i nie stanowi prawa. Jest tylko świadectwem producenta samochodu które mówi, że samochód wyprodukowany z danym wyposażeniem jest bezpieczny (dla naszego życia, zdrowia czy ekologi) i może zostać dopuszczony do ruchu.
Zmiana opon (kół) na rozmiar zamienny ( taki aby średnica zewnętrzna była zbliżona do oryginału - patrz kalkulatory opon) nie powinna stanowić problemu. To samo dotyczy się felgi. Jeśli zastosujemy felgi zgodne montażowo z naszym oryginalnym rozmiarem także nie powinno być problemów. Należy jeszcze dodać, że zarówno opony i felgi muszą zostać dopuszczone do obrotu ( posiadać homologację producenta ).
W instrukcji obsługi Aurisa mamy cztery zestawy kół i opon (A,B,C,D) od 15 .do 17 cali i nigdzie nie pisze, że nie mogę używać do mojego Activa 17cali.
-
Paba - nie trzeba stosować oryginałów, części zamienne muszą spełniać normy określone w homologacji, jeśli są to części od których zależy bezpieczeństwo i normy pojazdu (pojazd nie zmienia właściwości, czyli czy z osobowki nie staja się ciężarówką etc.)
Reszta zależy od właściciela
-
Homologacja nie jest żadnym przepisem i nie stanowi prawa
Coraz ciekawiej.
Idę po chipsy i piwo.
-
W instrukcji obsługi Aurisa mamy cztery zestawy kół i opon (A,B,C,D) od 15 .do 17 cali i nigdzie nie pisze, że nie mogę używać do mojego Activa 17cali.
Właśnie to samo miałam napisać. Przeczytałam w instrukcji wszystko, co jest o oponach i tarczach (felgach). Mam wymieniać opony na zgodne z zaleceniami Toyoty, a w jednym miejscu użyto słowa "oryginalne". W instrukcji Toyota wymienia 4 rozmiary, o których Jurek wspomniał, plus dojazdówka.
Przejrzałam specyfikację Aurisa II z ulotki którą zabrałam w marcu z salonu. Oferta zawierała Aurisy na 3 rozmiarach opon, niezależnie od wersji silnika, zależnie tylko od wersji wyposażenia. Jedyny Dynamic oferowany był na niskoprofilowych 17tkach, a w prestige można było je dokupić w pakiecie wyposażeniowym. Jednocześnie w tej samej instrukcji jest napisane, że ten typ opony w zimie ma kiepska przyczepność i nie można na nią zakładać łańcucha. Nie sądzę, żeby producent zmuszał mnie do jazdy w zimie na oponach, które maja gorszą przyczepność, niż pozostałe oferowane w Aurisach II. Ale zobaczymy, czekam na telefon od doradcy serwisowego, dopytam.
-
Homologacja nie jest żadnym przepisem i nie stanowi prawa
Coraz ciekawiej.
Idę po chipsy i piwo?
Chyba więcej nie przeczytałeś :shock:
http://europa.eu/legislation_summaries/internal_market/single_market_for_goods/motor_vehicles/motor_vehicles_technical_harmonisation/n26100_pl.htm (http://europa.eu/legislation_summaries/internal_market/single_market_for_goods/motor_vehicles/motor_vehicles_technical_harmonisation/n26100_pl.htm)
-
Chyba więcej nie przeczytałeś
Przeczytałem. A zacytowałem najciekawsze z punktu widzenia braku sensu. :laugh:
Truizmem i całkowicie bezzasadne w kontekście wcześniejszych wypowiedzi, jest wskazywanie że "Homologacja nie jest żadnym przepisem i nie stanowi prawa". :good: Nikt tak nie twierdził.
PS. Używanie wzniosłych słów nie zwalnia od myślenia.
EOT
-
BTW, widzę że forum ożyło - ciekawy temat i od razu pojawił się ruch, jutro zlecę dyrektorowi floty w firmie by zasięgnął języka w tej materii.
Natomiast już dziś powiedział mi, że nigdy nie było sytuacji by były problemy choćby u ubezpieczyciela ( wypłata odszkodowania etc) z innym rozmiarem kół a wszystkie nasze auta firmowe mają inne koła na lato i inne na zimę oczywiście mam na myśli nie tylko sam rodzaj opon i przeznaczenie ale także rozmiar.
-
Oddzwonił doradca. Powiedział, że powinnam używać dokładnie takiego rozmiaru opon, jaki mam na dokumencie świadectwa zgodności WE. Jeśli mam w nim wymieniony tylko jeden rozmiar i nie ma podanego zamiennika, to powinnam używać jednego rozmiaru. Sprawdziłam dokument, mam wpisane tylko nieszczęsne 17tki. Doradca powiedział, że policja mandatu mi nie wlepi. Nie mam obowiązku wozic/okazywać tego dokumentu, raczej sprawdzają, czy opona nie wystaje poza obrys samochodu. Problem może być jedynie z wypłata odszkodowania, z tego, co doradca słyszał. Nie zajmuje się likwidacją szkód i zaproponował mi innego człowieka podpytać. Powiedział też, że z punktu widzenia gwarancji na samochód nie ma przeszkód, by użyć opon innych rozmiarów, byle był to typ jaki montowany jest w danym modelu (abcd z ogólnej instrukcji użytkownika).
-
Także zajrzałam do Świadectwa WE, w pozycji 35 mam jedynie rozmiar 205/55/R16, uważam, że to wielka pomyłka takie ograniczanie użytkownika co do jego WŁASNEGO auta :thumbdown:
-
Pytanie czy mozna wpisac w dowod wiecej niz jeden rozmiar opon, na ktorych chce sie jezdzic.
-
Pytanie czy mozna wpisac w dowod wiecej niz jeden rozmiar opon, na ktorych chce sie jezdzic.
W Polskim dowodzie nie masz rozmiaru. Są np w słowackich dowodach rej. - wszystkie homologowane rozmiary
-
Dziś mój dyrektor administracyjny ustalił kilka ciekawych informacji w tej materii ale najbardziej zainteresował mnie kwestia aut w leasingu czy tzw. wynajmie długoterminowym.
Tu jak pewnie wiecie użytkownik nie rejestruje pojazdu nie otrzymuje więc dokumentów w tym Świadectwa homologacji. W żadnej z naszych umów leasingowych nie ma wzmianki dotyczącej rozmiaru kół czy homologacji jest tylko ogólny punkt mówiący że osoba która użytkuje pojazd leasingowany powinna dbać o stan techniczny wykonywanie przeglądów i nie dokonywanie zmian w pojedzie.
Poprosiłem więc firmę leasingową by podała mi na piśmie jakie możemy zastosować koła i opony tak by były zgodne z wszystkimi wymogami prawnymi.
W przypadku Aurisów podano nam koła o rozmiarach 15, 16 i 17' jednak na nasze pytanie czy w przypadku silnika 1.4 w świadectwie homologacji jest wpisany inny rozmiar niż 15' odpowiedziano nam, że to nie ważne. Korzystają z bazy danych pojazdów w których wpisując model otrzymują informację o tym jakie rozmiary są homologowane do danego modelu auta w danym roczniku.
Mam więc wrażenie, że trochę opiera sie to o dowolność interpretacji w jednym urzędzie będzie taka interpretacja w innym okaże sie, że widzą to inaczej podobnie sie będzie to miało w kwestii ubezpieczycieli a my na pięćdziesiąt kilka aut w ponad 40 mamy mniejsze koła na zimę lub większe na lato.
-
Mam więc wrażenie, że trochę opiera sie to o dowolność interpretacji w jednym urzędzie będzie taka interpretacja w innym okaże sie, że widzą to inaczej podobnie sie będzie to miało w kwestii ubezpieczycieli a my na pięćdziesiąt kilka aut w ponad 40 mamy mniejsze koła na zimę lub większe na lato.
Również firmy leasingowe różnie podchodzą do tematu. Ja mam auto w leasingu a świadectwo homologacji dostałem.
-
Również firmy leasingowe różnie podchodzą do tematu. Ja mam auto w leasingu a świadectwo homologacji dostałem.
a ja pracowałem także w takiej firmie (wypożyczalnia, w ofercie wynajem długoterminowy - czyli taki leasing, ale z obsługą techniczną).
Użytkownik zawsze dostawał kopię świadectwa homologacji. Nigdy się nie zgadzaliśmy na zmiany wykraczające poza homologację.
napisałem maila do prawnika, który prowadzi blog o transporcie samochodowym - Pawła Judka, pracuje w kancelarii Działyński i Judek Spółka Partnerska Radców Prawnych.
terść mojego zapytania:
"...
Zawsze brałem pod uwagę homologację danego samochodu, jako wykładnię, co mogę zmienić w rozmiarze, nośności i indeksie prędkości kół w pojeździe - dalej będę dla uproszczenia pisał po prostu rozmiar).
Ostatnio na forum internetowym Toyoty, w dziale Auris, pojawiła się ciekawa dyskusja o rozmiarze kół, jakie można założyć na dane auto, bez konsekwencji prawnych/finansowych.
Są tam 2 fronty - jeden (ja go popieram) mówi, że trzeba się trzymać homologacji i rozmiarów kół w niej zawartej, (czasem jest tam tylko jeden rozmiar, czasem więcej) - i przy innym rozmiarze kół założonym na auto, niż jest podany w homologacji, przy kolizji, ubezpieczyciel jeśli to zauważy, może odmówić wypłaty odszkodowania, a policja może nałożyć mandat i odebrać dowód rejestracyjny.
Drugi front mówi, że homologacja, to tylko papier, w którym producent stwierdza że zrobił badania samochodu w danej konfiguracji, i nie należy się sztywno trzymać tych rozmiarów kół.. Byle by auto jeździło, miało podbity przegląd i koła nie wystawały poza obrys samochodu.Jednak w polskich dowodach rejestracyjnych jest rubryka "K" - z wpisanym świadectwem homologacji - jeśli to byłoby tylko sugestią, nie było by chyba tej rubryki. Co więcej - w słowackich dowodach rejestracyjnych, są wpisane wszystkie pasujące rozmiary kół - z homologacji właśnie. Policja tam, jak zobaczy rozbieżności, z miejsca odbiera papiery kierowcy i wystawia mandat.
Jak jest w rzeczywistości? Czy homologacja to papier "wiążący" właściciela do stosowania się do zapisów tam zawartych, czy to tylko sugestie producenta, a właściciel może robić co chce?
..."
i oto co mi odpisał:
"
W mojej ocenie ma Pan rację. Podstawowym zagadnieniem jest to, po co jest homologacja – wprowadzono ją właśnie po to, by stanowiła ona świadectwa, że dany pojazd jest bezpieczny. Stąd też w pojeździe nie powinno się używać innych kół, gdyż są to elementy mające istotne znaczenie dla bezpieczeństwa pojazdu, a tym samym ruchu drogowego, a producent nie sprawdzał, jak pojazd z takimi kołami się zachowuje – być może wyniki testów w przypadku takich kół byłyby na tyle niezadowalające, że pojazd nie byłby dopuszczony do ruchu.
Pozdrawiam
Paweł Judek"
wracając jeszcze do tego, co napisał KoralK
Poprosiłem więc firmę leasingową by podała mi na piśmie jakie możemy zastosować koła i opony tak by były zgodne z wszystkimi wymogami prawnymi.
W przypadku Aurisów podano nam koła o rozmiarach 15, 16 i 17' jednak na nasze pytanie czy w przypadku silnika 1.4 w świadectwie homologacji jest wpisany inny rozmiar niż 15' odpowiedziano nam, że to nie ważne. Korzystają z bazy danych pojazdów w których wpisując model otrzymują informację o tym jakie rozmiary są homologowane do danego modelu auta w danym roczniku.
:
wg mnie i prawników, którzy pisali procedury dla wypożyczalni, w której pracowałem, to wielki błąd - baza danych wskazuje model i markę - i pod tym są wypisane wszystkie rozmiary pasujące - co wcale nie oznacza że homologowane do danego samochodu (różne silniki, różne hamulce etc.)
tak jak ktoś wcześniej napisał - to, że jakaś część pasuje, nie oznacza, że można ją montować - np. żarówki bez homologacji, czy całe reflektory pseudo ksenonowe...
-
a producent nie sprawdzał, jak pojazd z takimi kołami się zachowuje
Tylko to nie do końca prawda... Toyota oferuje cztery rozmiary opon do tego samego modelu, co oznacza, że zostały one w tym pojeździe przetestowane i uznane jako bezpieczne. A jakie założą, to zalezy tylko od wersji wyposażenia. Każdy auris ma te same parametry techniczne, jedynie może się róznić nieco masą własną w zalezności od tego, ile do niego upchano gadżetów.
Nie dam sobie głowy teraz obic, ale w homologacji widziałam tez chyba informacje o kolorze nadwozia. Jesli dobrze widziałam, to rozumiem, że nie mogę go również przemalować?
-
przemalować możesz - przeczytaj raz jeszcze - nie można zmieniać elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo...
no i właśnie - tak jak napisałaś - modele wyposażenia różnią się.. szczegółami, ale się różnią - i jeśli producent wie że różne rozmiary pasują do wszystkich modeli Aurisa, to śmiało mógł je wpisać do homologacji... z jakiegoś względu tego nie zrobił - jestem pewien, że nie robił tego na złość właścicielom
-
przemalować możesz - przeczytaj raz jeszcze - nie można zmieniać elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo...
No nie wiem... dokument to dokument. Skąd ja, laik mam wiedzieć, co wpływa na bezpieczeństwo, a co nie? Oczywiście mówimy czysto teoretycznie, mózg posiadam i nawet potrafię go użyć :cheesy: Ale nie mozna założyć, że każdy człowiek bedzie potrafił rozróznic co jest w homologacji istotne i trzeba się tego trzymac, a co nie i mozna to zmienić. Według mnie homologacja powinna zawierac same rzeczy istotne i wpływające na bezpieczeństwo. A czy kolor jest taki nieistotny? No nie wiem, specjalnie chciałam biały, bo we mgle i w deszczu białe wozy bardzo dobrze widać. Srebrne, czarne i inne ciemne zlewają się z otoczeniem...
-
W tym kraju jedną z wielu wkurzających rzeczy jest NIEJEDNOZNACZNOŚĆ przepisów. Nie powinno pojawiać się stwierdzenie prawnika "w mojej ocenie", "wg mnie" itp. Później są sytuacje, jak z gaśnicami: jeden mówi trzeba legalizować, drugi, że tylko mieć. A sądy w wielu sprawach wydają sprzeczne wyroki, w zależności od interpretacji przepisów. Chore... <zalamka>
Wylałem trochę żółci, więc można iść na <kawusia>
-
Skąd ja, laik mam wiedzieć, co wpływa na bezpieczeństwo, a co nie? Oczywiście mówimy czysto teoretycznie, mózg posiadam i nawet potrafię go użyć :cheesy: Ale nie mozna założyć, że każdy człowiek bedzie potrafił rozróznic co jest w homologacji istotne i trzeba się tego trzymac, a co nie i mozna to zmienić.
nieznajomość prawa szkodzi - to samo tyczy się kodeksu karnego - skąd ja, laik miałem wiedzieć że nie mogę dać w pysk temu panu w mundurze - mogę powiedzieć przed sądem po pobiciu policjanta (przykład przejaskrawiony)...
w rozporządzeniu, które przeglądałaś (z mojego postu stronę wstecz) - jest napisane co wpływa na bezpieczeństwo.
A w homologacji podają ci nr koloru po to, abyś mogła łatwo dobrać lakier po stłuczce... chyba istotna informacja prawda? (wiem że są też oznaczenia koloru na samym samochodzie, ale czasem po wypadku to miejsce jest niedostępne)
-
Nie powinno pojawiać się stwierdzenie prawnika "w mojej ocenie",
Niestety, u nas w firmie prawnicy robia tak samo. Po to ich mamy, żeby jednoznacznie zinterpretowali przepis i powiedzieli, jak go mamy stosowac, ale zawsze jest jakieś "byłbym za tym", "sugerowałbym". Po to jest prawnik, żeby sugerować?! Ja chce odpowiedzi konkretnej "tak, to odliczamy, nie, tego nie mozemy" a słyszę "sugerowałbym". Asekuruje sobie tyłek... :cheesy:
-
A w homologacji podają ci nr koloru po to, abyś mogła łatwo dobrać lakier po stłuczce... chyba istotna informacja prawda?
Skoro tak, to nie mogłabym uznac, że rozmiar opon podają mi w podobnym celu? Żebym mogła łatwiej dobrac po przebiciu? Dzwonie do assistance i mówię, jaką mam, przywożą i po sprawie :D
Bikej, ja oczywiście nie po to to piszę, żeby się kłócic z Tobą. Oczywiście, że nieznajomość prawa szkodzi, ale żaden człowiek na świecie nie zna wszystkich dyrektyw, rozporzadzeń, ustaw, przepisów wewnętrznych w własnej pracy, okólników i instrukcji. Po to tu dyskutujemy, żeby ustalić, w jakim stopniu możemy sobie pozwolić na szaleństwo w wyborze opon. Odparłam odpowiedź prawnika, bo nie napisał wprost i czytelnie, że homologacja jest prawem najświętszym i każdy ma prawo spalic mnie na stosie, jesli założę 16tki przeznaczone do aurisa. Instrukcja uzytkownika dopuszcza 4 rozmiary opon. Zastanawiam się wyłacznie nad rozmiarem zgodnym z tym modelem.
Edit: uuups, prosze o scalenie postów :cheesy:
-
Tak to już jest, prawnik w mojej firmie jest nie co odmiennego zdania i wciąż twierdzi, że świadectwo homologacji nie jest dokumentem potwierdzającym jedyny możliwy setup danego pojazdu a jedynie dokumentem potwierdzającym, że dany pojazd spełnia wymogi prawne i techniczne do poruszania się na terytorium danego kraju.
Podobno świadectwo homologacji jest dokumentem który kiedyś wykonywało się na zasadzie badania dopuszczającego dany pojazd do ruchu (sprowadzano w tym celu tzw. egzemplarz homologacyjny) dziś większość aut ma homologację fabryczną, która jest jedynie przepisywana jako odpis homologacji z oryginału i wystawia ją importer do konkretnego pojazdu. Tu ponoć tkwi szkopuł ponieważ mowa o konkretnym egzemplarzu a więc mamy do czynienia z konkretnym wyposażeniem.
Importer wystawiając takie świadectwo wpisuje weń to co ma w specyfikacji konkretnego auta ( czasem zadając sobie trud wpisania wszystkiego co dostępne w różnych wersjach wyposażenia wtedy pojawiają się np. różne średnice kół a więc dla przykładu jeżeli wystawia świadectwo dla Toyoty Auris 1.6 w wersji Dynamic o jakimś konkretnym nr. VIN to przepisuje tam specyfikację w jakiej ten konkretny samochód został wyprodukowany.
Natomiast wiemy, że to auto pojawia się także w innej specyfikacji. Można więc przyjąć, że skoro układ jezdny i hamulcowy z tą samą jednostką napędową spełnia warunki homologacji na kołach 17' w wersji Dynamic a wychodzi ten sam model w wersji Premium z kołami 16; to także wypełnia warunki homologacji.
Jednak importer przepisał do dokumentu to wyposażenie z którym miał do czynienia w wypadku tego konkretnego egzemplarza czyli Dynamic.
Tu mamy przykład z życia mowa o Aurisie Niki - podała, że w świadectwie homologacji ma tylko rozmiar 17' a ten sam samochód w wersji Premium (ten sam układ jezdny i hamulcowy) wychodzi na kołach 16' różnica tkwi jedynie w paru szpargałach w wyposażeniu.
Więc teraz powstaje pytanie czy jeżeli auto ma ten sam układ jezdny i hamulcowy tą samą jednostkę a różni się jedynie innymi fotelami i powiedzmy podświetlaniem w kabinie Ledami (to tylko przykład) to oznacza że może jeździć na 17 a ten w wersji Premium już nie?
Oczywiście to tylko gdybanie ale tak jak wspomniałem mój prawnik twierdzi, że istnieje coś takiego jak baza danych o pojazdach i tam w przeciwieństwie do tego co możesz i masz wpisane w odpisie świadectwa homologacji będzie poza tym konkretnym rozmiarem kół na jakich otrzymałeś auto wpisany także inny który może pojawić się w danym modelu o ile oczywiście tak było w różnych wersjach auta w sensie jednostek napędowych, układów jezdnych etc. tylko w różnych wersjach wyposaż). Dla przykładu jeżeli weźmiemy BMW M4 z hamulcami ceramicznymi to jest tam tylko jedna opcja i już.
Ale już bez opcji hamulców ceramicznych mamy dwie opcje choć w homologacji wpisano tylko tę na jakiej konkretnie sprzedano dany egzemplarz.
Na koniec prawnik powiedział mi tyle, że tak czy siak w razie spornej kwestii powołuje sie biegłego który ocenia czy dana zmiana w specyfikacji poczyniona przez użytkownika pojazdu miała wpływ na obniżenie walorów użytkowych i naruszyła warunki bezpieczeństwa czy nie.
-
Instrukcja uzytkownika dopuszcza 4 rozmiary opon.
Instrukcja jest jedną książeczką, dodawaną do wszystkich modeli Aurisów (nie mam w swoim Aurisie nawigacji, a w instrukcji jest napisane co i jak ustawiać, nie mam też paru innych bajerów, które są opisane) - wg mnie - w tym wypadku, wykładnią jest właśnie homologacja
-
Tu ponoć tkwi szkopuł ponieważ mowa o konkretnym egzemplarzu a więc mamy do czynienia z konkretnym wyposażeniem.
dlatego też, przy zmianie kół na rozmiar nie ujęty w homologacji, powinno się wystąpić z pismem do producenta, o wpis do homologacji Twojego auta z proponowanym rozmiarem kół. Jeśli się zgodzą, masz papier, na podstawie którego mogą ci w razie problemów "naskoczyć" i nie musisz powoływać biegłych - którzy jak wiadomo mówią czasem całkowicie sprzeczne rzeczy - w zależności która strona biegłego opłaca.
-
Instrukcja jest jedną książeczką
Ona nie tylko jest po to, żeby pokazać do czego jest jaki guzik. Ona zawiera zalecenia producenta w zakresie prawidłowego i bezpiecznego uzytkowania pojazdu. Z instrukcji wiesz na przykład, jaki olej stosowac dla Twojego konkretnego silnika. A co to przeszkadza, że w tabelce sa tez wymienione inne silniki? Czytasz tylko to, co Ciebie dotyczy. Czy w homologacji masz wpisane, jaki olej zalecany jest do Twojego silnika? Albo jaki filtr? Jaki typ żarówek? Rozmiar wycieraczek? Rodzaj bezpieczników? Co ile kilometrów musisz sprawdzic lub wymienic to czy tamto? Jesli któras z tych informacji akurat jest w homologacji, to nie ma i tak tysiąca innych, bez których nie możesz się obejść. Instrukcja podaje równiez rozmiary opon, które mógłbys bezpiecznie i z czystym sumieniem załozyc do swojego auta, gdyby nie homologacja...
Trudno, żeby zrobili odrebną instrukcję dla danego modelu w każdej możliwej specyfikacji :cheesy: Poza tym to, że nie masz navi nie musi znaczyć, że nigdy nie bedziesz jej miał
-
Myślę, że KoralK dosyć precyzyjnie wytłumaczył o co chodzi z homologacją i wszyscy rozumni wyciągną odpowiednie wnioski.
Zrobił się ogromny bałagan w wątku i dobrze by był żeby obudził się jakiś Mod lub Admin, utworzył wątek i wydzielił posty.
-
Skoro macie możliwość skorzystania z pomocy prawnej, to czy prawnicy mogą roztrzygnąć lub podpowiedzieć, na podstawie obowiązujących przepisów: w jakiej sytuacji i w jakich warunkach eksploatacji samochodu jest sprawdzana zgodność pojazdu z wystawionym dla niego świadectwem homologacji (zgodności).
-
dlatego też, przy zmianie kół na rozmiar nie ujęty w homologacji, powinno się wystąpić z pismem do producenta, o wpis do homologacji Twojego auta z proponowanym rozmiarem kół. Jeśli się zgodzą, masz papier, na podstawie którego mogą ci w razie problemów "naskoczyć" i nie musisz powoływać biegłych - którzy jak wiadomo mówią czasem całkowicie sprzeczne rzeczy - w zależności która strona biegłego opłaca.
Podaj, proszę uzasadnienie (podstawę) takiego wystąpienia i do kogo? Producenta? Importera?
Manstil
-
A w homologacji podają ci nr koloru po to, abyś mogła łatwo dobrać lakier po stłuczce... chyba istotna informacja prawda? (wiem że są też oznaczenia koloru na samym samochodzie, ale czasem po wypadku to miejsce jest niedostępne)
BiKej,
Kolejna nieprawda w Twoim wydaniu.
Zacznij, proszę zastanawiać się i sprawdź zanim napiszesz!
A teraz otwórz tematyczne świadectwo i sprawdź.
Manstil
-
Widzę, że dyskusja ciekawie się rozwija :cheesy:
Niektórzy próbują być "mądrzejsi niż ustawa przewiduje".
Propozycja moja jest taka: niech ci którzy wolą nie ryzykować (np. kolega Bikej) jeżdzą tak jak homoligacja przewiduje , a reszta niech się poświęci dla ogółu (i podniesienia prestiżu forum , na które tu i ówdzie się powołują :grin: ) i zaryzykuje jazdę według "własnych mądrości" - zobaczymy kto na tym lepiej wyjdzie :|.
PS
Mam taką uwagę (i spostrzeżenie) na marginesie (i prośbę jednocześnie):
Jak KoralK był "zwykłym" PH , to wiecznie ustyskiwał na swojego Aurisa.
Jak awansował na "country managiera" to zaczął pisać: "zleciłem swojemu dyrektorowi floty" , "kazałem sprawdzić dyrektorowi administracyjnemu" , "kazałem prawnikowi podać wykładnię prawną".
Kolego Koral , nie mam nic do ciebie , ale te twoje teksty zaczynają zahaczać o megalomanię.
Mógłyś znowu zacząć pisać jak normalny zwykły człowiek ?
-
Propozycja moja jest taka: niech ci którzy wolą nie ryzykować (np. kolega Bikej) jeżdzą tak jak homoligacja przewiduje , a reszta niech się poświęci dla ogółu (i podniesienia prestiżu forum , na które tu i ówdzie się powołują ) i zaryzykuje jazdę według "własnych mądrości" - zobaczymy kto na tym lepiej wyjdzie .
Dziękujemy za ogromny wkład w dyskusję i roztrzygnięcie sporu o gumy. Bardzo trafna i błyskotliwa propozycja :cheesy:
Ale ja nim podejmę decyzję, wolę jeszcze podrążyć, (jesli pozwolisz...) i mam nadzieję, że dowiem się, co faktycznie grozi za uzycie rozmiaru niezgodnego z homologacją, ale zgodnego z modelem który posiadam.
P.S. Tomery, czy status "obserwowanego"otrzymałeś za pisanie jak normalny, zwykły człowiek? :grin:
-
Dziękujemy za ogromny wkład w dyskusję i roztrzygnięcie sporu o gumy. Bardzo trafna i błyskotliwa propozycja :cheesy:
Ale ja nim podejmę decyzję, wolę jeszcze podrążyć, (jesli pozwolisz...) i mam nadzieję, że dowiem się, co faktycznie grozi za uzycie rozmiaru niezgodnego z homologacją, ale zgodnego z modelem który posiadam.
P.S. Tomery, czy status "obserwowanego"otrzymałeś za pisanie jak normalny, zwykły człowiek? :grin:
A o co tu bić pianę ?
Każdy ma swój rozum i zrobi tak jak rozum i rozsądek podpowiada.
(gdyby różnica w cenie opon większych lub mniejszych stanowiła 20% wartości pojazdu to warto by się i może spierać co założyć żeby było zgodnie i z homologacją i prawem i praktyką stosowaną przez ubezpieczycieli)
Ciekawy jestem co ci da "wykładnia i opinia" twojego prawnika (lub "prawnika forumowego" - zauważ , że niektórzy prawnicy piszą "moim zdaniem" , bo też nie mają zielonego pojęcia) jak ubezpieczyciel w razie czego będzie miał inne zdanie.
I co będziesz się wtedy latami "bujała po sądach" o odszkodowanie podpierając niewiążącą opinią prawną ?
Ja też stałem przed takim dylematem: chciałem kupić felgi stalowe i zimówki 15" , ktoś mi podpowiedział (mój wątek na forum), że w razie czego mogą być problemy, więc do alusów 16" kupiłem opony 16" i na tym moje "teoretyczne rozważania" zakończyłem.
PS
W sprawie statusu "obserwowany" to inna bajka - musiałbym użyć słów "niecenzuralnych i obrażliwych" , żeby ci wyjaśnić działania jekigoś ...... , ....... i ....... :grin: :laugh:
-
A o co tu bić pianę ?
To nie jest bicie piany. To jest próba zdobycia wiedzy, na ile homologacja jest wiążą
ca dla użytkownika pojazdu i jakie sa ewentualne sankcje za niezastowanie się. Nie musisz tego czytać, jesli Ci pianą
po oczach pryskamy. Co prawda dyskusja odbiegła nieco od tematu i jej część przydałoby się przenieść do innego tematu, ale jednak wiąże się ona w jakiś sposób z pytaniem autora o rozmian opon, jaki lepiej zastosować w jego aucie.
-
Piszę kolego jak normalny zwykły człowiek bo takim jestem jak każdy z nas bez względu na to czy zajmuje takie czy inne stanowisko. Widzę, że to raczej ty masz z tym problem, oceniając to co piszesz wnioskuję, że moje słowa wypowiedziane jako powiedzmy sprzedawcy byłyby inne lub miałby inne znaczenie. Poza tym nigdy nie byłem przedstawicielem handlowym i nie wiem skąd masz takie informację - absolutnie nie mam także nic do takowych przedstawicieli handlowych czy innych osób zajmujących inne stanowiska.
Napisałem, że zleciłem komuś by jasno wskazać, że nie mam sam dostatecznej wiedzy w tej materii i muszę skorzystać z wiedzy i pomocy innych osób a że jestem aktualnie szef Polskiego oddziału firmy w której pracuje to jestem bezpośrednio zainteresowany w tej materii o której prawimy powyżej ( choć odbiega to nie co od pierwotnego tematu).
Mamy bardzo dużą ilość aut służbowych więc postanowiłem to sprawdzić za pomocą osoby ( osób), która w firmie zajmuje się tymi sprawami.
Na koniec nie wiem zupełnie co twoje spostrzeżenia odnośnie mojej osoby wnoszą do tematu? Więc nie rozumiem także twoich aluzje. Widzę, że nie jestem twoim faworytem ale nie szukam w tobie przyjaciela, kumpla czy poplecznika nie szukam także zwady z tobą więc proszę zachowaj swoje uwagi ku swojej uciesze ponieważ na tym forum jak rozumiem mówimy (piszemy) o motoryzacji z szczególnym wyróżnieniem marki a nie prawimy w temacie stosunków między ludzkich.
Wracając do sedna jak wspominałem mamy w firmie ponad 50 aut a było ich swego czasu jeszcze więcej - niestety przy takiej ilości aut znacznie częściej mamy do czynienia z kolizjami, wypadkami niż statystyczny Kowalski i wedle mojej wiedzy nigdy nie było problemów w przypadku wypłaty odszkodowania czy likwidacji szkody spowodowanej założeniem innych kół niż te które były na wyposażeniu fabrycznym auta. Dodam, że większość naszych aut ma założone mniejsze koła na zimę a jest kilka takich które mają założone też większe koła na lato.
Natomiast na moje pytanie w tej materii, które zadałem osobie zajmującej się dla nas ubezpieczeniami - powiedział, że od czasu w którym zajmuje się likwidacją szkód i ubezpieczeniami a trwa to 9 lat nie spotkała się z problemem wynikającym z zamiany kół.
Co absolutnie nie oznacza, że gdzieś ktoś z takim problemem się nie spotkał.
P.S. Przepraszam wszystkich uczestników za ten prywatny wybieg w temacie.
-
To nie jest bicie piany. To jest próba zdobycia wiedzy
Nika, i jaką wiedzę zdobyłaś do tej pory ? :o
Z tej całej pisaniny wynikają dwie opcje: można zakładać inne opony i nie można.
Zwolennicy obu teorii przedstawiają logiczne argumenty na poparcie swojej tezy.
Podpierają się nawet w tym celu opiniami "firmowych" prawników i dotychczasowym doświadczeniem z firmami ubezpieczeniowymi.
Tylko , że rzecz jest pewnie stanowiona (jaka wersja nie byłaby prawdziwa) trochę wyżej niż forumowe rozważania (pewnie Prawo o Ruchu Drogowym , Rozporządzenia Ministra Transporu , prawo UE , prawa ubezpieczeniowe ).
I to, że "forumowy" prawnik potwierdzi którąś wersję (i przekona tym forumowych oponentów) , niekoniecznie musi to być wersja prawdziwa i wiążąca ubezpieczycieli.
Jak pisałem , każdy zrobi tak jak mu rozum dyktuje , różnica w cenie opon jest nieznaczna , więc twierdzę, że nie ma o co kruszyć kopii.
Piszę kolego jak normalny zwykły człowiek bo takim jestem jak każdy z nas bez względu na to czy zajmuje takie czy inne stanowisko.
Napisałem, że zleciłem komuś
Kolego, bez urazy , nic do ciebie nie mam.
Gratuluję awansu (szczerze ! ) , cieszę się , że pozostałeś "zwykłym" człowiekiem.
Ale uderzyło mnie to, że piszesz z takim zadęciem (zleciłem , kazałem).
Ja też mógłym zlecić mojemu prawnikowi wydanie opinii w tej sprawie (nie zlecę bo szkoda jego czasu "na głupoty") , ale nigdy nie napisałbym "zleciłem , kazałem" , napisałbym w stylu : "podpytałem prawnika w firmie" i w moim odczuciu brzmi to o wiele lepiej.
A tak poza tym nie mam wobec ciebie wrogich intencji , więc :beer:
Jeśli uraziłem to przepraszam.
-
Ja też mógłym zlecić mojemu prawnikowi wydanie opinii w tej sprawie...
:song:
ale nigdy nie napisałbym "zleciłem , kazałem" , napisałbym w stylu : "podpytałem prawnika w firmie"
Tiaaa. Nigdy nie mów nigdy.
A tak poza tym nie mam wobec ciebie wrogich intencji , więc :beer:
-
Dla mnie to bardzo ciekawa dyskusja. Poznaję praktyczne doświadczenia użytkowników.
Nie mam nawet świadectwa homologacji (auto kupiłem jako używane). Mam trochę jednak wrażenie, że Toyota poszła po najmniejszej linii oporu i utrudniła nam nieco życie.
Auto mam na kołach 17" i tutaj sprawa wygląda nieco poważniej. Perspektywa jazdy na tak niskim profilu w sytuacji gdy na drogach pojawią się zimowe kratery nie napawa mnie optymizmem (nawet Toyota ostrzega przed konsekwencjami jazdy zimą na oponach niskoprofilowych). Niezależnie od strony formalno-prawnej i tak w zasadzie podjąłem decyzję i założę na zimę osobny komplet kół 16". Na pewno będzie bezpieczniej, a przy okazji taniej i wygodniej.
-
I tak to już jest ty byś nie napisał ja napisałem i co więcej osobiście nie widzę w tym ani zadęcia a nie także nic złego, zdrożnego, obrzydliwego z prostej przyczyny ponieważ nie czuję się z tego powodu lepszy mądrzejszy czy jakkolwiek poważniejszy.
Normalna kolej rzeczy mój przełożony także mówi zleciłem lub wydałem dyspozycję Karolowi i w ogóle mnie to nie rusza.
Po prostu część mojej codzienności i jak myślę większości ludzi.
Wniosek nie każdy jest taki sam, nie oceniamy wszystkich swoją miara bo są różni ludzie.
A wracając do tematu mamy tu do czynienia z forum dyskusyjnym a więc chodzi o nabranie poglądu w jakimś temacie wysłuchując różnych racji - oczywiście nie zwalnia to z myślenia i ewentualnej odpowiedzialności za decyzję, którą każdy i tak podejmie sam lub jak zechce postara się zasięgnąć języka także poza forum w tym i opinii prawnika, specjalisty, diagnosty, serwisanta czy kogo tam uzna za wiarygodnego.
Na koniec ponieważ nie piję napoi z zawartością alkoholu to w ramach poprawy stosunków między ludzkich przyłączam się tomery do ciebie z kawką. :-)
-
w ramach poprawy stosunków między ludzkich przyłączam się tomery do ciebie z kawką.
Niech będzie i kawka :good:.
PS
Czy ty KoralK posiadasz może Yamaszkę Fazera ? (wspominałeś coś o ściganiu się na torze)
-
w ramach poprawy stosunków między ludzkich przyłączam się tomery do ciebie z kawką.
Niech będzie i kawka :good:. PS Czy ty KoralK posiadasz może Yamaszkę Fazera ? (wspominałeś coś o ściganiu się na torze)
Nie, mam inny motocykl jednak o tym w odpowiednim dziale :-)
-
skoro jest tu sporo offtopu to jeszcze ja z drobną uwagą - nie pisz, że KoralK jest nadęty, bo gdyby był to by mi bezinteresownie nie tłumaczył niektórych rzeczy z jego branży, ani nie dowiadywał się w moim imieniu pewnych danych technicznych
-
Ja będę jeździł jednak tak jak homologacja wskazuje..
dzisiaj podjechałem na stację diagnostyczną, której wcześniej nie odwiedzałem - w celu skonfrontowania tego, co powiedział mi znajomy diagnosta z innej stacji kontroli pojazdów.
Ten "nowy" diagnosta - nie wiedząc, że już o to pytałem w innych miejscach powiedział w sumie to samo.
A więc - to co w homologacji - to na samochodzie. Nie sprawdzają tego podczas przeglądów, bo nie mają obowiązku, ale w razie wypadku i konieczności robienia ponownego badania technicznego (aby odzyskać dow. rejestracyjny), mogą sprawdzić zgodność elementów odpowiadających za bezpieczeństwo z homologacją danego pojazdu.
podpytałem jeszcze o to - powiedział mi, że jeszcze jeszcze tego nie robił, ale ma do tego prawo.
W zasadzie, wychodzi na to, że jak nikomu nie podpadniesz, nie zajdziesz za skórę i nie trafisz na ubezpieczyciela "krzaka", który będzie za wszelką cenę próbował uniknąć wypłaty ubezpieczenia, to nie ma się o co martwić i można jeździć na rozmiarach pasujących - ale nie ujętych w homologacji. Ja nie będę ryzykował z paru powodów:
1. mam w homologacji 16", koła mam właśnie takie - zimowe i letnie
2. nie zamierzam kupować mniejszych, bo samochód na 15" nie podoba mi się bardzo
3. 17" - są ładne, ale kosztowo, sporo droższe niż 16", a do tego mniej wygodne przy tak krótkim aucie.
a manstil - nadal nie zacytowałeś odpowiednich przepisów, na które się powołujesz - a jak już nie chce ci się cytować, to przynajmniej podaj nr paragrafu, czy punktu w odpowiednim rozporządzeniu/ustawie czy czymkolwiek, na co się powołujesz.
-
Tu sie pojawia moze i glupie hipotetyczne pytanie. Czy mozna i na jakich warunkach zazyczyc sobie w salonie przy zakupie Auris w wersji Premium (standardowe opony 16) zeby zalozyli opony 15? Nie zalezy mi na wygladzie jestem raczej zwolennikiem oszczednosci na benzynie i komfortu jazdy itp.
Ja mam 225/45 R17 a na zimę 205/55 R16.
195/65 R15 nie można założyć w wersji z seryjnymi R17 bo tarcze są większe i poprostu się nie zmieści.
-
Tarcze są większe dla 17" tylko w wersji hybrydowej.
-
Odnośnie naklejek.
Ma ktoś może Aurisa Touring Sports Hybrid z kołami 205/55 R16?
Prosił bym o fotkę naklejki na której są ciśnienia.
Nie wiem czy tak samo je napompować jak 225/45 R17 czy inaczej.
-
^^^^ Z instrukcji, opony R16
jazda > 160 km/h - 2,6 kG/cm2
jazda <=160 km/h - 2,3 kG/cm2
jazda ekon. <160 km/h - 2,5 kG/cm2