Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: F_20.0 w 22 Lipca 2016, 14:54:30
-
Witam.
Dziś zabrałem się za żony auto i ... przy myciu zauważyłem niedomalowane spody drzwi!!! :czerwona:Jest tylko podkład ( o ile to faktycznie podkład - kolor jasno groszkowy ) i śladowe ilości pyłu lakierniczego.
Czy moglibyście zerknąć na swoje Aurisy z roku 2015? Moja jest biała, kombi, hybryda, 2015 czerwiec, rejestrowana sierpień 2015.
Jak to się ma do gwarancji???
-
Wklej może jakąś fotkę to będę wiadomo gdzie dokładnie szukać.
Masz biały czy biały perłowy?
-
Przedliftowa czy już po lifcie?
-
a to nie jest jakieś zabezpieczenie antykorozyjne? :o
-
Mieciu - lakier biały perła, zdjęcia zrobię później. Niedomalowania są na spodzie drzwi (wszystkich)
Karimoczo - po lifcie
Vannkama - zabezpieczenie antykorozyjne właśnie widać, a lakieru brak.
Oglądałem teraz Awensis i też ma braki lakieru !!! Rocznik 2011 (bynajmniej nie tyle co moja)
-
To, o czym piszesz jest raczej niewyobrażalne, ja poproszę fotki.
-
Rzeczywiście dziwne bo przecież te drzwi w lakierni były malowane osobno.
-
auto kupione jako nowe ? jakies szkody transportowe ? jutro swój pooglądam
-
Jak to się ma do gwarancji???
Auto już miało pierwszy przegląd czy dopiero za miesiąc?
-
Do Agiless:
http://www.fotosik.pl/zdjecie/c02a44ece67403b3 (http://www.fotosik.pl/zdjecie/c02a44ece67403b3)
http://www.fotosik.pl/zdjecie/6684ba6e9d350fa5 (http://www.fotosik.pl/zdjecie/6684ba6e9d350fa5)
http://www.fotosik.pl/zdjecie/d0a0248267d1b071 (http://www.fotosik.pl/zdjecie/d0a0248267d1b071)
http://www.fotosik.pl/zdjecie/7b523c8491a68615 (http://www.fotosik.pl/zdjecie/7b523c8491a68615)
-
Do Zbig:
Będzie miało teraz, w tym miesiącu (sierpień pierwsza rejestracja i wydana gwarancja)
Do Bazi:
Auto było sprzedane jako auto salonowe (pokazowe) bez uszkodzeń i bezwypadkowe.
-
Do Zbig:
zderzaki też powoli wyglądają jak z innego wozu zamontowane. Poruszałem ten temat na forum, ale wcześniej był to tylko odcień. Teraz to robi się żółtawe. Te auta przeszło jakąś kontrolę jakości??? Wydaje się, że śpieszyli się na premierę i wypuścili ... niedoróbkę, a frajer będzie płacił skoro zachciało się mu Toyotę.
-
Auto było sprzedane jako auto salonowe (pokazowe) bez uszkodzeń i bezwypadkowe.
Dostałeś kopie przeglądu przedsprzedażnego? Tam powinny być zapisy ze sprawdzenia grubości lakieru.
-
zderzaki też powoli wyglądają jak z innego wozu zamontowane. Poruszałem ten temat na forum, ale wcześniej był to tylko odcień. Teraz to robi się żółtawe. Te auta przeszło jakąś kontrolę jakości???
Jak lakier zmienia odcień w czasie to trudno coś takiego wykryć podczas kontroli... ale reklamować można, a nawet trzeba.
Z drugiej strony nie jestem pewien czy to nie jest cecha tych lakierów wielowarstwowych, że wyglądają różnie w zależności od kąta padania i odbicia światła ale też w zależności od podkładu. Dzisiaj widziałem Mazdę 6 wyglądająca na nówkę, w kolorze Soul Red, i też miała zderzaki wyraźnie inne.
-
Reklamować trzeba. Pierwszy raz jak zgłosiłem te zderzaki to była zima i niewielki odcień, ale teraz... Niestety teraz drzwi to już skandal! Przecież tam szpachla jest na łączach goła bez podkładu!!! Przeszukałem papiery. Niem mam przeglądu zerowego. Auto miało numery na salon przez 5 mieś ( stara metoda na podatek - odpowiednik polskiego Vat-u ) W papierach jest tylko o stanie technicznym- bez uszkodzeń i przebieg 59 km
-
Inny odcień zderzaków to norma.
Do ich malowania używa się innego podkładu a lakier też inaczej go pokrywa.
Jeśli chodzi o drzwi to odwalili niezłą tandetę.Reklamuj póki możesz.
-
Ja nie wiem czy takie wykańczanie powierzchni niewidocznych nie jest teraz standardem. Jeśli te niedomalowanki są pokryte lakierem bezbarwnym, to możliwe, że wszystko jest w porządku. Jeśli auto nie było po jakiejś naprawie blacharsko-lakierniczej i jesteś tego pewien, to faktycznie warto podjechać do ASO, niech wyjaśnią sprawę. Wygląda to trochę dziwnie, ale wiem że przestrzenie wewnątrz bagażnika też często mają takie niedoróby. Przykro, bo w takim przypadku Toyota schodzi na psy i jest to trochę smutne :czerwona:
-
Nie tylko Toyota ma takie wpadki. Kupujesz BMW za grubą kasę a lakier na całym aucie ma strukturę cytryny.
Fiat Ducato rocznik 2015.Lakier taki cienki, że pod wpływem słońca i kurzu zanika.Zaczyna się przebijanie podkładu i łaty na aucie.
-
Agiless :
To czy auto nie miało strzała to nie wiem. Polegam na papierach przedstawiciela Toyoty (sprzedawcy)
Piszesz o wnętrzu bagażnika, że zdarzają się niedoróbki, tylko tam woda nie leje się litrami. Piszemy o drzwiach i to od spodu, gdzie woda dostaje się przez szczelinę 0,5 cm w każdej sekundzie podczas jazdy po mokrej nawierzchni. To raczej położenie claru to słabe zabezpieczenie. Zaraz podjadę do sąsiada do firmy i zbadamy grubość lakieru lub jego brak.
Kupiłem to auto, bo zaufaliśmy tej firmie i tej technologii, ale zaczynam wątpić czy poskładali to do kupy jak profesjonaliści czy jak wujek zdzicho w garaży za stodołą :o
Robsajson:
1.To nie są wpadki, a permamentne działanie!!! Co do BMW to nie chcę się wypowiadać...dostarczam części do werku w Regensburgu i Monachium...tragedia.
2.Toyota też nie kosztowała grosze :-( i nie podobą mi się takie działania i praktyki przez producenta.
3. Piszesz, że odcienie na zderzakach to norma... ale biały, a żółtawy... ja daltonistą nie jestem.
-
Rozumiem, że jesteś zniesmaczony i zażenowany trochę, bo faktycznie słabo to wygląda. Piszesz, że wszystkie drzwi wyglądają podobnie, więc prawdopodobnie jest to fabryczny proces zatwierdzony przez technologa- ekonomistę ;)
Twierdzisz, że bagażnik nie jest narażony na wilgoć.... Jesteś w błędzie. Po jeździe autem w zimie odsłoń sobie wykładziny i zobacz jak zaparowane są blachy w miejscach słabo wentylowanych. Auta korodują przeważnie od wewnątrz, tam właśnie gdzie jest słaba wentylacja.
-
Faktycznie masz rację, kondensat się utrzymuje i potem gnije (rdzewieje). Co do technologa-ekonomisty to już chwyt poniżej pasa nakładać na gołą blachę warstwę pseudo ochrony poniżej 22 mikronów to już nazwałbym inaczej...tylko kultura tego wymaga.
-
Nie ma czegoś takiego jak technolog ekonomista. Jakby był to podobnych wpadek było by mniej. Auto wyprodukowane w UK?
-
Faktycznie masz rację, kondensat się utrzymuje i potem gnije (rdzewieje). Co do technologa-ekonomisty to już chwyt poniżej pasa nakładać na gołą blachę warstwę pseudo ochrony poniżej 22 mikronów to już nazwałbym inaczej...tylko kultura tego wymaga.
Wojna cenowa zabija jakość w branży moto od wielu lat. Toyota też jest jej ofiarą, w nieco mniejszym stopniu...
-
Do Zbig:
tak tylko pitolimy głupoty o tym technologu. Co do produkcji to dokumenty są wystawione w Belgii więc raczej wersja europejska.
Jakie są szanse na reklamacje? Wie ktoś? Obawiam się, że bez prawnika się nie obędzie :cry:
-
Jakie są szanse na reklamacje? Wie ktoś? Obawiam się, że bez prawnika się nie obędzie
Ale w czym masz problem? Rozumiem że auto jest na gwarancji, na lakier masz 12 lat?
Chyba że po zakończeniu gwarancji podstawowej 3 lata / 100 tys km zamierzasz przestać jeździć do ASO, wtedy jak skoroduje to rzeczywiście będzie kłopot.
Nie wiem jeszcze jak jest w Toyocie, ale w Focusie I rocznik 2002 trzeba było raz do roku zrobić przegląd lakierniczy za 30 zł. Przez 8,5 roku użytkowania miał robione wszystkie spody drzwi i dwa razy tylną klapę. Nie zapłaciłem za to ani złotówki, raz poprawione nie wychodziło więcej.
-
Do Zbig:
Nie zgadzam się z Tobą. Jeżeli powstały tak banalne niedoróbki to czego się spodziewać dalej??? Zamarzające reflektory LED podczas opadów śniegu, niepomalowane spody drzwi, odmienne barwy lakieru na poszczególnych elementach, montowanie kół przez które auto jest zdyskwalifikowane jako partner podróży w góry na narty ( zakaz montażu łańcuchów ) i to jest faktem to czego się spodziewać dalej??? Odpadającej kierownicy, wadliwych hamulców czy jeszcze czegoś, bo tak jest taniej??? Dlatego zawiodłem się na tej marce, a zachwalałem ich pod niebiosa. Normalnie wstyd się przyznać.
P.S Dodam, że nie interesuje mnie zakup auta, które będzie wiecznie stało w serwisie zamiast u mnie na podwórku.
-
Do Zbig: Nie zgadzam się z Tobą. Jeżeli powstały tak banalne niedoróbki to czego się spodziewać dalej??? Zamarzające reflektory LED podczas opadów śniegu, niepomalowane spody drzwi, odmienne barwy lakieru na poszczególnych elementach, montowanie kół przez które auto jest zdyskwalifikowane jako partner podróży w góry na narty ( zakaz montażu łańcuchów ) ... nie interesuje mnie zakup auta, które będzie wiecznie stało w serwisie zamiast u mnie na podwórku.
Zamarzające LEDy to zdaje się jest ogólny problem, nie tylko w Toyocie. Jakbym mógł to bym ich nie wybrał, niestety w Toyocie swoboda wyboru opcji jest ograniczona.
Z tymi drzwiami to niekoniecznie jest wada, być może jest to technologicznie poprawne i wcale nie zwiększa zagrożenia korozją, skoro warstwy antykorozyjne są nałożone.
Łańcuchy się da tylko trzeba mieć na zimę koła 16-stki, też bym się nie zdziwił gdyby w innych markach do największych rozmiarów kół było podobne ograniczenie...
Inny odcień lakierów wielowarstwowych na elementach z tworzywa, nie wiem jak bardzo, ale... to są wszytko moim skromnym zdaniem rzeczy najprawdopodobniej drugorzędne.
Nie jestem żadnym entuzjastą Toyoty i nabyłem ją dopiero za 4-tym podejściem. Poprzednim razem zastanawiałem się nad Verso jednak zwyciężyła Octavia. Bardzo fajna, z tym że w ciągu 124 kkm: sprzęgło, turbina, 2x rozrząd i skrzynia. Przepaliły się też wszystkie LEDy (boczne kierunkowskazy i trzeci stop), których wymiany na gwarancji serwis odmówił twierdząc że są to żarówki.
Reasumując, poszukiwania lepszej jakości w innych markach widzę słabo, ale oczywiście można próbować.
-
na lakier masz 12 lat?
na lakier to masz 3 lata a na perforacje 12 :-)
choć to tylko już teoria
moja YII w szóstym roku miała dziury perforacyjne i w ASO nie wiele dało się wywalczyć pomimo przeglądów corocznych nadwozia
-
Czyli reflektory bez podgrzewaczy to fabryczny bubel, a mi zaproponowali zakupienie płynu w spraju :laugh:
Koła 17 są wpisane w homologację i tylko one!!! Jeżeli założysz 16 bez uprzednich badań technicznych i zapisane zmiany w homologacji to prawnik Toyoty potraktuje to jako samodzielną ingerencję z konstrukcję pojazdu i w w razie wypadku prokurator Cię posadzi, a jak coś się zepsuje to i producent się wypnie na Ciebie.
Co do lakieru to tylko jest ich lekceważenie swoich klientów i traktowanie ich jak krowy dojne.
Co do innych marek to się zgadzam. Ja mam silnik 1,3 mjt Fiata i po przejechaniu magicznych 180 tyś leci wszystko :wallbash:
Naprawa się nie opłaca.
-
Czyli reflektory bez podgrzewaczy to fabryczny bubel
Myślę że to raczej jest tak:
- Musimy montować pełne światła LED w standardzie w wyższych wersjach wyposażeniowych bo konkurencja to robi a Klienci oczekują
- ok, ale aby były niezawodne reflektory muszą mieć podgrzewacze
- nie, to za drogo wychodzi, cena była by za wysoka, musicie się zmieścić w założonych kosztach
- to się nie da
- to robimy bez podgrzewaczy
I bądź tu inżynierze mądry...
-
Tak to już jest- producenci aut prześcigają się w rankingach sprzedaży. Muszą ostro walczyć cenami żeby przyciągnąć do siebie kupujących. Do tego chęć jak największego zysku. Takie czasy mamy. Wszystko masówka na ilość.
Co do zamarzających LEDów- Toyota chyba zauważyła problem bo do nowej Corolli do LEDów dają spryskiwacze.
-
Dodam, że nie interesuje mnie zakup auta, które będzie wiecznie stało w serwisie zamiast u mnie na podwórku.
Już takich nie robią, przykro mi. :thumbdown: Toyota (pomijając jakość materiałów) i tak ma stosunkowo niewiele wpadek względem konkurencji.
Nie odbierz tego osobiście, bo nie mam na celu docinek, ale myśląc o posiadaczach nowych samochodów mam ambiwalentne odczucia.
Z jednej strony mi ich żal, bo w wielu przypadkach kupując nowe chcieli mieć po prostu spokój, a nierzadko wtopili i to grubo, bo np. w kilkuletni kredyt czy leasing czegoś, co generuje więcej kłopotów niż pożytku.
Z drugiej mam uśmiech na twarzy - wiele osób, które znam kupiło nowe auto, żeby pokazać jak to im się w życiu dobrze powiodło - w końcu w tym kraju auto jest wciąż wyznacznikiem statusu społecznego i starym autem jeździ biedota :laugh: A stare było już stare (np. miało aż 10 lat - to taka magiczna granica wieku dla niektórych). I teraz pokazują jak im się powiodło, bo nowy, wysokiej klasy wózek stoi w serwisie, a oni się wożą jakąś puszką z napisem "zastępcze" :cheesy:
-
u mnie chyba ok
(http://images77.fotosik.pl/770/f51d5d67c0ba717em.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/f51d5d67c0ba717e) (http://images78.fotosik.pl/771/4ddb44b53e5faedcm.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/4ddb44b53e5faedc)
-
Do Marcin: Kupiłem nowy samochód, aby moja rodzina miała czym jeździć bezpiecznie i komfortowo. Nie interesuje mnie co myślą o mnie sąsiedzi, bo gdyby tak było to kupiłbym Teslę za 160 tyś Euro, a takich Toyot to tu jest od groma. Jestem z tych co chcą mieć spokój na parę lat, ale się pomyliłem.
Dzisiaj byłem w Toyocie i ... tragedia. Wszystkie mają niedomalowane od spodu od rocznika 2016!!!
Majster twierdzi, że tam woda się nie dostaje więc... i zbeształem go za to, że robi ze mnie idiotę. Przyjęli reklamację na drzwi, zderzaki i reflektory po raz drugi.Zmieszał się jak mu pokazałem email-a, który sam wysłał :laugh: odnośnie sprayu, jaki mam kupić, aby się nie kleił śnieg.
Mam czekać. Ciekawe jakie kwiatki jeszcze zafundowała Toyota. Strach myśleć.
-
Generalnie to w gwarancji jest napisane że nie obejmuje płowienia i tego typu zjawisk.
Niemniej, jeżeli różnica względem reszty karoserii jest znaczna a reklamacji nie uwzględnią, można pokusić się o mały happening. Potrzebne jest drugie auto takiego samego lub podobnego koloru ale najlepiej konkurencyjnej marki, oczywiście pozbawione podobnej wady. Stawiamy auta naprzeciw siebie na tle salonu, tak aby dobrze było widać nazwę marki, robimy zdjęcie, wrzucamy na facebooka wraz z opisem, zbieramy lajki i wysyłamy raporty do krajowej centrali Toyoty. Firmy bardzo nie lubią takich nagłaśnianych wpadek wizerunkowych, więc może podziałać.
Pozostałe sprawy widzę raczej słabo. Jeżeli to jest świadomy wybór producenta, że wybrane wewnętrzne powierzchnie nie są w pełni pomalowane, bo uważa że ocynk i warstwa farby antykorozyjnej wystarczy aby dotrzymać warunków gwarancji, to jest jego zbójeckie prawo.
Podobnie z reflektorami, skoro szyby trzeba czyścić ze śniegu i lodu to reflektory też, po prostu LEDy mają swoje wady i zalety, jak każde rozwiązanie techniczne.
-
Dzisiaj byłem w Toyocie i ... tragedia. Wszystkie mają niedomalowane od spodu od rocznika 2016!!!
Mam czekać. Ciekawe jakie kwiatki jeszcze zafundowała Toyota. Strach myśleć.
Czego oczekujesz zatem od Toyoty? Że wprowadzi w Twoim egzemplarzu unikatowe dla tego modelu modyfikacje w ramach fabrycznej gwarancji?
Skoro to cechy rocznika 2016, to niestety widziały gały co brały. Rozumiem Twoje rozczarowanie autem, ale w tym przypadku nie widzę powodów do reklamacji. Pozostaje kupić auto innego producenta.
-
Podobnie z reflektorami, skoro szyby trzeba czyścić ze śniegu i lodu to reflektory też, po prostu LEDy mają swoje wady i zalety, jak każde rozwiązanie techniczne.
Na czołowej szybie masz wycieraczki od tego, na reflektorach nie. Moim zdaniem to gruby błąd producenta, albo... oni już skądś wiedzą, że śniegu więcej nie będzie :)
Ciekawe czy w Niemczech albo np Skandynawii też sprzedają reflektory ledowe bez wycieraczek.
-
Autor wątku mieszka w Bawarii i tam kupił auto.
-
Mam oficjalne stanowisko sprzedawcy:
1. Wymiana reflektorów na Xenon i montaż spryskiwaczy lub montaż spryskiwaczy do LEDów, które mam już zamontowane.
2. Malowanie zderzaków i drzwi w warsztacie Toyota lub zwrot kosztów w innym poleconym przez klienta( to ryzykowne z powodu gwarancji i późniejszych problemów )
Temat w dalszym ciągu otwarty z wpisem do homologacji innego rozmiaru kół 16 cali oraz auta zastępczego (dużego) bez limitu km na 1-2 tyg z automatyczną skrzynią. W poniedziałek ciąg dalszy walki. Czyli można z klientem jak do człowieka.
-
Do Zbig:
Nie zgadzam sie z Tobą. Mój argument, był prosty: pada śnieg, jadąc autostradą w nocy światła nie spełniają już swojej funkcji, na odcinku 30 km nie ma parkingu. Staję na poboczu, aby oczyścić lampy i w tym momencie najeżdża na mnie inny pojazd i są zabici. Toyota weźmie na siebie ten wypadek, bo były cięcia w kosztach???
-
Na czołowej szybie masz wycieraczki od tego, na reflektorach nie. Moim zdaniem to gruby błąd producenta, albo... oni już skądś wiedzą, że śniegu więcej nie będzie :) Ciekawe czy w Niemczech albo np Skandynawii też sprzedają reflektory ledowe bez wycieraczek.
Byłem dzisiaj w ASO, okazuje się że nowa Corolla ma identyczne światła LED i w standardzie do nich spryskiwacze reflektorów. Jestem przekonany że w Aurisach również tak być powinno, a problem jest już znany. Kwestia czy producent stanie na wysokości zadania ...
Kolego F_20.0, czy Toyota na swój koszt zamontuje xenon + spryskiwacze albo spryskiwacze do LEDów ? Serwis z Częstochowy na razie nic nie wie :/
-
Do Piodi:
Montaż xenonów i zwrot różnicy w cenie lub spryskiwacze do LEDów na koszt Toyoty, ale zakończmy temat lamp we wątku o drzwiach. Krótko: walczcie o swoje zabawki!
Jeszcze raz do Zbig:
Zauważ, że drzwi nie są niedomalowane wewnątrz jak sugerujesz. To, że brak lakieru, podkładu jest w miejscu mało widocznym nie oznacza,że nie popełnili błąd. Jak widać ma fotkach, jest goła blacha ze spachlą na łączach oniżej tapicerki i uszczelki także!!!
-
Moja mama ma aurisa z 2012 roku, srebrna. Dzis z ciekawości zajrzałem we wszystkie drzwi. Nie ma sladów niedomalowania.
-
Zauważ, że drzwi nie są niedomalowane wewnątrz jak sugerujesz. To, że brak lakieru, podkładu jest w miejscu mało widocznym nie oznacza,że nie popełnili błąd. Jak widać ma fotkach, jest goła blacha ze spachlą na łączach oniżej tapicerki i uszczelki także!!!
To nie jest żadne "niedomalowanie" ani szpachla. Taki kolor i fakturę lakieru znajdziesz w innych miejscach, choćby pod podłogą w bagażniku. To są miejsca niewidoczne w codziennym użytkowaniu i nie są narażone na uderzenia żwiru, drobnych kamyczków czy odłamków asfaltu, więc estetyczna i dodatkowo zabezpieczająca rola ostatecznej warstwy lakieru nie jest potrzebna. Jak Ci to zapacykują byle jak bez porządnego oczyszczenia i wysuszenia to może nawet pogorszyć odporność na korozję.
-
Do Zbig: Nie zgadzam sie z Tobą. Mój argument, był prosty: pada śnieg, jadąc autostradą w nocy światła nie spełniają już swojej funkcji, na odcinku 30 km nie ma parkingu. Staję na poboczu, aby oczyścić lampy i w tym momencie najeżdża na mnie inny pojazd i są zabici. Toyota weźmie na siebie ten wypadek, bo były cięcia w kosztach???
Lampy mogą się również zabrudzić od błota i pyłu i wtedy nie ma znaczenia czy to są LEDy, xenony czy zwykłe halogeny. Auto może stanąć w wyniku awarii. Póki co producenci nie mają obowiązku zapewnienia funkcji samooczyszczania reflektorów, jest to dodatkowe wyposażenie.
To że LEdy nie topią osiadającego śniegu lub lodu jest niewątpliwie ich słabym punktem który powinien być załatwiony albo poprzez dawanie spryskiwaczy w standardzie albo konstrukcję reflektora umożliwiająca nadmuch ciepłego powietrza do klosza.
A propos spryskiwaczy reflektorów, miałem je w Octavii II i były źródłem mojej nieustającej irytacji, ponieważ były ustawione "na sztywno" - działały przy co piątym użyciu spryskiwaczy przedniej szyby gdy włączone były światła mijania, co owocowało potężnym zużyciem płynu.
Mam nadzieję że w Toyocie lepiej to wymyślili.
-
Do Sefeld: Mowa jest o modelach od roku 2015
Do Zbig: Może nie widać, ale tam nie ma farby i podkładu, a to żółte na zdjęciach to faktycznie szpachla. Co do spryskiwaczy to zasada jest ta sama co podałeś w Skodzie.
Wg przepisów ruchu drogowego to światła posiadające soczewki skupiające światło reflektora musi posiadać spryskiwacz ( dotyczy xenonów ) i pojazd z niesprawnymi spryskiwaczami lub ich bez nie przejdzie przeglądu technicznego w całej EU.
Technicznie nie ma możliwości zamontowania podgrzewaczy to przynajmniej spryskiwacze coś pomogą. Na cuda nie liczę, ale zawsze coś to da prawda?
Wymiana na xenony tylko skomplikuje sprawę przy ewentualnej odsprzedaży ( wg WIN są ledy, a tu xenonki ), zaraz przychodzi myśl, że auto zaliczyło szlag.
Ja się cieszę, że pomalują, dodadzą i liczę na poprawkę w papierach.
Dobrej nocy życzę.
-
Wg przepisów ruchu drogowego to światła posiadające soczewki skupiające światło reflektora musi posiadać spryskiwacz ( dotyczy xenonów )
Nie ma takiego przepisu.
Za to jest taki, że jeśli źródło światła generuje więcej niż 2000 lumenów, to musi być wyposażone w układ oczyszczania (spryskiwacz lub wycieraczkę z tymże).
Dzięki temu mamy w nowoczesnych autach bubel pt. xenon 25W lub LED, który w/w granicy nie osiąga. Co za tym idzie nie musi posiadać sprysków i poziomowania (mniejsze koszty produkcji), ale można wciskać ludziom ciemnotę jakie to mają innowacyjne, zapewniające bezpieczeństwo źródło światła, które w rzeczywistości świeci na poziomie starego, poczciwego H4 czy H7.
-
Do Marcin:
a widzisz... ja już stary jestem i pamiętam jeszcze czasy, kiedy montaż xenonów był delikatnie mówiąc dziwny w autach klasy standard i pamiętam jakie korowody robili, a to regulacja musi być automatyczna, a to spryskiwacze, a to szkło reflektora nie te itd itd.
Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Możesz jeszcze podać jaki to paragraf kodeksu drogowego? Sprawdzę to jak jest w niemieckich realiach.
Mam pytanie dodatkowe: można zmienić tytuł wątka, bo zrobił się mały bałagan i wprowadza za duże zamieszanie.
-
Przecież po lifcie nie są dostępne ksenony. Tak więc na bank Ci ksenonów nie zamontują!
-
W kwestii przepisów.. http://www.nettax.pl/serwis/imgpub/duuel/2011/323/l_32320111206pl00460152.pdf (http://www.nettax.pl/serwis/imgpub/duuel/2011/323/l_32320111206pl00460152.pdf) -> 6.2.9
-
Dzi�ki temu mamy w nowoczesnych autach bubel pt. xenon 25W lub LED, kt�ry w/w granicy nie osi�ga. Co za tym idzie nie musi posiada� sprysk�w i poziomowania (mniejsze koszty produkcji), ale mo�na wciska� ludziom ciemnot� jakie to maj� innowacyjne, zapewniaj�ce bezpiecze�stwo �r�d�o �wiat�a, kt�re w rzeczywisto�ci �wieci na poziomie starego, poczciwego H4 czy H7.
H4 ma 1000 lm na światłach mijania, H7 - 1500 lm, więc do 2000 trochę brakuje. Zbyt mocne światła wcale nie są dobre bo oślepiają, samopoziomowanie nie nadąży w przypadku drobnych nierówności których sporo na naszych drogach, nie pomoże też w przypadku odblasków. Natężenie to nie wszystko, liczy się rozkład geometryczny i barwa światła.
Uważam jednak że LEDy lub ksenony powinny być oddzielną opcją wyposażeniową. Podobnie jak wielu kierowców bardzo rzadko jeżdżę w nocy po drogach bez oświetlenia ulicznego, jako LEDy wybrałbym tylko światła do jazdy dziennej, ewentualnie jeszcze światła stop.
-
Czytałem oficjalną odpowiedź TMD z Kolonii do serwisu w Rottenburgu i mi już ręce opadły i już straciłem resztkę szacunku do przedstawicieli w Europie
otóż mój samochód, a dokładnie drzwi nie kwalifikują się do ponownych poprawek lakierniczych, ponieważ nie wykazują wad. Nie mam już siły kląć. Opinię pozostawiam Wam, drodzy użytkownicy samochodów tego producenta :cry:
http://www.fotosik.pl/zdjecie/c9c25cbd7ac992f1# (http://www.fotosik.pl/zdjecie/c9c25cbd7ac992f1#)
-
Potwierdzam. Sorki za odgrzewany kotlet. Że facet to dojrzał. On to już na siłę szukał powodu, aby się usprawiedliwić przed żoną, że mu się to auto nie podoba.
Jest położona warstwa clarlack, ale marną warstwą lakieru bazy. A te ubytki to nie łuszczący się lakier, a odchodząca masa uszczelniająca dwie warstwy ramy drzwi.
Na spodzie wcale nie ma niczego oprócz antykorozji, po 2 latach już mi koroduje podwozie. Przecież ten chwyt marketingowy 12 lat to pic na wodę.
Moim zdaniem nie warto się szarpać z Toyota, bo szkoda paliwa, czasu i nerwów.
-
macie chyba nie fart :thumbdown: az dzisiaj sam sprawdzilem i u mnie wyglada to normalnie :
(http://proce.co.uk/Auris/doors1.JPG)
(http://proce.co.uk/Auris/doors2.JPG)
-
Bardziej chodzi o przednia cześć tej ramy, gdzie jest łączenie twoich elementów ze sobą, tam gdzie wspomniana jest pasta uszczelniająca. Jeżeli masz matową powierzchnię to masz to samo, lakier zejdzie Ci pod paznokciem. Widzę, że masz ciemny kolor, być może trudniej do dostrzec. Ja sprawdzałem miernikiem :( lipa - 20 mikronów czyli grubo poniżej normy.
Tam kolega pisał coś o tłumaczeniu, że taka technologia malowania. Mogę się zgodzić. Tez była u Nas we firmie taka wpadka niedomalowanej klapy. Reklamacja w setkach tysięcy poszła w przeciągu 14 dni. Nie dziwie się postawy Toyoty.
-
https://youtu.be/-14WnBQEMfs
Tutaj jest nagranie, jakości lakieru
-
Przecież ten chwyt marketingowy 12 lat to pic na wodę.
Zaden pic - ja korzystałem 2 razy
-
Ale to wygląda :O Na bank podlega gwarancji. Dobrze że mojego Urwisa w kolorze metalowego wiaderka nie dopadła ta przypadłość :D
-
czy jest na forum Lakiernik ktory to moze sie wypowiedziec w kwesti nie domalowanego lelementu na laczu paneli ?
jezeli zas chodzi o twardosc lakierow "wodnych" to temat rzeka ... niestety sa do d*&%y
-
Może i są do pupy jak opisujesz, ale to co przedstawiłem na moim przykładzie to delikatnie jest niepoważne.
Ja mam to w d... bo auta mam tylko na czas leasingu, ale to nie ma nic wspólnego z minimalna jakością, ale dla innych może to być dramat. Podłoga wyglada jeszcze gorzej, przypomina mi to Ford Fokus z lat 90, kiedy po 6 miesiącach, był cały rdzawy od spodu. Nie będę się bawił w reportera dochodzeniowego, każdy może sobie zajżeć pod spod wozu.
-
Jakiś czas temu rozbierałem na części Yariskę z 2007 roku. Z zewnątrz wszystko niby ok ale po wywaleniu tapicerki podłogi, wszystko było rude. Wszystkie elementy zawieszenia wyglądały jakby stały w wodzie dłuższy czas a auto przyjechało o własnych siłach miesiąc wcześniej.
Nadal uważam,że lepiej kupić nieco starsze auto i w nie inwestować niż kupować takie nowe jednorazówki na max 4-5 lat.
-
Wiecie co?
Pojechałem dziś do Toyoty i zostawiłem im moje auto na te drzwi. Marudzili, ale łachy nie robią. Od zatrzęsienia mamy ich Holuxy. Zobaczą co z tym zrobią. Dostałem Auris 2017 1.2T i tam już lepiej to pomalowali. D... nie urywa, ale już jest ciut lepiej. Wiadomo to barwa tez robi swoje, ale jest lepiej Wam powiem. Widać ziarna, bezbarwny ładniej położony bliżej zewnętrznej krawędzi, ale jest bardziej po ludzku. Choć można tez zdrapać paznokciem przy łączeniu, jest miękko przy paście, nie będę niszczył komuś auta, prawda?
Zobaczcie sami:
https://youtu.be/FYxMxteY7Vw
-
Ramy drzwi polakierowane, teraz to wyglada po ludzku. Filmik, abyście sami ocenili zamieszczę wkrótce.
Zrobili to wg właściciela serwisu z racji, że jesteśmy (moja firma) strategicznym klientem, bo to zalicza się do mechanicznego uszkodzenia lakieru 😂 - paznokciem... nie wolno Wam drapać auta paznokciem 😇
Jak ja lubię takie gatki.
-
Cześć, również mojego Aurisa dopadła plaga niedomalowanych drzwi. Na szczęście przeczytałem wątek na forum i zgłosiłem w ASO problem. ASO wykonało zdjęcia, przesłało dokumentację do Centrali i po krótkiej chwili umówiłem termin na odstawienie auta. Parę temu odebrałem auto,... no i teraz to wygląda tak jak powinno wyglądać po wyjeździe z fabryki. Ciekawostką jest to, że sprawdziłem kilka Aurisów/Avensisów pod kątem niedoróbki i w 4 na 5 też występuje opisany problem.
P.S. Radzę sprawdzić swoje auta i nie bagatelizować problemu (np. cyt" nic nie robię, przecież tego nie widać") ponieważ wg informacji ASO tam jest tylko lakier bazowy bez koloru i klaru.
-
Poczekam do końca gwarancji i zgłoszę obie pary po co wychodzić przed szereg