Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: mistral w 06 Listopada 2018, 09:16:22
-
Witajcie,
Przymierzam się do zakupu Toyoty Corolli E12. Bardzo ciężko trafić w moim regionie (dolnośląskie) na jakiś sensowny egzemplarz, który nie będzie szrotem, lub "perelłą" od handlarza. Pojawiła się dość ciekawa opcja i bardzo chciałbym prosić o Wasze opinie.
Jestem na jutro umówiony z właścicielem + zabieram autko do serwisu toyoty na sprawdzenie.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-toyota-corolla-e12-stan-bardzo-dobry-niski-oryginalny-przebieg-ID6BuApb.html?
Toyota w dość bogatej wersji, przebieg ponoć oryginalny (dojazdy do pracy i na zakupy), ale o to zapytam mechanika.
Niestety jest to wersja przedliftowa i wydaje mi się, że cena o jakieś 2000 zł za wysoka - co sądzicie?
Będę wdzięczny za wszystkie opinie / wskazówki.
-
A pierwszy rzut oka:
-nie ma wpisane, z jakiego kraju był sprowadzony
-brakuje halogenów/zaślepek
jest sprowadzony więc przebieg raczej mało prawdopodobny, no ale takie ?okazje? czasem się zdarzają.
Resztę sugerowałbym sprawdzić z mechanikiem, tj,
1.czy były wymieniane elementy z przodu, czy są wszystkie spinki, śruby itp(sprawdzenie miernikiem może nic nie dać jeśli ktoś kupił części w tym samym kolorze)
2. Kompresje silnika, wycieki, czy był myty ?od spodu?
3.poziom oleju w silniku, płynu chłodniczego
4. Faktury/rachunki za wymiany części eksploatacyjnych/ regularny serwis filtrowo-olejowy. Jeśli gość powie, że nic nie wymieniał, bo to toyota i nic nie trzeba robić- to sprawdź uważne hamulce i zawieszenie, pewnie coś będzie w niedługim czasie do wymiany
5. Numery seryjne/date na szybach
6. Klosze reflektorów(czy maja napis toyota lub podobne numery serii
Chyba tyle ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Najlepszy byłby krajowy od pierwszego właściciela i to serwisowany w ASO :) Możesz jeszcze poszukać a może taki Ci się trafi. :)
-
Najlepszy byłby krajowy od pierwszego właściciela i to serwisowany w ASO Możesz jeszcze poszukać a może taki Ci się trafi.
Utopia, o którą bardzo ciężko :)
W Polsce jest tylko jeden taki egzemplarz na otomoto (kombi i sedany mnie nie interesują) i to w województwie Pomorskim.
-
Coś słabe te zdjęcia. Trochę wątpliwy też przebieg ja dla mnie. Ta wersja powinna mieć halogeny, a nie zaślepki lub dziury. Z tyłu przy łączeniu błotnika i drzwi tylnych powinny być naklejone folie ochronne. Przy tylnym zderzaku ( na błotniku i zderzaku) też powinny być. Zobacz jak wygląda auto po 175 tys. Rocznik 2004 - sprzedany w ubiegłym roku (krajowy od pierwszego właściciela). Zdjęcia robione komórką.
(https://images91.fotosik.pl/70/319cc9b43f83ae69med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/319cc9b43f83ae69)
(https://images89.fotosik.pl/69/fb649e3d162bd3edmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/fb649e3d162bd3ed)
(https://images92.fotosik.pl/69/955f29787f1ac419med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/955f29787f1ac419)
(https://images92.fotosik.pl/69/114b3b8e567be133med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/114b3b8e567be133)
-
Coś słabe te zdjęcia. Trochę wątpliwy też przebieg ja dla mnie. Ta wersja powinna mieć halogeny, a nie zaślepki lub dziury. Z tyłu przy łączeniu błotnika i drzwi tylnych powinny być naklejone folie ochronne. Przy tylnym zderzaku ( na błotniku i zderzaku) też powinny być. Zobacz jak wygląda auto po 175 tys. Rocznik 2004 - sprzedany w ubiegłym roku (krajowy od pierwszego właściciela). Zdjęcia robione komórką. Tapicerka nie prana
(https://images91.fotosik.pl/70/319cc9b43f83ae69med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/319cc9b43f83ae69)
(https://images89.fotosik.pl/69/fb649e3d162bd3edmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/fb649e3d162bd3ed)
(https://images92.fotosik.pl/69/955f29787f1ac419med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/955f29787f1ac419)
(https://images92.fotosik.pl/69/114b3b8e567be133med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/114b3b8e567be133)
-
Bardzo dziękuję Panowie za zaangażowanie.
Jeżeli chodzi o kraj pochodzenia, to auto zostało sprowadzone z Francji.
W kwestii przebiegu: 06.10.2014 przebieg auta wynosił 84148 km (zanotowany w trakcie badania technicznego), 08.10.2015 było to 91347km, a w dniu dzisiejszym 113281. Na podstawie 4 lat wychodzi więc, że średni roczny przebieg to 7300 km. Jeżeli auto wykonywało podobne przebiegu od 2004 roku - ten przebieg jest faktycznie bardzo możliwy.
Zastanawia mnie natomiast, że 21.07.2018 (w trakcie badania technicznego) stan licznika wynosił 113 252 km, a aktualnie 113 281 km - wychodzi z tego, że auto grzało garaż przez 3 miesiące?
W kwestii halogenów - dokładnie sprawdzę czy nie było przypadkiem dzwona z przodu, co mogłoby tłumaczyć brak halogenów.
Wybacz za pytanie laika, ale o jakich foliach ochronnych mówisz? Nie za bardzo jestem w stanie je zidentyfikować.
Jeszcze jedna sprawa... czy ta wersja nie powinna przypadkiem mieć list bocznych na drzwiach? Coś jak na tym zdjęciu:
(https://img.chceauto.pl/toyota/corolla/toyota_corolla_hatchback_5-drzwiowy_84_1219_head.jpg)
Ostatnia sprawa - polecicie jakąś stronę gdzie odpłatnie sprawdzę historię auta za granicą (te 2 lata we Francji) + szczegółowe wyposażenie?
-
W Polsce wszystkie wersje miały listwy boczne, niektóre w standardzie malowane w kolorze nadwozia. Być może zdjął. Każda toyota ma naklejone folie na tylnich błotnikach w okolicy tylnich drzwi. Często po pracach lakierniczych naprawiacze ?zapominają? o tym szczególe co odciąży demaskuje naprawę lakierniczą. Nie mam zdjęcia pod ręka ze zbliżeniem na ten detal więc nie wstawię
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Wybacz za pytanie laika, ale o jakich foliach ochronnych mówisz? Nie za bardzo jestem w stanie je zidentyfikować.
Chodzi o protektory - przezroczyste folie na karoserii.W Corolli 12 są po dwie sztuki na stronę
1.Błotnik przy progu na rancie dolnego łuku
2.na tylnych drzwiach w narożniku od strony drzwi przednich.
W E12 nie są duże te folie jak np.jest w yarisie I, ale da się je wypatrzeć szczególnie przy umytym aucie rzucają się w oczy. Masz link do aukcji gdzie jak spojrzysz na obrazek będziesz mądrzejszy.
https://archiwum.allegro.pl/oferta/naklejki-folie-ochronne-toyota-corolla-e12-blotnik-i3204169303.html
Jeszcze jedna sprawa... czy ta wersja nie powinna przypadkiem mieć list bocznych na drzwiach? Coś jak na tym zdjęciu:
Powinna mieć. Nie ma bo była malowana. Ktoś odświeżał lakier < zakładam się że auto ma drugą powłokę > listwy pewnie były po przycierane jak to we Francji i zostały zdjęte. Poza tym każdy dobry lakiernik demontuje takie elementy jak ma pojęcie o robocie.
Co do aut z Francji przerabiam temat z yarisem I d4d. Znajomy jest tam na miejscu i podsyła mi oferty z lokalnych stron i jeszcze nie trafiłem na żadnego w oryginale który nie miałby czegoś nie pogiętego/poobcieranego/rozbitego. Jak są to cena powala na glebę. W Polsce jak jadę do samochodu ściągniętego z FR to miernik się przydaje bo rzadko który ma coś w oryginale bez przykurzki..
Duży plus to brak korozji jak auto z południa Francji>> wyglądają jak nowe bez grama rdzy nawet na belkach. Mam gdzieś zdjęcia z taką corollą E12 z 2007 >> od spodu jak nowa.
Ostatnia sprawa - polecicie jakąś stronę gdzie odpłatnie sprawdzę historię auta za granicą (te 2 lata we Francji) + szczegółowe wyposażenie?
1.Zacznij od ASO jak chcesz zweryfikować przebieg. Samochód był przez 2 lata we Francji,przy naprawach gwarancyjnych mogłobyć coś naprawiane więc może być jakiś protokół VE.
2. Z tym przebiegiem to nie ma reguły że jak mały przelot to auto w środku jak nowe, dlatego nie zachwycaj się wyglądem środka wklejonego przez kolegę. Mam dwa yarisy jeden krajowy 2003 z przelotem 135 tys i drugi z DE z 2004 z 220 tysi z papierami. Tym pierwszym jeździła Pani w wieku średnim po Wrocławiu i wygląda w środku na styranego w porównaniu z tym z DE gdzie wszystko jak nowe. Dlatego nie ocenia się przebiegu po wyglądzie bo można się grubo pomylić, a handlarze takich argumentów przeważnie używają "Panie jaki TUV, on przecież wygląda w środku na te 150 tysi..." na temat KS nie chce mi się nawet pisać..
3. Z Francji przebiegi zawsze potwierdzały mi się po sprawdzeniu auta w ASO< chociaż nie zawsze są protokoły VE> w przeciwieństwie do Niemiec,Belgii, Holandii czy Dani.
Wyposażenie możesz też sprawdzić jadąc do ASO po VIN dostaniesz więcej danych niż na stronie japanparts.eu
Stron jest pełno, ja zawsze zaczynam od ASO jak tam nie znajdę to wtedy buszuję w necie.
Pozdrawiam
-
Panel środkowy z klimatronikiem, kierownica ze sterowaniem - czyli odpowiednik polskiej wersji SOL.
Zatem powinien mieć halogeny, boczne listwy w kolorze nadwozia, a przede wszystkim grill z chromowaną ramką.
Nie ma grilla, nie ma listew, nie ma folii, więc był wymieniany/malowany -dzwon???.
Brak czarnego pasa pod zderzakiem - jw.
Benzyna, więc na przednich błotnikach pod kierunkowskazami powinny być znaczki VVTi - dzwon ???
Rocznik 2002 więc silnik z "wadą olejową" ???
Cena za ten rocznik, silnik na pewno przesadzona.
Przebieg podwyższa cenę, ale nie o tyle.
Dzwon i braki na pewno powinien ją obniżyć co najmniej do 10.000 zł
Jak z Wrocka, to mogę pomóc - sam mam salon Polska 2004 pierwszy właściciel.
-
Wszystko to sobie wypunktuję i dokładnie jutro z właścicielem porozmawiam.
Rozumiem, że jeżeli mechanicznie wszystko będzie w porządku, cena 10 000 zł jest uczciwa dla obu stron?
Co do auta - jest z Długołęki i na 16 jestem umówiony w serwisie.
Mam jeszcze jedno pytanie - pytałem właściciela kiedy wymieniał rozrząd i powiedział, że za jego kadencji rozrząd nie był wymieniany... wniosek - auto ma 115k przejechane i jeździ na fabrycznym rozrządzie. Rozumiem, że od razu wymieniać całość? Wiecie jaki koszt całego rozrządu z montażem i co jaki czas właściwie powinno się go wymieniać?
-
Wszystko to sobie wypunktuję i dokładnie jutro z właścicielem porozmawiam.
Rozumiem, że jeżeli mechanicznie wszystko będzie w porządku, cena 10 000 zł jest uczciwa dla obu stron?
Ja na Twoim miejscu dałbym sobie spokój z tą corollą. Szukałbym polifta gdzie jak czytam forum od 2004 poprawiono wadę olejową tego silnika.
Ja bym nawet 10 000 PLN nie zapłacił za tak stare auto "wymalowane" biorąc nawet za plus sam przebieg.
Z jeżdżeniem do ASO na badanie przed zakupem też bym się nie wybrał bo tam lenie pracują i <za 350 złotych??> sprawdzą Ci podstawowe rzeczy <zawias,hamulce,akumulator,gr.lakieru,poziom plynów,wycieraczki, stan ogumienia + podlączenie pod komputer i zakładam że jak auto bierz olej w Toyocie tego Ci nie sprawdzą przy takim przeglądzie przed zakupowy. Dla mnie strata kasy. Sam byłem w 2012 roku w Warszawie ze swoją pierwszą corollą 1.4d4d i wyłapali tylko łożysko w kole , a turbiny już nie sprawdzili, wtrysków, świec żarowych, nawet na IC nie spojrzeli ......a to najdroższe podzespoły w przypadku awarii diesla. Takie tam fachowce pracują dlatego mam złe zdanie o takich akcjach gdzie płacisz kupę kasy a gówno wiesz. Na stacji diagnostycznej zapłacisz 20 Pln i to samo będziesz wiedział co w ASO.
Pozdrawiam i powodzenia
-
Mam jeszcze jedno pytanie - pytałem właściciela kiedy wymieniał rozrząd i powiedział, że za jego kadencji rozrząd nie był wymieniany... wniosek - auto ma 115k przejechane i jeździ na fabrycznym rozrządzie. Rozumiem, że od razu wymieniać całość?
Rozrząd jest na łańcuchu, więc nie ma co wymieniać. Należy sprawdzić czy nie ma wycieku z pompy wody - u mnie padła po 150 tys., ale auto ma 16 lat i z racji wieku też może już niedomagać. Objawy to kolorowy zaciek w okolicy pompy wody (czerwony lub zielony), zdarza się tez biały nalot - jak płyn odparuje. Z chromem na grillu to nie jestem pewien - nie wiem czy pierwsze egzemplarze w hb (2002 rok) były wyposażone w ten ulepszacz wizualny i nie dodano go dopiero później :o. A i jeszcze jedno - z tymi halogenami, jak będziesz przypadkiem oglądał diesla, to w hb ( w sedanie i kombi nie wiem) nie było halogenów - podobno brakło dla nich już miejsca w komorze silnika.
Przebieg mały, ale czy autentyczny ? rozumiem, że te wpisy w książkę, to nie w ASO ? Jak inne warsztaty wbijają, to dla mnie mało wiarygodne to jest. Ponadto zdjęcia słabej jakości - jak ktoś chce sprzedać, i nie ma nic do ukrycia, to na ogłoszeniu wiesza chyba nieco lepsze zdjęcia.
-
Ja bym pojechał na Karmelkową 29 lub do mecha z toyoty na Kwiatkowskiego
-
Za dużo tu niewiadomych i potencjalnych wtop. Nie wiem ile już szukasz swojej wymarzonej Toyoty ale to długi i żmudny proces. :-) Nastaw się na egzemplarz z polskiego salonu i proszę, nie obniżaj wymagań. Ja na swoją czekałem 4 miesiące, ale znalazłem - 2 właściciel, od początku w rodzinie i w dobrym stanie.
-
Im więcej piszecie, tym bardziej sceptycznie podchodzę do tego egzemplarza.
Tak czy siak pojadę go dzisiaj obejrzeć i (być możę) te wniewiadome wyjaśnić, ale chyba faktycznie wizytę w ASO za 350 zł sobie podaruję - chyba że ustalę z właścicielem nową cenę wyjściową na 10 000 zł.
-
Im więcej piszecie, tym bardziej sceptycznie podchodzę do tego egzemplarza.
Tak czy siak pojadę go dzisiaj obejrzeć i (być możę) te wniewiadome wyjaśnić, ale chyba faktycznie wizytę w ASO za 350 zł sobie podaruję - chyba że ustalę z właścicielem nową cenę wyjściową na 10 000 zł.
Nie chcę Cię zrazić do Toyoty ale sam swojej pierwszej corolli E12 szukałem prawie 3 miesiące i w końcu kupiłem krajową od 1 właściciela. Zanim ją kupiłem obejrzałem dobre 12 sztuk z 1.4d4d i byłem tak zniesmaczony że też przestałem wierzyć że w końcu trafi się coś w 100% oryginalnego aż w końcu upolowałem"" fajne aftko.. Także nie podchodź do tego tak, że pierwszy obejrzany ma być kupiony... chociaż sprawdza się zasada że kupuje się ten pierwszy:)
Masz pomoc na forum z Wrocławia, także radziłbym Ci z niej skorzystać , a jakbyś miał coś na oku z Łodzi to też mogę Ci pomóc.
Ja jak szukam to mam zasadę że dalej jak w promieniu 50km od centrum Łodzi nie zapuszczam się bo to strata czasu i pieniędzy.
Także głowa do góry i nie ma się co nakręcać bez zbędnych podnietek bo pośpiesz jest złym doradcą jak ma to być auto na lata.
Pozdrawiam
-
Nic, tylko dziękować Wam za wszystkie uwagi!
Byłem dzisiaj oglądać auto i ostatecznie nawet nie jechałem z nim do ASO. Co się okazało na miejscu:
-auto miało kolizję parkingową (ponoć) i robiony był cały przód - stąd brak halogenów, brak aluminiowej obramóki wokół grilla etc.
-przednia szyba była wymieniana (co w moich oczach podważa scenariusz "drobnej kolizji parkingowej")
-wszystkie elementy zostały odnowione lakierniczo... auto było ponoć w opłakanym stanie (lakierniczo) i został wykonany gruntowny remont
-listw bocznych brak
-brak faktur z serwisów, a samo auto remontowane w warsztacie (nie w ASO)
-problem w ubiegu z grzaniem (ciepłe powietrze leciało tylko z nawiewu po lewej stronie)
Ostateczna cena, jaką mi zaproponował właściciel to 13 000 zł + komplet opon zimowych.
No nic... szukam dalej :) Jak trafię na interesującą ofertę, na pewno wrzucę ją w tym wątku i ponownie będę Was prosił o pomoc.
-
Wymieniona szyba nie jest wyznacznikiem dużej kolizji, Nie bronię tego egzemplarza, bo ewidentnie jest ulepem.
Dla przykładu:
u mnie w corolli są odpryski od kamieni na szybie i prawdopodobnie wkrótce ją wymienię. Dach miałem malowany ponownie w aso(był 3mm odprysk z kamienia i lakier zdarty do blachy) - takie są skutki jazdy na długich trasach.
Jak wymienię szybę to kiedyś tam w przyszłości jak będę sprzedawał zapewne kupujący będą myśleć, że po dachowaniu. A nigdy to nie miało miejsca.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Wymieniona szyba nie jest wyznacznikiem dużej kolizji, Nie bronię tego egzemplarza, bo ewidentnie jest ulepem.
Dla przykładu:
u mnie w corolli są odpryski od kamieni na szybie i prawdopodobnie wkrótce ją wymienię. Dach miałem malowany ponownie w aso(był 3mm odprysk z kamienia i lakier zdarty do blachy) - takie są skutki jazdy na długich trasach.
Jeśli mogę wrzucić swoje 3 grosze w kwestii przedniej szyby to :
1> Wymiana szyby jest ostateczną rzeczą jaką bym zrobił jeśli ciągle siedzi oryginalna. Sam naprawiałem ostatnio odprysk i pajączek po kamieniu i nigdy z takiego powodu nie wymieniałbym szyby > dlaczego >> bo praktycznie każda jedna toyota którą oglądałem z wymienioną szybą miała już spuchnięty lakier miejscowo na rancie dachu i na słupkach co praktycznie jest to regułą mówię o Yarisie I>> jak widać nawet w Niemczech nie potrafią wyciąć szyby tak żeby nie uszkodzić karoserii.
2> miałem kiedyś Skodę fabię nowe firmowe auto. ASO wpadlo na pomysł wymiany szyby po kamieniu i sporej pajęczynce> mi w to graj bo najlepszy samochód do samochód firmowy. Jednak po roku wyszła rdza na rancie dachu> trzeba było szybę wycinać i malować cały dach. Firma płaciła ale jakby to było moje prywatne auto to się pochlastał.. Samochód poza tym stał w serwisie przez ten cały niepotrzebny zabieg całe dwa tygodnie.
Reasumując >> nie ma uszkodzeń których nie da się naprawić i mocno się tego trzymam jak trafiłem w Łodzi na fachowca który ma 20 lat doświadczenie z wszelakimi uszkodzeniami i nie jeżdże już do żanych NORDGLASÓW gdzie na siłę chcą wymieniać szybę na swoje ala chińskie zamienniki.
Pozdrawiam
-
jak trafiłem w Łodzi na fachowca który ma 20 lat doświadczenie z wszelakimi uszkodzeniami
Daj namiar na tego człowieka.
-
Jeśli mogę wrzucić swoje 3 grosze w kwestii przedniej szyby
W temacie szyby przedniej to zależy kto dla ASO robi jej wymianę.
Pamiętam jak w poprzednim AI z 3-4 miesiące od odbioru z salonu dostałem "strzała" z naczepy tira (widziałem jak z tylnego koła coś leci w moim kierunku).
Samochód leasingowany więc zrobiłem z AC.
Spytałem w salonie kto wymienia szybę ?
Powiedzieli mi +/- tak: "panie robimy to tak rzadko, że nie opłaca się szkolić pracownika".
Szybę oryginał T zamówiło więc ASO (dostałem o rok młodszą niż pozostałe - samochód był demo z 2010 roku a my kupiliśmy go w 2011), a do wymiany zawołali "chłopaków z miasta" którzy tylko w tym siedzą (wiem z innych źródeł, że obsługują w takich sytuacjach inne marki).
Zrobili to tak profesjonalnie, że do dzisiaj (mam kontakt z tamtym Aurisem) nie ma grama rdzy na rantach i krzywiznach nadwozia wokół szyby).
Oczywiście na wszystko były papiery więc nowy nabywca (członek rodziny, więc i bez papierów by się nie zastanawiał) nie miałby się do czego przyczepić.
-
Na dolnym śląsku nic ciekawego się nie pojawia, ale dość interesująca oferta została wystawiona w Poznaniu. Auto z polskiego salonu, drugi własciciel, wersja SOL, serwisowane w ASO i udokumentowany przebieg, 2003 rok.
Wymienione jakieś drobnostki (otarcia parkingowe + pęknięty wyświetlacz czujnika parkowania).
Ponownie - będę bardzo wdzięczny za wszelkie opinie i wskazówki :)
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-ID6BvGPd.html#fa6ec6ea7f
-
Na początek poproś o datę pierwszej rejestracji i sprawdź historię w Cepik-u.
-
Data pierwszej rejestracji jest podana na stronie, ale z błędem - powinien to być 26.06.2003 rok (a nie 07).
-
Na dolnym śląsku nic ciekawego się nie pojawia, ale dość interesująca oferta została wystawiona w Poznaniu.
Ponownie - będę bardzo wdzięczny za wszelkie opinie i wskazówki :)
1. Widzę że skaczesz jak pszczółka po kwiatkach:) Teraz nagle 3D - jeśli mogę doradzić w odsprzedaży bardzie poszukiwane i chodliwe są 5D. Myśl też perspektywicznie, jak właściciel toyoty:)
2. Dalej jest przedlift i silnik z wadą olejową?
3. Wersja SOL ale halogeny ktoś dokładał> wsadzili włącznik z przycisku a nie jak powinien być oryginalnie w manetce> VIN od S.
4.Będziesz jechał do tego Poznania czy tak tylko wkleiłeś to ogłoszenie żeby ruch w temacie był:)?
Ja szukałbym polifta w 5D za 15 tysi można już kupić młodsze <2005> E12 z tym silnikiem. Widzę że kierujesz się przebiegiem żeby było nalatane mniej jak 150 tysi? Moja dobra rada, żebyś nie myślał że jak auto ma magiczną 1 z przodu to jest mega zadbanym rodzynkiem i tylko takiego trzeba szukać,najlepiej z polskiego salonu.
PZDR
-
Dzięki wielkie za odpowiedź.
No cóż... z tym "przeskakiwaniem z kwiatka na kwiatek" - po prostu auto jest mi potrzebne na JUŻ. Tak naprawdę najchętniej zakupu dokonałbym jeszcze w dniu dzisiejszym - czas jest dla mnie priorytetem. Nie chcę jednak nadziać się na minę i kupić jakiegoś szrota, ale bardzo dobrze byłoby, gdybym realnie do końca roku samochód zakupił. Tak czy siak - ten egzemplarz sobie jednak raczej odpuszczę, ale... dzisiaj pojawiła się ciekawa oferta w Legnicy - czyli w mieście, w którym mieszkam :)
Niestety - jest to wciąż wersja przedliftowa, ale stosunkowo młoda, bo 2004 rok, SOL, polski salon, bezwypadkowa.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-niezawodny-1-6-vvt-i-salon-pl-serwis-klimatyzacja-ID6BvcU7.html#7c6e19726a
Będę dzisiaj dzwonił o VIN i datę pierwszej rejestracji. Coś rzuca Wam się w oczy? Czy w 2004 roku silniki były już bez wady olejowej?
Jedyne co mnie zastanawia, to czy do wersji SOL dawali te felgi?
Pozdrawiam.
EDIT: to jest auto od handlarza (?).
-
Czy w 2004 roku silniki były już bez wady olejowej?
Ja mam dwie toyoty 1.6vvti, jedna 2002r druga 2004r i żadna nie bierze oleju (tzn. olej wymieniam co 15kkm i po około 8kkm dolewam 0,5l aby na bagnecie było 3/4 jak przy wymianie i tak dojeżdżam do następnej wymiany). Może toyota w tych latach miała wadę olejową ale też aby ona się ujawniła trzeba się trochę "postarać" czyli lać nieodpowiedni olej, nie zmieniać oleju, lub przegrzać silnik (wystarczy w upalny dzień przejechać się autostradą na klimatyzacji powyżej 140km/h dłuższą trasę). Przy kupnie wystarczy zaglądnąć do korka oleju i jak widać nagary to duże prawdopodobieństwo że bierze olej.
-
Ja mam dwie toyoty 1.6vvti, jedna 2002r druga 2004r i żadna nie bierze oleju (tzn. olej wymieniam co 15kkm i po około 8kkm dolewam 0,5l aby na bagnecie było 3/4 jak przy wymianie i tak dojeżdżam do następnej wymiany). Może toyota w tych latach miała wadę olejową ale też aby ona się ujawniła trzeba się trochę "postarać" czyli lać nieodpowiedni olej, nie zmieniać oleju, lub przegrzać silnik (wystarczy w upalny dzień przejechać się autostradą na klimatyzacji powyżej 140km/h dłuższą trasę).
Wszystko bzdury. Przejechałem wersją przedliftową 175 tys. (1.6) i nigdy nawet grama oleju nie dolałem. ASO zawsze lało do kreski albo ciut powyżej (podobno takie zalecenia mieli z TMP). Jak potrzebowałem to na A2 z Łodzi do Błonia 160 non stop pałowałem i nie było żadnego ubytku oleju. Dla silnika 1.6 wada olejowa występowała do egzemplarzy wyprodukowanych do listopada 2003 (1.4 bodajże do marca 2004), na forum corolli były numery silników, których wada dotyczyła, ale jak forum umarło, to dane przepadły.
Co do samego egzemplarza. Przód i wnętrze(tapicerka) jest z przedlifta, a lampy tylne z polifta. Ponadto nie wiem, czy to wina światła, ale u mnie przyciski na klimatroniku były mniej starte po 175 tys. niż tutaj po 160 tys. ale może to być wina zdjęcia
-
Wszystko bzdury. Przejechałem wersją przedliftową 175 tys. (1.6) i nigdy nawet grama oleju nie dolałem. ASO zawsze lało do kreski albo ciut powyżej (podobno takie zalecenia mieli z TMP). Jak potrzebowałem to na A2 z Łodzi do Błonia 160 non stop pałowałem i nie było żadnego ubytku oleju
Może nie było wystarczającą gorąco i samochód nie był obciążony i miałeś dużo szczęścia, ja jeżdżę często z podłączonym czytnikiem OBD2 i tak jak pisałem wcześniej w skrajnych warunkach powyżej 140km/h układ chłodzenia nie jest w stanie zmniejszyć temperatury i z kilometra na kilometr temperatura rośnie aż do zatarcia pierścieni zgarniających. Nie w jednej toyocie już rozbierałem silnik i skąd wzięły się tam ślady przegrzania i nagary? Ja czasami też jeżdżę jeszcze szybciej, tylko robię to z głową i nie niszczę silnika i powoli dobijam do 400kkm i to na LPG.
-
dzisiaj pojawiła się ciekawa oferta w Legnicy - czyli w mieście, w którym mieszkam :)
Niestety - jest to wciąż wersja przedliftowa, ale stosunkowo młoda, bo 2004 rok, SOL, polski salon, bezwypadkowa.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-niezawodny-1-6-vvt-i-salon-pl-serwis-klimatyzacja-ID6BvcU7.html#7c6e19726a
Będę dzisiaj dzwonił o VIN i datę pierwszej rejestracji. Coś rzuca Wam się w oczy? Czy w 2004 roku silniki były już bez wady olejowej?
Jedyne co mnie zastanawia, to czy do wersji SOL dawali te felgi?
Pozdrawiam.
EDIT: to jest auto od handlarza (?).
Anymous czy Anonim to raczej handlarzyna.... Odkupił auto od Polaka, dokupił mało pasujące dywaniki wyplakował środek, pozaprawiał rysy na zderzakach, pewnie sobie ze dwa tysie doliczył i sprzedaje - z czegoś Chłop też żyć musi:)) możliwe że się mylę i masz doczynienia ze 100% właścicielem. Sam oferty "Lichwiarzy" odrzucam.
Zapytaj Sprzedającego, czy to Pana auto czy jest tzw. pośrednikiem, tylko nie używaj określenia "HANDLARZ" bo strasznie się pienią. Żeby Cię przyciągnąć usłyszysz że samochód należał do kogoś z "dalszej" rodziny/znajomego i wie o nim prawie wszystko:)
Sprawdź historię w Cepiku, czy nie przewija się jakaś firma? Jeśli przelot prawdziwy to wnoszę po wnętrzu że auto jeździło głównie w mieście. Moja corolla z 280 tysi w środku wygląda dużo lepiej.
Słuchaj tak poważnie weź kogoś z forum ze dolnego ślunska < były już sugestie> na pewno są tacy co chętnie Ci pomogą bo tak ze zdjęć nie ma co oceniać, jednemu się podoba inny powie że cały bity i tak z każdym ogłoszeniem będziesz w coraz większej rozterce:)
Na mój gust wart obejrzenia, tym bardziej że masz go na miejscu. Kupować przecież nie musisz.
Sam bym Ci chętnie pomógł ale za daleko mam do Legnicy:)
Pozdrawiam
-
czy do wersji SOL dawali te felgi?
przed liftem montowali stalówki z tymi kołpakami
Zapytaj Sprzedającego
o tylne lampy - skąd się wzięły z polifta w tym egzemplarzu
-
Odgrzewamy temat. Pojawił się ciekawy egzemplarz we Wrocławiu.
Auto poliftowe, 2006 rok, polski salon, drugi właściciel. Szkoda, że jest to silnik 1.4, a nie 1.6 - zawsze to miło mieć więcej mocy pod maską :)
Zastanawia mnie jednak cena - moim zdaniem o jakieś 3000 za wysoka?
Dajcie znać, co uważacie o tym modelu no i co z tą ceną.
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-toyota-corolla-e12-salon-pl-1-4-97km-ID6Bz3OR.html#e5cff2fb39
PS. To auto z Legnicy odpadło, zbyt wiele "ale".
-
ogólne co do ceny - czasami lepiej zapłacić nieco więcej (nawet 3 tys.) za egzemplarz dopracowany i pozbawiony wad, szkód powypadkowych etc. niż kupić taniej i potem włożyć te 3 tys. w bezsensowny interes jakim jest ratowanie powypadkowego szrota
Co do tego egzemplarza - po cenie widać że do zbicia jest 800 pln. zostaje 16 tys. za jedną z najbiedniejszych wersji + silnik 1.4. Wszystko zależy od Ciebie czego oczekujesz - jak 1.4 jest dla ciebie akceptowalne i prawie brak wyposażenia dodatkowego to mocno negocjuj cenę, a jak masz czas to szukaj dalej. Skupiłbym się na Toyota Pewne Auto - jasne, ze nie wszystkie tam samochody są idealne, ale zbliża się wyprzedaż rocznika 2018 + w marcu wchodzi nowy model więc ludzie będą zostawiać w rozliczeniu - jest szansa że pierwszy właściciel e12 zostawi swoje auto w rozliczeniu i przesiądzie się do nowego auta
-
Zastanawia mnie jednak cena - moim zdaniem o jakieś 3000 za wysoka?
Dajcie znać, co uważacie o tym modelu no i co z tą ceną.
GOLAS jak za tyle kasy. Sam mam salonowego z 2005 ale wyposażenie dużo lepsze bo klimatronik, pelna elektryka, halogeny etc.
Może wart tych pieniędzy jak wszystko w najlepszym porządku ale wyposazenie od biedy.
Kolega wyzej dobrze prawi.
pozdrawiam
-
A ja wciąż cierpliwie czekam i znowu pojawiła się dość ciekawa opcja we Wrocławiu. Standardowo - możecie rzucić okiem? Czy coś Wam na pierwszy rzut oka nie pasuje? Na plus rocznik, polski salon, osoba prywatna, rzetelny opis. W przebieg tego modelu nie chce mi się wierzyć, no ale to sprawa drugorzędna. Będę wdzięczny za wszelkie komentarze.
PS. Czy ktoś z Wrocławia za dobrą whisky byłby skłonny pojechać ze mną na oględziny tego egzemplarza?
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-corolla-1-6-benzyna-polski-salon-udokumentowany-przebieg-osoba-prywatna-ID6BEnTl.html
-
Wygląda obiecująco, ale mocno negocjuj cenę bo to podstawowa wersja po liftingu, a także z uwagi na obcierki (oglądam zdjęcia w telefonie i tak mi się wydaje)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Opis na plus, sprzedający nie ukrywa tablic, VIN. Ciekawe, który to właściciel.. Podpytaj o dokumenty, faktury, rachunki. Jeśli wszystko będzie OK po oględzinach i jeździe próbnej podjedź na SKP, może nawet na podłączenie do komputera. Nawet jeśli wszystko będzie OK, to spróbuj zacząć od 14 000 bo 17 000 to po prostu za dużo. :-)
-
Dzięki Panowie za odpowiedzi.
W takim razie zacznę negocjacje od 14k, ale myślę, że jeżeli wszystko inne okazałoby się OK - byłbym skłonny dać 15 000 zł.
W kwestii właściciela - wychodzi na to, że jest to 3 właściciel samochodu - trochę niepokojące jest to (być może bezpodstawnie), że drugi właściciel auto posiadał od 23.07.2016 do 09.11.2017, a kolejny już auto sprzedaje... myślicie, że może to mieć jakiekolwiek znaczenie, czy czysty przypadek?
-
Przypadków nie ma - szukaj innego :(
-
W kwestii właściciela - wychodzi na to, że jest to 3 właściciel samochodu - trochę niepokojące jest to (być może bezpodstawnie), że drugi właściciel auto posiadał od 23.07.2016 do 09.11.2017, a kolejny już auto sprzedaje... myślicie, że może to mieć jakiekolwiek znaczenie, czy czysty przypadek?
Wychodzi na to, że to musi być jakiś gorący kartofel.
-
Jak będziesz oglądał, to przyjrzyj się dokładnie mocowaniu tylnego zderzaka po prawej stronie - wygląda na źle założony (szpara zbyt duża), może była jakaś kolizja i jest tylko źle założony, a może nie da go się już właściwie spasować :o
Teraz oglądam te zdjęcia na kompie - tych obcierek jest stanowczo za dużo, tak jakby jakaś baba tym jeździła <zalamka>
Pamiętaj, że to wersja bazowa - gdybym miał ją brać, zacząłbym negocjować od 11 tys. i zakończył maks. na 13 tys.
-
Jak będziesz oglądał, to przyjrzyj się dokładnie mocowaniu tylnego zderzaka po prawej stronie - wygląda na źle założony (szpara zbyt duża), może była jakaś kolizja i jest tylko źle założony, a może nie da go się już właściwie spasować :o
Dla mnie wygląda OK, nie wiem co CI tam odstaje, zdjęcie tak zrobione. Błotnik nie widać żeby był naprawiany a zderzak bez obcierek to nie zderzak:) bez przesady ważniejsze rzeczy są jak zderzaki, weź też poprawkę że to wersja Turecka a nie Japońska gdzie w japońcu wszystko jest spasowane do "milimetra".
PLUS, że są folie >protektory na błotnikach,ale martwi mnie albo może ucieszy <jeśli to profeska> zapryskane jakimś czarnym siuwaxem progi>> Podwoziu też lepiej się przyjrzyj. Krajowe egzemplarze z mojego doświadczenia bardziej są skorodowane od spodu jak te z importu Niemcy, Francja czy kraje Beneluxu. < oczywiście nie po powodziowe>.
Wg.mnie ta corolla jakaś mega uboga nie jest, bo i TRC ma> rzadkość jak na salon Polska.
Z tym zbijaniem ceny też nie przesadzajcie, jak auto jest sprane, doinwestowane to nikt rozsądny za 13- 14 tysi go nie sprzeda.
Warto się przyjrzeć na żywo, sam fakt że to końcówka produkcji, rocznikowo młodszego jak 2007 nie znajdziesz a wiek też ma duże znaczenie przy odsprzedaży.
PZDR
-
Dołączam się - za darmo nikt nie odda, nie ma co marzyć. W zeszłym roku szukaliśmy E12 dla siostry. Miało być 10-12 tysi, oczywiście w stanie igiełka. Rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała oczekiwania siostry i zawartość portfela - znaleźliśmy egzemplarz, któremu nic nie dolega. Dosłownie nic. 2007r, 120kkm, import z niemcowni. 16800 trzeba było wyłożyć.
Przyczyna ilości właścicieli nie skreśla samochodu, jest do zweryfikowania, wystarczy spytać sprzedającego. Ja np jestem 4tym właścicielem swojej, a tak naprawdę drugim - najpierw firma (leasing), potem wykup, potem sprzedaż mojemu koledze, który zaraz po zakupie dowiedział się, że mu niepotrzebna, bo żona dostała służbowy.
-
weź też poprawkę że to wersja Turecka a nie Japońska
Przestańcie z tym rozgraniczaniem turecka - japońska. Jeżdżę już drugim Turkiem i nie mam powodów do narzekań na jakość montażu i spasowania elementów. a zderzak bez obcierek to nie zderzak:) bez przesady ważniejsze rzeczy są jak zderzak
nie tylko zderzak, ale zderzaki i lusterko - jak chcesz to naprawić to też koszty są. Jak sprzedawałem swoją - to zderzaki akurat były ok :)
Wg.mnie ta corolla jakaś mega uboga nie jest, bo i TRC ma> rzadkość jak na salon Polska.
jest, to najuboższa wersja po liftingu - nawet sterowania radiem nie ma w kierownicy. Następna wersja to luna - tam był już był klimatronik
Z tym zbijaniem ceny też nie przesadzajcie, jak auto jest sprane, doinwestowane to nikt rozsądny za 13- 14 tysi go nie sprzeda.
Trzeba patrzeć na egzemplarz (stan i wyposażenie) nie na rocznik. Dla mnie przy tym wyposażeniu i wyglądzie auto nie jest więcej warte niż 13 tys.
Miało być 10-12 tysi, oczywiście w stanie igiełka. Rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała oczekiwania siostry i zawartość portfela - znaleźliśmy egzemplarz, któremu nic nie dolega. Dosłownie nic. 2007r, 120kkm, import z niemcowni. 16800 trzeba było wyłożyć.
ale pewnie w tym przypadku warto było. Wg mnie ten z ogłoszenia nie jest tyle wart
-
weź też poprawkę że to wersja Turecka a nie Japońska
Przestańcie z tym rozgraniczaniem turecka - japońska. Jeżdżę już drugim Turkiem i nie mam powodów do narzekań na jakość montażu i spasowania elementów.
Nie wiem skąd wzięła się liczba mnoga. Dla mnie Turas to najgorsza produkcji jeśli chodzi o E12. Mam w rodzinie taką Toyotę w sedanie i najwięcej odnotowanych usterek, biorąc w rozrachunek 3 Hatchbacki z vin od S. Po tym co piszesz wnoszę że nigdy nie miałeś do czynienia ze 100% japończykiem. W Yarisie ta różnica jest bardzo odczuwalna, w E12 też > wyłączając słabo zabezpieczoną blachę.
a zderzak bez obcierek to nie zderzak:) bez przesady ważniejsze rzeczy są jak zderzak
nie tylko zderzak, ale zderzaki i lusterko - jak chcesz to naprawić to też koszty są. Jak sprzedawałem swoją - to zderzaki akurat były ok :)
Sorry jak masz lewe ręce żeby poprawić zderzak na ślizgu i jeździsz ze wszystkim do ASO to na pewno z taką pierdołą tanio nie będzie.
Auto nie jest nowe z salonu i prywatnie uważam za priorytet żeby blacha była nie ruszona> oryginał - a ta Corolla poza obcierkami na listwach i zderzakach nie wygląda na fotkach na jakiś "szpachlowóz" - o czym najlepiej przekonać się na miejscu, sam chętnie bym pomógł, ale z Łodzi nie widzę sensu jechać, kiedy jest na forum kilka osób z województwa Dolnośląskiego, dlatego nie ma co pitu pitu bo w tym widzę każdy wiedzie tu prym, tylko trzeba działać bo kolega nawet poprosił o taką pomoc!
Wg.mnie ta corolla jakaś mega uboga nie jest, bo i TRC ma> rzadkość jak na salon Polska.
jest, to najuboższa wersja po liftingu - nawet sterowania radiem nie ma w kierownicy. Następna wersja to luna - tam był już był klimatronik
Chyba po lifcie od roku produkcji 2006 w górę bo ja mam taką corollę z polskiego salonu z lipca 2005 w< EPC TSP SPORT> z klimatronikiem pełną elektryką i TRC nie ma. Bardziej gołe salonowe sroczki widziałem , tutaj nawet halogeny w przednim zderzaku są, czujniki cofania więc jakiś pakiet ma wsadzony.
Z tym zbijaniem ceny też nie przesadzajcie, jak auto jest sprane, doinwestowane to nikt rozsądny za 13- 14 tysi go nie sprzeda.
Trzeba patrzeć na egzemplarz (stan i wyposażenie) nie na rocznik. Dla mnie przy tym wyposażeniu i wyglądzie auto nie jest więcej warte niż 13 tys.
Tu się z Tobą do końca nie zgodzę.
1. Stan - bezwypadkowość i rocznik!
2. Przebieg - jeśli oryginalny rzecz jasna >> zobaczy jak wyceniają auta spece od OC czy AC >> taka toyota z przebiegiem 300 000 km jest już w AC tańsza o grubo ponad 1 500PLN.
3. Wyposażenie bardzo ważne, ale w tym przypadku uważam że nie jest źle jak na salonowe pochodzenie. KLIMA, ABS, TRC, trochę ELEKTRYKI i korbki na tyle są do przełknięci, jak na pierwszą toyotę.
Miało być 10-12 tysi, oczywiście w stanie igiełka. Rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała oczekiwania siostry i zawartość portfela - znaleźliśmy egzemplarz, któremu nic nie dolega. Dosłownie nic. 2007r, 120kkm, import z niemcowni. 16800 trzeba było wyłożyć.
ale pewnie w tym przypadku warto było. Wg mnie ten z ogłoszenia nie jest tyle wart
Chciałbym Cię zobaczyć w akcji jak rozmawiasz ze sprzedającym bo z takim podejściem do tematu < nie widziałeś auta na oczy> nakręcasz się rysami na zderzakach i lusterku i i biorąc pod uwagę wyposażenie samochodu, że to najuboższa wersja z SP>> wiesz ile jest jest warte i ile mógłbyś max. zapłacić, trochę bym się wstydził , a na pewno nie chciałbym Cię spotkać w roli kupującego bo będąc w skórze sprzedającego tą Toyotę, od razu odwróciłbym się na pięcie i nawet bym z Tobą nie gadał bo wziąłbym Cię za oszołoma.
CO do auta które kolega kupił z Niemcowni, jak przelot masz 100% oryginalny i auto nie miało nic malowane i masz full wersję łącznie z podgrzewanymi fotelami to i tak dużo nie zapłaciłeś.
CO niektórym trzeba zafundować kubeł zimnej wody dla otrzeźwienia. Panowie to jest TOYOTA a nie FIAT czy PEUGEOT, także z tymi cenami nie przeginajcie.
-
Dla mnie Turas to najgorsza produkcji jeśli chodzi o E12. Mam w rodzinie taką Toyotę w sedanie i najwięcej odnotowanych usterek,
13 lat takim jeździłem i poza tym co sam zepsułem nie miałem żadnych problemów
Sorry jak masz lewe ręce żeby poprawić zderzak na ślizgu i jeździsz ze wszystkim do ASO to na pewno z taką pierdołą tanio nie będzie.
Sorry Cześku "złota rączka" - niech będzie, ze mam lewe ręce, ale zamiast bawić się zderzakiem, wolę w tym czasie ruszyć głową i zarobić kasę
tutaj nawet halogeny w przednim zderzaku są, czujniki cofania więc jakiś pakiet ma wsadzony.
tak - do golasa. Zobacz jaką ma kierę - to jest poliftowa podstawa
Chciałbym Cię zobaczyć w akcji jak rozmawiasz ze sprzedającym bo z takim podejściem do tematu ... , a na pewno nie chciałbym Cię spotkać w roli kupującego bo będąc w skórze sprzedającego tą Toyotę, od razu odwróciłbym się na pięcie i nawet bym z Tobą nie gadał bo wziąłbym Cię za oszołoma.
Czasy kiedy brało się wszystko jak leci się skończyły. Auto jest warte tyle ile kupiec jest wstanie za nie zapłacić. Nie chcesz opuścić to czekaj na oszołoma który tyle zapłaci. Swoją, w najbogatszej wersji (turecki sedan) sprzedałem w 2017 za 13500 (2004 rok) i cena spadła o 1 tys. bo w ASO pomalowali listwy na samochodzie (po przetarciu przez inne auto) i bezbarwny łączył listwę i drzwi <zalamka> i oczywiście od zamykania drzwi popękał :wallbash: + drobne duperele, które kupujący znalazł przy oględzinach. Tak więc nie przesadzajmy z tymi cenami za Toyoty. Cena jest wywalona w kosmos - tyle bym dał (lub niewiele negocjował) za najbogatszą wersję i stan idealny, taki jak opisał kolega Problem. I tyle w temacie, nie musisz się ze mną zgadzać :beer:
-
Ja się słabo wyznaję na wersjach wyposażeniowych. Ta którą kupowałem nie miała grzanych stołków. A z reszty wyposażenia, to nie wiem co mogła/powinna mieć. A, tempomatu jeszcze nie miała.
Jeden naprawia, drugi zleca to innym. Każdy sobie indywidualnie oceni, czy rysy są akceptowalne, czy nie, dajcie już spokój. Przydałoby się obejrzeć. Obstawiam, że jeśli przez cały czas trwania tej dyskusji jeszcze się nie sprzedała, to nie była warta tych pieniędzy.