Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: cezario1 w 14 Lutego 2019, 15:30:18
-
Zastanawiam się czy to nie odpowiednia pora pozbyć się mojego aurisa z 2014r z silnikiem diesla norma euro 5 z powodu dużej utraty wartości która może nastąpić przez wprowadzenie zakazu wjazdu dla aut z silnikami Diesla w Polsce o którym czytałem że jest w planach tylko nie wiadomo kiedy będzie i w których miastach. Z drugiej strony mogą wprowadzić zakaz wjazdu benzyniaków też. Hybryda jest bardzo droga a mnie chodzi o zachowanie ekonomi finansowej. Może lepiej jeździć nadal dieslem i później sprzedać go za małe pieniądze niż inwestować w drogą hybrydę która po pewnym czasie też straci na wartości? Następna opcja zakup Aurisa 1,6 w benzynie i montaż instalacji lpg
Ktoś może coś wie więcej na temat tego bezsensownego zakazu?
Proszę o wypowiedzi w tym temacie.
-
Wiedzieć na 100% to pewnie nikt nie wie.
Ale na logikę to nie sądzę by jakikolwiek polityk (teraz to już jest chyba w gestii prezydentów miast) zaryzykowałby wprowadzenie takiego zakazu i niechęć "dizlowych" wyborców.
Śmierdzących pieców z kamienic czy "starych" domów wolnostojących w miastach nie potrafią się pozbyć, a dizle z 2014 roku im śmierdzą...
-
Utrata wartości diesli ma w Polsce niewiele wspólnego z zakazami wjazdu. Główną przyczyną jest wysoka awaryjność i koszty eksploatacji aut używanych oraz rosnąca konkurencja ze strony downsizingowanych turbo benzyn.
-
Śmierdzących pieców z kamienic czy "starych" domów wolnostojących w miastach nie potrafią się pozbyć, a dizle z 2014 roku im śmierdzą...
domów nie ruszą, ale nasze samochody już tak, bo łatwiej wydać zakaz wjazdu np. do centrum niż wymienić wszystkie piece na nowe. W pierwszym przypadku koszty poniosą użytkownicy samochodów, a w drugim musiałoby miasto partycypować w kosztach. Wiadomo co wybiorą urzędasy.
Benzyna + LPG też niewiele ci da - w walce ze smogiem wyeliminują z centrum miast wszystkie samochody - w tym benzynowe. Wyjątek będzie oczywiscie dla tych co mieszkają w tych strefach i dla..... urzędników miejskich co by do roboty na urzędniczy parking mogli dojechać
-
Taki zakaz to nie w Polsce. Na dodatek tego i tak nikt nie wyegzekwuje. Zresztą z Euro 5 możesz spać spokojnie.
-
Taki zakaz to nie w Polsce. Na dodatek tego i tak nikt nie wyegzekwuje. Zresztą z Euro 5 możesz spać spokojnie.
Nie byłbym taki pewny czy nie wprowadzą tego zakazu Chyba już w Krakowie wprowadzili jakieś strefy gdzie tylko można wjechać samochodem elektrycznym i na CNG nawet hybrydą nie wolno Chyba że to dopiero przymiarka do wprowadzenia tego Czytałem też o propozycji opłaty za wjazd do miasta która miałaby wynosić 30 zł za dobę
-
Jak sie patrzy w cenniki nowych aut ,zarówno w Niemczech jak i w Polsce to jakoś nie widać odwrotu od diesli. <taniec>
Toyota reklamuje hybrydy jako alternatywę dla diesli , tylko jaka to alternatywa jak każdy diesel ma większy moment obrotowy i spalanie porównywalne.
Koncerny samochodowe musza coś wymyślać żeby nakręcać sprzedaz nowych aut , czyli teraz mamy erę ,,eko,,, diesle są złe i mamy kupować benzynowce , za 10 lat benzynowce już nie będą eko , będzie moda na elektryki.
Artykuły te i podobne mają nas utwierdzić w tym że diesle są w odwrocie ;
http://moto.pl/MotoPL/7,88389,23052749,europejczycy-maja-dosc-diesli-to-juz-nie-zyczenie-ekologow.html
Dziennikarz który o tym pisał zapomniał dodać że w Europie przez 9 miesięcy 2018 roku sprzedano 12.3 miliona aut , i jeżeli licząc średnio 40% to diesle to jest to nadal sprzedawanych ponad 5 milionów nowych DIESLI CO ROKU !!!!!
-
spalanie porównywalne? Pokaż mi dizla który chociaż o dwa litry zbliży się w korkach do hybrydy. Weź poprawkę na to że wszystkie busy i dostawczaki to dizle dla firm a są wliczane jako samochody
-
Żeby dizlem mieć 4,2 litra z 30 km to nie lada wyzwanie którego nie da się osiągnąć a ja bez wysiłku przeciętnie mam od 4,0 do 4,5. Właśnie na odcisnku 30km
-
ja za to takie coś czytałem
https://autokult.pl/33002,klienci-volkswagena-zamawiaja-wiecej-diesli-nie-pomogla-afera-dieselgate-i-zakazy (https://autokult.pl/33002,klienci-volkswagena-zamawiaja-wiecej-diesli-nie-pomogla-afera-dieselgate-i-zakazy)
ten odwrót od disli to trochę na zasadzie nie strasz, nie strasz bo się zesrasz :)
A tak serio patrząc na gospodarkę, zamożność obywateli, politykę - rachunek zysków i strat jest prosty. Nie ma co się przejmować przebąkiwaniem o jakich zakazach bo prędzej w naszym pięknym kraju wybudują elektrownię atomową niż będą realne zakazy na te silniki (przynajmniej te bez przeróbek)
-
Żeby dizlem mieć 4,2 litra z 30 km to nie lada wyzwanie którego nie da się osiągnąć a ja bez wysiłku przeciętnie mam od 4,0 do 4,5. Właśnie na odcisnku 30km
Ja na takim odcinku robię 3,7l.
-
Nie zaczynajcie tematu co mniej pali diesel czy hybryda Mnie pali 5 l Jeżeli chcą zejść do 4,5 to nie mam żadnej przyjemności z jazdy Chodzi mi bardziej czy w w Polsce w niedługim czasie wprowadzą zakaz wjazdu diesli do miasta czy to tylko takie straszenie Samochodów z silnikami dwusuwowym wprowadzili zakaz rejestracji więc z dieslami też mogą jakiś numer wyciąć
-
Trzeba by zapytać Krzysztofa Jackowskiego...
-
Ktoś może coś wie więcej na temat tego bezsensownego zakazu?
Oczywiście, że bezsensowny
https://moto.rp.pl/archiwum/7781-diesle-okazaly-sie-trujace-i-ich-los-jest-przypieczetowany
-
https://www.google.com/amp/s/www.independent.co.uk/news/world/politics/diesel-cars-europe-germany-poland-air-pollution-dieselgate-motoring-a8591641.html%3famp (https://www.google.com/amp/s/www.independent.co.uk/news/world/politics/diesel-cars-europe-germany-poland-air-pollution-dieselgate-motoring-a8591641.html%3famp)
-
Ja to byłbym za jakimś konkursem albo zakładem na forum -> w jakim roku 20XX nie będzie się można poruszać po naszym kraju i disle będzie można wymieniać 1:1 na hulajnogi elektryczne bo ich wartośc tak spadnie. Ja się mogę założyć, że za 5 lat każdy tu zajrzy i się będzie śmiał z tego trząchania portkami.
Nadmienię, że nie występuje jako obrońca disli tylko rozsądku i logiki. <kawusia>
Ludzie, tak jak wcześniej wspomniałem; gospodarka, zamożność obywateli i politykę jest ważna, a nie jakiś artykuł (pomijam fakt, że wiele jest sprzecznych). Sądzicie, że który to niby rząd wyskoczy z takim pomysłem? Rząd ma problem by wdrożyć swoje ustalenia, pomysły czy kluczowe inwestycje w kraju np (atom) co pokazuje, że tupnięcie nogą kogokolwiek powoduje rakiem wycofanie się. Infrastruktura energetyczna jest w tragicznym stanie - już widzę te stacje ładowania elektryków co przecznicę, co ładują nasze plug-iny w 5min (czas to pieniądz). Jedna ryzykowna decyzja i rząd od razu w najbliższych wyborach będzie mógł pakować walizki. Sądzicie, że ekolodzy coś krzykną modnego, akurat zgodnego z myślą koncernów (wszak koniunktura musi się nakręcać) i wszędzie będą zmiany za rok? U nas Kowalscy kupują auta najczęściej za 10- 30k zł. Dużo macie hybryd w tym przedziale? Wiele jest też osób, które kupują auta na lata, a nie z myślą, że 3 lata i wymiana.
Też jest walka z mentalnością. Przykładowo ludzie masowo sępią na eksploatacji - np na oponach i kupią jakiś lany bigos za 70zł sztuka 205/55 16 cali mając w dupie bezpieczeństwo swoje i innych na drodze, Wy sądzicie że taki gość zaraz zmieni auto bo ktoś tak powiedział, że podobno powinno być zdrowiej. Serio?
Już też widzę jak przewoźnicy i ludzie w logistyce wymieniają na gwałt floty dostawczaków/ autobusów i innych kolokwialnych TIRów, a rolnicy przesiadają się na elektryczne traktory i kombajny
Nawet jak będą chcieli ograniczyć możliwości poruszania aut z niższymi normami euro zaraz rozpocznie się cyrk medialny i po tygodniu wycofanie rządu z ustaleń. Zresztą jak widać po naszym ukochanym rządzie i ich pomysłach w ostatnich czasach. Zero konsekwencji i pisanie ustaw na kolanie. <zalamka>
Jeśli uda się wdrożyć skuteczne kontrole wycinanych dpf w skali kraju - zaklaskam uszami z wrażenia
Więc kochani nie ma co srać metką. :hug:
Przypominam, że zgodnie z powrotem do przyszłości już powinniśmy śmigać na deskolotkach (już w 2015), a zgodnie z blade runnerem los angeles powinno też być pełne nowoczesnych pojazdów (od 2019 roku):cheesy:
Daleko jest droga od zajawki do momentu rozpoczęcia wdrażania, nie wspominając o skutecznym zakończeniu projektu i otrzymaniu tego co chcieliśmy na początku. Często buduje się Rzym, a wychodzi Krym ;)
-
Z zamieszczonego artykułu wynika że kraje Unii Europejskiej zobowiązały się do wycofania diesla najpóźniej do roku 2040 A w niektórych krajach nastąpi to wcześniej z własnej woli Na pewno Brukseli nie będzie obchodziło czy Polaków stać na wymianę samochodu czy nie Po straszą nas karami i nasz rząd będzie musiał dostosować nasze prawo do unijnego Najważniejsze żeby to dostosowanie trwał jak najdłużej wtedy nasze diesle się ze starzeją i trafia na szrot A jak ktoś zamierza kupić nowego z salonu to chyba tylko przez swoją głupotę Chyba że go za jeździ w krótkim czasie
-
Dla mnie dyskusja z socjalistycznymi wymysłami ekologów nie ma sensu. Od kilkudziesięciu lat wmawiają nam, że idzie globalne ocieplenie, stopi się lód i zaleje ziemię. Kto jeszcze pamięta o słynnej dziurze ozonowej? Przez którą bezlitosne promienie słoneczne miały smagać kulę ziemską? Nie jestem przeciw filtrowaniu spalin, ani przeciw rozwojowi elektromobilności. Lecz jak wszystko musi to mieć swój czas i wynikać z rachunku ekonomicznego. Na tym forum koledzy zdemaskowali wyrzut CO2 do atmosfery wynikający z produkcji akumulatorów do aut elektrycznych. Jest większy niż korzyść z jazdy elektrykami. Wracając do diesli i zanieczyszczania powietrza, to udowodniono, że jeden wybuch wulkanu powoduje większe zanieczyszczenie niż wszystkie samochody świata. Może Unia nakazałaby założenie DPF na taki wulkan??? <zalamka>
-
Wracając do diesli i zanieczyszczania powietrza, to udowodniono, że jeden wybuch wulkanu powoduje większe zanieczyszczenie niż wszystkie samochody świata. Może Unia nakazałaby założenie DPF na taki wulkan???
Chęć wypowiadania się z nikłą wiedzą na dany temat lub bazowanie na fakenewsach powoduje potem dysonans poznawczy w całym społeczeństwie.
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58
-
Jasne jak wybuch wulkanu Etna https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rekordowa-emisja-co2-z-wulkanu-etna-elektrownia-belchatow-emituje-tyle-przez-rok
Nie kłóćmy się o to, bo emisje wulkanów są nie do ogarnięcia ponieważ wybuchają i emitują nie wtedy kiedy chce człowiek. Nawet w komentarzach do linku, który podałeś są inne zdania poparte innymi danymi.
Sorry za OT, to nie jest wątek o wulkanach tylko o zakazie diesli w miastach, ale... niestety zahacza to wszystko o tzw. politpoprawność i robienie ludziom wody z mózgu, że są naczelnymi trucicielami świata. Nie są. Natura sobie poradzi także z tymi zanieczyszczeniami, tak jak sobie poradziła z Czernobylem.
-
Boże Wy tak serio Wam się krajy w których mieszkacie całkowicie powaliły? Dwa lata temu słyszałem że Orlen miał wprowadzać pierwsze stacje ładowania bo eko i tak dalej a jak do tej pory nie ma ani jednego super czerdzera na Orlenie. Ogarnijcie się bo godzej niż dzieci. Ktoś napisze sobie artykuł a Wy już osrani po uszy.
-
Dla mnie dyskusja z socjalistycznymi wymysłami ekologów nie ma sensu. Od kilkudziesięciu lat wmawiają nam, że idzie globalne ocieplenie, stopi się lód i zaleje ziemię. Kto jeszcze pamięta o słynnej dziurze ozonowej? Przez którą bezlitosne promienie słoneczne miały smagać kulę ziemską? Nie jestem przeciw filtrowaniu spalin, ani przeciw rozwojowi elektromobilności. Lecz jak wszystko musi to mieć swój czas i wynikać z rachunku ekonomicznego. Na tym forum koledzy zdemaskowali wyrzut CO2 do atmosfery wynikający z produkcji akumulatorów do aut elektrycznych. Jest większy niż korzyść z jazdy elektrykami. Wracając do diesli i zanieczyszczania powietrza, to udowodniono, że jeden wybuch wulkanu powoduje większe zanieczyszczenie niż wszystkie samochody świata.
G... udowodniono. Powielasz stare kłamstwo denialistów, całkiem już zużyte. Próby udowadniania że emisja przy produkcji jest porównywalna do emisji podczas eksploatacji jest takim samym bzdetem który potrafi obalić uczeń szkoły podstawowej po pierwszym roku fizyki (czyli dawniej siedmioklasista, teraz nie wiem)
Co do dziury ozonowej, to kiedyś można się było opalać bez żadnych kremów a nowotwory skóry były rzadkością, teraz większość populacji nawet używając blokerów 60x musi uważać z czasem ekspozycji.
Admina uprzejmie proszę o wypieprzenie tej kretyńskiej dyskusji do działu off topic.
-
Wracając do diesli i zanieczyszczania powietrza, to udowodniono, że jeden wybuch wulkanu powoduje większe zanieczyszczenie niż wszystkie samochody świata. Może Unia nakazałaby założenie DPF na taki wulkan???
Chęć wypowiadania się z nikłą wiedzą na dany temat lub bazowanie na fakenewsach powoduje potem dysonans poznawczy w całym społeczeństwie.
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58
Jest takie powiedzenie: Wiara to komfort, wiedza to wysiłek. Wątki takie jak ten świetnie je ilustrują.
-
Jeśli już to nie pozbywałbym się zadbanego Euro 5 lub Euro 4 - w szczególności z Toyoty. W przeciwieństwie to benzyn takich diesli już się nie produkuje. Podejrzewam, że czystość spalin w Euro 6 będzie większa kosztem niezawodności, spalania lub osiągów. W moim odczuciu Euro 5 to obecnie ostatni diesel, którego można kupić w dobrym stanie z małym przebiegiem, zadbać i użytkować przez lata.
Awaryjność Euro 5 z grupy VW jest podyktowana głównie aktualizacjami oprogramowania, przez które zapychały się DPFy, EGRy, dochodziło do awarii wtryskiwaczy - wszystkie takie auta sprowadzone z Niemiec będą miały tą aktualizację chyba, że kupujecie od Niemca i powie Wam, że jej nie przeprowadził.
Poza tym jazda w mieście to jak uprawianie miłości w zamknętej szafie - ani to wygodne ani przyjemne więc unikam jak ognia. Wolę podjechać na parking na obrzeżach i poruszać się komunikacją. Ale to tylko moja opinia ;-).
-
Przypominam, że zgodnie z powrotem do przyszłości już powinniśmy śmigać na deskolotkach (już w 2015), a zgodnie z blade runnerem los angeles powinno też być pełne nowoczesnych pojazdów (od 2019 roku)
Dobrze gada. Dać mu wódki. A Terminatora 2 oglądałeś? ;) 2029 wojna ludzi i robotów......już niedługo, czas robić zapasy kosnerw.
-
Poza tym jazda w mieście to jak uprawianie miłości w zamknętej szafie - ani to wygodne ani przyjemne więc unikam jak ognia. Wolę podjechać na parking na obrzeżach i poruszać się komunikacją.
Bo jesteś młody. Co mają powiedzieć osoby starsze mieszkające na obrzeżach miasta które mają problemy z chodzeniem nie mające prawa jazdy. Ich do szpitala czy na rehabilitację wozi przeważnie ktoś młodszy z rodziny który po zakazie wjazdu samochodem do miasta nie wiedzie. A na taxi najczęściej takie osoby nie stać.
W moim przypadku dojazd i powrót z pracy swoim samochodem zajmuje mi do 1 godziny a komunikacją z przesiadkami co najmniej 3godz w niedzielę wygląda to jeszcze gorzej.
-
https://dziennikpolski24.pl/rzad-nie-tepi-spalin-bo-polak-kocha-graty-wyziewy-z-rur-wydechowych-nas-zabijaja-ale-od-zdrowia-wolimy-prestiz/ar/13890555
-
Zakaz wyjazdów nie jest do miast tylko do stref gdzie nie ma czegoś takiego jak szpital i inne obiekty usług publicznych a szczególnie ratowniczych. Jak sobie wyobrażasz że żona rodzi a Ty masz dizla i sory zonka stajemy przed znakiem i wyskakuj w komunikację... Jak czytam to wypada się pomodlić o rozum. Są małe strefy "darmowego" parkowania za abonamentem dla elektryków i hybryd a Wy o dizlach i zakazu wjazdu. Temat w prasie i internecie od 5lat.
-
Zakaz wyjazdów nie jest do miast tylko do stref gdzie nie ma czegoś takiego jak szpital i inne obiekty usług publicznych a szczególnie ratowniczych.
Wystarczy że zrobią strefę zakazu wjazdu podobną do strefy płatnego parkowania i już jest poważny problem. Na zachodzie strefy gdzie mogą wjechać samochody spełniające odpowiednią normą euro nie są wcale takie małe. Chyba że poprzenoszą służbę zdrowia (nie tylko publiczną), urzędy, banki i inne instytucje na obrzeża miast. Jakoś nie wyobrażam sobie przedsiębiorcy jadącego autobusem wpłacić utarg gotówkowy do banku czy załatwiać jakieś sprawy urzędowe (czas to pieniąc) . A znam pełno mniejszych miast gdzie większe banki są w centrum typu Częstochowa.
Po co robić zakaz wjazdu na małym obszarze jak wkoło niego i tak będą samochody jeździły. Poza tym są różne działalności gospodarcze które potracą klientów np. pizzerie i lokale które dowożą jedzenie. Mój znajomy zapowiedział że z dowozów zrezygnuje bo to będzie nieopłacalne Pozostanie mu sala i wynosy. Niestety większość restauracji jest w samym centrum miasta.
Mimo to uważam że w Polsce takie zakazy to odległe czasy i większość osób powymienia samochody chociażby dla tego że niektóre firmy samochodowe zaprzestają produkcji diesla np Toyota. Elektryki to odległe czasy chociażby z przyczyn finansowych. Ale w diesla nie ma co inwestować bo ciężko z czasem będzie go sprzedać za sensowne pieniądze.
Z mojej strony dowiedziałem się to co chciałem wiedzieć więc temat zamykam.
-
Co mają powiedzieć osoby starsze mieszkające na obrzeżach miasta które mają problemy z chodzeniem nie mające prawa jazdy.
(...)
W moim przypadku dojazd i powrót z pracy swoim samochodem zajmuje mi do 1 godziny a komunikacją z przesiadkami co najmniej 3godz
Gdybym miał rodzinę lub pracę w centrum, do której nie mógłbym sensownie dojechać inaczej niż samochodem, to pewnie zastanawiałbym się czy warto kupować diesla - biorąc również pod uwagę inne przebiegi.
Nie sądzę jednak, że w Polsce takie zakazy będą wprowadzane. Jeśli już to zamkną konkretne ulice lub wprowadzą dodatkowe opłaty za wjazd dla wszystkich samochodów.
Ponadto ludzi z takim problemem jest jednak mniejszość więc nie sądzę, że wpłynie to istotnie na ceny diesli chyba, że ceny hybryd i elektryków drastycznie spadną.
-
Wracając do diesli i zanieczyszczania powietrza, to udowodniono, że jeden wybuch wulkanu powoduje większe zanieczyszczenie niż wszystkie samochody świata.
Gdzie jest ten dowód?
Diesle spalają mniej paliwa więc produkują mniej CO2 niż benzyna. Problem z Dieslami nie polega na emisji CO2, chociaż problem emisji CO2 teraz silnie wypłyną i trzeba się bardzo postarać aby nie wiedzieć na czym polega. Problemem silników diesla jest emisja tlenków azotów (NOx), które odpowiadają za wiele chorób a EU nigdy specjalnie nie zwracała na nie uwagi.
Transport drogowy odpowiada za emisję 40% NOx w Europie. Ok. 80% tych emisji pochodzi z samochodów z silnikiem diesla (w silnik taki wyposażony jest niemal co drugi nowy samochód sprzedawany w UE).
Dlatego zakaz wjazdu diesli może wyglądać tak:
(https://www.blaue-plakette.de/fileadmin/_processed_/csm_Blaue_Plakette_coming_soon_2018_820dd3cce3.png)
-
Sądzicie, że który to niby rząd wyskoczy z takim pomysłem
Rząd nie musi tu kiwać palcem. W Niemczech tamtejszy odpowiednik NSA orzekł, że samorządy lokalne mają prawo wydawać zakazy i ruszyło.
-
Może jeszcze samorządy każą koncernom motoryzacyjnym zaprzestać produkcji silników diesla :wallbash:
Ci co wpadną na ten pomysł pierwsi poleca ze stołków samorządowych , jak fabryka musiałaby zwolnić pracowników z braku pracy :thumbdown:
-
W Niemczech tamtejszy odpowiednik NSA orzekł, że samorządy lokalne mają prawo wydawać zakazy i ruszyło.
Niemcy to Niemcy. Ich mentalność jest kompletnie inna niż z nasza jak zresztą bardzo często prawne podejście do rozwiązywania problemów w różnych obszarach. I co bardzo ważne obywatele pokładają wiarę i ufność w działania rządu. Jak on powie, że tak trzeba to ludzie przyjmują do wiadomości i tyle. Nie ma co porównywać ich z nami. Niewygodne zobowiązania też można przeciągać - przykładowo wprowadzenie u nas waluty euro - tylko modlić się by to nie nastąpiło nigdy bo się nie pozbieramy po podwyżkach
-
Może jeszcze samorządy każą koncernom motoryzacyjnym zaprzestać produkcji silników diesla :wallbash:
Ci co wpadną na ten pomysł pierwsi poleca ze stołków samorządowych , jak fabryka musiałaby zwolnić pracowników z braku pracy :thumbdown:
Jak nie będzie popytu to koncerny same przestaną je robić. Toyota wycofała się z diesli i co takiego się stało? Akurat zakaz wjazdu diesli będzie miał pozytywny wpływ na popyta na nowe auta.
-
Transport drogowy odpowiada za emisję 40% NOx w Europie. Ok. 80% tych emisji pochodzi z samochodów z silnikiem diesla (w silnik taki wyposażony jest niemal co drugi nowy samochód sprzedawany w UE).
[/quote]
Transport obniżył emisję NOx o 48% względem 1990 roku. Do transportu drogowego zaliczają się ciężarówki czy autobusy. Udział samochodów osobowych to znacznie poniżej połowy.
Po CO2 ideologowie znaleźli sobie nowego wroga - NOx. Po tlenkach azotu będzie kolejny - węglowodory, piekielnie toksyczne dla naszego DNA i RNA (silnie rakotwórcze). Silniki benzynowe emitują ich kilkanaście razy więcej niż diesele, więc po krótko banie dla dieseli przyjdzie czas na zakazy dla silników benzynowych.
To wyłącznie ideologia bo praktyka pokazuje, że zakazy wjazdu dla dieseli nie dają nic, poziomy zanieczyszczeń utrzymują się na dokładnie tym samym poziomie.
-
Silniki benzynowe emitują ich kilkanaście razy więcej niż diesele, więc po krótko banie dla dieseli przyjdzie czas na zakazy dla silników benzynowych.
Dlatego już teraz mówią o samochodach elektrycznych. Nie rozumiem tylko dlaczego nie produkują samochodów fabrycznie przystosowanych na lpg czy cng. Wiadomo że lpg niszczy głowice i zawory ale jak by zrobili z odpowiednich materiałów to nie było by problemu . Po co stosować bezpośredni wtrysk paliwa który jest drogi lepiej od razu zastosować wtryskiwacze na lpg i instalacje na gaz ciekły Przecież da się tak zrobić żeby samochód był tylko na lpg Może jakieś niewielkie zmiany konstrukcyjne trzeba by było wprowadzić np zastosować lepsze świece zapłonowe czy cewki, kable. Lpg jest bardziej eko niż benzyna czy ON. Czasami proste rozwiązania są najlepsze.
-
Czasami proste rozwiązania są najlepsz
Ale w tym przypadku mniej opłacalne dla koncernów paliwowych, które mają gigantyczny wpływ na branżę motoryzacyjną... :embarassed:
-
Jak nie będzie popytu to koncerny same przestaną je robić. Toyota wycofała się z diesli i co takiego się stało? Akurat zakaz wjazdu diesli będzie miał pozytywny wpływ na popyta na nowe auta.
A Toyota ma największy udział w sprzedaży aut w Europie? Zapomniałeś że co roku w Europie jest sprzedawanych 5 milionów aut z silnikiem diesla???
Toyota wycofała się z diesli ,chyba w reklamach telewizyjnych ;
cennik z 2019
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_proace_wyprzedaz.pdf
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_proace_verso.pdf
-
A Toyota ma największy udział w sprzedaży aut w Europie? Zapomniałeś że co roku w Europie jest sprzedawanych 5 milionów aut z silnikiem diesla???
Nie ma znaczenia czy ma największy udział czy nie. Fakt jest taki, że ten udział ciągle rośnie, a Toyota wyznacza w pewnym sensie trendy i kierunki rozwoju motoryzacji - przykład hybrydy. Rynkowe trendy są jednoznaczne. Od 2011 r. sprzedaż nowych ropniaków w Europie ciągle spada (2011 55%, 2017 44%).
Toyota wycofała się z diesli ,chyba w reklamach telewizyjnych ;
cennik z 2019
To są auta użytkowe, które w zdecydowanej większości niezależnie od marki są dieslami. Jest to jednak zaledwie kilka % sprzedawanych samochodów tej marki. Masz rację - wycofali się z reklamy diesla i to jest właśnie bardzo wymowne.
-
Po CO2 ideologowie znaleźli sobie nowego wroga - NOx. Po tlenkach azotu będzie kolejny - węglowodory, piekielnie toksyczne dla naszego DNA i RNA (silnie rakotwórcze). Silniki benzynowe emitują ich kilkanaście razy więcej niż diesele, więc po krótko banie dla dieseli przyjdzie czas na zakazy dla silników benzynowych.
Dobrze się czujesz? Co takiego emituje silnik benzynowy, bo NOx emituje znikome ilości. Emisja NOx była od dawna ograniczna np. w USA dlatego mają silniki benzynowe o pojemności 7L, bo taki silnik nie emituje ogromnych ilości NOx a jedynie CO2. W EU toczyła się zawsze walka tylko o CO2, dlatego tysiące ludzi umiera z powodu chorób. To było wygodne dla Niemców i ich koncernów, stad brak ograniczeń dla diesli (NOx) i dopłaty do ropy. Nawet w Polsce ropa ma mniejsze podatki niż benzyna.
-
Jak nie będzie popytu to koncerny same przestaną je robić. Toyota wycofała się z diesli i co takiego się stało? Akurat zakaz wjazdu diesli będzie miał pozytywny wpływ na popyta na nowe auta.
A Toyota ma największy udział w sprzedaży aut w Europie? Zapomniałeś że co roku w Europie jest sprzedawanych 5 milionów aut z silnikiem diesla???
Toyota wycofała się z diesli ,chyba w reklamach telewizyjnych ;
cennik z 2019
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_proace_wyprzedaz.pdf
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_proace_verso.pdf
To jest wspólna konstrukcja z PSA. Żaden z tych diesli nie pochodzi od Toyoty. I pogódź się z tym że Europa już nie dyktuje trendów w motoryzacji.
-
Faktycznie trendy motoryzacji dyktuje Toyota :wallbash: sprzedaje w europie niecałe 600tys aut, na 15 milionów samochodów sprzedanych w 2018. :thumbdown:
Nie mam nic do Toyoty , co do spraw mechanicznych ,ale wygląd wnętrza i materiały jakich używa toyota (yaris ,auris ,corolla )to kolorystyka do trumny. <zalamka>
-
Faktycznie trendy motoryzacji dyktuje Toyota sprzedaje w europie niecałe 600tys aut, na 15 milionów samochodów sprzedanych w 2018.
Darku, nie zaniżaj poziomu tej dyskusji i całego forum swoją ignorancją i niewiedzą, do której dostęp jest dziś wyjątkowo łatwy. Toyota jest światowym liderem branży samochodowej (rocznie sprzedaje około 9 mln aut, VW około 7 mln). Corolla jest najczęściej sprzedawanym autem w historii. Więc tak, Toyota wyznacza trendy w światowej motoryzacji. Chcesz coś jeszcze dodać?
-
Za portalem moto.rp.pl - o sprzedaży samochodów w 2018 roku na terenie naszego kraju:
"Liderem polskiego rynku samochodów osobowych pozostaje Skoda. W ubiegłym roku czeska marka sprzedała prawie 69,6 tys. aut, co dało jej blisko 12-procentowy wzrost w porównaniu do roku 2017 i 13,1-procentowy udział w rynku. Na drugim miejscu w rankingu popularności znalazł się Volkswagen, który sprzedał 56,05 tys. samochodów z 14-procentowym wzrostem rok do roku. Trzecia jest Toyota ze sprzedażą minimalnie mniejszą od Volkswagena ? 56,04 tys. i znacznie mniejszym, choć dwucyfrowym wzrostem na poziomie 10,2 proc. Czwarty był Opel z prawie 4-procentowym spadkiem sprzedaży, natomiast piąty ? Ford, który z kolei poprawił sprzedażowy wynik z poprzedniego roku o 8,2 proc. W sumie na piętnaście najpopularniejszych na polskim rynku marek tylko pięć odnotowało w 2018 r. pogorszenie sprzedaży w porównaniu z rokiem 2017:"
Tak więc liderem na naszym rynku jest Skoda.
-
Tak więc liderem na naszym rynku jest Skoda.
Toyota jest światowym liderem branży samochodowej (rocznie sprzedaje około 9 mln aut, VW około 7 mln). Corolla jest najczęściej sprzedawanym autem w historii. Więc tak, Toyota wyznacza trendy w światowej motoryzacji. Chcesz coś jeszcze dodać?
Faktycznie trendy motoryzacji dyktuje Toyota :wallbash: sprzedaje w europie niecałe 600tys aut, na 15 milionów samochodów sprzedanych w 2018. :thumbdown:
Nie mam nic do Toyoty , co do spraw mechanicznych ,ale wygląd wnętrza i materiały jakich używa toyota (yaris ,auris ,corolla )to kolorystyka do trumny. <zalamka>
Ja rozumiem że ciężko coś sensownego napisać w tak postawionym temacie "Zakaz wjazdu dla aut z silnikami Diesla w Polsce" ale chyba dyskusja zeszła na inne tematy.
Ten temat chyba nie powinien się nawet pojawiać na forum TOYOTY AURIS ale gdzieś indziej więc nie ciągnijcie tego w nieskończoność do tego odbiegając mocno od tematu.
-
Tak więc liderem na naszym rynku jest Skoda.
I jaki ma to niby wpływ na światowe trendy w motoryzacji <zalamka>
-
Mówimy o zakazie wjazdu do miast aut z silnikami diesla w Polsce a skoro kupujemy najwięcej skody w tym diesla to zakazu prędko nie będzie.
-
Po co stosować bezpośredni wtrysk paliwa który jest drogi lepiej od razu zastosować wtryskiwacze na lpg i instalacje na gaz ciekły Przecież da się tak zrobić żeby samochód był tylko na lpg Może jakieś niewielkie zmiany konstrukcyjne trzeba by było wprowadzić np zastosować lepsze świece zapłonowe czy cewki, kable. Lpg jest bardziej eko niż benzyna czy ON.
Bo wtrysk bezpośredni daje lepsza kontrolę nad procesem spalania, a więc osiągami i emisjami. LPG wcale nie jest zbyt eko.
Co takiego emituje silnik benzynowy, bo NOx emituje znikome ilości. Emisja NOx była od dawna ograniczna np. w USA dlatego mają silniki benzynowe o pojemności 7L, bo taki silnik nie emituje ogromnych ilości NOx a jedynie CO2. W EU toczyła się zawsze walka tylko o CO2, dlatego tysiące ludzi umiera z powodu chorób.
Napisałem wyraźnie - węglowodory (jak benzen czy toluen i masa innych). Są jedną z głównych substancji smogotwóczych, przyczyniają się do podbicia ilości NO2 w powietrzu, są bezpośrednio toksyczne dla organizmów żywych oraz niesłychanie rakotwórcze. Szkodliwością nie ustępują w niczym tlenkom azotu, stąd wyrugowanie samych dieseli nic nie daje, a jest wyłącznie akcją ideologiczną.
Emisja NOx nigdy nie była ograniczana w USA, po prostu tam nigdy nie było dieseli więc normy były ustalane na podstawie proporcji w jakich poszczególnie substancje są emitowane przez silniki benzynowe. To ma znaczenie ponieważ działa też w druga stronę - silniki benzynowe nie są w stanie spełnić norm dieslowskich.
Podobnie mocno się mylisz jeśli chodzi o wspieranie danego rodzaju paliwa, opodatkowanie oleju napędowego i benzyny jest w Europie znacznie bardziej wyrównane niż w Stanach. Tam w wielu kampaniach wyborczych politycy nawiązywali to przywiązania Amerykanów do ich samochodów i obiecując obniżki cen paliw. W efekcie u nich benzyna jest znacznie niżej opodatkowana niż ropa, stąd niższe ceny na stacjach.
W USA również masa ludzie umiera w wyniku chorób. Biorąc pod uwagę zagęszczenie ludności Europa i tak trzyma się bardzo dobrze.
Toyota wyznacza w pewnym sensie trendy i kierunki rozwoju motoryzacji - przykład hybrydy.
Nic nie wyznacza, a przykład jest chybiony. Hybrydy nigdy się nie przyjęły, a w obecnej formie są domeną głównie Toyoty, bez wielu naśladowców. Rynek raczej przeskoczy od razu do aut elektrycznych, których Toyota nie jest specjalnym zwolennikiem.
Rynkowe trendy są jednoznaczne. Od 2011 r. sprzedaż nowych ropniaków w Europie ciągle spada (2011 55%, 2017 44%).
To nie ma nic wspólnego z hybrydami. Diesele są zastępowane nie przez hybrydy, a małe benzynowe silniki doładowane. I słusznie bo w mniejszych autach (a takie dominują w Europie) downsizing z reguły działa, co powoduje że takie jednostki mają większy sens.
-
Nic nie wyznacza, a przykład jest chybiony. Hybrydy nigdy się nie przyjęły, a w obecnej formie są domeną głównie Toyoty, bez wielu naśladowców.
No chyba żartujesz. Pokaż mi marki, które nie chwalą się tym, że już mają albo planują hybrydę. Dacia chyba tylko...
To nie ma nic wspólnego z hybrydami.
Nigdzie nie pisałem, że ma. Chociaż patrząc na Toyotę można stwierdzić, że ma, o czym wprost mówią jej dyrektorzy w różnych materiałach promocyjnych.
-
Inne marki myślą albo o hybrydach plug-in, kompletnie inny koncept niż hybrydy Toyoty, albo o cudach typu mild-hybrid czyli marketingowym bełkotem żeby wyrwać więcej kasy.
-
Silniki benzynowe emitują ich kilkanaście razy więcej niż diesele, więc po krótko banie dla dieseli przyjdzie czas na zakazy dla silników benzynowych.
Napisałem wyraźnie - węglowodory (jak benzen czy toluen i masa innych). Są jedną z głównych substancji smogotwóczych, przyczyniają się do podbicia ilości NO2 w powietrzu, są bezpośrednio toksyczne dla organizmów żywych oraz niesłychanie rakotwórcze. Szkodliwością nie ustępują w niczym tlenkom azotu, stąd wyrugowanie samych dieseli nic nie daje, a jest wyłącznie akcją ideologiczną.
Czy mogę Cię prosić o cokolwiek co może potwierdzić te rewelacje, zwykły artykuł wystarczy. Dzięki.
-
Inne marki myślą albo o hybrydach plug-in, kompletnie inny koncept niż hybrydy Toyoty
Taaa.... a kto niby pierwszy zastosowała coś takiego na poważnie w samochodzie... Czyżby właśnie Toyota...? W mild-hybrid też masz akumulator i silnik elektryczny. Działa to trochę na mniejszą skalę, ale idea jest podobna. Zainicjowana jakby nie było przez Toyotę.
-
Po CO2 ideologowie znaleźli sobie nowego wroga - NOx. Po tlenkach azotu będzie kolejny - węglowodory, piekielnie toksyczne dla naszego DNA i RNA (silnie rakotwórcze). Silniki benzynowe emitują ich kilkanaście razy więcej niż diesele, więc po krótko banie dla dieseli przyjdzie czas na zakazy dla silników benzynowych.
Jeżeli ktoś tu kieruje się ideologią, to wyłącznie kwestionujący toksyczność i negatywny wpływ spalin na środowisko.
Nie ma żadnych nowych wrogów. Normy Euro od czasu ich powstania w 1993 roku zawierały limity zarówno dla CO jak i dla HC i NOx, o podobnym poziomie dla benzyn i diesli.
-
cennik z 2019
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_proace_wyprzedaz.pdf
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_proace_verso.pdf
Co ciekawe Auris jest jeszcze oferowany w Polsce z 1.4 D4D (https://pdf.sites.toyota.pl/spec_auris_classic.pdf) natomiast w Niemczech, Czechach, Irlandii czy UK już nie.
-
Co ciekawe Auris jest jeszcze oferowany w Polsce z 1.4 D4D (https://pdf.sites.toyota.pl/spec_auris_classic.pdf) natomiast w Niemczech, Czechach, Irlandii czy UK już nie.
Może tam się wyprzedaże końcówek modelu wcześniej skończyły?
Jedyna osobówka Toyoty jeszcze oferowana na polskim rynku z dieslem to stareńki Land Cruiser.
-
Zakazu u nas nie będzie. Nie przed wyborami a i po wyborach musiałaby zwycięska partia mieć gigantyczną przewagę nad resztą aby zabronić przeciętnym wyborcom jeżdżenia ich ulubionym Passtatem, Golfem czy Skodą TDI. Nie sądzę aby prędko to się stało. Zresztą, zgodnie z naszą ustawą, do strefy może wjeżdżać każdy o ile zapłaci lub będzie na liście wyjątków (np. mieszkańcy ).
PS. Sprzedaż u Niemców aut VW z Dieslem osiągnęła w zeszłym roku jakiś rekordowo wysoki wynik. Także tak... <kawusia>
-
PS. Sprzedaż u Niemców aut VW z Dieslem osiągnęła w zeszłym roku jakiś rekordowo wysoki wynik.
A przypadkiem nie z powodu rekordowych promocji? ;-)
Udział diesli w rynku aut nowych w Niemczech:
2016 - 45,9%
2017 - 38,3%
2018 - 32,3%
-
PS. Sprzedaż u Niemców aut VW z Dieslem osiągnęła w zeszłym roku jakiś rekordowo wysoki wynik.
A przypadkiem nie z powodu rekordowych promocji? ;-)
Jakby byli tacy EKO, za jakich chcą uchodzić to nawet promocje by ich nie skusiły skoro diesle podobno nie mają przyszłości...
Swoją drogą są tak bardzo EKO, że zastąpili elektrownie atomowe tymi na węgiel BRUNATNY... :thumbdown: :thumbdown: I mają najwyższą emisję CO2 w Europie na głowę mieszkańca...
-
Zakazu u nas nie będzie. Nie przed wyborami a i po wyborach musiałaby zwycięska partia mieć gigantyczną przewagę nad resztą aby zabronić przeciętnym wyborcom jeżdżenia ich ulubionym Passtatem, Golfem czy Skodą TDI. Nie sądzę aby prędko to się stało. Zresztą, zgodnie z naszą ustawą, do strefy może wjeżdżać każdy o ile zapłaci lub będzie na liście wyjątków (np. mieszkańcy ).
PS. Sprzedaż u Niemców aut VW z Dieslem osiągnęła w zeszłym roku jakiś rekordowo wysoki wynik. Także tak... <kawusia>
Wjechać można prawie wszędzie, ale tylko po to, żeby sobie postać w korku, albo szukać godzinę miejsca parkingowego to trochę bez sensu.
-
Swoją drogą są tak bardzo EKO, że zastąpili elektrownie atomowe tymi na węgiel BRUNATNY... I mają najwyższą emisję CO2 w Europie na głowę mieszkańca...
Bo mają największą gospodarkę i z dużym udziałem produkcji. Spójrz na dane w odniesieniu do PKB - wtedy Polska ma ponad 2,5 większą emisje jednostkową. W 2018 źródła odnawialne miały 42% udział w produkcji energii elektrycznej w Niemczech.
-
Wjechać można prawie wszędzie, ale tylko po to, żeby sobie postać w korku, albo szukać godzinę miejsca parkingowego to trochę bez sensu.
To inna kwestia. Dlatego do centrum miasta nie jeżdżę samochodem. I generalnie staram się tam nie bywać jeżeli absolutnie i koniecznie nie muszę. Do jeżdżenia po mieście to najlepszy jest skuter/motor !
-
Swoją drogą są tak bardzo EKO, że zastąpili elektrownie atomowe tymi na węgiel BRUNATNY... I mają najwyższą emisję CO2 w Europie na głowę mieszkańca...
Japończycy zrobili tak samo, może jest inny powód? Jak sądzisz?
-
Wjechać można prawie wszędzie, ale tylko po to, żeby sobie postać w korku, albo szukać godzinę miejsca parkingowego to trochę bez sensu.
To inna kwestia. Dlatego do centrum miasta nie jeżdżę samochodem. I generalnie staram się tam nie bywać jeżeli absolutnie i koniecznie nie muszę. Do jeżdżenia po mieście to najlepszy jest skuter/motor !
Raczej rower, taxi, komunikacja miejska
-
To inna kwestia. Dlatego do centrum miasta nie jeżdżę samochodem. I generalnie staram się tam nie bywać jeżeli absolutnie i koniecznie nie muszę. Do jeżdżenia po mieście to najlepszy jest skuter/motor !
Raczej rower, taxi, komunikacja miejska
Nie. Jednak posiadanie własnego środka transportu bije komunikację miejską wygodą i szybkością, szczególnie jeżeli musisz się przesiadać. Taxi też dobre ale nie wszędzie można dojechać bez stania w korku. A rower nie jest dla każdego, bo nie każdy chce być spocony, jest jednak dość powolny i w sumie dobry do jakichś 8 - 10 km maksymalnie.
-
Swoją drogą są tak bardzo EKO, że zastąpili elektrownie atomowe tymi na węgiel BRUNATNY... I mają najwyższą emisję CO2 w Europie na głowę mieszkańca...
Chyba w Niemczech byłeś ostatni raz 20 lat temu ,albo oglądałeś ten kraj na pocztówkach.
W żadnym kraju nie ma tyle wiatraków i kolektorów słonecznych co w Niemczech , energia odnawialna pokrywa zapotrzebowanie całego kraju!!! w zeszłym roku zdarzyło się że mieli nadwyżkę ..........resztę przeczytajcie tutaj;
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/energia-odnawialna-niemcy-oze-prad-energia,71,0,2404935.html
http://gramwzielone.pl/trendy/33680/niemcy-w-2018-pobija-rekord-produkcji-energii-odnawialnej
-
dlatego likwidują ostatnią elektrownię jądrową i zaczynają wygaszanie ;)
-
To inna kwestia. Dlatego do centrum miasta nie jeżdżę samochodem. I generalnie staram się tam nie bywać jeżeli absolutnie i koniecznie nie muszę. Do jeżdżenia po mieście to najlepszy jest skuter/motor !
Raczej rower, taxi, komunikacja miejska
Nie. Jednak posiadanie własnego środka transportu bije komunikację miejską wygodą i szybkością, szczególnie jeżeli musisz się przesiadać. Taxi też dobre ale nie wszędzie można dojechać bez stania w korku. A rower nie jest dla każdego, bo nie każdy chce być spocony, jest jednak dość powolny i w sumie dobry do jakichś 8 - 10 km maksymalnie.
W niektórych miastach masz buspasy i wydzielone torowiska dla tramwajów, niemniej jednak rowerem jest najszybciej.
-
A rower nie jest dla każdego, bo nie każdy chce być spocony, jest jednak dość powolny i w sumie dobry do jakichś 8 - 10 km maksymalnie.
jako miłośnik rowerowy poprawiam :). Rower jest dla każdego. Tylko trzeba jeździć z ciuchach rowerowych, a nie w dresie. Dobra potówka sprawia, że jesteś suchy. W dodatku nie trzeba gnać na złamanie karku. Sam do pracy mam równe 10km i jak jest pogoda to idealny sposób na rozpoczęcie dnia. W drodze powrotnej jak się przyciśnie to można zejść z czasem poniżej 20min. Co sprawia że to dokładnie to co często autem mi wychodzi. A komunikacją 2x tyle. Wszystko w zależności od kondycji.
jako protip opiszę przypadek kolegi, który ma do pracy 20km, a właśnie się martwił zmęczeniem i poceniem. jak to rozwiązał? Swojego stalowego trekingowego staruszka przerobił na elektryka. Kupił set z silnikiem za 3,5k i taki rower na samym silniku 35 km/h ciągnie (ja mam 85kg). Miało być maksymalnie tanio więc baterię ładuje w pracy :). Frajda, zdrowie i oszczędności w jednym. Za niecałe 4k można mieć elektryka co objeżdża wszystko dostępne w sklepach obcięte ustawami do 25km/h
I najważniejsze, jak pedałujesz to osiągnięcie przelotowej 45km/h to nie problem, a miny kierowców patrzących na obładowany czołg i gościa z plecakiem bezcenny :). Kolega co tym dojeżdża ma grubo ponad 100kg więc jak się chce to można.
Mogę wstawić fotkę bolidu jak kumpel pozwoli
Tak więc zachęcam na rozpoczęcie sezonu :)
-
jako miłośnik rowerowy poprawiam :). Rower jest dla każdego.
Najbardziej dla tych, którzy mieszkają na wsi a jadą do pracy do miasta po drodze odwiedzając z dziećmi różne szkoły...
-
jako miłośnik rowerowy poprawiam . Rower jest dla każdego.
Pod warunkiem ze dojeżdżasz do pracy drogami które są daleko od tras którymi jeżdżą samochody. Jazda rowerem razem z samochodami ,i wdychanie syfu z rur wydechowych ,to prosta droga do trumny , :embarassed:
-
Kupił set z silnikiem za 3,5k i taki rower na samym silniku 35 km/h ciągnie (ja mam 85kg).
Za niecałe 4k można mieć elektryka co objeżdża wszystko dostępne w sklepach obcięte ustawami do 25km/h
I najważniejsze, jak pedałujesz to osiągnięcie przelotowej 45km/h to nie problem
Masz oczywiście świadomość, że nie jest to zgodne z prawem i czymś takim nie możesz jeździć po ścieżkach rowerowych...?
-
Ja zdaję sobie z tego sprawę, jak i tego, że silnik powinien mieć max 250W, a on ma chyba 1000W (no i co z tego?), ale raz, że jeździ głównie po ulicach - a to gablota głównie na dojazdy dystansowe, a już nawiązując do jazdy po drodze rowerowej to i tak nikt Cie nie skontroluje bo kto/kiedy i jak (w sklepowym elektryku masz wspomaganie do 25km/h, ale nic nie stoi na przeszkodzie by samemu osiągać wyższe prędkości - głupie ograniczenie). Poza tym kumpel jest sporo cięższy więc na manetce ma odrobinę mniejszą prędkość, a rzadko samemu kręci leniuszek. A po trzecie, kwestia regulacji poruszania się pojazdami elektrycznymi nie nadąża za realiami więc na to tez nie ma co patrzeć na to z maślanymi oczami. Bądźmy też realistami. Nikt z nas zresztą nie jest świętoszkiem i każdy z nas naciąga różne prawa w różnym stopniu, w taki czy inny sposób. A lepiej jeździć rowerem za 4k niż 20k
Najbardziej dla tych, którzy mieszkają na wsi a jadą do pracy do miasta po drodze odwiedzając z dziećmi różne szkoły...
tu masz akurat racje. Inny znajomy akurat ma taki fart, że szkołę ma z przeciwnej strony do pracy więc dzieciarnię odwozi autem, potem wraca do domu, przesiadka na rower i jazda. Ale to akurat łut szczęścia
Pod warunkiem ze dojeżdżasz do pracy drogami które są daleko od tras którymi jeżdżą samochody. Jazda rowerem razem z samochodami ,i wdychanie syfu z rur wydechowych ,to prosta droga do trumny ,
jak ktoś mieszka w mieście to wytyczenie sobie trasy mniejszymi ulicami czy ścieżkami rowerowymi to naprawdę nie jest problem. Rzadko jest sytuacja gdzie jest jedyna możliwa droga i to ta najbardziej zakorkowana. Czasami też warto pomknąć większą arterią bo i asfalt lepszy, a nawet fajne pobocze sięznajdzie. też nie jest tak, że od paru dojazdów od razu rak. Zasadniczo czy lepsze jest siedzenie w korku za czyjąś rurą wydechową i to wdychać w aucie, czy pomykać poboczem? Nie ma co sądzić że filtr kabinowy ogranicza substancje szkodzące ze spalin
oczywiście jak ktoś chce pozostać bieluteńki bo przecież całe życie bez grzechu - to pozostaje taki sam pakiet dozbrajający, ale z mniejszymi silnikami - za jeszcze mniejsze pieniądze :cool:
potraktujcie to jako Prius plugin v ebike. Tyle że ładowanie szybsze i nic nie kosztuje w eksploatacji (nie licząc łańcucha czy kasety). A ile tańszy koszt wejścia :good:
Sam akurat pozostaje przy sile własnych mięśni (dupka będzie mniejsza :grin:). Mamy jakiś trening wliczony w czas dojazdu do pracy, a nie każdy ma czas na siłkę
-
Jeżeli ktoś tu kieruje się ideologią, to wyłącznie kwestionujący toksyczność i negatywny wpływ spalin na środowisko.
Nie ma żadnych nowych wrogów. Normy Euro od czasu ich powstania w 1993 roku zawierały limity zarówno dla CO jak i dla HC i NOx, o podobnym poziomie dla benzyn i diesli.
Nikt nie neguje szkodliwości spalin, a wyłącznie jednostronne najazdy na diesela jako źródło całego zła, mimo że szkodliwość spalin diesela i benzyny jest podobna.
No właśnie limity są średnio podobne, raczej dość dobrze odwzorowują to w jakich proporcjach dane składniki są emitowane. I pokazują, że jeśli zakazywać aut spalinowych to wszystkich.
-
Jeżeli ktoś tu kieruje się ideologią, to wyłącznie kwestionujący toksyczność i negatywny wpływ spalin na środowisko.
Nie ma żadnych nowych wrogów. Normy Euro od czasu ich powstania w 1993 roku zawierały limity zarówno dla CO jak i dla HC i NOx, o podobnym poziomie dla benzyn i diesli.
Nikt nie neguje szkodliwości spalin, a wyłącznie jednostronne najazdy na diesela jako źródło całego zła, mimo że szkodliwość spalin diesela i benzyny jest podobna.
No właśnie limity są średnio podobne, raczej dość dobrze odwzorowują to w jakich proporcjach dane składniki są emitowane. I pokazują, że jeśli zakazywać aut spalinowych to wszystkich.
Nie są podobne, jesteś ignorantem. Udowodnij swoją tezę.
-
Jeżeli ktoś tu kieruje się ideologią, to wyłącznie kwestionujący toksyczność i negatywny wpływ spalin na środowisko.
Nie ma żadnych nowych wrogów. Normy Euro od czasu ich powstania w 1993 roku zawierały limity zarówno dla CO jak i dla HC i NOx, o podobnym poziomie dla benzyn i diesli.
Nikt nie neguje szkodliwości spalin, a wyłącznie jednostronne najazdy na diesela jako źródło całego zła, mimo że szkodliwość spalin diesela i benzyny jest podobna.
No właśnie limity są średnio podobne, raczej dość dobrze odwzorowują to w jakich proporcjach dane składniki są emitowane. I pokazują, że jeśli zakazywać aut spalinowych to wszystkich.
Które limity nie są podobne bo patrzę na tabelę i nie widzę?
Po pierwsze co jasno pokazała afera VW diesle nie są w stanie tych norm spełnić. Po drugie 95% diesli jeżdżących po Polsce nie ma DPF i wali cząstkami stałymi wielokrotnie bardziej niż pokazują statystyki.
Do centrów wielu miast w WE można wjechać tylko elektrykiem, CNG lub autem na wodór więc teza o dręczeniu wyłącznie diesli jest naciągana.
-
W porównaniu do benzyny
Diesle emitują o 15% mniej CO2, ale za to 4 razy więcej NO2 i 20 razy więcej cząstek stałych. Przez co ? konkluduje DECC ? ich koszty zdrowotne są 10-krotnie wyższe.
-
Po pierwsze co jasno pokazała afera VW diesle nie są w stanie tych norm spełnić.
Jednak powiedziałbym, że są w stanie bo afera dotyczyła silników EA189(w sprzedaży od 2008) natomiast najnowsza generacja, EA288(od 2012) już te normy spełniała. https://www.chceauto.pl/stanowisko-volkswagena-ws-silnikow-ea288-a2087.html
-
Spełnia normy z 2012, które jak wiemy były źle mierzone
-
EA288 spełnia normę Euro6 z 2014. Euro6 jest normą, która obecnie obowiązuje. Wiem, że są nowe standardy pomiarów - nie znam szczegółów - ale skoro EA288 wciąż jest w sprzedaży zakładałbym, że musi ten standardy spełniać. Chyba, że się mylę - w takim wypadku prosiłbym o źródło takiej informacji :-).
http://technotrendy.pl/2015/10/26/silniki-volkswagena-typu-ea-288-spelniaja-normy-euro-5-i-euro-6/
https://en.wikipedia.org/wiki/European_emission_standards#Emission_standards_for_passenger_cars
-
Silnik jest "czysty" dopiero od normy 6d temp.
-
Po pierwsze co jasno pokazała afera VW diesle nie są w stanie tych norm spełnić.
Jednak powiedziałbym, że są w stanie bo afera dotyczyła silników EA189(w sprzedaży od 2008) natomiast najnowsza generacja, EA288(od 2012) już te normy spełniała. https://www.chceauto.pl/stanowisko-volkswagena-ws-silnikow-ea288-a2087.html
To chyba trochę bardziej skomplikowane. Wg wiki:
Do dnia 22 września 2015 roku Volkswagen przyznał, że 11 milionów pojazdów sprzedanych na całym świecie, poza 480 000 pojazdami z 2.0-litrowymi silnikami TDI sprzedanymi w USA, wyposażone jest w urządzenia fałszujące[193]. Według Volkswagena, samochody sprzedawane w innych krajach z 1.6 L i 2.0 L 4-cylindrowymi silnikami TDI znanymi jako Typ EA189 mają także oprogramowanie fałszujące. Oprogramowanie to również ma wpływ na Typ EA188 i generację 2015 EA288 z czterema cylindrami[194]. Na całym świecie około 1,2 mln modeli Skody[195] i 2,1 mln modeli Audi może zawierać oprogramowanie fałszujące, w tym TTS i Qs.[196] VW twierdzi, że silniki modeli Euro 6 w Niemczech nie są zafałszowane, a modele z 2015 w USA z tymi samymi silnikami EA288 już tak.
-
To chyba trochę bardziej skomplikowane.
Tak to bardziej skomplikwane. Norma Euro5 wymaga 0.18 g/km emisji NOx, Euro6 0.08g/km a amerykańska 0.043g/km (link (https://en.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_emissions_scandal#Underlying_U.S._and_EU_emission_standards)). Z tego co czytałem jak interesowałem się tematem - ale niestety nie potrafię znaleźć już źródła - EA288 potrzebowało oprogramowania fałszującego żeby spełnić wyższą normę w US. Europejskie EA288 mieściły się w normach. W dodatku silnik TDI EA288 z dodatkowym katalizatorem NOx dalej są w sprzedaży.