Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Jarod84 w 25 Listopada 2020, 08:10:34
-
Tak mnie naszło co by się podzielić informacjami o moim Aurisie
Auris 2008 rok 1,6 benzyna manual wersja premium, kupiony nowy
Kupiony 12 lat temu, teraz dobił do 200tys kilometrów. Auto wpisało się w schemat jakiego się spodziewamy po toyocie - czyli totalna bezusterkowość, słabe plastiki i wyciszenie. 8 lat jeździłem ja, 4 lata moja żona.
Średnie spalanie z 12 lat - 7,76l/100km, koszt całkowity 1 km (uwzględniając naprawy, wymiany, ubezpieczenie, myjnie, przeglądy itp) to 58 groszy na 1km.
No i usterki przez 12 lat hmm brak :)
Nadal oryginalne wahacze, wymienione tylko łączniki stabilizatora, oryginalne amortyzatory, sprzęgło, nawet bateria w pilocie i żarówki kierunkowskazów :)
Dopiero tydzień temu wymieniony akumulator, stary wytrzymał 12 lat.
Zgubił się raz kluczyk na 2 miesiące w namiocie ogrodniczym, przez 2 miesiące był w wilgoci i podlewany wodą - przetrwał, okazało się, że wewnątrz kluczyka cała elektronika jest w wodoszczelnej obudowie.
Jak ktoś szuka bezobsługowego auta i nie ma niesamowitych wymagań jakościowych to tylko auris.
-
Mógłbyś jeszcze dodać drugą pozycję do kosztu całkowitego, tj. powiększenie go o utratę wartości auta przez 12 lat w przeliczeniu na 1km.
-
Ok z grubsza wychodzi 0,22zł utraty wartości auta na 1km
Co daje całkowity koszt użytkowania na 1km o wartości - 80 groszy.
-
Tarcz i klocków nie wymieniałeś jeszcze?
Ja w swoim Aurisie 2015 już jestem po wymianie. Przebieg około 63000.
-
po co to wszystko liczycie ??? Jakby wyszło 10gr więcej do kilometra to co seppuku :wallbash:
-
Bo lubię wiedzieć ile to kosztuje, takie hobby.
Oczywiście części eksploatacyjne były robione - tego nie wypisywałem. Tarcze klocki przód 1x, tył 2x
-
Tarcze i klocki z tyłu 2x a z przodu 1x?
-
Tak, chyba ogólnie w tym modelu tył się szybciej zużywa. Tarcza mała, klocek jest "chudszy" niż ten z przodu i tak wychodzi.
-
Chyba musisz dość ostro hamować, że prawie jednocześnie zużywają się tarcze i klocki z przodu i z tyłu. Układy hamulcowe w większości samochodów osobowych są tak zbudowane, że najpierw działa hamulec na przednie koła, a po silniejszym naciśnięciu na pedał hamulca włącza się tylny hamulec. Przy "spokojnym" hamowaniu tylne tarcze i klocki, a szczególnie tarcze powinny zdecydowanie "przeżyć" przednie. Przynajmniej tak jest w moim samochodzie.
-
Układy hamulcowe w większości samochodów osobowych są tak zbudowane, że najpierw działa hamulec na przednie koła, a po silniejszym naciśnięciu na pedał hamulca włącza się tylny hamulec.
Jest wręcz odwrotnie - tył jest odcinany przy mocniejszym hamowaniu by nie zblokował kół.
-
Przy "spokojnym" hamowaniu tylne tarcze i klocki, a szczególnie tarcze powinny zdecydowanie "przeżyć" przednie.
Przy spokojnym może tak, od auta pewnie też dużo zależy.
U mnie w firmie w służbowych Fordach tylne klocki wymieniane są pewnie co jakieś 20-30 tys.
Są na gwarancji - pytane ASO tłumaczy to działaniem układu stabilizacji toru jazdy, który ciągle koryguje tylnymi hamulcami, a chłopcy nie oszczędzają na autostradach...
-
Układy hamulcowe w większości samochodów osobowych są tak zbudowane, że najpierw działa hamulec na przednie koła, a po silniejszym naciśnięciu na pedał hamulca włącza się tylny hamulec.
Jest wręcz odwrotnie - tył jest odcinany przy mocniejszym hamowaniu by nie zblokował kół.
Chcesz powiedzieć, że przy delikatnym hamowaniu najpierw działają tylne hamulce a po dalszym naciskaniu na pedał hamulca dopiero przednie?
A przeciw blokadzie kół chyba służy ABS?
-
Tak mnie naszło co by się podzielić informacjami o moim Aurisie
Auris 2008 rok 1,6 benzyna manual wersja premium, kupiony nowy
Kupiony 12 lat temu, teraz dobił do 200tys kilometrów. Auto wpisało się w schemat jakiego się spodziewamy po toyocie - czyli totalna bezusterkowość, słabe plastiki i wyciszenie. 8 lat jeździłem ja, 4 lata moja żona.
Średnie spalanie z 12 lat - 7,76l/100km, koszt całkowity 1 km (uwzględniając naprawy, wymiany, ubezpieczenie, myjnie, przeglądy itp) to 58 groszy na 1km.
No i usterki przez 12 lat hmm brak :)
Nadal oryginalne wahacze, wymienione tylko łączniki stabilizatora, oryginalne amortyzatory, sprzęgło, nawet bateria w pilocie i żarówki kierunkowskazów :)
Dopiero tydzień temu wymieniony akumulator, stary wytrzymał 12 lat.
Zgubił się raz kluczyk na 2 miesiące w namiocie ogrodniczym, przez 2 miesiące był w wilgoci i podlewany wodą - przetrwał, okazało się, że wewnątrz kluczyka cała elektronika jest w wodoszczelnej obudowie.
Jak ktoś szuka bezobsługowego auta i nie ma niesamowitych wymagań jakościowych to tylko auris.
Do pełni szczęścia jakby się koledze chciało to mógł by wypisać całą historię serwisową co i kiedy wymienione i za ile (przeglądy, materiały i wszystkie koszty i przy jakim przebiegu).
To już był by pełny test długodystansowy wzorem tego z gazety Auto Świat (może opublikują ? :o ).
-
Dopiero tydzień temu wymieniony akumulator, stary wytrzymał 12 lat.
Czy dbałeś w jakiś szczególny sposób o ten akumulator? Jakieś corocznie ładowanie poza samochodem, itp.?
O markę akumulatora nie pytam bo to i tak bez znaczenia, akumulatory na pierwszy montaż mają inną jakość wykonania niż te na wolny rynek.
-
Chcesz powiedzieć, że przy delikatnym hamowaniu najpierw działają tylne hamulce a po dalszym naciskaniu na pedał hamulca dopiero przednie?
A przeciw blokadzie kół chyba służy ABS?
Lekko naciskasz to hamuje wszystko.
Przy mocniejszym wciśnięciu tył jest ograniczany - czy to przez abs czy korektor jest nieistotne.
-
Czy dbałeś w jakiś szczególny sposób o ten akumulator? Jakieś corocznie ładowanie poza samochodem, itp.?
O markę akumulatora nie pytam bo to i tak bez znaczenia, akumulatory na pierwszy montaż mają inną jakość wykonania niż te na wolny rynek.
Dbanie było takie, że auto może nie robiło niesamowitych przebiegów, ale praktycznie nie było dni bez jeżdzenia. Nigdy nie ładowałem, ale też nigdy auto nie stało dłużej jak tydzień bez odpalania.
Do pełni szczęścia jakby się koledze chciało to mógł by wypisać całą historię serwisową co i kiedy wymienione i za ile (przeglądy, materiały i wszystkie koszty i przy jakim przebiegu).
Wszystko mam w motostat wypisane :) trza kliknąć w sygnaturkę
-
........
Wszystko mam w motostat wypisane :) trza kliknąć w sygnaturkę
O panie jasny gwint. Nawet mandaty wpisane i gdzie tankowane ! Szacun. :good:
Ja miałem na myśli tylko prostą tabelkę która była by czytelniejsza bez analizowania 11 stron tak jak w Auto Świecie bez każdego tankowania, mycia czy mandatu :grin:
PS. Po za tym nie widzę najważniejszego czyli kosztu przeglądu.
-
Jak ktoś szuka bezobsługowego auta i nie ma niesamowitych wymagań jakościowych to tylko auris.
Bardzo mnie podbudowałeś swoim opisem ;) Jesteś rodzynek w tłumie samych narzekaczy na Toyotę ;)
Przy mocniejszym wciśnięciu tył jest ograniczany
No, to z tym można się zgodzić, bo wcześniej i kiedyś dawniej też pisałeś, że tył jest odcinany, a odcinany to nie to samo, co ograniczany.
-
Dlaczego rodzynek? Sami narzekacze tu są? Nie sądzę. Mój Auris z 2014 ma przejechane 270 tys.km z czego ja zrobiłem nim 200 tys.km i złego słowa nie powiem. Więcej, kocham to autko :)
-
Dlaczego rodzynek? Sami narzekacze tu są? Nie sądzę. Mój Auris z 2014 ma przejechane 270 tys.km z czego ja zrobiłem nim 200 tys.km i złego słowa nie powiem. Więcej, kocham to autko :)
No, to mamy już dwa rodzynki, przepraszam :good: coś kiedyś chyba pisałeś, ale zapomniałem <zalamka> Ale dużo jest tu okrutnych dla Aurisa narzekaczy :thumbdown:
-
Ale dużo jest tu okrutnych dla Aurisa narzekaczy
Narzekaczy, na skrzypiące fotele albo za głośny wydech. :-)
Ja też generalnie jestem zadowolony ale poprzednia corolla E12 była solidniej wykonana (subiektywnie), wytrzymała u mnie 10 lat bezawaryjnej eksploatacji (150 tys.), później 2 lata u brata i skończyła w rowie.
-
Ja się w ogóle nie dziwie narzekaczom, bo kolega miał golfa 5 i jak do niego wsiadałem to był inny świat, wszystko sztywno się trzyma nie piszczy, wyciszenie w trasie o niebo lepsze. Aurisa największą zaletą jest bezusterkowość, cała reszta trochę kuleje.
-
Chcesz powiedzieć, że przy delikatnym hamowaniu najpierw działają tylne hamulce a po dalszym naciskaniu na pedał hamulca dopiero przednie?
A przeciw blokadzie kół chyba służy ABS?
Lekko naciskasz to hamuje wszystko.
Przy mocniejszym wciśnięciu tył jest ograniczany - czy to przez abs czy korektor jest nieistotne.
Jeżdżę samochodami 40 lat. Przejechałem co najmniej ok. 700.000 km. Pomijając pierwsze 10 lat jazd maluchem, pozostałe 30 lat jeździłem i jeżdżę samochodami z Europy Zachodniej - oplami, renaultami i obecnie od 13 lat toyotą. Zawsze w tych samochodach z Europy Zachodniej tarcze tylne wymieniałem 2x rzadziej niż przednie. Jeżdżę ostrożnie i hamuję raczej "kulturalnie". :grin: To są dane wynikające z doświadczenia i niepodważalne, że jednak nie hamuje wszystko jednocześnie. Jak to wytłumaczysz?
Przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu przód nie jest ograniczany ABS-em?
Kiedyś robiłem próby hamowania na żwirowej/szutrowej drodze takie, aby włączył się ABS. Jeśli dobrze pamiętam, to ślady hamowania wyraźnie wskazywały, że najpierw włączał się ABS na przedniej osi.
-
Cytat: mechu w Wczoraj o 19:17:09
Czy dbałeś w jakiś szczególny sposób o ten akumulator? Jakieś corocznie ładowanie poza samochodem, itp.?
O markę akumulatora nie pytam bo to i tak bez znaczenia, akumulatory na pierwszy montaż mają inną jakość wykonania niż te na wolny rynek.
Dbanie było takie, że auto może nie robiło niesamowitych przebiegów, ale praktycznie nie było dni bez jeżdzenia. Nigdy nie ładowałem, ale też nigdy auto nie stało dłużej jak tydzień bez odpalania.
To nie moje słowa.
Cytat: mechu w Wczoraj o 19:17:09
Przy mocniejszym wciśnięciu tył jest ograniczany
No, to z tym można się zgodzić, bo wcześniej i kiedyś dawniej też pisałeś, że tył jest odcinany, a odcinany to nie to samo, co ograniczany.
Czepiasz się słówek.
-
To są dane wynikające z doświadczenia i niepodważalne, że jednak nie hamuje wszystko jednocześnie. Jak to wytłumaczysz?
Czy ja muszę tłumaczyć że białe jest białe ? - jedz na stację diagnostyczną i sam sprawdz co jak hamuje.
Przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu przód nie jest ograniczany ABS-em?
No fajnie ;)
Kiedyś robiłem próby hamowania na żwirowej/szutrowej drodze takie, aby włączył się ABS. Jeśli dobrze pamiętam, to ślady hamowania wyraźnie wskazywały, że najpierw włączał się ABS na przedniej osi.
A wiesz co to jest i jak działa ebd albo chociażby korektor mechaniczny ?
-
Specjalnie byłem na stacji diagnostycznej i potwierdzono moje stanowisko. :cheesy:
Dlaczego nie próbujesz wyjaśnić co jest powodem, że we wszystkich moich samochodach tylne hamulce zużywały się 2 x wolniej niż w przednich? Te doświadczenia nie pasują do Twoich teorii?
Ty poradziłeś, żebym pojechał na stację diagnostyczną. Ja proponuje, żebyś trochę więcej i uważnie poczytał.
Poniżej masz pierwszy z brzegu artykuł. Przeczytaj uważnie trzecie zdanie w tym artykule (pierwsze pod ofertą "zamów opony...".
http://blog.bestdrive.pl/2404-przyczyny-nierownego-zuzycia-hamulcow
-
ja pie.......... dzieci w przedszkolu wiedzą że szybciej się zużywają hamulce przednie. Chyba że ,,eksperci,, z tego forum częściej jeżdżą na grach komputerowych niż w realu. :wallbash:
A wystarczy swoją niewiedzę sprawdzić w google, zamiast pisać głupoty :wallbash:
josef , nieźle się wkurzyłeś , naprawdę byłeś na stacji diagnostycznej?
-
dzieci w przedszkolu wiedzą że szybciej się zużywają hamulce przednie
Nie dotyczy hybryd :-)
-
Ale na przestrzeni kilkuletniego czytania tego forum było tu zgłaszane nie raz, że w Aurisach ludziom zużywały się szybciej hamulce tylne. I jak to wytłumaczyć, skoro większy nacisk jest na przód?
-
Specjalnie byłem na stacji diagnostycznej i potwierdzono moje stanowisko.
Ale przepraszam jakie stanowisko?
Ja mówię o rozdziale siły hamowania statycznie i dynamicznie.
Nie wiem czemu miałbym ci tłumaczyć zużycie twoich hamulców tym bardziej że nigdzie się nie odniosłem do tego które się zużywają szybciej.
-
Witek
Auris k9mbi 1.6 2018r. wymiana klocków z tyłu po 40 tys.
~Daniel
Auris 2010. Od nowości. Klocki tył wymiana przy 60000km. Teraz mam 110000km i przód nie wymieniany (klocki+tarcze fabryczny montaż). Na przeglądzie powiedziano mi, że powinienem szykować się do wymiany klocki+tarcze tył.
To prawda w Aurisach, Corollach szybko zdzierają się klocki z tyłu.
~jas
Hmm Toyota auris Sport produkcji 2013r. przebieg 30 tys ...tylko ja kieruję jazda po mieście wymiana tyłu przod też podobno się kwalifikuje ...jestem w szoku ...to normalne ?
Jarod
No za szybko mi po 65 tys wymieniono klocki tył... tyle
jaro
Przebieg 100 tys, teraz pierwsza wymiana klocki tył.
Coś jest na rzeczy z tym tyłem w toyotach :)
-
Coś jest na rzeczy z tym tyłem w toyotach :)
Też miałem w Aurisie 1 wymianę tylnych klocków przy 90k i ponowną przy 130 tyś razem z tarczami.
Pamiętajcie że winne temu też są typowe dla Aurisa zapieczenie się klocków w prowadnicach + korozja - przez co się nie wracają tak jak powinny i następuje ich przedwczesne zużycie.
Aby temu zapobiegać trzeba prowadnice czyścić i smarować co jakiś czas.
-
josef , nieźle się wkurzyłeś , naprawdę byłeś na stacji diagnostycznej?
Wcale nie wkurzyłem się. Rzeczywiście byłem na stacji diagnostycznej. :grin:
Niekiedy, jak czytam teorie napisane półsłówkami, w dodatku na zasadzie "wrzutki", bez najmniejszego uzasadnienia, to zaczynam wątpić w swoją wiedzę. :-(
Przypomnę, ja mam Corollę Verso od 11 lat. Kupiłem jako dwuletnią. Mam przejechane ok. 198.000 km. Nigdy tylny hamulec nie zużywał się szybciej niż przedni.
Syn ma Aurisa I z 2011 roku, 1,6, 132 KM. Ma przejechane ok. 93.000 km. Jutro popytam i dokonam oględzin.
Mechu - Twoje wrzutki z pytaniem do mnie o ebd i inne korektory świadczą tylko, że żyjesz w innym świecie. Przyznałbym Ci w jakimś minimalnym stopniu rację, że te mechanizmy miałyby jakiś wpływ na zużycia hamulców, gdyby samochodami jeździć na drogach, jak w slalomach narciarskich, kiedyś nazywanych slalomami specjalnym. I nie w slalomach gigantach.
-
żyjesz w innym świecie.
Jak najbardziej nasze swiaty są inne.
Ja cały czas o rozdziale siły hamowania a ty uparcie o zużyciu klocków.
Postaraj się zrozumieć o czym ja piszę.
I mylisz się bardzo twierdząc że "te mechanizmy" maja wpływ tylko przy jeździe slalomem - Poczytaj sobie w internetach - może ktoś tam ci wyjaśni jak to działa, bo widzę że co ja napiszę to jesteś anty.
Rzeczywiście byłem na stacji diagnostycznej.
No to się pochwal jakie ci wyszły siły na osiach.
-
Odwracasz "kota ogonem". :grin:
Temat dotyczy szybszego zużycia hamulców tylnych niż przednich, a nie rozważań nt. rozdziału sił hamowania. Ty sugerujesz że wpływa na szybsze zużycie tylnych hamulców ma ebd i inne korektory. Ja napisałem, że te mechanizmy miałyby jakiś wpływ na to zużycie przy jeździe slalomem. Co do zasady ich działania, to one mają zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo jazdy przez rozdział sił hamowania. Przy "normalnej" jeździe podnoszą bezpieczeństwo przez ten rozdział, ale nie mają wpływu na tak znaczące różnice w zużyciu hamulców tylnych w porównaniu do przednich. Ciekawe jest, ile razy włączają się te mechanizmy w "normalnej" jeździe, np. na odcinku 100 km. Może wiesz?
PS
Oczywiście w poruszonym temacie nie ma mowy o samochodach z tylnym napędem ani z silnikiem z tyłu. :grin:
-
żyjesz w innym świecie.
Jak najbardziej nasze swiaty są inne.
Ja cały czas o rozdziale siły hamowania a ty uparcie o zużyciu klocków.
Postaraj się zrozumieć o czym ja piszę.
I mylisz się bardzo twierdząc że "te mechanizmy" maja wpływ tylko przy jeździe slalomem - Poczytaj sobie w internetach - może ktoś tam ci wyjaśni jak to działa, bo widzę że co ja napiszę to jesteś anty.
Rzeczywiście byłem na stacji diagnostycznej.
No to się pochwal jakie ci wyszły siły na osiach.
Napisałeś głupotę i nie umiesz przyznać że się pomyliłeś??? :wallbash: :wallbash:
Za chwilę będziesz udowadniał że ,,samochód lepiej jedzie tyłem,,
-
Daliście mi do myślenia, niezależnie od różnic w poglądach ;)
Mi w ASO już w tamtym roku (czyli na 4 przeglądzie serwisowym) mówili, że tarcze i klocki za rok będą się kwalifikowały do wymiany. Zakładałem, że kierują się jedynie tabelką - przebieg 60 tys wymiana wszystkiego. Dlatego poczekałem do tego rzeczywistego przebiegu. Teraz po 5 latach mam niecałe 63 tys i pojechałem do znajomego do zakładu mechanicznego a on stwierdził, że rzeczywiście wymiana się szykuje. Tylko nie sam tył albo sam przód tylko na obu osiach.
I teraz jak czytam, że niektórzy z Was wymieniają i to tylko tył po 90 - 100k to się zastanawiam co robię źle.
95% przebiegu u mnie to jazda po mieście. Nie jeżdżę szybko bo się nie da (silnik 1.3 :D )
Narowisty nie jestem raczej ostrożny. Wydawało mi się, że wymiana wszystkiego przy 60k to jakiś standard
-
Temat dotyczy szybszego zużycia hamulców tylnych niż przednich, a nie rozważań nt. rozdziału sił hamowania.
Temat dotyczy podsumowania po 12 latach.
Ty napisałeś nieprawdę do której się odniosłem:
Układy hamulcowe w większości samochodów osobowych są tak zbudowane, że najpierw działa hamulec na przednie koła, a po silniejszym naciśnięciu na pedał hamulca włącza się tylny hamulec.
nie mają wpływu na tak znaczące różnice w zużyciu hamulców tylnych w porównaniu do przednich. Ciekawe jest, ile razy włączają się te mechanizmy w "normalnej" jeździe, np. na odcinku 100 km. Może wiesz?
Oczywiście że mają.
Np korektor na tylnej belce działa przy każdym hamowaniu korygując rozdział przód tył.
Korektory cisnieniowe - przy każdym zwiększeniu ciśnienia do jakiejs ustalonej wartości.
Są jeszcze dynamiczne - tu siła działania tyłu uzależniona jest od szybkości wciskania hamulca.
W motosporcie używamy recznego rozdziału.
Napisałeś głupotę
gdzie ?
-
I teraz jak czytam, że niektórzy z Was wymieniają i to tylko tył po 90 - 100k to się zastanawiam co robię źle.
95% przebiegu u mnie to jazda po mieście.
Zjechanie klocków na mieście po 60 tys. jest jak najbardziej do zrobienia - hamujesz co chwila na każdych swiatłach, przed zakrętem itd.
-
Zjechanie klocków na mieście po 60 tys. jest jak najbardziej do zrobienia - hamujesz co chwila na każdych swiatłach, przed zakrętem itd.
Na tak samo potem pomyślałem, że jazda po mieście sprawę wyjaśniła.
-
Dla przykładu podam Ci że w verso tarcze kończą sie po ok 60tys po mieście a w corolli miałem oryginalne przy przebiegu 220tys jak sprzedawałem i jeszcze nie maiły dużego rantu - auto na trasy.
-
Ale tu jakoś nerwowo jest.
W rożnych autach może być rożnie.
Co do zasady ich działania, to one mają zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo jazdy przez rozdział sił hamowania. Przy "normalnej" jeździe podnoszą bezpieczeństwo przez ten rozdział, ale nie mają wpływu na tak znaczące różnice w zużyciu hamulców tylnych w porównaniu do przednich. Ciekawe jest, ile razy włączają się te mechanizmy w "normalnej" jeździe, np. na odcinku 100 km.
josef, nieprawda. Korektor, jeśli jest działa cały czas przy każdym hamowaniu...
W innym aucie kiedyś z jakiegoś powodu wyłączyłem ABS (wyjąłem bezpiecznik). Efekt był taki, że przy każdym (nawet delikatnym) hamowaniu piszczały hamulce z tyłu. Znaczy, że w normalnej sytuacji ciśnienie na tylną oś jest przez ABS ograniczane, nawet przy delikatnym operowaniu pedału hamulca.
W starym Fiacie 125 był korektor mechaniczny na tylnej osi - ograniczał ciśnienie zawsze - w zależności od obciążenia tylnej osi.
Cały układ hamulcowy jest dość skomplikowany we współczesnych autach i nie można tak jednoznacznie zawyrokować, że zawsze wcześniej zużywają się klocki przednie lub tylne. Oprócz konstrukcji samochodu maja tu jeszcze wpływ warunki i styl jazdy ale i stan techniczny.
-
Z zasady jednak idą pierwsze przednie, hybrydy tu są jakimś wyjątkiem.
Miałem dużo aut i na wymianę 2 x przód, prawie zawsze wychodził 1x tył.
-
Sprawdziłem wydatki na eksploatację swojej corolli verso. Przebieg, jak napisałem wyżej, ok. 198.000 km. Kupiłem ją jako dwuletnią na gwarancji przy przebiegu 40,000 km. Jazdy - ok. 60% trasy; 40% miasto średniej wielkości. Jeżdżę cały rok.
1) pierwsza wymiana klocków przednich - 83.000 km (nie wiem, jak jeździł poprzedni właściciel te 40.000 km);
2) druga wymiana klocków przednich oraz pierwsza wymiana tarcz przednich - 172.350 km;
3) klocki i tarcze tylne jeszcze oryginalne i mają się dobrze.
Korektory i ABS sprawne.
PS
grzeto - a gdzie ja napisałem, że korektory nie działają cały czas? Chyba bardziej poprawnie byłoby napisać, że działają, kiedy system stwierdzi, że jest taka potrzeba.
Napisałem, że poprawiają bezpieczeństwo jazdy, ale nie mają wpływu, żeby były takie duże różnice pomiędzy zużyciem przednich i tylny hamulców, o jakich tutaj mowa.
-
Na zużycie tarcz i klocków ogromny wpływ ma profil jazdy. W Auris Hybrid TS wymieniłem klocki tył i przód po 105 tysiącach, przy czym bardziej zużyte były tylne, już na granicy użytkowania, przednie jeszcze by może wystarczyły na kolejne 15 tys km przy delikatnej jeździe ale to nie moja domena, poza tym przynajmniej 75% dystansu jeżdżę po mieście. Tarcze z przodu po 120 tys km są zużyte w 50% natomiast tylne dochodzą do granicy i będą do wymiany przy kolejnym przeglądzie. Klocki założone przy 105 tys km są wyraźnie słabsze od tych na pierwsze wyposażenie - po przejechaniu 15 tys km tylne zużyły się w 30% a przednie w 17%.
-
Na zużycie tarcz i klocków ogromny wpływ ma profil jazdy. W Auris Hybrid TS wymieniłem klocki tył i przód po 105 tysiącach, przy czym bardziej zużyte były tylne, już na granicy użytkowania, przednie jeszcze by może wystarczyły na kolejne 15 tys km przy delikatnej jeździe ale to nie moja domena, poza tym przynajmniej 75% dystansu jeżdżę po mieście. Tarcze z przodu po 120 tys km są zużyte w 50% natomiast tylne dochodzą do granicy i będą do wymiany przy kolejnym przeglądzie. Klocki założone przy 105 tys km są wyraźnie słabsze od tych na pierwsze wyposażenie - po przejechaniu 15 tys km tylne zużyły się w 30% a przednie w 17%.
Nie pamiętam żeby moje klocki hamulcowe wytrzymały 50tys ,a co dopiero 105tys :o
Ale wiadomo jak jeżdżą właściciele hybryd , :wallbash:
-
Nie pamiętam żeby moje klocki hamulcowe wytrzymały 50tys ,a co dopiero 105tys :o
Ale wiadomo jak jeżdżą właściciele hybryd , :wallbash:
Jak jeździłem spalinowymi to raczej nigdy klocki nie starczały na więcej niż 30 tys km. Hybryda 2/3 hamowania realizuje przez rekuperację, stąd takie wyniki.
-
Ale wiadomo jak jeżdżą właściciele hybryd ,
Tak, widać że darek60 wszystko wie hybrydach a jeszcze więcej o ich właścicielach :grin:
-
Ale wiadomo jak jeżdżą właściciele hybryd ,
Tak, widać że darek60 wszystko wie hybrydach a jeszcze więcej o ich właścicielach :grin:
Dzisiaj się nawet ścigałem z C-HRem. Szczęśliwie był to 1.8 więc nie miał szans :cheesy:
Wracając do tematu, to zrobienie kompleksowego i mającego wartość porównawczą raportu kosztów wymaga trochę zachodu:
- oczywiście należy podać i przebieg i wiek auta, jak również profil użytkowania miasto / trasa
- utratę wartości dobrze by było zrobić z kilku różnych szacunków i wyciągnąć średnią
- koszt paliwa powinno się skorygować do obecnych cen, czyli przemnożyć zużycie przez obecną średnią stawkę za litr
- przy kosztach ubezpieczenia powinno się zaznaczyć czy było to pełne AC+OC czy tylko OC w jakim okresie
- koszty serwisu z podziałem na przeglądy/eksploatację i naprawy, plus informacja co w ASO a co poza
-
Ale wiadomo jak jeżdżą właściciele hybryd ,
Tak, widać że darek60 wszystko wie hybrydach a jeszcze więcej o ich właścicielach :grin:
I co ciekawe nasadzi głupot w jednym temacie po czym zjawia się w drugim żeby...znowu pokazać "wiedzę" o hybrydach... :good:
-
Ale wiadomo jak jeżdżą właściciele hybryd ,
Tak, widać że darek60 wszystko wie hybrydach a jeszcze więcej o ich właścicielach :grin:
I co ciekawe nasadzi głupot w jednym temacie po czym zjawia się w drugim żeby...znowu pokazać "wiedzę" o hybrydach... :good:
jakoś nie znalazłem żadnych mądrości w tej twojej wypowiedzi, i od razu dodam że nie mam zamiaru czytać o czym w innych postach przynudzasz. <zalamka> <zalamka>
-
Byłem w ASO Toyoty. Oto ich stanowisko:
Samochodem Toyoty, w którym szybciej zużywają się hamulce tylne, jest avensis. Wynika to założeń konstrukcyjnych tego modelu.
W swojej działalności serwisowej nie stwierdzają przypadków, aby w aurisach, co do zasady, hamulce tylne zużywały się szybciej niż przednie. Powodem szybszego zużycia hamulców tylnych może być niesprawność tych hamulców spowodowana między innymi blokowaniem się szczęk hamulcowych na skutek zabrudzeń. Jest to dość często spotykana przypadłość w tych samochodach.
Identyczną opinię wydał diagnosta na innej stacji diagnostycznej, o czym wspomniałem wyżej w tym temacie. W obu tych stacjach były to opinie ludzi z bardzo dużym doświadczeniem zawodowym w tym zakresie.
mechu - zadałeś pytanie:"i co mi wyszło na stacji diagnostycznej?".
Na tej stacji, o której wspomniałem wyżej w tym wątku, uzyskałem tylko opinię. Samochodu nie badałem. Samochód ten badałem, gdy go kupowałem w czerwcu 2019 roku przy przebiegu ok. 81.000 km (przebieg pewny udokumentowany) i z tego badania mam wydruk. Oto wyniki w omawianym zakresie:
siła hamowania - oś przednia: lewy 2,71 kN; prawy 2,69 kN; różnica 1%; różnica więcej niż 25% - uszkodzenie;
- oś tylna: lewy 1,90 kN; prawy 1,83 kN; różnica 4%; różnica więcej niż 25% - uszkodzenie;
- hamulec postojowy: lewy 1,54 kN; prawy 1,54 kN; różnica 0%.
Przy kupnie samochodu w trakcie badania zauważyłem, że tarcze przednie i klocki przednie były w idealnym stanie. Wyglądały prawie na nówki. Jest wysoce prawdopodobne, że były wymieniane krótko przed sprzedażą. Tylne klocki i tarcze wykazywały niewielkie zużycie, które praktycznie pozostają takie same w chwili obecnej. Aktualny przebieg ok. 93.000 km. Syn przejechał więc ok. 12.000 km przy jeździe - 50% miasto; 50% trasa. Mogę przyjąć, że tylne klocki i tarcze są oryginalne.
Wyniku badania w czerwcu 2020 r. nie mam - zapomniałem pobrać ze stacji diagnostycznej. W czerwcu 2021 r. na pewno pobiorę.
W tym miejscu prostuję swoją wypowiedź na początku tego tematu. Napisałem, że przy delikatnym hamowaniu najpierw działają hamulce przednie, a po silniejszym naciśnięciu na pedał, hamulce tylne. Myliłem się. :-( Hamulce przednie i tylne włączają się równocześnie, a tylko siły hamowania pomiędzy przednią i tylną osią są różne, co potwierdza przedstawiony wyżej wynik badania technicznego.
-
Maksymalne siły hamowania wynikają z obciążenia przenoszonego przez koło. W typowym samochodzie osobowym, obciążonym tylko kierującym, mamy rozkład masy zbliżony do 60% przód i 40% tył. Po dociążeniu pasażerami i bagażem, zbliżamy się do 50%/50% przód/tył.
Dynamika hamowania skutkuje dociążeniem kół przednich i odciążeniem kół tylnym, tym większym im intensywniejsze jest hamowanie.
Regulamin nr 13 ECE ONZ wraz z załącznikami, nakłada na samochody osobowe dopuszczone do ruchu w Europie wymóg, aby podczas hamowania praktycznie na wszystkich rodzajach nawierzchni (w zakresie współczynnika przyczepności od 0 do 0,8) jako pierwsze wpadały w poślizg (ulegały blokowaniu) koła osi przedniej, po wywarciu jeszcze większej siły na pedał hamulca, koła osi tylnej.
-
Byłem w ASO Toyoty......... w aurisach, co do zasady, hamulce tylne zużywały się szybciej niż przednie. Powodem szybszego zużycia hamulców tylnych może być niesprawność tych hamulców spowodowana między innymi blokowaniem się szczęk hamulcowych na skutek zabrudzeń. Jest to dość często spotykana przypadłość w tych samochodach.
Identyczną opinię wydał diagnosta na innej stacji diagnostycznej,.....
A nie mówiłem.
Coś jest na rzeczy z tym tyłem w toyotach :)
Też miałem w Aurisie 1 wymianę tylnych klocków przy 90k i ponowną przy 130 tyś razem z tarczami.
Pamiętajcie że winne temu też są typowe dla Aurisa zapieczenie się klocków w prowadnicach + korozja - przez co się nie wracają tak jak powinny i następuje ich przedwczesne zużycie.
Aby temu zapobiegać trzeba prowadnice czyścić i smarować co jakiś czas.
Co 2 przegląd wypadało by wyciągnąć klocki i wyczyścić i przesmarować prowadnice tylne. :beer:
-
Co przegląd powinni to zrobić w serwisie, za to płacimy.
Zapieczonych/zblokowanych klocków nie sposób nie usłyszeć / poczuć, jakim trzeba by było być "lebiegą" by tak jeździć.
"Sprawdzenie grubości tarcz i klocków hamulcowych, czyszczenie lub wymiana w razie konieczności"
-
Co przegląd powinni to zrobić w serwisie, za to płacimy.
Zapieczonych/zblokowanych klocków nie sposób nie usłyszeć / poczuć, jakim trzeba by było być "lebiegą" by tak jeździć.
"Sprawdzenie grubości tarcz i klocków hamulcowych, czyszczenie lub wymiana w razie konieczności"
Powinni ale nie robią. Jak mogą robić jak duży serwis czasem trwa 45 minut ?
Płacimy w ASO za przegląd a tak naprawdę płacimy za pieczątkę i wymianę materiałów eksploatacyjnych.
Ja jak dalej będę jeździł na przegląd do ASO to będę im zawsze narzekał na hamulce, że się blokują ocierają niech rozbierają i czyszczą.
Jak nic się im nie zgłasza to pobieżnie rzucą okiem sprawdzą czy hamuje i wyjazd.
-
Byłem w ASO Toyoty......... w aurisach, co do zasady, hamulce tylne zużywały się szybciej niż przednie. Powodem szybszego zużycia hamulców tylnych może być niesprawność tych hamulców spowodowana między innymi blokowaniem się szczęk hamulcowych na skutek zabrudzeń. Jest to dość często spotykana przypadłość w tych samochodach.
Identyczną opinię wydał diagnosta na innej stacji diagnostycznej,.....
A nie mówiłem.
Dlaczego manipulujesz moją wypowiedzią i sugerujesz, że z zacytowanej przez Ciebie w sposób wyrywkowy mojej wypowiedzi można dojść do wniosku, że co do zasady hamulce tylne zużywają się szybciej niż przednie. Powtórzę: w aurisie, co do zasady, tzn. w pełni sprawnym układzie hamulcowym, zgodnie z założeniami konstrukcyjnymi, hamulce tylne zużywają wolniej niż przednie, a tylko na skutek różnych czynników zewnętrznych, głównie na skutek blokowania się klocków hamulcowych w wyniku nieczystości będących skutkiem zaniedbań serwisowych, hamulce tylne zużywają się szybciej niż przednie.
-
Aurisa największą zaletą jest bezusterkowość, cała reszta trochę kuleje
I to jest najważniejsze - bezusterkowość. A jaka reszta, twoim zdaniem kuleje? U mnie np. trochę skrzypią fotele, reszta ok. Panowie, mocno odbiegacie od tematu. Moderator powinien zmienić ten temat na jakiś o hamulcach, żeby w wyszukiwarce dało się to znaleźć i poczytać, bo ciekawe rzeczy o hamulcach piszecie ;)
-
ak jeździłem spalinowymi to raczej nigdy klocki nie starczały na więcej niż 30 tys km.
A ja mam w tej chwili 33 tysiące i klocki na obu osiach niemal takie, jak od nowości ;)
w aurisie, co do zasady, tzn. w pełni sprawnym układzie hamulcowym, zgodnie z założeniami konstrukcyjnymi, hamulce tylne zużywają wolniej niż przednie, a tylko na skutek różnych czynników zewnętrznych, głównie na skutek blokowania się klocków hamulcowych w wyniku nieczystości będących skutkiem zaniedbań serwisowych, hamulce tylne zużywają się szybciej niż przednie.
Bardzo się z tym zgadzam :good:
-
Co 2 przegląd wypadało by wyciągnąć klocki i wyczyścić i przesmarować prowadnice tylne.
przecież na każdym przeglądzie wyciągają klocki. Do tego masz potem kartę z przeglądu ile mm klocków i tarcz zostało
-
Też tak uważam. Chodzi wydzielenie dyskusji o hamulcach w osobny wątek.
Szczególnie dziękuję obwd-crash za bardzo poszerzającą wiedzę w omawianym zakresie informację. :good:
-
Auris HSD TS 2015, prawie 120 tys. km. Na przeglądzie SKP oglądając przód gość mówi: widzę, że klocki niedawno wymienione, ale tarcze od wewnątrz jakieś zeżarte. Mówię, że wszystko jeszcze fabryczne. Zrobił dziwną minę.
-
Co 2 przegląd wypadało by wyciągnąć klocki i wyczyścić i przesmarować prowadnice tylne.
przecież na każdym przeglądzie wyciągają klocki. Do tego masz potem kartę z przeglądu ile mm klocków i tarcz zostało
Byłeś przy tym ? Widziałeś ? Zmierzyć klocki można bez wyciągania.
Można też wyciągnąć zmierzyć i założyć z powrotem.
Mi na pełnym przeglądzie w ASO wymienili tylne tarcze i klocki a po kliku dniach zaczeły piszczeć klocki bez hamowania.
To jest nie możliwe zrobić solidnego przeglądu (z myciem auta) dużego w 45 minut żeby porządnie wyczyścić i nasmarować prowadnice.
W serwisie Boscha z samymi hamulcami bawili się 2 godziny.
Może w innych serwisach to solidniej robią ale nie w Bielsku Białej (obecnie Czechowice).
Miałem też okazję obserwować przez szybę przegląd na 105 tyś km.
Przegląd ten z myciem trwał 30 minut z czego 15 to wymiana oleju i filtrów.
Nawet kół nie ściągali !!!
-
Zmień serwis, u mnie mały przegląd 1.5 do 2h duży 4h.
Zawsze czyszczone hamulce. Inne ASO ale zasada ta powinna być w każdym i wszędzie.
-
Byłeś przy tym ? Widziałeś ?
widzę przez szybę w ASO co robią. Tyle, że u mnie przeglądy nie są takie szybkie jak piszesz.
-
Jarod84 autko u Ciebie zostaje dalej czy sprzedajesz przy okazji podsumowań? :)
-
I to jest najważniejsze - bezusterkowość. A jaka reszta, twoim zdaniem kuleje? U mnie np. trochę skrzypią fotele, reszta ok.
Co kuleje, fotele jak na japończyka, jakość plastików we wnętrzu tragiczna( w związku z tym pełno świerszczy podczas jazdy), wyciszenie podczas szybszej jazdy bardzo słabe. W sumie tyle, no i może mocy mi jeszcze brakuje - a to przecież był w tamtym roczniku najmocniejszy możliwy auris do zakupu.
Auta nie sprzedaje, tak mi się wzięło na podsumowania, bo nigdy żadnego auta tak długo nie mieliśmy w rodzinie, a mamy też kilka innych i żadne nie może się równać z tą bezusterkowością. Natomiast jak wsiadam do swojego passata, to jest kosmos w stosunku do aurisa. Żona jest mało motoryzacyjna więc auris jest bardzo pasuje :)
-
widzę przez szybę w ASO co robią.
heheheh tam gdzie jeżdżę obsługę klienta przenieśli na piętro, a na parterze gdzie była wcześniej obsługa klienta i poczekalnia zakleili szybę z widokiem na halę. Ot nowe podejście Toyoty do transparentnej obsługi samochodu
-
widzę przez szybę w ASO co robią.
heheheh tam gdzie jeżdżę obsługę klienta przenieśli na piętro, a na parterze gdzie była wcześniej obsługa klienta i poczekalnia zakleili szybę z widokiem na halę. Ot nowe podejście Toyoty do transparentnej obsługi samochodu
Jaki to dealer??
-
AMX