Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: janek_rav4 w 18 Marca 2023, 19:39:47
-
Szukam dla kogoś z rodziny używanej CH-R. Interesują mnie roczniki 2020-2021. Na co zwrócić uwagę przy oglądaniu? Jakie charakterystyczne rzeczy mogą być wadliwe w CH-R? Oprócz oczywiście rzeczy takich jak stan karoserii, zużycie wnętrza, podwozie, przebieg , wycieki płynów itp.
Z góry dzięki.
-
Hej. Każdy samochód może być grubą miną w dzisiejszych czasach więc gruntowne sprawdzenie elektroniki, mechaniki i stanu karoserii raczej wskazane. Chr-a nie trapiły żadne popularne usterki prócz projektorów w lusterkach ale ten rocznik miał owy problem poprawiony
-
Szukaj od pierwszego właściciela. Unikaj handlarzy. Okazje omijaj szerokim łukiem.
Znajdź kogoś kto Ci dokładnie sprawdzi ale będzie ogarniał więcej niż sprawdzenie miernikiem lakieru.
Ja nieskromnie, jestem z Krakowa i mogę Ci ogarnąć czy było bite i jak mocno :).
Patrz czy nie ma jakiś leasingow do przejęcia. Niektórzy pobrali, a teraz inflacja i koszty prądu/gazu ich dobijają.
ps. Tylko jak jesteś z tych co szukają auta sortując ogłoszenia od najtańszych to moja oferta pomocy jest nieaktualna :). Szrotów nie chce mi się oglądać :).
-
W tym roczniku to idz do salonu i kup z gwarancją. Trudno wydasz 3000 zł więcej ale masz pewność. Nie dziaduj:)
-
Raczej 15000 więcej.
-
Aż tyle więcej?? Ja kupiłem i ponad 10000 zbiłem cene. Ale to było w trakcie pandemi kiedy auta stały.
-
https://www.onet.pl/motoryzacja/autoswiat/uzywana-toyota-chr-czy-warto-ja-kupic-wady-zalety-typowe-usterki-toyoty-c-hr/h9cvlr2,4d5737de
-
Fanem CHR nie jestem ale te „przedruki” z auto świata/bilda, wklejane do artykułów o kilkunastu lat są nudne…
…Przy jednostajnej jeździe z wysokimi prędkościami nie ma co liczyć na odzyskiwanie energii hamowania, a zużycie paliwa będzie wyższe niż w zwykłym benzyniaku…
Zastanawiam się gdzie ten redaktorek znalazł na tyle długi, płaski i prostu odcinek, że mógł się cieszyć jednostajną jazdą. Jak czytam takie brednie to zastanawiam się po co ktoś wymyślił tempomat :). Wystarczyłaby cegłowka i miałby jednostajną jazdę…
No i trzeba być niezłym debilem, żeby preferować na trasę 1.2 turbo zamiast 1.8…
-
Ale buc.
-
Zastanawiam się gdzie ten redaktorek znalazł na tyle długi, płaski i prostu odcinek, że mógł się cieszyć jednostajną jazdą.
Tą "dziwną" procedurę testowania już na forum opisywałem!
I podam jeszcze raz!
Toyotka była testowana na odcinku 15km. wyrwanych z trasy a podanie zużycia paliwa z takiego testu to paranoja!
Taki sam test ale z hybrydą plug and play z rozładowaną baterią to by był dopiero urwał a krytyka sięgała by niebios!
Są redaktorzy i pseudo.....!
-
nie kupuj białej, bo będzie po Panku, chyba w zasadzie tylko tyle
-
nie kupuj wcale c-hr-a . Kiedyś sie napaliłem po reklamach i pokazach ........... Jak pojawiła sie w salonie od razu mi przeszło. Auto ciasne , z tyłu wyłacznie dla małych bachorków , lub małego psa. Jak każda hybryda mało pali w mieście jak jedziesz jak ślimak , a na autostradzie , lub S-ce żłopie jak każdy wolnossący silnik (chyba że jedziesz tak ,że cię tiry wyprzedzają )
-
Jak pojawiła sie w salonie od razu mi przeszło. Auto ciasne , z tyłu wyłacznie dla małych bachorków , lub małego psa.� Jak każda hybryda mało pali w mieście jak jedziesz jak ślimak , a na autostradzie , lub S-ce żłopie jak każdy wolnossący silnik� (chyba że jedziesz tak ,że cię tiry wyprzedzają )
Uwielbiam takie porady z du... jeśli ktoś kupuje nieświadomie samochód, to współczuję i tylko o nim świadczy, że nie ogarnia swoich potrzeb.
-
A gdzie jest napisane ze ja to auto kupiłem????? Jak czytasz to staraj się zrozumieć czytany tekst :shock:
-
nie kupuj wcale c-hr-a . Kiedyś sie napaliłem po reklamach i pokazach ...........
O wszystkich autach których nie kupiłeś informujesz na forach ? Czy tylko CHR tak "pokochałeś" ?
-
Auto ciasne , z tyłu wyłacznie dla małych bachorków , lub małego psa. Jak każda hybryda mało pali w mieście jak jedziesz jak ślimak , a na autostradzie , lub S-ce żłopie jak każdy wolnossący silnik (chyba że jedziesz tak ,że cię tiry wyprzedzają )
Twoja pomoc w zakupie auta w stylu "nie kupuj tego auta bo mi się nie podoba!" jest bardzo pomocna :grin:
Bo widzisz każdy ma swój styl i gust :laugh: i jak byś radził swoim doświadczeniem to ok. ale widać że masz zerowe doświadczenie jeśli chodzi o C-HR :grin:
C-HRrka jest przeznaczona dla młodych małżeństw bez dzieci, ewentualnie z małymi dziećmi a nie jak napisałeś "bachorkami" (to też o Tobie świadczy!)
Kupują go małżeństwa z dziećmi już dorosłymi (bo ich stać :grin:)
Brak Twojego doświadczenia wychodzi także z tego tekstu "Jak każda hybryda mało pali w mieście jak jedziesz jak ślimak"
Każdy doświadczony hybrydziaż wie że tylko dynamiczna jazda w mieście jest ekonomiczna a powolne rozpędzanie jest bardziej paliwożerne!
Ja kupiłem CH-Rkę świadomie i wiem jak auta używać, poprzednim autem był diesel bardzo oszczędny ale teraz toyotką ze Śląska nad Bałtyk 650km śmigam w 6,5 godziny (przepisowo) i to z małymi postojami a spalanie to 6,5litra. Hmmm! a dieslem było podobnie, tym bardziej finansowo :shock:
Jeden, jedyny minus to hałas na autostradzie ale tego byłem świadomy przy kupnie autka!
-
Każdy doświadczony hybrydziaż wie że tylko dynamiczna jazda w mieście
tak z ciekawości w którym mieście w Polsce jest możliwa dynamiczna jazda???????? Przepraszam co to za ,,wyczyn,, przejechać 650 kilometrów ,autostrada w 6.5 godziny :cry: :cry:
-
W każdym mieście można dynamicznie jeździć. Dynamicznie nie znaczy, że trzeba przekraczać dozwoloną prędkość.
-
W każdym mieście można dynamicznie jeździć. Dynamicznie nie znaczy, że trzeba przekraczać dozwoloną prędkość.
jesteś politykiem że nie umiesz odpowiedzieć na pytanie?? Jakie miasto?????????????????/
-
Łódź
-
tak z ciekawości w którym mieście w Polsce jest możliwa dynamiczna jazda???????? Przepraszam co to za ,,wyczyn,, przejechać 650 kilometrów ,autostrada w 6.5 godziny
Po twoich wpisach widać że bardzo mało, o ile w ogóle jeździsz Polskimi autostradami i to na dodatek zgodnie z przepisami :grin:
A definicja jazdy dynamicznej (nie mylić z wyścigową) w hybrydzie polega na szybkim przyspieszeniu do danej prędkości i odpuścić gaz by auto przeszło w tryb elektryczny!
Taka jazda jest możliwa w każdym mieście :laugh: sarkastycznie dodam :-) nawet w Polsce.
-
A definicja jazdy dynamicznej (nie mylić z wyścigową) w hybrydzie polega na szybkim przyspieszeniu do danej prędkości i odpuścić gaz by auto przeszło w tryb elektryczny!
Taka jazda jest możliwa w każdym mieście :laugh: sarkastycznie dodam :-) nawet w Polsce.
Nic dodać, nic ująć :-)
-
tak z ciekawości w którym mieście w Polsce jest możliwa dynamiczna jazda???????? Przepraszam co to za ,,wyczyn,, przejechać 650 kilometrów ,autostrada w 6.5 godziny
Po twoich wpisach widać że bardzo mało, o ile w ogóle jeździsz Polskimi autostradami i to na dodatek zgodnie z przepisami :grin:
A definicja jazdy dynamicznej (nie mylić z wyścigową) w hybrydzie polega na szybkim przyspieszeniu do danej prędkości i odpuścić gaz by auto przeszło w tryb elektryczny!
Taka jazda jest możliwa w każdym mieście :laugh: sarkastycznie dodam :-) nawet w Polsce.
Po twoich wpisach widać że każda wydana złotówka na paliwo jest przez ciebie dwa razy oglądana (współczuję ). Nie kupiłem ravki hybrydy żeby bawić się w jazdę o kropelce ,tylko chciałem mieć suva z mocnym silnikiem (222KM ) i UMIARKOWANE zużycie paliwa. Niestety w Mercedesie, BMW , czy Audi byłbym skazany na diesla i wydanie dodatkowo ponad 100tys zł , żeby mieć suva z podobną mocą i spalaniem.
Ravka na codzień nie jest zła , ale do szybkiej jazdy po Niemczech ma trochę za małą prędkość maksymalną (180 ) -dlatego ma jeszcze inne auta.
,,Po twoich wpisach............... ,, daruj sobie wycieczki pod moim adresem i wymyślone sugestie , chcesz zabłysnąć na forum to spróbuj inaczej.
-
Hybryda to nie tylko mniejsze spalanie ale co może o tym wiedzieć ktoś kto hybrydy nie posiada.
-
A gdzie jest napisane ze ja to auto kupiłem????? Jak czytasz to staraj się zrozumieć czytany tekst :shock:
A w którym momencie ja napisałem, że to Ty kupiłeś? (...) Jeśli KTOŚ (...)
Ergo: Jak czytasz to staraj się zrozumieć czytany tekst :shock:
-
chcesz zabłysnąć na forum to spróbuj inaczej.
I sam sobie dajesz baaardzo dobre rady. :cheesy:
Tak trzymaj :grin:
Bo jeśli prześledzisz cały temat zapytania kolegi jane_rav4 to zrozumiesz co i jak :laugh:
-
Według ADAC najbardziej awaryjne auta w segmencie kompaktowym Ford C-Max rocznik 2012
Ford Focus rocznik 2013
KIA Ceed rocznik 2012
Opel Zafira Life rocznik 2013
Peugeot 308 rocznik 2012
Renault Megane rocznik 2016
Renault Scenic, roczniki: 2014, 2017 i 2018
Toyota C-HR roczniki 2017-2019
Toyota Corolla rocznik 2019
-
W awarie wliczone są też sytuację rozładowania i awarii aku (spowodowane najczęściej akcesoriami firm zewnętrznych, które są zamontowane w pojezdzie)
-
Statystyki ADACu to statystyka wyjazdów do unieruchomionego samochodu. Z powodu na przykład zatartego silnika albo właściciel nie zatankował na czas albo złapał gumę i nie ma zapasu. Wszystkie te zdarzenia mają identyczną wagę. To są statystyki funta kłaków niewarte. Znacznie ciekawsze, a przede wszystkim wartościowe, są statystyki Dekry czy TUV z przeglądów HU. Tutaj oczywiście też jest wpływ posiadacza, czy dba czy nie. Jednak z względu na wielkość bazy wpływ jest zminimalizowany nawet wręcz marginalny. i masz także odniesienie do całości "populacji" samochodów. Nie 30% wyjazdów do Renault Laguny a 1% do Toyoty Cariny E. Tu masz 21% Renault Laguna zostalo odrzuconych ze względu na korozję istotnych komponentów podwozia a 2% Toyot RAV4 ze względu na niesprawne oświetlenie. Itp, itd.
-
Awaria to awaria . Aku czy inna pierdułka to awaria bo nie możesz odjechać i musisz wezwać pomoc . Dlaczego jest CH-R i Corolla ?
-
Nawet jeśli rozładowany akumulator to skutek działania użyszkodnika?
-
Awaria to awaria .
Tia awaria to awarią pogadaj z tym co musieli silnik wymienić.
-
Spoko, w Polsce doszłyby jeszcze problemy z uruchomieniem spowodowane pseudo alarmami montowanymi przez TCE :).
Dla mnie testy ADAC są miarodajne, potrzebuje auta na już/teraz. Czy problem wynika z rozładowanego akumulatora, czy zawartego silnika to już drugorzędną sprawa. Zwłaszcza w aucie na gwarancj.
Po gwarancji niech się martwi ten kogo na to stać.
-
Weź pod uwagę, że człowiek jest w stanie wszystko popsuć.
-
Spoko, w Polsce doszłyby jeszcze problemy z uruchomieniem spowodowane pseudo alarmami montowanymi przez TCE :).
Dla mnie testy ADAC są miarodajne, potrzebuje auta na już/teraz. Czy problem wynika z rozładowanego akumulatora, czy zawartego silnika to już drugorzędną sprawa. Zwłaszcza w aucie na gwarancj.
Po gwarancji niech się martwi ten kogo na to stać.
Wyniki nie są miarodajne ponieważ zawierają w sobie i problemy wynikające z błędów konstrukcyjnych i zaniedbań użytkownika. Bez ich rozróżniania. Silnik zatarty z powodów konstrukcyjnych a z powodu zaniedbania kontrolowania stanu - mają taką samą wagę. Tylko pierwsze jest istotne a drugie nie ma znaczenia. Zachowując kulturę techniczną pierwszego nie unikniesz ale drugiego tak. I jak dodałem wcześniej. Taką samą „awarię” wygeneruje techniczny analfabeta który nie będzie umiał zmienić koła. Tych przypadków nie jesteś w stanie odsiać a zafałszowują statystykę. Ponadto co to za statystyka skoro operuje na liczbach bezwzględnych? Sto tysięcy awarii w Aygo ma takie samo znaczenie co sto tysięcy awarii w Bentleyu Flying Spur Speed?
-
Dla mnie testy ADAC są miarodajne, potrzebuje auta na już/teraz. Czy problem wynika z rozładowanego akumulatora, czy zawartego silnika to już drugorzędną sprawa.
Zacznijmy od tego że ADAC to szereg afer od ustawiania testów opon, wyboru aut roku, ustawiania rankingów, defraudacji kasy.
Kolejny temat to wystarczy prześledzić jakie auta zajmowały pierwsze miejsca i tak np.znowu dziwnym trafem xxx lat temu czoło bezawaryjności to 1,6thp i TSI z najgorszych lat powstawania. A takich przykładów jest x100.
Fajnie się czyta jak rozładowany akumulator to to samo co zatarty silnik tylko trzeba pamiętać że procedura wymiany jednego i drugiego jest całkowicie inna.
W przypadku aku możemy sobie sami poradzić za parę złoty a nawet jak serwis włoży taki sam Aku natomiast przy silniku jest najpierw długi czas oczekiwania na naprawę, dostajemy takie samo g.jak było wcześniej a potem przy odsprzedaży mamy super wizytówkę pod maską która dla nas oznacza stratę $$$.
Dla mnie ADAC to taka sama ściema jak artykuły w AŚ. Czyli mieszanka dziennikarskiej fikcji, z elementami prawdy okraszona moto biznesem.
-
Dla mnie testy ADAC są miarodajne, potrzebuje auta na już/teraz. Czy problem wynika z rozładowanego akumulatora, czy zawartego silnika to już drugorzędną sprawa.
Po gwarancji niech się martwi ten kogo na to stać.
...no właśnie dlatego to nie drugorzędna sprawa. Wyładowany akumulator albo Sam ogarniesz (np. pożyczysz prądu od kogoś), albo zadzwonisz i Ci dowiozą w góra kilka godzin (u mnie kiedyś w fordzie 30min). Wymiana/naprawa silnika którą też przerabiałem (Nissan) to było 23dni.
-
Awaria to awaria . Aku czy inna pierdułka to awaria bo nie możesz odjechać i musisz wezwać pomoc
Jak samochód się rozkraczy to wkurzenie jest takie same, czy to akumulator czy silnik. Przy samochodzie na gwarancji i tak dostaję samochód zastępczy, na czas naprawienia awarii i mało mnie obchodzi jak szybko go naprawią.
-
Auto zastępcze przy awarii ( nie z OC/AC) należy się tylko gdy w warunkach gwarancji jest taki zapis (a to rzadki przypadek), reszta to wola ASO/gwaranta.
Co do złości tak, ale inna jest złość chwilowa, a inna jak naprawa trwa kilka tygodni.
-
Wkurzenie może takie same. Gorsze będzie jak okaże się, że przez własną głupotę zatarleś silnik. Co nijak ma się do jakości samochodu ale ADAC to odnotuje jako zepsuty samochód danej marki.
-
Auto zastępcze przy awarii należy się tylko gdy w warunkach gwarancji jest taki zapis
Nie wiem czy rzadki, ja zawsze zwracałem na to uwagę i miałem taki zapis. Bo nie mogę zostac bez samochodu
-
Wiem o "Mobilo" w Mercedesie, ale czytałeś te zapisy?
O ile mnie pamięć nie myli, to zobowiązanie jest do auta zastępczego do trzech dni.
Nie mówimy o dodatkowych pakietach, a o gwarancji na auto.
Znalazłem:
"Samochód zastępczy
Podstawienie samochodu zastępczego na czas naprawy – maksymalnie na 3 dni robocze. Przyjmuje się zasady powszechnie przyjęte na rynku (np. udział własny w przypadku samochodów wypożyczonych). Typ samochodu zastępczego zależy od dostępności. Nie są pokrywane dalsze koszty, np. płynów i smarów itd.X"
-
Wiem o "Mobilo" w Mercedesie, ale czytałeś te zapisy?
Czytałem , dlatego na wszelki wypadek wykupiłem dodatkowy pakiet. Lubię być zabezpieczony na każdą ewentualność
-
... a no widzisz, zmienia to trochę sens poprzedniej Twojej wypowiedzi.

-
... a no widzisz, zmienia to sens poprzedniej Twojej wypowiedzi.
Nie do końca, bo większość awarii, jednak w kilka dni jest do naprawienia.
-
... a no widzisz, zmienia to sens poprzedniej Twojej wypowiedzi.
Nie do końca, bo większość awarii, jednak w kilka dni jest do naprawienia.
... w myśl zasady, moja mojsza jest najbardziej mojsza
-
Dokładnie tak
-
Podsumowując ja i tak wolę "zepsuty" akumulator niż zajechany silnik przez wadę rozrządu bo Aku wymienią mi szybko i sprawnie pewnie na taki sam syf ale wtedy mogę zadziałać we własnym zakresie a przy silniku będzie to trwało dłużej a wymiana na taki sam syf wiąże się ze sporą stratą $$$.