Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: chwiejak w 22 Stycznia 2024, 21:03:04
-
Witam,
"Ravkę" zamierzam zakupić koło maja (poszczęściło mi się - częściowo z dofinansowania). Mam pytanie o moc silnika. Od jakiegoś czasu śledzę ogłoszenia (szukam hybryd AWD) i są egzemplarze 185KM i 222KM. Czy to błąd wystawiającego czy żeczywiście są takie duże różnice w wersjach?
Dzięki za odpowiedz.
-
Witam,
"Ravkę" zamierzam zakupić koło maja (poszczęściło mi się - częściowo z dofinansowania). Mam pytanie o moc silnika. Od jakiegoś czasu śledzę ogłoszenia (szukam hybryd AWD) i są egzemplarze 185KM i 222KM. Czy to błąd wystawiającego czy żeczywiście są takie duże różnice w wersjach?
Dzięki za odpowiedz.
222KM to moc zespołu obu silników, 185 tylko Benzynowego.
-
222KM to łączna moc silnika spalinowego i elektrycznego w wersji AWD
218KM to łączna moc silnika spalinowego i elektrycznego w wersji FWD
Sam silnik spalinowy 2.5l ma moc 178KM
Do rocznika 2023 był silnik 2.0 nie-hybrydowy 173KM
-
Witam,
"Ravkę" zamierzam zakupić koło maja (poszczęściło mi się - częściowo z dofinansowania). Mam pytanie o moc silnika. Od jakiegoś czasu śledzę ogłoszenia (szukam hybryd AWD) i są egzemplarze 185KM i 222KM. Czy to błąd wystawiającego czy żeczywiście są takie duże różnice w wersjach?
Dzięki za odpowiedz.
222KM to moc zespołu obu silników, 185 tylko Benzynowego.
Dzięki Kolego, czyli chyba błąd wystawiających. Powinni podawać moc samochodu a nie części samochodu :grin:
-
222KM to łączna moc silnika spalinowego i elektrycznego w wersji AWD
218KM to łączna moc silnika spalinowego i elektrycznego w wersji FWD
Sam silnik spalinowy 2.5l ma moc 178KM
Do rocznika 2023 był silnik 2.0 nie-hybrydowy 173KM
Dokładnie, można to sprawdzić szybko na oficjalnych pdf:
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_rav4_my23.pdf
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_rav4_my24.pdf
-
Dzięki Panowie
-
222KM to łączna moc silnika spalinowego i elektrycznego w wersji AWD
218KM to łączna moc silnika spalinowego i elektrycznego w wersji FWD
Sam silnik spalinowy 2.5l ma moc 178KM
Do rocznika 2023 był silnik 2.0 nie-hybrydowy 173KM
Witamy.
Żeby być dokladnym, to nawet mniej w/g danych producenta z katalogu jest jeszcze inaczej - 176KM (131)/5700, choć przelicznik z kW daje zarówno dla 2.0, jak i 2,5l po 2 KM więcej.
-
"Muszę" kupić hybrydę (wymogi dofinansowania), niekoniecznie toyota, niekoniecznie RAV4 ale cholernie mi się to auto podoba:) (w dostępnych dla mnie pieniądzach;)
-
"Muszę" kupić hybrydę (wymogi dofinansowania), niekoniecznie toyota, niekoniecznie RAV4 ale cholernie mi się to auto podoba:) (w dostępnych dla mnie pieniądzach;)
No jeśli musi być hybryda, to jednak toyota będzie trafnym wyborem.
-
"Muszę" kupić hybrydę (wymogi dofinansowania), niekoniecznie toyota, niekoniecznie RAV4 ale cholernie mi się to auto podoba:) (w dostępnych dla mnie pieniądzach;)
Gdzie sie dostaje dofinansowanie na hybrydy?
-
Czyżby PEFRON?
-
Z Pfronu to ASO dostają dofinansowanie za zatrudnianie pracowników. Nie, nie żartuję.
-
Witam forumowiczów. Postanowiłem podpiąć się pod temat, ponieważ mam dylemat a patrząc na wpisy widzę spore grono rzetelnych i mądrych ludzi. Planuję zakup RAV4. Jeździłem testowo hybrydą... marzenie. Obecnie jeżdżę starym samochodem i już od dłuższego czasu planuję zmienić. Ta decyzja dojrzewa jak i budżet nieco się zwiększa. Obecnie jestem zdecydowany tylko w sumie na RAV4 bo słuchając i czytając coraz więcej opinii szukam samochodu sprawdzonego, bezpiecznego i ładnego. Chcę zacząć jeździć SUVem (wyższe siedzisko, nie traci na poj. bagażnika w stosunku do kombi). Nie mam firmy/działalności a więc zakup prywatny. Oszczędności jak na razie 120k + ewentualnie awaryjnie do 20k. Oczywiście ceny od 3 lat niestety w górę jakby wykładniczo a mój budżet niekoniecznie. Nie mam parkingu strzeżonego a tym bardziej garażu. Jazda powiedzmy raz na dwa tygodnie ok 450km po trasie w 1 osobę. W głowie mętlik czy manual czy hybryda. Czy gotówka czy może jednak jakiś leasing, kredyt. Patrząc na zestaw ogłoszeń na Otomoto bezkolizyjnych w naprawdę dobrym stanie hmm no jednak raczej poza moim zasięgiem :embarassed:. Proszę o poradę i Wasze zdanie.
Pozdrawiam
-
Moim zdaniem. Ja celowałbym w hybrydę AWD-i, jak najmłodszą. Wersja nieistotna.
-
Ja bym mimo wszystko celował w hybrydę, to nowoczesny napęd i naprawdę bardzo oszczędny. Jeśli nie jeździsz po bezdrożach, nie mieszkasz w górzystym terenie to napęd 2x4 ci w zupełności wystarczy.
-
Ja mam benzynę AWD w automacie i złego słowa nie powiem, świetnie i bezproblemowo się sprawuje już 3.5 roku :) Ja już pomału się rozglądam za następcą, ale to też bardzo BEZPROBLEMOWA wersja. Omijałbym manualną skrzynię, coś z nią długo były problemy.
-
"Muszę" kupić hybrydę (wymogi dofinansowania), niekoniecznie toyota, niekoniecznie RAV4 ale cholernie mi się to auto podoba:) (w dostępnych dla mnie pieniądzach;)
Gdzie sie dostaje dofinansowanie na hybrydy?
W tej chwili nie pamiętam z jakiego programu jest to dofinansowanie ale to był jednorazowy nabór coś jak tarcze covidowe 2 lata temu, tyle że teraz dla NGO. A pieniądze z KPO.
-
Moim zdaniem. Ja celowałbym w hybrydę AWD-i, jak najmłodszą. Wersja nieistotna.
Idę tym samym tropem :-)
-
Witam forumowiczów. Postanowiłem podpiąć się pod temat, ponieważ mam dylemat a patrząc na wpisy widzę spore grono rzetelnych i mądrych ludzi. Planuję zakup RAV4. Jeździłem testowo hybrydą... marzenie. Obecnie jeżdżę starym samochodem i już od dłuższego czasu planuję zmienić. Ta decyzja dojrzewa jak i budżet nieco się zwiększa. Obecnie jestem zdecydowany tylko w sumie na RAV4 bo słuchając i czytając coraz więcej opinii szukam samochodu sprawdzonego, bezpiecznego i ładnego. Chcę zacząć jeździć SUVem (wyższe siedzisko, nie traci na poj. bagażnika w stosunku do kombi). Nie mam firmy/działalności a więc zakup prywatny. Oszczędności jak na razie 120k + ewentualnie awaryjnie do 20k. Oczywiście ceny od 3 lat niestety w górę jakby wykładniczo a mój budżet niekoniecznie. Nie mam parkingu strzeżonego a tym bardziej garażu. Jazda powiedzmy raz na dwa tygodnie ok 450km po trasie w 1 osobę. W głowie mętlik czy manual czy hybryda. Czy gotówka czy może jednak jakiś leasing, kredyt. Patrząc na zestaw ogłoszeń na Otomoto bezkolizyjnych w naprawdę dobrym stanie hmm no jednak raczej poza moim zasięgiem :embarassed:. Proszę o poradę i Wasze zdanie.
Pozdrawiam
Zdaje się, że za 140k już znajdziemy hybrydę AWD 2020-21 rok?
-
Witam forumowiczów. Postanowiłem podpiąć się pod temat, ponieważ mam dylemat a patrząc na wpisy widzę spore grono rzetelnych i mądrych ludzi. Planuję zakup RAV4. Jeździłem testowo hybrydą... marzenie. Obecnie jeżdżę starym samochodem i już od dłuższego czasu planuję zmienić. Ta decyzja dojrzewa jak i budżet nieco się zwiększa. Obecnie jestem zdecydowany tylko w sumie na RAV4 bo słuchając i czytając coraz więcej opinii szukam samochodu sprawdzonego, bezpiecznego i ładnego. Chcę zacząć jeździć SUVem (wyższe siedzisko, nie traci na poj. bagażnika w stosunku do kombi). Nie mam firmy/działalności a więc zakup prywatny. Oszczędności jak na razie 120k + ewentualnie awaryjnie do 20k. Oczywiście ceny od 3 lat niestety w górę jakby wykładniczo a mój budżet niekoniecznie. Nie mam parkingu strzeżonego a tym bardziej garażu. Jazda powiedzmy raz na dwa tygodnie ok 450km po trasie w 1 osobę. W głowie mętlik czy manual czy hybryda. Czy gotówka czy może jednak jakiś leasing, kredyt. Patrząc na zestaw ogłoszeń na Otomoto bezkolizyjnych w naprawdę dobrym stanie hmm no jednak raczej poza moim zasięgiem :embarassed:. Proszę o poradę i Wasze zdanie.
Pozdrawiam
Zdaje się, że za 140k już znajdziemy hybrydę AWD 2020-21 rok?
.
Poczekaj rok kupisz zupełnie nową ravkę,a za 140 tys dostaniesz zupełnego golasa . Wiesz że jak jedziesz ravką to masz wrażenie że jedziesz stodołą z otwartymi wrotami ?? Nigdy nie jechałem tak słabo wyciszonym autem , no może fiatem 126 50 lat temu
-
serio ? jeżdżę zamiennie swoją ravką z 2023 i ux z tego samego roku, jest różnica na plus dla Lexa ale ja bym tak nie dramatyzował, głośniej jest powyżej 100 km/h w ravce ale to bardziej szumy opływowe słychać, słuchając muzyki w aucie aż tak to nie przeszkadza.
-
jeżdżę zamiennie swoją ravką z 2023 i ux z tego samego roku,
UX też nie jest mistrzem wyciszenia. Przymierzałem się do niego w 2021, chyba, że coś w nowym roczniku zmienili.
-
Ostatnio na stronie firmy wyciszającej samochody zapytałem, który samochód jest tak wyciszony, jak oni robią to w swoich warsztatach, czyli wyklejony dach, podłoga, nadkola i ściana grodziowa. Pokazywali na przykładzie Lexusa. Odpowiedzieli mi, że nawet BMW x6 czy Audi Q8 nie ma wygłuszenia i oni takie fury też wygłuszają. Także nie tylko Toyota, ale żaden samochód nie jest w pełni wygłuszony. A może ktoś wyprowadzi mnie z błędu i podepnie zdjęcia fabrycznego wygłuszenia np. Volvo xc90?
-
Jest tabelka z pomiarem głośności przy różnych prędkościach różnych aut:
https://motopedia.otomoto.pl/jak-glosno
-
Fajne zestawienie, nie wiedziałem, ze mam tak solidnie wyciszony samochód. 61,4 dB przy 140km/h to prawie najlepszy wynik.
-
Fajne zestawienie, nie wiedziałem, ze mam tak solidnie wyciszony samochód. 61,4 dB przy 140km/h to prawie najlepszy wynik.
Tam jest błąd, specjalnie by Ci poprawić nastój (Weekend ;) )
Ale 64.4 i tak źle nie jest.
-
Ale przecież kolejność jest ustalona w/g wyników [dB] 90 km/h
-
Ciekawe czy choć na zbliżonym jeśli chodzi o głośność ogumieniu testy robili bo na identycznych oponach w każdym aucie raczej na pewno nie.
-
Jest tabelka z pomiarem głośności przy różnych prędkościach różnych aut:
https://motopedia.otomoto.pl/jak-glosno
przecież oni nawet nie wiedza co mierzą, proszę się tym nie sugerować..
-
przecież oni nawet nie wiedza co mierzą, proszę się tym nie sugerować..
Zawsze możesz Ty zmierzyć. Będzie porównanie.
-
Ale przecież kolejność jest ustalona w/g wyników [dB] 90 km/h
No tak, przepraszam mój błąd. W fonie źle przesunąłem pozycję. Masz rację.
-
Teoretycznie by to okazywało, że z rav4 jest całkiem ok. W 17% stawki przy 90km/h, w 33% przy 140, a za nią sporo aut nieporównywalnie bardziej opływowych.
W praktyce widzę, że np NX wypada słabiej, więc chyba nie za bardzo ten test:)
-
Ostatnio na stronie firmy wyciszającej samochody zapytałem, który samochód jest tak wyciszony, jak oni robią to w swoich warsztatach, czyli wyklejony dach, podłoga, nadkola i ściana grodziowa. Pokazywali na przykładzie Lexusa. Odpowiedzieli mi, że nawet BMW x6 czy Audi Q8 nie ma wygłuszenia i oni takie fury też wygłuszają. Także nie tylko Toyota, ale żaden samochód nie jest w pełni wygłuszony. A może ktoś wyprowadzi mnie z błędu i podepnie zdjęcia fabrycznego wygłuszenia np. Volvo xc90?
Było to co prawda już prawie 4-ry lata temu, ale użytkowałem przez 4-mc XC90 (auto z silnikiem benzynowymT6, był on wypożyczalni ;-) i przy 120 km/h we wnętrzu panowała po prostu cisza. Był to najlepiej wyciszony samochód jakim jeździłem, nie wspominając już o mega wygodnych fotelach. Jedyno co mi się nie podobało to spalanie ~13l/100km.
-
Temat miał być o ewntualnych pytaniach przy zakupie a nie o bolączkach czy niedociągnięciach konstrukcyjnych. Zainteresowani zakupem zapewne zdają sobie prawę z jakości wyciszenia tego modelu.
Poczekaj rok kupisz zupełnie nową ravkę,a za 140 tys dostaniesz zupełnego golasa .
Ten nie wygląda na zupełnego golasa:
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-hybrid-4x4-222km-executive-skyview-vebasto-biala-perla-ID6G8wRc.html
-
Ten nie wygląda na zupełnego golasa:
Wyjątkowo atrakcyjna cena. Ja za znacznie gorszą wersję z 2022 zapłaciłem znacznie więcej, co prawda mój miał przebieg tylko 8 tys. km.
-
Wyjątkowo atrakcyjna cena. Ja za znacznie gorszą wersję z 2022 zapłaciłem znacznie więcej, co prawda mój miał przebieg tylko 8 tys. km.
Szkoda tylko, że biały (przepraszam perłowy)
-
Wyjątkowo atrakcyjna cena. Ja za znacznie gorszą wersję z 2022 zapłaciłem znacznie więcej, co prawda mój miał przebieg tylko 8 tys. km.
Szkoda tylko, że biały (przepraszam perłowy)
Za moich młodych czasów mówiło się " Na lakierze się nie jeździ" i brało co było. :cheesy:
-
Temat miał być o ewntualnych pytaniach przy zakupie a nie o bolączkach czy niedociągnięciach konstrukcyjnych. Zainteresowani zakupem zapewne zdają sobie prawę z jakości wyciszenia tego modelu.
Poczekaj rok kupisz zupełnie nową ravkę,a za 140 tys dostaniesz zupełnego golasa .
Ten nie wygląda na zupełnego golasa:
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-hybrid-4x4-222km-executive-skyview-vebasto-biala-perla-ID6G8wRc.html
za 140tys szukasz toyoty z tak dużym przebiegiem ?? Dobra cena to jest tu ; https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-toyota-rav4-2-5-4x2-hybrid-comfort-style-2020r-salon-polska-ID6G9b8k.html Choć dla mnie brak podgrzewanych foteli od razu eliminuje chęć zakupu jakiegokolwiek auta.
-
Nie zauważyłeś, że On szuka rav4 AWDi?
-
Cytat: Glider w Wczoraj o 22:44:56
Wyjątkowo atrakcyjna cena. Ja za znacznie gorszą wersję z 2022 zapłaciłem znacznie więcej, co prawda mój miał przebieg tylko 8 tys. km.
Szkoda tylko, że biały (przepraszam perłowy)
Za moich młodych czasów mówiło się " Na lakierze się nie jeździ" i brało co było.
Przesiadłem się z białego Priusa+ na białą RAV4 ;)
Ale... widzialem taką samą białą oklejoną jakimiś pomarańczowymi wstawkami. Pod klamką, brzegi drzwi naokoło i klapka wlewu paliwa....nie wiem jak było z tyłu...
-
Poczekaj rok kupisz zupełnie nową ravkę,a za 140 tys dostaniesz zupełnego golasa . Wiesz że jak jedziesz ravką to masz wrażenie że jedziesz stodołą z otwartymi wrotami ?? Nigdy nie jechałem tak słabo wyciszonym autem , no może fiatem 126 50 lat temu
Czy to znaczy, że ceny nie będą tak wzrastały? Co masz na myśli?
-
Poczekaj rok kupisz zupełnie nową ravkę,a za 140 tys dostaniesz zupełnego golasa . Wiesz że jak jedziesz ravką to masz wrażenie że jedziesz stodołą z otwartymi wrotami ?? Nigdy nie jechałem tak słabo wyciszonym autem , no może fiatem 126 50 lat temu
Czy to znaczy, że ceny nie będą tak wzrastały? Co masz na myśli?
jak teraz kupi model który jest aktualnie w sprzedaży ,to za rok będzie jeździł ,,starym autem, ,bo wchodzi nowy model rav4. Przełom 2024/25 .
Ceny będą wzrastały , bo w Polsce zawsze rosną , tym bardziej że toyota najlepiej się sprzedaje jako auta nowe, to trzeba z klientów wycisnąć kasę ile się da.
Ot taka polityka koncernów.............
-
jak teraz kupi model który jest aktualnie w sprzedaży ,to za rok będzie jeździł ,,starym autem, ,bo wchodzi nowy model rav4. Przełom 2024/25 .
Ceny będą wzrastały , bo w Polsce zawsze rosną , tym bardziej że toyota najlepiej się sprzedaje jako auta nowe, to trzeba z klientów wycisnąć kasę ile się da.
Ot taka polityka koncernów.............
To akurat przyszło do nas z Niemiec. Tam ludzie najczęściej zmieniają samochody.
Na rynku amerykańskim jest całkiem inaczej. Średni wiek samochodu jeżdżącego w USA to ponad 10 lat.
No i Toyota, w USA ponad 30% ludzi, którzy kupili nową hybrydę Toyoty jeździ nią co najmniej 10 lat.
-
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-hybrid-4x4-222km-executive-skyview-vebasto-biala-perla-ID6G8wRc.html
Wyjątkowo atrakcyjna cena.
Ktoś się nie bał...
-
Było to co prawda już prawie 4-ry lata temu, ale użytkowałem przez 4-mc XC90 (auto z silnikiem benzynowymT6, był on wypożyczalni ;-) i przy 120 km/h we wnętrzu panowała po prostu cisza. Był to najlepiej wyciszony samochód jakim jeździłem, nie wspominając już o mega wygodnych fotelach.
Jakby rozebrała go do wygłuszenia firma wygłuszająca, to okazałoby się, że trzeba też cały wyklejać. Wyciszenie nie koniecznie osiąga się matami butylowymi.
-
Witam koleżanki i kolegów. Jestem na forum nowy. Mama zamiar kupić Rav4 w tym roku ale nie mam parcia na wyprzedaż z rocznika 2023r. Jaka jest polityka cenowa Toyoty? Czy kupując- zamawiając samochód w marcu cena będzie znacznie wyższa od obecnej wyprzedażowej?
-
Witaj. Pytanie brzmi inaczej. Czy jest cos faktycznie na tych wyprzedażach??? Jak w 2021 poszedłem pod koniec listopada zamowić auto z wyprzedaży to dowiedziałem się, że wyprzedaż oznacza że sie juz wyprzedały :) Finalnie wziałęm auto które było juz w transporcie i odebrałem po miesiącu. Ale to w drugim salonie, bo w pierwszym handlowiec nawet nie raczył zerknąć do kompa czy takie są. Potem ceny i czas oczekiwania poleciały w góóóóóóórę.
Tak więc jak nie chcesz czekać popytaj czy coś mają na teraz. Ponoc PlugIn Style są ale nie wiem w co celujesz.
No, a jak zamawiasz swoją konfigurację to dostaniesz cenę przy zamówieniu. Podjedź do salonu i popytaj.
-
Naiprościej pójść do salonu i dowiedzieć się, jakie są rabaty na 2023, a jakie na 2024. No i trzeba uwzględnić spadek wartości po roku. Dziś samochód z 2023 jest roczny, nawet jeżeli zarejestrujesz go w 2024. Do sprawdzenia również różnica w wyposażeniu. Co zmienili w 2024. No i czy z 2023 dostaniesz taki kolor i wyposażenie, jakiego oczekujesz?
-
Uprzejmie informuję, że zgodnie z sugestiami byłem jak na razie w jednym salonie. RAV 4 z wyprzedaży rocznika brak w PL. Obecna cena samochodu wersja Comfort + Style to 177799zł, termin odbioru ok 3-4 miesiące. Bonusów brak.
-
Tak na szybko, a to fake? https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-2-5-hsd-selection-4x2-od-reki-ID6Gayt0.html
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-executive-4x4-hybrid-odbior-przelom-roku-23-24-ID6FVtwu.html
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-2-5-hsd-selection-4x2-od-reki-ID6GayB8.html
-
Dziś samochód z 2023 jest roczny, nawet jeżeli zarejestrujesz go w 2024.
To zależy od kupującego. Dla mnie w żadnym wypadku tak nie jest
-
To zależy od kupującego. Dla mnie w żadnym wypadku tak nie jest
Kolega kiedyś kupił samochód stojący 2 lata na stoku. To będzie też nowy czy 2 letni? Co się liczy? Data produkcji , czy pierwszej rejestracji?
-
...zależy od kraju. Np. w Niemczech, pierwsza rej.
W PL kupiony w grudniu, a wyceniany na dugie ubezpieczenie przez PZU po prawie roku, był...trzyletni.
-
Jesteśmy w Polsce. To jak liczyć ten stojący 2 lata na stoku? Nowy, czy jednak 2 letni? Jak nowy to tanio go kupił. Tylko jak go sprzedawał to kupującego obchodziła data produkcji, a nie pierwszej rejestracji.
-
Tak na szybko, a to fake? https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-2-5-hsd-selection-4x2-od-reki-ID6Gayt0.html
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-executive-4x4-hybrid-odbior-przelom-roku-23-24-ID6FVtwu.html
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/toyota-rav4-2-5-hsd-selection-4x2-od-reki-ID6GayB8.html
Piszę o wersji Comfort+ Style tych nie ma. Są wskazane wyżej.
-
Jesteśmy w Polsce. To jak liczyć ten stojący 2 lata na stoku? Nowy, czy jednak 2 letni? Jak nowy to tanio go kupił. Tylko jak go sprzedawał to kupującego obchodziła data produkcji, a nie pierwszej rejestracji.
Czy jak urodzi ci się dziecko w listopadzie, to w styczniu ma już roczek?
-
Jesteśmy w Polsce. To jak liczyć ten stojący 2 lata na stoku? Nowy, czy jednak 2 letni? Jak nowy to tanio go kupił. Tylko jak go sprzedawał to kupującego obchodziła data produkcji, a nie pierwszej rejestracji.
Czy jak urodzi ci się dziecko w listopadzie, to w styczniu ma już roczek?
Nie ale to urodzone w listopadzie będzie chodziło do wyższej klasy. Bo liczy się rocznik urodzenia. Ale faktycznie ciekawe porównanie, i dosyć karkołomne.
-
Ale jakie ma znaczenie do której klasy będzie chodziło? Wiadomo, że jakoś musieli ten podział w szkole zrobić a rocznik urodzenia był pewnie najprostszy. Nie zmienia to faktu, że wiekowo będzie mu dużo bliżej do dziecka ze styczna kolejnego roku, niż ze stycznia z tego samego rocznika
-
Ale jakie ma znaczenie do której klasy będzie chodziło? Wiadomo, że jakoś musieli ten podział w szkole zrobić a rocznik urodzenia był pewnie najprostszy.
Podobnie jest z samochodami. Uwielbiam Twoje argumenty i manipulowanie nimi. To jak będzie z samochodem stojącym 2 lata na stoku. Też będzie nowy? A jak myslisz, dlaczego jest wyprzedaż rocznika i związane z tym upusty?
-
Jesteśmy w Polsce. To jak liczyć ten stojący 2 lata na stoku? Nowy, czy jednak 2 letni? Jak nowy to tanio go kupił. Tylko jak go sprzedawał to kupującego obchodziła data produkcji, a nie pierwszej rejestracji.
Czy jak urodzi ci się dziecko w listopadzie, to w styczniu ma już roczek?
W przypadku samochodów u nas jest magia roku produkcji. Prowadząca do tego, że dla 80-90% nabywców samochód z 31 grudnia 23 w grudniu 24 jest już "roczny" a z 1 stycznia 24 jest jeszcze "nowy".
-
Jesteśmy w Polsce. To jak liczyć ten stojący 2 lata na stoku? Nowy, czy jednak 2 letni? Jak nowy to tanio go kupił. Tylko jak go sprzedawał to kupującego obchodziła data produkcji, a nie pierwszej rejestracji.
Czy jak urodzi ci się dziecko w listopadzie, to w styczniu ma już roczek?
Jest jeszcze pojęcie "leżak magazynowy", kojarzy się z czymś prawie nowym, ale pewne elementy się niestety utleniają, nawet od stania "pod kocykiem" w ogrzewanym garażu.
-
ale pewne elementy się niestety utleniają,
Co się w nim utleni? Jakieś konkrety? Samochód wyprodukowany np. w grudniu 2020 a sprzedany w styczniu 2022. Rocznikowo 2 -letni. Sądzisz, że ten który w tym czasie był eksploatowany mniej się "utlenił" czy bardziej?
-
dla 80-90% nabywców samochód z 31 grudnia 23 w grudniu 24 jest już "roczny"
2 letni ;)
Ale coraz bardziej i u nas to się zaciera patrząc na ogłoszenia. Idziemy ku normalności, ostatnio nawet trochę szybciej :cool:
-
Uprzejmie informuję, że zgodnie z sugestiami byłem jak na razie w jednym salonie. RAV 4 z wyprzedaży rocznika brak w PL. Obecna cena samochodu wersja Comfort + Style to 177799zł, termin odbioru ok 3-4 miesiące. Bonusów brak.
Plus kolor 2900 zł , to ponad 180 tyś.
pozdrawiam
-
W przypadku samochodów u nas jest magia roku produkcji. Prowadząca do tego, że dla 80-90% nabywców samochód z 31 grudnia 23 w grudniu 24 jest już "roczny" a z 1 stycznia 24 jest jeszcze "nowy".
A ja mam inne odczucie.
Powiedzmy, że w marcu odbieram samochód, rcznikowo 2024. Prosto z salonu jadę do marketu na zakupy, tylko aby sprawdzić jakto fajnie jest nogą otwierać bagażnik, mając zajęte ręce.
No i okazuje się, że własnie nogą ktoś mi potraktował drzwi kierowcy.
tydzień będę płakał nad uszkodzonym nowym samochodem.
I inaczej.
W marcu odbieram samochód, rocznikowo 2023. Prosto z salonu jadę do marketu na zakupy, tylko aby sprawdzić jakto fajnie jest nogą otwierać bagażnik, mając zajęte ręce.
No i okazuje się, że własnie nogą ktoś mi potraktował drzwi kierowcy.
Patrzę na to i mówię sobie... a, tam... roczny samochód....
-
ale pewne elementy się niestety utleniają,
Co się w nim utleni? Jakieś konkrety?
Guma, wszystkie tworzywa z których produkuje się uszczelki i inne elementy samochodu, starzeją się na skutek utleniania, promieniowania ultrafioletowego, negatywnego działania ozonu oraz wpływu warunków atmosferycznych. Utlenianie powoduje kruszenie, ozon pęknięcia itd.
Samochód wyprodukowany np. w grudniu 2020 a sprzedany w styczniu 2022. Rocznikowo 2 -letni. Sądzisz, że ten który w tym czasie był eksploatowany mniej się "utlenił" czy bardziej?
Jest, różnica, sam wiesz, że ilość zrobionych kilometrów w jednym roczniku ma znaczenie w stosunku do ceny.
Ale nawet przeglądy gwarancyjne, z wymianą oleju są obwarowane przebiegiem lub datą ostatniego przeglądu, czyli jak coś tam się utlenia i psuje, od stania, coś tam wolniej, coś szybciej, nie poradzisz.
-
Ale jakie ma znaczenie do której klasy będzie chodziło? Wiadomo, że jakoś musieli ten podział w szkole zrobić a rocznik urodzenia był pewnie najprostszy.
Podobnie jest z samochodami. Uwielbiam Twoje argumenty i manipulowanie nimi. To jak będzie z samochodem stojącym 2 lata na stoku. Też będzie nowy? A jak myslisz, dlaczego jest wyprzedaż rocznika i związane z tym upusty?
A ja uwielbiam twoje wycinanie mało istotnego kawałka wypowiedzi i nie ustosunkowania się do jej głównej części
W przypadku samochodów u nas jest magia roku produkcji. Prowadząca do tego, że dla 80-90% nabywców samochód z 31 grudnia 23 w grudniu 24 jest już "roczny" a z 1 stycznia 24 jest jeszcze "nowy".
Raczej przesadziłeś z tym 80-90%, ale generalnie zgadzam się. Tyle, że uważam to za czystą głupotę. Z drugiej strony taki kolega Pireus uważa, że jakieś dziecko jest o rok starsze od innego dlatego, że chodzi do wyższej klasy:)
-
Jest jeszcze pojęcie "leżak magazynowy", kojarzy się z czymś prawie nowym, ale pewne elementy się niestety utleniają, nawet od stania "pod kocykiem" w ogrzewanym garażu.
Oczywiście, że auto nieużywane również niszczeje, tylko ja nie mówię o autach stojących 2, czy 3 lata na placu, a o aucie wyprodukowanym w listopadzie -grudniu i zarejestrowanym w styczniu vs takim, który był w tym styczniu wyprodukowany(i chwilę później zarejestrowany). No sorry, ale twierdzenie, że jedno jest starsze o rok od drugiego to jakieś niezrozumienie świata:)
-
Z drugiej strony taki kolega Pireus uważa, że jakieś dziecko jest o rok starsze od innego dlatego, że chodzi do wyższej klasy:)
A słyszałeś o czymś takim jak wiek rocznikowy u ludzi i kiedy się go używa? Sądząc po Twoim, bezsensownym komentarzu szczerze wątpię.
Oczywiście, że auto nieużywane również niszczeje, tylko ja nie mówię o autach stojących 2, czy 3 lata na placu, a o aucie wyprodukowanym w listopadzie -grudniu i zarejestrowanym w styczniu vs takim, który był w tym styczniu wyprodukowany(i chwilę później zarejestrowany). No sorry, ale twierdzenie, że jedno jest starsze o rok od drugiego to jakieś niezrozumienie świata:)
Nie wiem co lub kto jest nieporozumieniem, ale niezależnie od tego jak się spinasz rocznikowo jest starsze o rok.I dlatego samochody z wyprzedaży rocznika maja upust. No chyba, że uzasadnienie tego faktu znasz inne to je zaprezentuj.
-
No to widzę, że zmieniłeś front. Oczywiście, że ROCZNIKOWO i to dziecko i to auto są starsze, tylko tego słowa nie użyłeś w żadnym wcześniejszym poście, a w tym ostatnim użyłeś go przy obydwu cytowanych fragmentach.
Jest spora różnica między twoim dotychczasowym "o rok starsze", a obecnym "rocznikowo starsze".
A czemu są wyprzedaże? To chyba logiczne, że nikt nie weźmie starszego w tej samej cenie. Zwłaszcza, że nowszy często ma jakieś udoskonalenia czy dodatki.
-
To chyba logiczne, że nikt nie weźmie starszego w tej samej cenie.
No co Ty, a jak będzie tylko kilka dni starszy, to w/g Ciebie nie ma różnicy. To może wiesz czym się różni wiek od tego ile ma się lat? Kiedyś w szkole o tym uczyli. Może byłeś wtedy chory?
-
I dlatego samochody z wyprzedaży rocznika maja upust.
Upust jest dlatego, że się słabiej sprzedawały i trzeba zrobić miejsce na nową i droższą produkcję, a formułka o wyprzedaży rocznika to tylko chwyt marketingowy.
Zauważ, że mieliśmy "wyprzedaż" rocznika w Toyocie. Tyle, że na tej "wyprzedaży" były pojedyncze modele i to te najdroższe. Ale chwyt marketingowy ściągnął ludzi do salonów i na strony internetowe.
-
...cytując klasyka, "nie mieszamy dwóch systemów walutowych" :)
Toyota wśród aut rządzi się nieco innymi prawami i tak: za nową rocznikowo 2 letnią toykę z salonu dostaniemy w czystej teorii ok. 17-19% rabatu ( bo w zasadzie się takie nie zdarzają) to w niektórych "zacnych" markach, za 2 letnie z salonu, bez problemu nawet 44%!
Piszę z doświadczenia, nie teorii. :)
-
Zauważ, że mieliśmy "wyprzedaż" rocznika w Toyocie. Tyle, że na tej "wyprzedaży" były pojedyncze modele i to te najdroższe. Ale
A Ty zauważ, że na Toyocie świat się nie kończy.
to w niektórych "zacnych" markach, za 2 letnie z salonu, bez problemu nawet 44%
Chyba trochę przesadziłes, chętnie bym zobaczył przykład tych 44% bez problemu. Szczerze mówiąc to nie widziałem możliwosci zakupu na wyprzedaży, nowego samochodu który kosztował np.300 tys za 168 tys. To z problemem ile będzie %?
-
Ale jakie ma znaczenie do której klasy będzie chodziło? Wiadomo, że jakoś musieli ten podział w szkole zrobić a rocznik urodzenia był pewnie najprostszy.
Podobnie jest z samochodami. Uwielbiam Twoje argumenty i manipulowanie nimi. To jak będzie z samochodem stojącym 2 lata na stoku. Też będzie nowy? A jak myslisz, dlaczego jest wyprzedaż rocznika i związane z tym upusty?
A ja uwielbiam twoje wycinanie mało istotnego kawałka wypowiedzi i nie ustosunkowania się do jej głównej części
W przypadku samochodów u nas jest magia roku produkcji. Prowadząca do tego, że dla 80-90% nabywców samochód z 31 grudnia 23 w grudniu 24 jest już "roczny" a z 1 stycznia 24 jest jeszcze "nowy".
Raczej przesadziłeś z tym 80-90%, ale generalnie zgadzam się. Tyle, że uważam to za czystą głupotę. Z drugiej strony taki kolega Pireus uważa, że jakieś dziecko jest o rok starsze od innego dlatego, że chodzi do wyższej klasy:)
Parę procent w lewo czy w prawo kłócił się nie będę. Moim zdaniem jest to postawa dominująca wśród Polaków. Podobnie jak fetysz miernika grubości lakieru. Mam na sprzedaż 25 letniego Passata po moim śp Tacie. Opisany: układ napędowy bez zarzutu, nadwozie w stanie średnim. Zdjęcia zamieszczone - samochód porysowany. Tu i ówdzie wgniotki itp. Cena 2.500,00 zł. Samochód na dojeżdżanie. Taka prawda. Klient przyjeżdża i pierwsze co robi, to wyciąga miernik…
-
Cena 2.500,00 zł. Samochód na dojeżdżanie. Taka prawda. Klient przyjeżdża i pierwsze co robi, to wyciąga miernik…
To jest głupota lub patologia. I nie ma co tego porównywać do zakupu nowych samochodów
-
Cytat: Glider w Dzisiaj o 09:50:45
Zauważ, że mieliśmy "wyprzedaż" rocznika w Toyocie. Tyle, że na tej "wyprzedaży" były pojedyncze modele i to te najdroższe. Ale
A Ty zauważ, że na Toyocie świat się nie kończy.
Dwa razy kupiłem Forda na wyprzedaży...
Z jednym nie było problemu, bo jeździłem sam, a później mój syn parę lat.
Drugiego sprzedałem po roku (rocznikowo dwuletni) i to dopiero była wyprzedaż, samochód z przebiegem ok 10 tys. ok. 30% mniej niż kupiłem, czyli prawie 50% nowego.
W Toyocie takiej straty wartości nigdy nie było....
-
W Toyocie takiej straty wartości nigdy nie było....
Tylko co to ma do rzeczy? Nie piszemy tutaj o wartości rezydualnej samochodów po kilku latach, tylko o tym, że na przełomie roku można kupić taniej samochód. A o ile taniej ? To zależy od marki, modelu i popytu.
-
To chyba logiczne, że nikt nie weźmie starszego w tej samej cenie.
No co Ty, a jak będzie tylko kilka dni starszy, to w/g Ciebie nie ma różnicy. To może wiesz czym się różni wiek od tego ile ma się lat? Kiedyś w szkole o tym uczyli. Może byłeś wtedy chory?
Dla mnie te pare dni nie ma różnicy, ale wiem, że przy sprzedaży mogę trafić na kupca z niskim iq, który będzie mnie przekonywał, że te parę dni oznacza, że jest starszy o rok.
-
Dla mnie te pare dni nie ma różnicy, ale wiem, że przy sprzedaży mogę trafić na kupca z niskim iq,
Oczywiście bo IQ ma tu olbrzymie znaczenie. Dla mnie osoba która kupi rocznikowo starszy samochód w cenie nowszego ma niskie IQ, lub jest po prostu frajerem. Jak widzę ,to jednak nie wiesz czym się różni rocznik od wieku ? Ale czego można się spodziewać po wyznawcy stałych cen.
który będzie mnie przekonywał, że te parę dni oznacza, że jest starszy o rok.
Tak, te parę dni oznacza, że samochód rocznikowo jest starszy o 1 rok. I nikt normalny nie kupi samochodu z rocznika 2023 w cenie rocznika 2024 ,no chyba że Ty, posiadacz wysokiego IQ, i producenci doskonale o tym wiedzą stąd są promocje. Dla takich, jak ja osób z niskim IQ. Ale dla niektórych czarne jest białe, a białe jest czarne.
-
Dla mnie te pare dni nie ma różnicy
Dla mnie również nie zrobiło to dużej różnicy, natomiast w ocenie specjalistów jestem frajerem. No trudno. Wiedząc jak długo ludzie czekają na te samochody nie chciałem upierać się przy roczniku produkcji. Pomyślałem, że kupując jednak gotowy 2023 dostanę go możliwie szybko. Sam transport (jak się okazało) trwa blisko 8-10 tygodni, dlatego zgodziłem się na auto z dnia produkcji 27.12.2023. Być może to najgorszy możliwy wybór, no ale gdyby się okazało, że wybierając 2024 dostanę auto we wrześniu, czy w październiku, to o kant tyłka te 2024 rozbić. Możliwe, że trzeba było zaryzykować i czekać, postawiłem na inną opcję. W każdym razie, kupując auto na jakieś 6-8 lat nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia, bo gdy przyjdzie do sprzedaży i tak oceniać będą przede wszystkim stan tego 6-8 letniego auta.
-
Uwierz, że większość "normalnych" będzie przy kupnie oceniała stan, przebieg, bezwypadkową przeszłość, itp. niż moment produkcji grudzień/ styczeń i w zasadzie nie będzie to miało większego wpływu na cenę (dla tego są "widełki" cenowe dla rocznika). Co mi po rocznikowo młodszym, jak miesiąc czy dwa starszy, będzie lepszym wyborem.
-
Co mi po rocznikowo młodszym, jak miesiąc czy dwa starszy, będzie lepszym wyborem.
A jak będą w tym samym stanie to który kupisz? Młodszy czy starszy? Tak z ciekawości pytam.
-
Co mi po rocznikowo młodszym, jak miesiąc czy dwa starszy, będzie lepszym wyborem.
A jak będą w tym samym stanie to który kupisz? Młodszy czy starszy? Tak z ciekawości pytam.
...nowy :)
A serio, jeśli byłyby oba w identycznym stanie, kolorze i z identycznym przebiegiem, za tą samą kwotę, to nowszy, ale to tylko teoretycznie możliwe.
-
Pireusie: ja doskonale wiem, czy różni się rocznik od wieku. Ba- wiem to od dawna, nie jak ty od 3-4 postów. Widzę, że słowo "rocznikowo" ci się spodobało i zacząłeś go często używać. Bardzo dobrze, gdybyś robił to od początku, twoje wypowiedzi miałyby sens.
Nie wiem natomiast czym są stale ceny, których podobno jestem miłośnikiem. Chodzi o ceny regulowane przez rząd?
PS: przy sprzedaży samochodu dużo ważniejszy jest przebieg, historia i ogólny stan samochodu, niż rocznik. Rok w tą, czy tamtą ma marginalne znaczenie
-
...nowy
A serio, jeśli byłyby oba w identycznym stanie, kolorze i z identycznym przebiegiem, za tą samą kwotę, to nowszy, ale to tylko teoretycznie możliwe.
To ja tak kupowałem.
Były trzy używane u dealera. Jeden roczny i dwa dwuletnie. Model ten sam. Kupiłem ten najtańszy, z najmniejszym przebiegiem i w dodatku nowszy. Sytuacja, która nie powinna się zdarzyć, a jednak...
-
Bardzo dobrze, gdybyś robił to od początku, twoje wypowiedzi miałyby sens.
Oczywiście, a największy sens ma opinia o IQ kupującego :cheesy: dotycząca wieku/rocznika samochodu :grin:
kupiłem ten najtańszy, z najmniejszym przebiegiem i w dodatku nowszy. Sytuacja, która nie powinna się zdarzyć, a jednak...
Oj niedobrze :grin:
-
A dlaczego? Skoro był najtańszy (ciekawe dlaczego nowszy był tańszy) to ma sens

Burzy zaś Twoją teorię, że to starsze powinny być tańsze. 
Edit: W tym przypadku zapewne sprzedawca "frajer", idąc tokiem Twoich wywodów.
-
A dlaczego? Skoro był najtańszy (ciekawe dlaczego nowszy był tańszy) to ma sens 
Burzy zaś Twoją teorię, że to starsze powinny być tańsze. 
Edit: W tym przypadku zapewne sprzedawca "frajer", idąc tokiem Twoich wywodów.
Nic , nie burzy. Raczej burzy teorię tych co myślą, że rocznik jest nieistotny i sprzedadzą samochód drożej lub za te same pieniądze co samochód nowszy rocznikowo. A sprzedający nie był frajerem tylko realistą, a nie fantastą jak niektórzy z forumowiczów.
-
Ty zawsze rogala zakręcisz
-
Ty zawsze rogala zakręcisz
Jakiego rogala? Zawsze uważałem , że samochód starszy w tej samej kondycji i podobnej specyfikacji, powinien być tańszy od nowszego, jeżeli chce znaleźć nowego właściciela. Jeżeli ten starszy, był wyceniony drożej, to raczej nic dziwnego że został kupiony nowszy.(ciekawe dlaczego nowszy był tańszy) to
Bo sprzedający był pazerny a chytry dwa razy traci.
-
Zawsze uważałem , że samochód starszy w tej samej kondycji i podobnej specyfikacji, powinien być tańszy od nowszego, jeżeli chce znaleźć nowego właściciela.
(ciekawe dlaczego nowszy był tańszy) to
To napiszę jak było.
Właściciel nowszego musiał szybko sprzedać. Powody nieistotne, po prostu szybko, nawet jeśli taniej... No i nie mał czasu sprzedawać samodzielnie więc poszło przez salon....
-
I to ma sens.
-
Pireus: a odpowiedź mi, bez kręcenia na następujące pytanie:
Mamy 3 samochody, identycznie wyposażone, z podobnym przebiegiem, w porównywalnym stanie. Są z produkcji:
Styczeń 22
Grudzień 22
Styczeń 23
Czy według ciebie 2 pierwsze powinny być w podobnej cenie, natomiast ostatni jest wart sporo więcej?
-
Przecież napisałem
samochód starszy w tej samej kondycji i podobnej specyfikacji, powinien być tańszy od nowszego,
To teraz sobie uszereguj w/g wieku. A różnica w cenie dwóch pierwszych powinna być większa niż dwóch ostatnich. Tą samą metodologię wyceny stosuje Eurotax i wszystkie TU.
-
A różnica w cenie dwóch pierwszych powinna być większa niż dwóch ostatnich
No i w zasadzie o tym piszę od 3 dni...
-
...ja też :)
-
No i w zasadzie o tym piszę od 3 dni..
Dobrze że użyłeś słowa w zasadzie
Rok w tą, czy tamtą ma marginalne znaczenie
-
No i w zasadzie o tym piszę od 3 dni..
Dobrze że użyłeś słowa w zasadzie
Rok w tą, czy tamtą ma marginalne znaczenie
A ty jak zwykle czepiasz się słówek. Napiszę dosadniej: DOKŁADNIE o tym piszę od 3 dni. Jak najbardziej podtrzymuję moja słowa z cytatu, który wkleileś, szkoda tylko, że wyrwałeś go z kontekstu.
Rozumiem, że pod wpływem naszych argumentów zmieniłeś zdanie i uważasz teraz, że autu z grudnia 22 jest bliżej do stycznia 23, niż stycznia 22, choć nie wiem czemu teraz zaczynasz udawać, że od początku tak pisałeś:)
-
Nie zmieniłem zdania. Od początku pisałem, że auto starsze zarówno wiekiem jak i rocznikiem będzie tańsze od tego nowszego. A któremu, do którego bliżej, jeśli chodzi o cenę to już sprawa drugorzędna. Ty zaś pisałeś że rok w tą, czy tamtą ma marginalne znaczenie. Nie ma marginalnego znaczenia. Ma znaczenie zasadnicze. Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Mam duże wątpliwości.
-
Nie zmieniłem zdania. Od początku pisałem, że auto starsze zarówno wiekiem jak i rocznikiem będzie tańsze od tego nowszego. A któremu, do którego bliżej, jeśli chodzi o cenę to już sprawa drugorzędna. Ty zaś pisałeś że rok w tą, czy tamtą ma marginalne znaczenie. Nie ma marginalnego znaczenia. Ma znaczenie zasadnicze. Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Mam duże wątpliwości.
Nie kolego. Ty pisałeś, że auto z grudnia poprzedniego roku będzie znacząco tańsze od auta że stycznia roku kolejnego, bo (jak twierdziłeś ) "jest o rok starsze".
Cały czas podtrzymuję, że rok w jedną czy drugą ma niewielkie znaczenie, tylko przytoczę tu kontekst w którym to pisałem. A pisałem wtedy, że dużo ważniejszy jest przebieg, historia wypadkowości i ogólny stan danego egzemplarza.
PS: do dziś mi w pamięci utkwiło, jak w temacie o oponach napisałem coś w stylu "co z tego, że opony A zahamują o 5m wcześniej w jednych warunkach, jeśli w innych zahamują o 15m dalej?". Ty wyciales z tego zdania wszystko od słowa "jeśli " i pisałeś, że dla mnie nie ma znaczenia bezpieczeństwo.... Teraz robisz dokładnie to samo
-
Ty pisałeś, że auto z grudnia poprzedniego roku będzie znacząco tańsze od auta że stycznia roku kolejnego, bo (jak twierdziłeś ) "jest o rok starsze
To poproszę o cytat ze słowem znacząco, to po pierwsze, a po drugie co oznacza to słowo i jaka kwota jest znacząca w/g Ciebie, 100 zł, 1000 zł czy 10 tys.zł
. A pisałem wtedy, że dużo ważniejszy jest przebieg, historia wypadkowości i ogólny stan danego egzemplarza.
Bo nie porównujemy jabłek to moreli, tylko żeby miało to sens, porównujemy samochody w podobnej specyfikacji, z podobnym przebiegiem. Bo wersje tych samych modeli samochodów mogą się różnic w cenie zakupu od kilku do kilkudziesięciu tys. zł
-
Dobra, poddaję się. Dalej wciskaj kity, że białe jest czarne, ale nie mi.
-
Strasznie nudny ten wątek.
-
.
Dobra, poddaję się. Dalej wciskaj kity, że białe jest czarne, ale nie mi.
To poproszę o cytat ze słowem znacząco
Skoro tak napisałem i na to się powołujesz. Chyba że masz kłopoty ze zrozumieniem i konfabulujesz
-
.Dobra, poddaję się. Dalej wciskaj kity, że białe jest czarne, ale nie mi.
To poproszę o cytat ze słowem znacząco
Skoro tak napisałem i na to się powołujesz. Chyba że masz kłopoty ze zrozumieniem i konfabulujesz
Od tygodnia próbujemy ci udowodnić, że auto z grudnia nie jest dużo starsze od auta że stycznia i na rynku wtórnym jego cena nie będzie dużo niższa (jeśli w ogóle będzie), ale fakt - być może (bo wybacz, ale szukał tego nie będę), nie użyłeś akurat słowa "znacząco".
-
że auto z grudnia nie jest dużo starsze od auta że stycznia i na rynku wtórnym jego cena nie będzie dużo niższa (jeśli w ogóle będzie)
Najpierw było znacząco, teraz dużo niższa. Proszę o cytat. Ja napisałem, że samochód rocznikowo starszy w porównywalnym stanie i wyposażeniu będzie tańszy. Tylko tyle, i aż tyle. Chyba, że Ty wolałbyś kupić samochód starszy, drożej. Ale na to już nic nie poradzę. Świat jest pełny dziwnych zachowań. A żeby stwierdzić ten fakt, wystarczy przejrzeć tabelę wyceny Eurotaxu
-
Ale na to już nic nie poradzę. Świat jest pełny dziwnych zachowań. A żeby stwierdzić ten fakt, wystarczy przejrzeć tabelę wyceny Eurotaxu
Ale z tym się nikt nie kłóci! Oczywiście, że będzie taniej, bo to ceny średnie ze wszystkich egzemplarzy - zarówno tych ze stycznia, jak i z grudnia.
Problem w tym, że nie o tym rozmawiamy. Doczepiles się, jak nie zgodziłem się z Hillbilly, że samochód z grudnia, w styczniu jest już samochodem rocznym ( chyba z kontekstu jego wypowiedzi jasno wynika, że nie miał na myśli "rocznikowo"), z czym po kilku dniach w bólach się zgodziłeś.
Później potwierdziles również, że między autem z 01.23, a autem z 12.22 powinna być mniejsza różnica w cenie, niż tym drugim, a autem z 01.22. W międzyczasie frajerem nazwałeś osobę, która w styczniu kupi auto z poprzedniego rocznika w cenie nowszego rocznika. Obiektywnie patrząc - to byłaby lepsza decyzja, niż kupno w grudniu auta wyprodukowanego w styczniu. (co zresztą sam potwierdzileś pośrednio wyżej!)
W zasadzie zgodziłeś się że wszystkim, co pisałem i teraz udajesz, że twierdziłeś tak od początku
Na koniec dodam jeszcze, że według mnie dajesz się oglupić marketingowcom od wyprzedaży roczników. Dealer nie jest głupi i wie, co robi. Zagrają "rabatem 15%", ale ta cena jest już w zasadzie nienegocjowalna. Na nowy pewnie też dostałbyś 10 - 12% rabatu, ale nie dostaniesz go, dopóki na stanie mają auta z poprzedniego roku. Pewnie, że trochę taniej wyjdzie, ale nie tak wiele, jakby wynikało z reklam. Może jeszcze do breloczka dorzucą choinkę zapachową.
-
Samochód zamówiony. Ma być 15 maja. Jakie są wasze doświadczenia z terminem?
-
Samochód zamówiony. Ma być 15 maja. Jakie są wasze doświadczenia z terminem?
Przesuwany 10 krotnie a finalne opóźnienie 10 miesięcy :D
-
Od 2 lat, jakieś 80 - 90% osób nie dostało w terminie, ale ostatnio jest trochę lepiej.
-
W takim razie ja jestem tym procencie co dostał 3-4 tygodnie wcześniej niż planowano. :-)
-
Ale to chyba była benzyna? Problemem byly hybrydy.
-
A to co innego :-) nie czytałem całego wątku.
-
Samochód zamówiony. Ma być 15 maja. Jakie są wasze doświadczenia z terminem?
Zamówiłem jak w stopce , w umowie koniec lipca 23 , odebrałem 22 września 23 r.
Istotne co waży na terminie odbioru , to napisz co zamówiłeś , wersja wykończenia , dodatki itp.
pozdrawiam
-
W takim razie ja jestem tym procencie co dostał 3-4 tygodnie wcześniej niż planowano. :-)
Ja dostałem prawie 2 miesiące wcześniej. Zamiast przełomu listopad/grudzień przyszła we wrześniu do salonu ale w końcu odebrałem na początku października.
-
Zaraz, zaraz @Topoll, a nie miałeś wcześniej przekładanego terminu?
-
Miałem, ale z listopada/grudnia 2023 na styczeń i luty 2024 a finalnie odebrałem 4 października, ponieważ TCE opóźnił się z dostawą kilku akcesoroiów.
-
Samochód zamówiony. Ma być 15 maja. Jakie są wasze doświadczenia z terminem?
Zamówiłem jak w stopce , w umowie koniec lipca 23 , odebrałem 22 września 23 r.
Istotne co waży na terminie odbioru , to napisz co zamówiłeś , wersja wykończenia , dodatki itp.
pozdrawiam
Zamówiłem chyba to co ty czyli Comfort+Style.
-
Czas dostawy się wydłużył bo chyba płyną dookoła Afryki a nie przez Kanał Sueski.
-
Moje auto wyprodukowało się końcem czerwca/poczatkiem lipca a planowany termin dostawy miałem na październik/listopad. Dojechało do Europy początkiem sierpnia i 2.5 miesiąca zwiedzało Europę, jechało od Hiszpanii i odebrałem w połowie października, więc generalnie na czas, może trochę przed czasem. Mimo to, trochę zakręciłem nimi, że nic nie wiedzieli o aucie przez ten czas i że czekałem na samo dowiezienie go, że dostałem 3 tyś bonusu :) choć nie wiem czy zrekompensowało to mój stres.