Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: szefo w 28 Lutego 2024, 09:05:16
-
założone mam opony Goodyear 4season vector3 16', na moje są ciche, chyba mają większe opory, generalnie sprawdzają się dobrze. Jeżdżę stosunkowo niewiele, może jakiś wypad w lecie.
Posiadam również oryginały toyotowskie letnie Falken ziex ze914b 18'. Generalnie pomysł miałem takie, żeby sobie nimi nie zawracać głowy i sprzedać.
Spotykam się jednak z głosami, że w lecie przy wysokich temperaturach asfaltu zimowe/wielosezonowe zachowują się źle. Nie wiem na ile ten model opony. W alternatywie mam zmianę na te letnie w sezonie, czyli dodatkowa zabawa w zamianę, przechowywanie i jeszcze te okropne 18 cali, ani to ładne ani sensowne po polskich drogach. Jako argument często za 18 często słyszę "lepiej trzyma się drogi". Nie wjeżdżam w zakręty 90km/h a i hybryda nie jest samochodem do szaleństw.
-
Mamy rozumieć że masz dwa komplety kół 16/18?
-
Jeśli masz jeden komplet felg, to sprzedaj letnie.
Tak, z zasady latem letnie są lepsze (bezpieczniejsze), ale skoro jeździsz spokojnie to G&Y spokojnie dadzą radę (swoją drogą robią świetne opony). Jeśli jednak chcesz zostawić, to kup też felgi, ale wtedy rozsądek to dwa dedykowane komplety.
-
Od 14 lat jeżdżę na wielosezonowych. Ciężkim i w miarę mocnym samochodem. Jeżeli nie jeździsz naprawdę dynamicznie, mocno wykorzystując możliwości układu napędowego i zawieszenia tudzież hamulce to wielosezonowe będą dla Ciebie wystarczające. Ale jeżeli masz nieć dwa komplety opon to wtedy szedłbym w 2 komplety sezonowych kół.
-
Mamy rozumieć że masz dwa komplety kół 16/18?
Mam 2 kompletne zestawy kół - nie dałbym radę złożyć 16 do 18.
Tak, z zasady latem letnie są lepsze (bezpieczniejsze)
Właśnie - co to znaczy bezpieczniejsze? Droga hamowania będzie o 5% krótsza, czy sama opona np. nie będzie jajkowata
Jeżeli nie jeździsz naprawdę dynamicznie, mocno wykorzystując możliwości układu napędowego
Nie zamierzam szaleć, natomiast nie wiem czy przy letnich nie będzie znacząco mniejsze zużycie paliwa.
-
Moim zdaniem nie będzie, także dlatego, ponieważ sam w sobie to bardzo oszczędny samochód. W Toyocie moje wielosezonowe Continental AllSeasonContact2 są cichsze od OE Dunlopów. A i zużycie paliwa jest nieco niższe tylko to różnice rzędu dziesiętnych litra bana 100km. Może to jednak kwestia „wjeżdżenia” się w samochód.
-
Wiosna to czas na bicie rekordów jeśli chodzi o niskie zużycie paliwa więc obstawiam, że to nie opony ani wjeżdżanie się w samochód tylko pora roku.
-
Może, choć zdaje mi się, że zaczęło się to wcześniej. Ale fakt, to moja pierwsza „wiosna z HEV”.
-
Wiosną mało grzejesz i mało chłodzisz i właśnie w przypadku hybrydy widać mniejsze zużycie energii na ten cel.
-
Kłócić się nie będę.
Jeszcze nie ;)
-
Właśnie - co to znaczy bezpieczniejsze? Droga hamowania będzie o 5% krótsza, czy sama opona np. nie będzie jajkowata
Letnie są projektowane pod kątem maksymalnej przyczepności w gorące dni jak i na mokrym. Mieszanka jest twardsza, a wielosezonowe to zawsze kompromis, choć na coraz wyższym poziomie. Zakładając, że mamy dwie opony na podobnym poziomie, np. Premium, ta letnia latem więcej zniesie, jak i szybciej zatrzyma auto zarówno na mokrym, jak i rozgrzanym asfalcie.
Ale już premium wielosezon i budżetowa letnia, tu może być różnie.
-
Dziękuje za odpowiedzi - zostanę przy wielosezonowych.
-
Dziękuje za odpowiedzi - zostanę przy wielosezonowych.
Jeżeli coś jest ,,wielosezonowe" jest niewiele warte na śniegu/lodzie i słabe/hałaśliwe w lecie. Sprawdź łaskawie, z jakiego powodu sa zakazane w górskich rejonach Austrii i Niemiec. Na zimę w słabo wyciszonej Toyocie tylko Nokian Snowproof . Na lato Yokohama (ale szybko znika bieżnik)
-
Te Goodyear to bardzo dobre opony. Miałem je przez 5 lat w VW CC, złego słowa nie powiem.
Teraz w Corolli założyłem allseason Bridgestone, poznajemy się.
-
Dziękuje za odpowiedzi - zostanę przy wielosezonowych.
Jeżeli coś jest ,,wielosezonowe" jest niewiele warte na śniegu/lodzie i słabe/hałaśliwe w lecie. Sprawdź łaskawie, z jakiego powodu sa zakazane w górskich rejonach Austrii i Niemiec. Na zimę w słabo wyciszonej Toyocie tylko Nokian Snowproof . Na lato Yokohama (ale szybko znika bieżnik)
Na lodzie to tylko kolce albo modlitwa do św. Krzysztofa. Góry i śnieg? Łańcuchy i do przodu. Latem słabe i hałaśliwe? Wielosezonowe premium bywają lepsze od letnich średniaków a i do letnich Premium coraz mniej im brakuje. Trzeba wiedzieć jakie są ich ograniczenia. Ale i w klasie UHP nie brakuje już wielosezonowych. Także OE.
-
Na lodzie to tylko kolce albo modlitwa do św. Krzysztofa. Góry i śnieg? Łańcuchy i do przodu. Latem słabe i hałaśliwe? Wielosezonowe premium bywają lepsze od letnich średniaków a i do letnich Premium coraz mniej im brakuje. Trzeba wiedzieć jakie są ich ograniczenia. Ale i w klasie UHP nie brakuje już wielosezonowych. Także OE.
Całe życie jeżdżę na narty i raz tylko używałem opon z kolcami. Uwierz (albo nie) dobre zimowe opony dają radę. I doskonale pamiętam wszystkie sytuacje, kiedy staczałem się z górki na nędznych oponach, bo teraz każda zima z lekkim mrozem to ,,zima stulecia" i wszyscy (od utrzymania dróg) zaskoczeni. Jako stary kierowca z nalotem mln km pozostanę przy swoich 2 kpl kół - zimowych i letnich. BTW - badania Pirelli mówią, że letnie opony już w temp. 6 st. C nie spełniają wymagań. Zaleca zmianę na zimowe przy +7 st. C
-
tylko używałem opon z kolcam
Dodaj nielegalnie w Polsce
-
Dodaj nielegalnie w Polsce
Oczywista oczywistość. Na kolcach jeździłem w Austrii i Czechach. W Polsce w zasadzie nie ma takiej potrzeby, bo nie ma już prawdziwych zim.
-
Na lodzie tylko kolce dają radę. Tylko w Polsce są one zakazane. W warunkach polskich, poza rejonami podgórskimi i suwalszczyzną nie ma warunków bezwględnie wymagających opon zimowych. Co więcej, około 5 do 8 miesięcy masz warunki gdzie w ciągu dnia masz na tyle dużą amplitudę temperatur, że albo rano albo w południe masz niewłaściwe opony założone (przy sezonowych) i cała piękna teoria idzie w p…u. Wielosezonowe natomiast dają Ci komfort, że
w takich warunkach masz zawsze opony zachowujące bezpieczne warunki jazdy. Lato natomiast, cóż zazwyczaj to maksimum miesiąc z temperaturami powyżej 22-24 stopniami, czyli temperaturami mogącymi mieć znaczący wpływ na ogumienie. Zimą? W tym roku w centralnej Polsce były 3 tygodnie z ze śniegiem czy temperaturami poniżej zera. Dlatego w wielu sytuacjach opony wielosezonowe są rozsądnym wyborem. W takich warunkach istotniejsze są rozsądek i umiejętniści kierowcy a nie opony, absy i inne gadżety. W takiej Szwecji sprawa jest absolutnie jasna i bezdyskusyjna. Podobnie w Hiszpanii czy Portugalii.
-
Na lodzie to tylko kolce albo modlitwa do św. Krzysztofa. Góry i śnieg? Łańcuchy i do przodu. Latem słabe i hałaśliwe? Wielosezonowe premium bywają lepsze od letnich średniaków a i do letnich Premium coraz mniej im brakuje. Trzeba wiedzieć jakie są ich ograniczenia. Ale i w klasie UHP nie brakuje już wielosezonowych. Także OE.
Całe życie jeżdżę na narty i raz tylko używałem opon z kolcami. Uwierz (albo nie) dobre zimowe opony dają radę. I doskonale pamiętam wszystkie sytuacje, kiedy staczałem się z górki na nędznych oponach, bo teraz każda zima z lekkim mrozem to ,,zima stulecia" i wszyscy (od utrzymania dróg) zaskoczeni. Jako stary kierowca z nalotem mln km pozostanę przy swoich 2 kpl kół - zimowych i letnich. BTW - badania Pirelli mówią, że letnie opony już w temp. 6 st. C nie spełniają wymagań. Zaleca zmianę na zimowe przy +7 st. C
Zmieniłeś już na letnie?
-
Na lodzie to tylko kolce albo modlitwa do św. Krzysztofa. Góry i śnieg? Łańcuchy i do przodu. Latem słabe i hałaśliwe? Wielosezonowe premium bywają lepsze od letnich średniaków a i do letnich Premium coraz mniej im brakuje. Trzeba wiedzieć jakie są ich ograniczenia. Ale i w klasie UHP nie brakuje już wielosezonowych. Także OE.
Całe życie jeżdżę na narty i raz tylko używałem opon z kolcami. Uwierz (albo nie) dobre zimowe opony dają radę. I doskonale pamiętam wszystkie sytuacje, kiedy staczałem się z górki na nędznych oponach, bo teraz każda zima z lekkim mrozem to ,,zima stulecia" i wszyscy (od utrzymania dróg) zaskoczeni. Jako stary kierowca z nalotem mln km pozostanę przy swoich 2 kpl kół - zimowych i letnich. BTW - badania Pirelli mówią, że letnie opony już w temp. 6 st. C nie spełniają wymagań. Zaleca zmianę na zimowe przy +7 st. C
Zmieniłeś już na letnie?
Topoll jeździ na allsezon
-
Pytałem kolegę wyżej, który jeździ na sezonowych.
-
Zmieniłeś już na letnie?
Mieszkam w górach (Sudety) więc zmieniam przełom maja i czerwca. Odkąd mnie zima zaskoczyła pod koniec kwietnia i mało nie spadłem z Drogi Sudeckiej w ....
Przezorny zawsze ubezpieczony....czy jakoś tak :-)
-
Na lodzie tylko kolce dają radę. Tylko w Polsce są one zakazane. W warunkach polskich, poza rejonami podgórskimi i suwalszczyzną nie ma warunków bezwględnie wymagających opon zimowych. Co więcej, około 5 do 8 miesięcy masz warunki gdzie w ciągu dnia masz na tyle dużą amplitudę temperatur, że albo rano albo w południe masz niewłaściwe opony założone (przy sezonowych) i cała piękna teoria idzie w p…u. Wielosezonowe natomiast dają Ci komfort, że
w takich warunkach masz zawsze opony zachowujące bezpieczne warunki jazdy. Lato natomiast, cóż zazwyczaj to maksimum miesiąc z temperaturami powyżej 22-24 stopniami, czyli temperaturami mogącymi mieć znaczący wpływ na ogumienie. Zimą? W tym roku w centralnej Polsce były 3 tygodnie z ze śniegiem czy temperaturami poniżej zera. Dlatego w wielu sytuacjach opony wielosezonowe są rozsądnym wyborem. W takich warunkach istotniejsze są rozsądek i umiejętniści kierowcy a nie opony, absy i inne gadżety. W takiej Szwecji sprawa jest absolutnie jasna i bezdyskusyjna. Podobnie w Hiszpanii czy Portugalii.
Wrócimy do tej, jakże miłej, rozmowy w pierszą prawdziwą zimę. Ok ?
-
Gdybyś mieszkał w centralnej Polsce gdzie śnieg leży przez kilkanaście dni w roku być może inaczej spojrzałbyś na temat opon.
-
Na lodzie tylko kolce dają radę. Tylko w Polsce są one zakazane. W warunkach polskich, poza rejonami podgórskimi i suwalszczyzną nie ma warunków bezwględnie wymagających opon zimowych. Co więcej, około 5 do 8 miesięcy masz warunki gdzie w ciągu dnia masz na tyle dużą amplitudę temperatur, że albo rano albo w południe masz niewłaściwe opony założone (przy sezonowych) i cała piękna teoria idzie w p…u. Wielosezonowe natomiast dają Ci komfort, że
w takich warunkach masz zawsze opony zachowujące bezpieczne warunki jazdy. Lato natomiast, cóż zazwyczaj to maksimum miesiąc z temperaturami powyżej 22-24 stopniami, czyli temperaturami mogącymi mieć znaczący wpływ na ogumienie. Zimą? W tym roku w centralnej Polsce były 3 tygodnie z ze śniegiem czy temperaturami poniżej zera. Dlatego w wielu sytuacjach opony wielosezonowe są rozsądnym wyborem. W takich warunkach istotniejsze są rozsądek i umiejętniści kierowcy a nie opony, absy i inne gadżety. W takiej Szwecji sprawa jest absolutnie jasna i bezdyskusyjna. Podobnie w Hiszpanii czy Portugalii.
Wrócimy do tej, jakże miłej, rozmowy w pierszą prawdziwą zimę. Ok ?
Toż wyrażnie napisałem „W warunkach polskich, poza rejonami podgórskimi i suwalszczyzną nie ma warunków bezwględnie wymagających opon zimowych.” Zatem ty się do nich łapiesz ale Twoja ekstrapolacja na pozostałe tereny nie jest prawidłowa.
W moim przypadku nie mam handicapu pod postacią ośki. Napęd na 4 koła jest pomocny w warunkach zimowych.
-
Gdybyś mieszkał w centralnej Polsce gdzie śnieg leży przez kilkanaście dni w roku być może inaczej spojrzałbyś na temat opon.
Dokładnie, do tego zazwyczaj w miarę sprawnie sprzątany.
-
Toż wyrażnie napisałem „W warunkach polskich, poza rejonami podgórskimi i suwalszczyzną nie ma warunków bezwględnie wymagających opon zimowych.” Zatem ty się do nich łapiesz ale Twoja ekstrapolacja na pozostałe tereny nie jest prawidłowa.
Jednak nie mamy żadnej gwarancji, że zimy mojego dzieciństwa nie wrócą, dajmy na to, listopadem 2024 roku. Lód przysypany śniegiem i dobrze ,,obuty" tylnonapędowy merc dawał radę. Bez kolców, łańcuchów etc gadżetów. Teraz mamy toyoty i niewyobrażalny wybór opon. Stąd moje 3 grosze> Pozdrawiam życząc zim bez lodu i chłodu:-)
-
Dużym fiatem czy ladą na kartoflakach człowiek dawał radę. A zima w 1978 roku była potężna. Pozdrawiam.
-
Gdybyś mieszkał w centralnej Polsce gdzie śnieg leży przez kilkanaście dni w roku być może inaczej spojrzałbyś na temat opon.
Teraz i tutaj patrzę na opony tylko i wyłącznie pod kątem gołych blach Toyoty (zero wyciszenia nadwozia). Więc kierowca obdarzony dobrym słuchem a do tego poszukujący komfortu w samochodzie, musi szukać opon o niskim hałasie (najlepiej 69dB). Inaczej jazda toyotą zamienia się w tortury. Mam jeszcze Audi, więc wiem o czym piszę.
-
Jeżdżę głównie po mieście z przepisowymi prędkościami więc ten parametr mało mnie interesuje. Słuch mam bardzo dobry. Wyjazd w trasę i jazda z prędkością 120-140km/h nie jest męcząca. Jeździłeś kiedyś na oponach wielosezonowych? Mam wrażenie że nie.
-
Dla mnie jazda corollą z roku 2016 w trasie przy 140...jest bardzo męcząca, a słuch mam już kiepski.
Ale rozumiem, wszystko jest kwestią punktu odniesienia.
Nowszą nie jechałem w trasie.
-
Być może lata bycia audiofilem nauczyły mnie izolować dźwięki od siebie, jedne dźwięki słyszeć a inne ignorować. Nie muszę mieć głośno ustawionego radia żeby je słyszeć.
-
Cześć,
Już trochę zestawów opon przerobiłem. Zaliczyłem też jedno lato na zimówkach i jedną zimę na letnich - głupie ale chciałem wyeksploatować opony do końca.
Czasami te teoretycznie lepsze były tylko droższe, a te tańsze zaskakująco przyzwoite.
Reguły nie ma.
Moje doświadczenia pokazały mi tylko to, że najlepiej sprawdzają się opony dopasowane do sezonu. Przeciętne zimówki i letnie będą tak samo dobre jak premium wielosezonowe.
W moim przypadku po przeliczeniu kosztów 2 komplety opon sezonowych wypadają cenowo porównywalnie z premium wielosezonowymi, a przynajmniej zawsze mam oponę adekwatną do sezonu. Może nie ma aż takiej różnicy między letnią i wielosezonem, ale wystarczy trochę śniegu i już widać dużą różnicę między zimówka i wielosezonem (i to wcale nie muszą być terenu górskie).
Dla mnie największą wada 2 kompletów to zajęte miejsce w garażu.
Pozdrawiam,
YogiBear
-
...ja trochę przewrotnie twierdzę, że wielosezonowe są groźniejsze latem niż zimą.
Po pierwsze prędkości, wyższe z zasady latem.
Po drugie temperatura asfaltu, tu letnie mają przewagę ogromną w mieszance dostosowanej do warunków stricte letnich. (zakręty, nagle manewry itp.)
Po trzecie odporność na zużycie i moment braku przydatności.
Zimą każdy w ciężkich warunkach jeździ ostrożniej i bardziej zachowawczo, co w sumie rekompensuje częściowe braki w ogumieniu All...
-
Odnośnie gwałtownych manewrów(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20240305/539b98b8d7f49f0208b3a199922cd4c5.jpg)
-
Dla mnie jazda corollą z roku 2016 w trasie przy 140...jest bardzo męcząca, a słuch mam już kiepski.
Ale rozumiem, wszystko jest kwestią punktu odniesienia.
Nowszą nie jechałem w trasie.
Na kiepskich (hałaśliwych) oponach jazda toyotą TS HB 2023 jest jak jazda audi A4 Avant z otwartymi szybami w tylnych drzwiach i podniesioną klapą bagażnika
-
...ja trochę przewrotnie twierdzę, że wielosezonowe są groźniejsze latem niż zimą.
Po pierwsze prędkości, wyższe z zasady latem.
Po drugie temperatura asfaltu, tu letnie mają przewagę ogromną w mieszance dostosowanej do warunków stricte letnich. (zakręty, nagle manewry itp.)
Po trzecie odporność na zużycie i moment braku przydatności.
Zimą każdy w ciężkich warunkach jeździ ostrożniej i bardziej zachowawczo, co w sumie rekompensuje częściowe braki w ogumieniu All...
Opony wielosezonowe zbudowane sa z ...kompromisu. Jak nasze nowe auta. Mechanicy nazywają to inaczej, na g...
Więc opony wielosezonowe mają sens, jeżeli się utrzyma tegoroczny trend +12C w lutym i + 20C w lipcu. Natomiast przy -20C w lutym i +30C w lipcu - już nie.