Autor Wątek: Yaris D-4D - pierwsze kilka tysięcy kilometrów.  (Przeczytany 20270 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

tomek_paseo

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysięcy kilometrów.
« dnia: 05 Września 2004, 21:57:52 »
Od niedawna jestem szczesliwym posiadaczem najmniejszej Toyotki. W związku z tym, że wiele osób pytało o silniczek D-4D, jako drugi po Sielanie uzytkownik tego modelu postaram podzielić sięz wami moimi uwagami.
Zaznaczam, ze ze wzgledu na ostroznosc ierwsze 1500 km przejechalem dosc spokojnie. Potem pozwolilem sobie czas od czasu sprawdzic, na co stac owy silniczek.
Moze zaczne od spalania:
- pierwsze tankowanie (duzo jazdy miejskiej) - 4,6 l
- drugie tankowanie - troszke wiecej jazdy na trasie (predkosci ok 120-130) - 4,4 l
- ekonomiczna jazda na trasie - ok 90-100km/h - dystans 200 km - 3,78 l (!!!)
- trzecie tankowanie, jazda troszke bardziej dynamiczna, ok 60 % poza miastem - 4,2 l
(autko posiada zamontowane 3 magnetyzery multimaga, ktore pewnie niewiele daja, ale skoro moglem je przelozyc z poprzedniego autka, to czemu mialbym tego nie czynic)
Teraz pokrotce o tym, jak silniczek jezdzi.

Jedynka - niesamowicie rwie do przodu, niczym w aucie benzynowym
Dwójka - po przelaczeniu z jedynki na wyższych obrotach, ma momencik zawahania, potem ciagnie juz bez zarzutu do 4 tys obrotow
Trójka - i tutaj zaczyna sie cala zabawa, trzeci bieg jest zdecydowanie mocniejszy, niz w seryjnym AVE D4D 116 km - takowa jezdzilem na codzien (teraz jest zboxowana na 137 KM)
Czworka - poezja. Wielokrotne pomiary elastycznosci (60-100 km/h)  metoda "stoperowa" daly sredni wynik 7,7 sekundy. Bez komentarza.
Piatka - Wielokrotne pomiary elastycznosci (80-120 km/h)  takze metoda "stoperowa" daly sredni wynik 11,4 sekundy. Bez komentarza.

Dzis odwazylem sie po raz pierwszy zmierzyc przyspieszenie. Metoda "stoperowa" - piec pomiarow od 10,2 do 10,8 sek. (wylaczalem po pojawieniu sie trzech cyfr na predkosciomierzu - żadne tam 98, 99 ... )
Skilowanie: troszke poscigalem sie dzis tez na swiatelkach. Nieobciazony, z prawie pustym bakiem, bez problemu poradzilem sobie z Peugeotem 206 2.0 HDI, Toyotka Corolla D4D (prawdopodobnie 90 PS), i VW Borą 2.0.

Dodam jeszcze, ze jestem juz umowiony z Krakowskim V-techem na montaz boxa. Bedzie to moje drugie, po Ave D-4D wzmacniane u nich autko. Spodziewane wyniki, to ok 95 PS i okolo 210 Nm momentu obrotowego (seryjnie odpowiednio 75 i 170).
Dodam jednak, ze pomiary seryjnych Yarisow na hamowniach pokazuja cos innego.
Moc fabrycznie oscyluje w granicach 79-82 PS, a moment 174-177 Nm.

Generalnie - nie zamienie mojego dieselka na nic innego - nigdy :)
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpnia 2009, 09:59:14 wysłana przez Janmor »

wwtcka

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Września 2004, 22:16:37 »
no musze przyznać że jestem w szoku, że ten diesel ma takie rewelacyjne osiągi  :shock:
co to będzie jak go zboxujesz?!?!?! niechciałbym sięwtedy na Ciebie naciąć choć mam chrapke na to aby sięzmierzyć  :twisted:

tomek_paseo

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Września 2004, 22:26:03 »
Wojtek, ale to bylo jednak mierzone stoperem :) Obawiam sie, ze G-techem mogloby byc troszke gorzej :) W kazdym razie nie zapominaj, ze Twoja benzynka zawsze będzie ostrzej rwala do przodu, do tego masz lepiej zestopniowana skrzynie biegow. Niemniej jednak postaram sie powalczyc.
Pierwszy komentarz Konrada po tym, jak sie przejechal: " Ożesz K..." :D

wwtcka

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Września 2004, 22:54:12 »
w sprincie do setki chyba powinienem być szybszy aczkolwiek nie jestem tego aż tak pewny, ale założęsięże powyżej 100 będęoglądał Twój tył  :mrgreen:

Jackal

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Września 2004, 13:34:45 »
Pięknie pięknie, gratulujęzakupu i zadowolenia z Yariska.
Spalanie i osiągi rewelacyjne, a z chipem to dopiero będzie poezja.

Bisua

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #5 dnia: 06 Września 2004, 13:47:03 »
Cytuj (zaznaczone)
ekonomiczna jazda na trasie - ok 90-100km/h - dystans 200 km - 3,78 l (!!!)
ta wartosć mnie poraziła a jak z pracą silnika bo kiedys te małe diesle to wprowadzały autko w stan wiecznej wibracji :wink:

tomek_paseo

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #6 dnia: 06 Września 2004, 14:22:04 »
Cytat: Bisua
Cytuj (zaznaczone)
ekonomiczna jazda na trasie - ok 90-100km/h - dystans 200 km - 3,78 l (!!!)
ta wartosć mnie poraziła a jak z pracą silnika bo kiedys te małe diesle to wprowadzały autko w stan wiecznej wibracji :wink:


Na początku silniczek daje o sobie znac dieselkowsikm dzwiękiem, ale na trasie jest cichutko i bez wibracji, nie slychac, ze przyspieszasz...
Co do wibracji, zawsze w dieselku beda one troszke wieksze, ale po przejsciu z benzynki na D-4D nie odczulem zadnego dyskomfortu.

Bisua

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Września 2004, 14:35:11 »
Cytuj (zaznaczone)
Co do wibracji, zawsze w dieselku beda one troszke wieksze, ale po przejsciu z benzynki na D-4D nie odczulem zadnego dyskomfortu.
no to sie bardzo ciesze gdyż tego sie najbardziej bałem a jak serwisy mozesz rozpisać co i i jak i co ile

Stachu

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Września 2004, 18:11:37 »
Jak to dizlami bywa, moment obrotowy robi swoje, elastycznosc na poszczegolnych biegach jest super (praktyczne do wyprzedzania), co powoduje wrazenie super przyspieszenia....
ale jesli chodzi o sprint to niestety zmiana biegow, zakresy w jakich jest wysoki moment w dotychczasz mi spotykanych dizlach , powodowaly ze przyspieszenie od zera do jakies predkosci bylo duzo gorsze od benzyny...
Super by bylo gdybyscie sie poscigali, wyszlo by na jaw czy moje obawy sa uzasadnione...

Bisua

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Września 2004, 18:15:10 »
Cytuj (zaznaczone)
powodowaly ze przyspieszenie od zera do jakies predkosci bylo duzo gorsze od benzyny
w nowych dieslach nie ma już z tym wiekszych problemów

Stachu

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #10 dnia: 06 Września 2004, 21:17:24 »
Ja wlasnie mowie o nowych dizlach, starych nie biore pod uwage....

Fulz

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #11 dnia: 06 Września 2004, 22:41:48 »
Mój dieselek pali podobnie...stopera nie uzywałem ale co do startu to też mam paręofiar na koncie:)
Generalinie autko naprawdęcieszy niskim spalaniem i dobrym przyspieszeniem.
Jedyna wada - ciągle coś trzeszczy w drzwiach i kanapie !!!!!!!!
Już raz w ASO zgłosiłem ten problem - naprawili - po tygodniu to samo....wrrrrrrrr

tomek_paseo

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #12 dnia: 07 Września 2004, 03:43:20 »
Fulz, nie strasz mnie z tym skrzypieniem :) Poki co u mnie nic sie nie dzieje.
Stachu, masz rację, w sprincie niezwylke wazne jest przelozenie biegow. Poza tym dieselek zawsze bedzie mial troszke dluzszy "moment zawahania" niz silnik benzynowy. Dlatego tez, nawet po zboksowaniu dieselka, nie sadze, zebym do setki, czy tez na 400 metrow dal rade Wojtkowi i jego 1.3 - po prostu na żywo widziałem, co on tam wyprawia:) . Troszke inaczej rzecz ma sie na trasie, ale to dwie zupełnie inne sprawy. Niemniej jednak po wszystkich modyfikacjach (po zboxowaniu, kolejną będzie nowa maska z dodatkowym wlotem powietrza prosto na intercooler). chętnie sięzmierzę, choćby dla samej ciekawości i potwierdzenia nie tylko moich obaw co do skuteczności dieselka ze startu zatrzymanego.

Hicks

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Września 2004, 10:53:04 »
Gratulejszyn,
ale spytam: jeśli to jest nowiuśkie auto, czy nie masz stracha przed nieautoryzowanym chiptuningiem ?
Mam na myśli gwarancjęTMP.
Chętnie bym sięz tobą przejechał te 400 m - Ty w swoim turbo-klekocie ja w swoim 1.3  :D
Jak dotąd na S był jeden Yaris D4D ale stwierdził, że dostaje łomot od 1.3 i nie chciał pojechać  :?

tomek_paseo

  • Gość
Yaris D-4D - pierwsze kilka tysiêcy kilometrów.
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Września 2004, 17:06:10 »
Hicks: Musimy rozróżnić pojęcie chipa i boxa (zwanego często modułem). Generalnie tuning "chipowy" daje około 10 % lepsze rezultaty, niż "boxowy". Nie będęchipował, tylko boxował. Podłączał zewnętrzny moduł cyfrowy. Jego montaż i demontaż w Avensisie D4D zajmuje mi okolo 10 sekund. Chiptuning polega na przeprogramowaniu seryjnego komputera, a co za tym idzie trwałymi, aczkolwiek trudnymi do sprawdzenia przez serwis zmianami w ustawieniach tegoż komputera. Moduł natomiast jest wpięty do układu, przejmując zadania komputera sterującego i można go w każdym momencie usunąć bez śladu. Poza tym w przypadku Ave, wszyscy mechanicy wiedzą o module, kiedy spytałem, czy demontować go do przeglądów, stwierdzili że póki nic nie zacznie siędziać z silnikiem, oni nic nie widzą :) Vtech jest dosc uznaną firmą w branży, a jego moduły nie powodują większych zmian w trwałości silnika. Znam ludzi, ktorzy przejechali po modyfikacjach po 100 - 150 tys. km, ja sam w Ave zrobiłem już 35 tys. km i zaręczam, że ani mi, ani nikomu ze znajomych nic złego sięnie stało. Odradzam natomiast kupowania i montowania urządzeń nieznanego pochodzenia, często konczy sięto śmiercią silnika ...


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl