Autor Wątek: Kot pod maska  (Przeczytany 27953 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline CUinHell

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Stycznia 2009, 14:31:19 »
A może działać odwrotnie, czyli preparatem wabiącym koty. Np krople walerianowe, oczywiście polać nimi pare metrów od samochodu, lub samochód sąsiada, którego nie lubimy  <diabel> To oczywiście żart.  <zolta>
Raz na wozie, raz w nawozie.

Offline TeRmiT

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 869
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Stycznia 2009, 18:58:25 »
No to widzę nie tylko ja zacznę bój z kochanymi zwierzątkami oraz sąsiadkami dokarmiającymi te gadziny  :cool:

A tak na poważnie, dużo się naczytałem i na testowałem tych odstraszaczy w sprayach itp. efekt jak wiadomo działa przez pierwszą noc gdy wrócę z pracy samochodem i "wyperfumuję" wóz. Natomiast ostatnio natrafiłem na dość ciekawe preparaty stosowane przeciwko psom i kotom w ogrodzie :)
Tzn preparaty o podobnym działaniu jednak w formie żelu, który jak mi się wydaje powinien dłużej trzymać się powierzchni.
Czy ktoś już próbował to zastosować w aucie?
Teoretycznie wydaje mi się to dosyć skuteczne, jednak nie wiem jak z zapachem tego "czegoś" chociaż jak do stosowania w ogrodzie to chyba "aromatu szamba" by nie oferowali :P
Oczywiście wysmarowałbym tym podłogę pod silnikiem bo tam najwięcej mi kocury przesiadują grzejąc się przy silniku i zaznaczając swój teren  :|

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #17 dnia: 27 Stycznia 2009, 16:37:45 »
Ja wożę psa pod maską - żaden kot nie wejdzie ;)
Cari II, Mazda 626, Ave T25

Offline Lopez27

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #18 dnia: 27 Stycznia 2009, 19:13:34 »
witam
 
Może tak spróbować z czujnikiem ruchu i nagraniem szczekania psa <diabel>
Można też spróbować przyczepić linkę z jednym końcem do spreju żeby w momencie poruszenia pryskał :grin:  
albo zawiesić kocie "futerko" żeby wiedziały co je czeka :grin:

YARIS I  1999r. 1.0

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #19 dnia: 27 Stycznia 2009, 19:56:39 »
Albo taki niebieski kapelusik ;)
Cari II, Mazda 626, Ave T25

Offline Carinka1.6

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 977
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #20 dnia: 27 Stycznia 2009, 20:04:28 »
albo zawiesić kocie "futerko" żeby wiedziały co je czeka :grin:
tez o tym myslalem :) zeby złapac tak ze cztery sierściuchy i popowieszac je na takich malych szubienicach wokol auta :grin:
mysle tez zeby powiekszyc jakos oslone pod silnikiem zeby nie mialy gdzie wchodzic...
Carina1.6 LB z kolektorem 4-2-1 ... ??
Starlet Power

Offline TeRmiT

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 869
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #21 dnia: 27 Stycznia 2009, 20:05:04 »
Dobra ale widzę osoby tutaj wypowiadające się chyba nigdy nie zaznały odoru jaki zostawia kocur cechujący na samochód.
Nie wiem jak wy, ale ja nie potrafię czuć tego smrodu, a tym bardziej gdy jadę z kimś, a w środku zajeżdża niemiłosiernie.
Żadne zapachy do samochodu na to nie pomagają, więc liczę na jakieś wypowiedzi które wprowadzą coś nowego do tego wątku, by wytępić intruzów  :grin:

Dagon

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #22 dnia: 27 Stycznia 2009, 20:57:01 »
Tym bardziej, że nie tylko koty wchodzące do komory silnika są problemem. Mi np. nic tam nie wchodzi za to w lecie regularnie mam ślady kocich łap na samochodzie (maska, szyba, dach).

Offline barte.k

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Lotniczo!
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #23 dnia: 27 Stycznia 2009, 21:09:51 »
jak był snieg to widziałem na samochodach pod domem ślady ptasich łapsk na wszystkich 5 samochodach, ktore widziałem z okna..
koty przynajmniej ne rysują lakieru..
no chyba, ze sikają..to jest dramat..
Szerokości Kuba!

today tomorrow TOYOTA

toya

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #24 dnia: 28 Stycznia 2009, 08:22:52 »
Witam Kolegów :)
My tu gadu-gadu a Kocury się panoszą. Wydaje mi się, że w marcu będzie jeszcze "lepiej" :(

Wczorej miałem przyklad jak to koty wypatrują ciepłych silników. Wystarczylo, że podjechałem na osiedle (musiałem poczekać w aucie około 10 minut na znajomego) i w między czasie znalazł się taki jeden zwolennik..... może to przypadek ale widzę, że nie jest odosobniony. Niestety nie doszedł nawet w pobliże auta bo go jakiś "burek" popędził. I tu metoda "dgolfa" sprawdza się bardzo dobrze :):):)

Powracając jednak do wątku mam do Was Koledzy pytanko. Mam zamiar wypróbować poradę z "Lizolem" jednak w sklepach tam gdzie mieszkam lizolu nie ma. Każdy twierdzi, że ten specyfik jest wycofany i zastąpiony innym o nazwie kreolina.
Czy ktoś z Was spotkal się z podobnym problemem i jak się ma ta kreolina do starego lizolu ????

Pozdrawiam Toya.

salexander

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #25 dnia: 28 Stycznia 2009, 14:48:46 »
Nie miałem takiego problemu ale właśnie słyszałem o tych wszsytkich pomysłach na odstraszenie - najskuteczniejsze ponoć były nie pomarańczowe aromaty a sierść psa.... umocowana w kilku miejscach komory silnika :) osobiście nie praktykowałem :)
Oczywiście mozna każdorazowo podnosić maskę .....
A swoją drogą jakiś czas temu będąc poza granicami w kraju G.Waszyngtona raz przy odpaleniu swojego pojazdu (potężnego Chevy z silnikiem V8 5,7L) wkręciłem wiewiórkę która stacjonowała w komorze silnika... przyznam szczerze nieprzyjemny widok ...

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #26 dnia: 28 Stycznia 2009, 19:27:40 »
Najlepiej jeśli dałoby radę zamontować dodatkowe osłony eliminując większe prześwity. Ja mam czasami problem ale ze śladami kocich łap na masce i na dachu.
Cari II, Mazda 626, Ave T25

pawles

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #27 dnia: 07 Lutego 2009, 23:56:14 »
hehe wujasa znajomy z kotem pod maska w bmw zrobil grubo 200km i nawet dosc szybko jechal 150-180 km/h pzdr :grin:

jucatan

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #28 dnia: 24 Lutego 2009, 17:02:16 »
Szanowni Państwo!

Ktoś wspomniał świetny pomysł - sierść psa! Pomysł jest skuteczny i w Bielsku Białej działa od minimum dwóch lat. Sierść agresywnej rasy jest poszukiwana przez "ofiary" wypoczywania kotów i kun pod maską...
Brat miał swego czasu Amstafa i nigdy nie miał problemów - z czystym sumieniem polecam zaprzyjaźnić się z jakimś agresywnym psiakiem i importować sierść pod maskę  :grin:

irongold

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #29 dnia: 16 Marca 2009, 14:41:49 »
A co z gryzoniami pod maską? Czy raczej to sprawka kota - przegryzione przewody. Jeden taki zjadł sondę Lambda (skończyło się na lutowaniu przewodów, ale i tak komputer trzeba było podłączyć - kasowanie błędów.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl