Panowie, reprezentuję płeć rzadziej spotykaną na tym forum, ale usiłuję ogarniać, co i jak i zazwyczaj w kwestiach związanych z moim samochodem jestem raczej zorientowana. Tematu akumulatora jeszcze jednak nie przerabiałam. Moja Yariska ma 11 lat (ponad) i 190 tys na liczniku (rok prod. 2001, francuska, silnik 1,0, 68KM, benzyna). No i niespecjalnie mnie zdziwiło, że akumulator postanowił wyzionąć ducha. Chyba i tak wytrzymał rekordowo długo. To jest wspominany wcześniej Delphi Freedom. Oczko jest wprawdzie czarne, a nie białe, więc jest szansa na podładowanie. Rozsądek podpowiada mi jednak, że to rozwiązanie na krótką metę, w związku z tym, noszę się z zakupem nowego.
Mam więc prośbę, żeby któryś z zorientowanych lepiej Panów potwierdził mi, czy dobrze kombinuję:
- pojemność około 45 Ah,
- prąd rozruchowy 300-400 A,
- polaryzacja prawy plus,
- muszę pamiętać o wymiarach "pudełka", delphi zmierzyłam i ma 20,5x17x15,5cm
- jak go odłączam, to najpierw minus, a potem plus, a przy podłączaniu - odwrotnie,
- jeśli chcę podładować prostownikiem, to napięcie 12V
Czy ja jeszcze o czymś powinnam pamiętać? Nie cierpię, jak w sklepie moto lub warsztacie traktują mnie jak kretynkę tylko dlatego, że jestem kobietą. Stąd wolę być trochę zorientowana.
Pozdrawiam serdecznie!