Ja mam w yarisie oryginalny akumulator Delphi ,auto z 2006 roku , Delphi to klasa sama w sobie (nie są to akumulatory "no name" jak ktoś wspomnial na poczatku tego tematu), ktos kto w temacie akumulatorow jest będzie wiedzial ze to dawne Delco ktore tez slynelo z jednych z lepszych baterii... niestety Delphi swego czasu mialo jakies problemy finansowe i oddział wytwarzający aku przestał istniec , teraz odbudowuja się powoli ale głównie uderzając w rynki chinskie ze sprzedażą... a szkoda... wiele marek na pierwszy montaz je pakowało swego czasu w tym toyota. W Carinie E mam aku Delphi Freedom 54Ah od 2001 roku (wczesniej byl fabryczny Delco ale po trzech latach ucierpial w kolizji) , w tym roku zaczyna odmawiac posluszeństwa juz i powoli trzeba myslec o wymianie , w drugiej Cari siedzi równiez taki sam aku kupiony rok pozniej czyli w 2002 roku i to poczatkowo do Poloneza , dopiero po 2 sezonach trafil do Cari a polonez na zlom, niestety zaliczył totalną padakę zeszłej zimy (wykonczył go na dobre alarm i to ze auto stalo więcej niz jezdziło, z racji wieku juz slabawy byl i czuwający alarm non stop przez pare tygodni go dobił totalnie). W sprinterze ori aku równiez wyrob Delphi wytrzymal 6 lat i przebieg 680kkm. Dawno temu przekonalem się do tej marki i wsumie tylko te aku zawsze montowałem , jak znikly ze sprzedazy imałem się roznych i prawde mowiąc z zadnych nie byłem zadowolony, moze poza Panasonic`kiem. Teraz planuje zakup ukraińskiej Westy Forse (żółty) , aku głównie wytwarzane z myslą o zimnych częsciach rosji. Mam juz takie dwa , jeden sluzy juz 4 rok , drugi teraz bedzie miał 2 lata , oba w autach dostawczych siedzą... moze i w Carinie posluzy kilka sezonów.