Pozwolicie, że podepnę się pod wątek.
Od roku mam Carinę 1.6 LB z gazem, ostatnio wydaje mi się dość słaba i przy ledwo wciśnięciu gazu ekonomizer świeci na pomarańczowo (przynajmniej na 1 i 2 biegu). Wzrosło też zauważalnie spalanie. Dodatkowo od pewnego czasu, jak jadę na benzynie, przy przyśpieszaniu słychać takie klekotanie - tylko pod obciążeniem, na luzie nie klekota, na gazie też tego nie słychać. Z jednego z wątków wywnioskowałem, że może to być kwestia kabli WN i świec. Nie wiem, kiedy ostatnio były wymieniane. Byłem przekonany, że do takiego silnika to tylko i wyłącznie świece platynowe, tym bardziej, że jak słyszałem instalacje LPG są wrażliwe na jakość świec. W JapanCarsie w Krakowie były do wyboru świece po 17zł oraz po 57zł (niestety nie sprawdziłem oznaczeń). Sprzedawca twierdził, że skoro i tak jeżdżę na gazie, to platynowe nie są potrzebne i proponował te tańsze. Stwierdził, że co najwyżej będę je trochę częściej wymieniał. Roczne przebiegi mam niewielkie - około 10 tys. km.
Byłem też zapytać w Sowierze (byłe ASO Toyoty) - mieli tam oryginały Denso po 89zł/szt.
Jak myślicie - które z nich wybrać? Czy auto będzie jako tako jeździć na tych tańszych? Czy droższe oznacza lepsze? Powyżej w tym wątku pisano o świecach wieloelektrodowych - co to jest?
Czy powyżej opisane objawy mogą mieć też inną przyczynę poza kablami i świecami? Luzy zaworowe były niedawno regulowane (to była pierwsza przyczyna, jaka mi przyszła do głowy).