Autor Wątek: Drgania kierownicy podczas jazdy  (Przeczytany 64597 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

giepe

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #45 dnia: 02 Czerwca 2006, 07:43:34 »
Byłem wczoraj na doważaniu kół i... cud!
[...]
Czy poprzez "doważanie" należy rozumieć wyważanie kół na samochodzie bez ich zdejmowania?

Pozdrawiam
Grzesiek

ayrsen

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #46 dnia: 02 Czerwca 2006, 08:06:51 »
Hmm - nigdy nie słyszałem nic n.t. takiego rozwiązania... ???
Ale może inni użytkownicy forum coś wiedzą - niestety jest mało prawdopodobne, żeby odpowiedział Tobie kolega dobrus, ponieważ ostatni raz na forum był rok temu... :(

Z własnego doświadczenia powiem, że wyważanie kół w Ave T22 jest rzeczą nagminną - tak jak pisali inni użytkownicy: wyważasz, chwilę pojeździsz (jest OK, prawie OK lub "tylko" lepirj niz było) i znów wraca bicie... Wyważasz... i kółko się zamyka... >:(

Czyli najprawdopodobniej dobrus miał na myśli w/w poprawianie wyważenia - niestety nie napisał, na jak długo wystarczyło... ;)

prusiak

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #47 dnia: 02 Czerwca 2006, 12:46:05 »
Sluchajcie...

Pisalem w innym watku o drganiach o ktorych mowa, ale nikt mi nie odpisal. Moje drgania wystepujace w Ave sa podbne i teraz nie wiem czy to sa drgania od niewywazonych kol czy cos innego.

A mianowicie wystepuja na biegu 4 i 5 podczas mocnego wcisniecia gazu w okolicach obrotow 2000-2200 i tak na 4 biegu w okolicach predkosci 80 km/h i na 5 biegu w okolicach 100 km/h

Wywazalem kola i oczywiscie byly zmiany, no i wydawalo by sie ze byly mniejsze te drgania (delikatnie wyczuwalne). teraz po przejechaniu 4 tys. km drgania nasilily sie znow do takiego stopnia ze mnie to troszke denerwuje.

Aha, najwazniejsze ze te drgania to nie czuc na kierownicy a jakby od silnika pochodzily i przenosza sie na caly samochod..... :(

ayrsen

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #48 dnia: 02 Czerwca 2006, 13:13:07 »
Prusiak,

wiem, że nikt Ci nie odpowiedział :( - tutaj jest wątek o którym piszesz. Dlatego, jeśli ktoś może pomóc koledze w jego problemie, to bardzo proszę. :)

Ale drgania opisywane w tym wątku dot. generalnie problemów w zawieszeniu, układzie kierowniczym, kołach a osobiście myślę, że Twój problem jest związany z poduszkami pod silnikiem, pracą turbiny (???), sprzęgłem, kołem dwumasowym czy tym podobnym /wskazuje na to wąski przedział obrotów, w którym Twoje zjawisko występuje/ - czyli generalnie inny niż powyższe - ja mam benzynę, więc trudno mi Tobie pomóc.

Proszę tylko, żeby nie mieszać w wątkach... ;)

Adrian

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #49 dnia: 02 Czerwca 2006, 17:56:06 »
Byłem wczoraj na doważaniu kół i... cud!
[...]
Czy poprzez "doważanie" należy rozumieć wyważanie kół na samochodzie bez ich zdejmowania?

Pozdrawiam
Grzesiek

Tak, na tym polega dowżanie, lecz u mnie nie zdało egzaminu. Bije tak samo jak biło. :'(

Adasko1

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #50 dnia: 02 Czerwca 2006, 19:16:19 »
U mnie drżało przy 110 km/h ... Myślałem że to opony - ale na Michelinach to samo (felgi aliminiowe). Jak mi aluski wyważyli na 0,2 to było troszke lepiej, ale nadal było. Pozatym cieżarki na aluskach są przyklejane, takze to sie może odlepiać i sie koło zamyka...

ave409

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #51 dnia: 10 Czerwca 2006, 12:58:00 »
jak w temacie.......delikatne drgania przy ok. 120km/h, potem znikaja ale wyczuwalne sa lekkie drgania autka...

nowe tarcze brembo s, nowe klocki toyota, kola wywazone ( 16 cali alusy, opony profil 50 - przod nowe ),

ktos mi mowil zeby przesiasc sie na oryginalne 15" i opony o wiekszym profilu to problem zniknie...

aha - gdzie w szczecinie mozna wywazyc kolo na aucie, slyszalem ze shell mial cos takiego robic ale nic...

u mnie bylo dokladnie tak samo: wymienilem opony z Dębicy na Klebery, zmienilem drążki kierownicy i zbieżność kół.

PRoblem zanikł :)

Qba

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #52 dnia: 13 Czerwca 2006, 09:35:19 »
Cześć,

W czasie prawie sześcioletniej eksploatacji Ave'2000 (ST220L-ALMNKW), a wcześniej dwa i pół roku w Carinie E (ST191L-ALMEKW) przechodziłem przez ten problem wielokrotnie. Było tak:

Drżenia (czasem telepanie) kierownicy przy hamowaniu - Oba modele miały problemy z wrażliwością przednich tarcz na przegrzanie. Przy zejściu z dużej prędkości, pod koniec hamowania tarcze potrafiły nieźle huczeć. W przypadku obu samochodów objawy ustąpiły po przetoczeniu tarcz.

W 2003 lub 2004 (chyba) Toyota zmieniła materiał okładzin hamulcowych. Zmniejszyła się podatność na fading, ograniczyło zużycie tarcz, ale kosztem szybszego ścierania klocków.

Drżenia kierownicy w czasie jazdy, z reguły pomiędzy 120-130 km/h. Tutaj okazało się, że przednie zawieszenie, w szczególności układ kierowniczy, są bardzo wrażliwe na jakość opon i ich wyważenie. Przy tym gorzej było w Avensis. Wymiana opon w KwikFit, AutoServ, Norauto itp - porażka. Dopiero wizyta w ASO pomagała. Prawda - biorą majątek za wyważenie, ale za to potem jazda jak po maśle.

Zobaczymy jak będzie teraz...

gizewo

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #53 dnia: 23 Sierpnia 2006, 12:38:09 »
Witam, niedawno zakupiłem ave T22, 2000r i niepokoją mnie te drgania. Dziwi mnie tylko jedno, że nie jest to za każdym razem. Raz jest ok, innym razem od ok 90-100km/h w gorę. Opony nowe, tarcze, klocki 30000km, luzów z przodu brak, z tylu oczywiście też. amorki mają po ok 68% sprawności. Czytając to wszystko, nie wiem, czy nie dać sobie z tym siana. Pozdrawiam.

ayrsen

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #54 dnia: 23 Sierpnia 2006, 13:08:56 »
Dziwi mnie tylko jedno, że nie jest to za każdym razem. Raz jest ok, innym razem od ok 90-100km/h w gorę.
Czyli drży Tobie przy rozpędzaniu a nie przy hamowaniu? Rozumiem oczywiście, że wszystkie wymienione wcześniej porady zastosowałeś i nadal masz problem? Najczęściej jest niestety związany z tym, a czym pisał Qba:
Drżenia kierownicy w czasie jazdy, z reguły pomiędzy 120-130 km/h. Tutaj okazało się, że przednie zawieszenie, w szczególności układ kierowniczy, są bardzo wrażliwe na jakość opon i ich wyważenie. Przy tym gorzej było w Avensis. Wymiana opon w KwikFit, AutoServ, Norauto itp - porażka. Dopiero wizyta w ASO pomagała. Prawda - biorą majątek za wyważenie, ale za to potem jazda jak po maśle.
Czyli po pierwsze napisz, czy zrobiłeś juz wszystko, o czym jest napisane na stronach 1-4... ;) a potem mozemy zacząć się dalej zastanawiać... ;D

gizewo

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #55 dnia: 23 Sierpnia 2006, 22:55:03 »
zobacze z tym doważaniem, może ktoś powie gdzie w Olsztynie można to zrobić?

Horry_Piotter

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #56 dnia: 03 Listopada 2006, 22:31:57 »
Mam ten sam problem. Teraz dodatkowo po założeniu zimówek auto ściąga w prawą albo lewą (zależy jak koła założę). Kierownicą trzepie w przedziale 110 - 130, drgania nie są wyczuwalne tylko przy dużych prędkościach. Mam nieoryginalne felgi, dlatego problem jest jeszcze bardziej odczuwalny. Wyważenie zdecydowanie pomaga, a co do doważania - to robi się to na standardowej wyważarce przy użyciu specjalnego uchwytu. Chcę tego spróbować Coraz bardziej przekonuję się o bardzo dużej wrażliwości ave na koła, opony, tarcze itd. Uważam że w samochodzie tej klasy nie powinno tego być. Jeśli ktoś ma pomysł co z tym zrobić, chętnie poczytam.

Bobikos

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #57 dnia: 03 Listopada 2006, 22:56:55 »
Ja za to uporałem sie z drganiami. Po zmianie opon i felg na nowy zestaw zimowy nic nie trzęsie. Wynika z tego że u mnie problem leży w oponach lub krzywych felgach. W moim przypadku drgania były przy każdej prędkości, jadąc wolno wystarczyło puścić kierownicę i sama chodziła raz w lewo raz w prawo, wtedy było to najbardziej zauważalne, jadąc szybciej minimalizowały się i pojawiały znowu przy prędkości od ok 90 km/h do 120. Niepotrzebne jest nawet doważanie, które robiłem wcześniej na letnich oponach a i tak nic nie pomogło. Narazie więc mam spokój ale przed latem będę musiał oddać felgi do sprawdzenia.

ayrsen

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #58 dnia: 04 Listopada 2006, 10:14:09 »
Jeszcze jedna uwaga - może Wam to pomóc... :wink:
Standardowe ciśnienie wskazane przez producenta jest następujące:

<160 km/h
185/65R14 - 2.2
195/60R15 - 2.2

>160 km/h
185/65R14 - 2.6 / 2.7 (ewentualnie 2.5 / 2.6 - jeśli jedziemy "niedociążeni teściową" :grin:)
195/60R15 - 2.4 / 2.6 (ewentualnie 2.3 / 2.4 - jeśli jedziemy "niedociążeni teściową" :grin:)

Przez lata na stalowych felgach się męczyłem z drganiami i było raz lepiej, raz gorzej ale nigdy tak jak być powinno, czyli dobrze... :wink: Problemu nie mam latem - alu 16" i precyzyjne doważanie załatwia sprawę. Niestety zimą, na oryginalnych 14" po prostu było źle. I nie pomagało prostowanie felg ani wielokrotne wyważanie. Po bardzo krótkiej jeździe po naszych drogach koła i tak traciły wyważenie i problem wyraźnie nasilał się... W czwartek zamontowałem zimówki i napompowałem je do 2.4... EUREKA! Nie ma żadnych drgań bez względu na prędkość! Oczywiście napewno się pojawią po zaliczeniu n-tej zapadniętej studzienki i dziury, która nadawałaby się do programu "Ale dziura" ale to jest nieuniknione... Grunt, że chyba doszedłem do ładu z tymi stalówkami... :wink:

Horry_Piotter

  • Gość
Odp: Drgania kierownicy...
« Odpowiedź #59 dnia: 09 Listopada 2006, 18:53:58 »
Z racji tego, że drgania kiernicy i auta na dotychczasowych nieoryginalnych felgach prawie mnie dobiły, zamówiłłem w abbco nowe felgi 6.0Jx15 5x100x54 ET-39, na razie dwie sztuki, wrzucę na przód, a z dotychczasowych dwie najmniej zniszczone wrzucę na tył. Zobaczymy co to da. Niemiec który jeździł toyką przede mną pozbył się oryginalnych alusków zakładając 17" z oponą o profilu 40. Nie dało się na tym w Polszcze jeździć, więc puściłem w ludzi i założyłem stalówki które dostałem od niego wraz z zimówkami. Te niestety nie są oryginalne, większy jest np. otwór centrujący i poniszczone są gniazda śrub. No i te drgania... Przekonałem się że chodzi tu o wyważenie, jak tylko najbardziej skrzywiona fela była na przodzie to autem telepało niemiłosiernie, przełożenie na tył i wyważenie przednich kół każdorazowo pomagało - w mniejszym lub większym stopniu. Teraz kiedy nowe fele przyjadą, założę i napiszę jaki efekt. Pozdr.


______________________________________________
Nie widzę powodu żeby zakładać nowy wątek...
MaŁy_RaDeK
« Ostatnia zmiana: 09 Listopada 2006, 19:34:35 wysłana przez MaŁy_RaDeK »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl