jesli o autko ktos dbal od nowosci (moje mam pelna ksiazke serwisowa) no i oczywiscie go nie katuje to mozna powiedziec ze takie spalanie jest ponizej normy.
pozdrowienia
[/quote]
To nie do końca chyba tak. Ja też dbam o auto, a między przeglądami łyknęła 2l TWS 10w60. Zmieniłem na Magnateca 10w40 i po 4k km jej pragnienie to prawie 1l. Ok, zgodne jest to z tym co można znaleźć w książce serwisowej, a nawet dużo poniżej, ale to wydaje się nienormalnym zjawiskiem. Zawsze mi się kojarzyło, że jak silnik zaczyna brać olej to oznaka tego, że się kończy.