Autor Wątek: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.  (Przeczytany 27311 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

karo

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #15 dnia: 04 Czerwca 2007, 01:18:04 »
Witam. Jezeli silnik sie nagrzewa to sprawdz czy cala chlodnica jest goraca, jezeli jest pol goraca to oznacza ze termostat jest do wymiany bo nie otwiera sie i nie przepuszcza plynu. Moj tez kolega mial problem w nissanie, jak wymienil to juz bylo git. Pamieta nie wlewac plynu orlen, te plyny zapychaja kanaly

Admin

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #16 dnia: 04 Czerwca 2007, 09:41:39 »
Termostat pewnie zwiekszy czas potrzebny na zagotowanie wody w układzie. Sprwadz w jakim stanie jest chłodnica, czy nie jest zamulona, czy nie jest brudna. Jak bedziesz miał chwile to zdejmij węze od chłodnicy i wypłucz ja porządnie z osadów. Co do pompy wodnej, to to ze sie kręci nie znaczy ze pompuje ;)

kfjateg

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #17 dnia: 04 Czerwca 2007, 14:37:36 »
No więc sytuacja wygląda tak: Teromostat został wymontowany, chłodnica też. Chłodnicę przepłukałem i na razie jest ok. Wolniej się nieco nagrzewa na początku ale temperatura i tak dochodzi mniej więcej do połowy skali czyli ok. Dzisiaj pojadę nim wieczorem do pracy. Wezmę ze sobą latarkę komplet narzędzi i bańke z płynem tak na wszelki wypadek. Na razie nie zaobserwowałem żadnych ubyków płynu ani wywalania go przez zbiornik. Nowy termostat kosztuje 15 funtów wiec nie najgorzej, ale zapomniałem zapytać się o czujnik który uruchamia wentylatory :( Ale jutro go zamówię i zobaczymy czy będą się załączać. FAN no.1 (ten większy z prawej) w każdym razie działa razem z kilmą i tylko z nią jak już wspominałem :) Bardzo dziękuję za nieocenioną pomoc :))) Jesteście the best!!!
P.S. Jeśli coś będzie się działo dalej to od razu napiszę :)))

Pozdrawiam serdecznie - Piotrek Kwiatkowski

Offline Zigi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 528
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #18 dnia: 04 Czerwca 2007, 16:39:46 »
witam co do wentylatrow to lewy wlacza sie niezaleznie od prawego bo on jest od chlodnicy silnika wlacza sie gdy tempetatura osiaga 96'C a wylacza przy 84'C, natomiast wlaczajac klime powinien sie właczyc prawy wiatrak, jest on od klimy i jednoczesnie z nim powinien pracowac takze wiatrak lewy od chlodnicy silnika, tak wiec dwa pracuja tylko przy dzialajacej klimie badz np przy mocno nagrzanym aucie .....tyle ze wiatrak lewy ma wlasny czujnik i wlacza sie niezaleznie od jakiegokolwiek urzadzenia pozdro
!!!!WROCEK!!!!

Offline MadMike

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #19 dnia: 05 Czerwca 2007, 00:13:56 »
U mnie oba pracują w tym samym czasie. Nie wiem czy tak powinno być ale z drugiej strocy to chłodnica klimy (skraplacz) jest tuż przy chłodnicy wody. W zasadzie prawie do siebie przylegaja wiec obojętnie który wiatrak jest do czego bo oba robią tę samą robotę.
<a href="http://www.spritmonitor.de/en/detail/145408.html" target="_blank">Spritmonitor.de" border="0[/url]

kfjateg

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #20 dnia: 05 Czerwca 2007, 01:53:51 »
Totalna masakra! Teraz nie mam ogrzewania :( Jadąc do pracy temperatura była ok, trochę się nagrzał jak stałem w korku przed sama firma ale włączyłem klimatyzację i wiatrak zbił temperaturę  dosyć skutecznie. Pociekło trochę płynu (niewiele) bo temp doszła do 3/4 skali ale sie uspokoiło w końcu i było ok. Okazało sie ze drugi wiatrak sam sie naprawił i działa! Może wyjmując rano chłodnicę i rozpinając konektorki coś ruszyłem w każdym bądź razie teraz po włączeniu przycisku klimatyzacji kręcą się oba choć ten mniejszy jakby nieco głośniej :) W każdym bądź razie teraz kiedy wracałem z pracy okazało się jak już wreszcie się rozgrzał do tych 90 stopni (brak termostatu skutkuje dłuższym rozgrzewaniem) nie mam ogrzewania :( Płyn jest w układzie, wszystkie węże są gorące prócz tych które idą do nagrzewnicy :( Ki czort? Nie mam pojęcia co jest grane :) :) :) A co wy myślicie? Zapowietrzona nagrzewnica? A może zatkana jakimś syfem? :( Z góry dziękuję za odpowiedź :) Pozdrawiam i życzę dobrej nocy :)

Admin

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #21 dnia: 05 Czerwca 2007, 09:35:24 »
Jak sie gotuje bez termostatu to juz nie jest dobrze. jesli chłodnica jest wypłukana i równo sie grzeje cała to trzeba szukać dalej. Odpowietrz dobrze układ, sprawdz czy jak rozgrzeje sie silnik dobrze to nie masz bombelków w płynie chłodniczym i czy z tyłu nie pojawiaw sie para z wydechu. Jak nie ma tych obiawów to trzeba bedzie zająć sie pompą wody i pewnie wypłukac cały układ chłodzenia. Można zastosowac do tego jakiś dobry płyn STP np.

Qbis

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Czerwca 2007, 10:39:41 »
...mialem dokladnie to samo 2 miesiace temu, byla to uszczelka pod glowica...nie potrzebnie kupowalem pompe wody bo myslalem ze to od tego no ale cuz czlowiek sie ciagle uczy....

posylam ci linka do forum w ktorym mialem podobny problem
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=14131.0
pozdro

kfjateg

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #23 dnia: 05 Czerwca 2007, 11:58:51 »
Witam serdecznie i bardzo dziękuję za odpowiedzi! Za chwilkę jadę do DVLA (odpowiednik polskiego urzędu komunikacji) zarejestrować Cari. Jak wrócę to napewno się zagotuje. Wtedy zrobię zdjęcia dokładne tego co się dzieje i sami ocenicie co jest nie tak :) Jeśli to uszczelka to szczerze powiedziawszy NIE MAM POJĘCIA gdzie mógłbym tutaj splanować głowicę :( No i nie mam kanału :( :( :( Mam garaż ale bez kanału :( Mam nadzieje ze dam rade odpiąć wydech z podnośnika? Pamiętam że w VW Golfie żeby odpiąć wydech z kumplem używaliśmy półmetrowej rury jako przedłużki stojąc w kanale i też nie za bardzo chciało iść stąd moje obawy :( :( :( A teraz śmigam! Fotorelacja już za kilka godzin :) Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #24 dnia: 05 Czerwca 2007, 15:28:20 »
Sprawdz swiece czy nie ma jakiejs dziwnie mokrej lub nienaturalnie czystej w porownaniu do innych.

kfjateg

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #25 dnia: 05 Czerwca 2007, 16:01:28 »
Kurde zdjęcia wychodzą nieostre :( Nie mogę zrobić fotki płynu jak bąbelkuje. W każdym bądź razie zaraz po włączeniu silnika w zbiorniczku pojawiają się bąbelki. Nie jest ich dużo, ale nie można zaprzeczyć że są. Tak że być może kompresja uchodzi do układu chłodzenia. Tylko jak jest możliwe to że silnik zupełnie nie dymi? Zawsze pracuje równo i na wszystkich cylindrach no i nie stracił wogóle dynamiki. Olej jest ok a i płyn nie zmienił koloru, dalej jest niebieski a właściwie niebiesko zielony :( Tak że wersje mieszania się oleju z płynem absolutnie wykluczam. No i to cholerne ogrzewanie które tak strasznie mnie irytuje :( Raz jest raz go nie ma. Dzisiaj działało przez pół godziny a później już nie. Teraz znowu działa, ciekawe jak długo? Postaram się wykręcić świece ale już nie dzisiaj bo powoli szykuję się do pracy :) P.S. Po odkręceniu korka chłodnicy o 1/5 przestaje bąbelkować, ale pewnie dlatego ze cisnienie ucieka przez korek. Chyba pojadę na test sprężania i problem się rozwiąże sam :)

Qbis

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #26 dnia: 05 Czerwca 2007, 20:20:52 »
....tak jak mowie to uszczelka pod głowicą

darkom61bis

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #27 dnia: 05 Czerwca 2007, 21:57:31 »
....tak jak mowie to uszczelka pod głowicą

Zgadzam się z kolegą.
Jeśli puściła uszczelka pod głowicą, ale pęknięcie nie sięga kanałów olejowych, nie będzie dymienia z wydechu i oleju w płynie chłodzącym.
Wygląda to na przedmuch do układu chłodzenia.
Powstają korki gazowe uniemożliwiające przepływ płynu i, mimo sprawnej chłodnicy i pompy, temperatura rośnie bardzo szybko.

kfjateg

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #28 dnia: 06 Czerwca 2007, 02:53:59 »
Tez raczej przychylam sie do tej teorii :( Jutro wszystko sie okaże. Jadę na ósmą rano na pałę od razu jak będą otwierać warsztat. Nie byłem umówiony, ale może mnie przyjmą. Poproszę ich o test sprężania i ogólnie poradę i wycenę. Jeśli cena za wymianę uszczelki będzie kosmiczna to zrobię to sam. Tak z 200 - 250 funtów może jakoś przeboleję. I to wcale nie jest dużo uwierzcie mi :) Samo planowanie kosztuje 30 funtów i robi to tylko jeden warsztat w moim mieście :) Zobaczymy w każdym razie jak to będzie. Mam bardzo złe przeczucia, ale cóż zrobić :( Takie jest życie, człowiek uczy się na błędach :( Oczywiście zdam relację z efektów :( Bardzo dziękuję za poradę i za przygotowanie mnie na najgorsze :) Teraz może jakoś to przełknę :) Dobranoc :)

Qbis

  • Gość
Odp: Carina 3SFE gotowanie się płynu chłodniczego.
« Odpowiedź #29 dnia: 06 Czerwca 2007, 06:49:26 »
...jeszcze jedno, przy wymianie uszczelki pod głowicą nie zapomnij wymienić także uszczelniaczy zaworów,(bo jeżeli piszesz ze zagotowales pare razy wode temperatura silnika napewno zaostala przekroczona i guma na uszczelniaczach mogła póść)ja tego nie zrobiłem jak sie potem okazało cari, zaczeła żerć olej;( mam już kupione nowe ale nie ma czasu na wymiane narazie.
(


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl