Nie wiem, czy sie przestanie oplacac - benzyna tez rosnie. Co do rury to dzieki juz rozumiem jak to dziala. Ciekawe jest to ze jak mialem mikser to przechodzilem z gazu na benzyne po prostu wylaczajac przycisk. Nie moge zalewac garow gazem, raczej dostaja jakiegos lewego powietrza bo zachowuje sie tak silnik jakbym mial go jakos przedmuchac, zachowuje sie jakby mial zbyt uboga mieszanke na dzien dobry. Odpalam, i musze wcisnac mocniej pedal gazu, wtedy poszarpie, poszarpie, zawory dzwonia pali na jeden jakby gar i nagle zalewa wszystkie - nagle ryk silnika 4 tysiace obrotow i wszystko ok. Tak nagle sie swiece nie mogly zepsuc podczas wymiany. Tak jakbym ingerowal w jakis hermetyczny system i sie cos zapowietrzalo. Po zalozeniu blosa juz pierwsze odpalenie bylo trudne. Tak jakby kompletnie sie cos zmienilo. Moze mam tam jakis babel powietrza ktory sie przesuwa lub nie dopala. Nie rozumiem. Najgorsze jest to ze nikt tego nie mial wczesniej. Postaram sie nagrac filmik i wrzuce, przypuszczalnie w weekend.