Autor Wątek: chłodnica , grzeje sie...  (Przeczytany 32790 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

owca

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #15 dnia: 10 Sierpnia 2007, 13:32:33 »
A próbowaleś odkręcać korek chłodnicy po krótkiej pracy silnika?
U mnie co prawda nie w Camry ale innym aucie płyn wywalało prawie jak z gejzera :) I to była wina uszczelki pod głowicą.

żeee coooo ????????

etz257

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Sierpnia 2007, 14:05:15 »
Cytuj (zaznaczone)
żeee coooo ??
no to co napisałem , a co ? Ale w połączeniu z moją poprzednią wypowiedzią!!! Bo jak pisałem wcześniej nie na goracym tylko co najwyżej letnim silniku.
« Ostatnia zmiana: 10 Sierpnia 2007, 14:15:42 wysłana przez etz257 »

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #17 dnia: 10 Sierpnia 2007, 20:51:07 »
Odkręcanie korka w układzie ciśnieniowym ? Czy Was pop... ? Przecież się można poparzyć ! Bąbli w zbiorniczku wyrównawczym szuka się tak, że patrząc na zbiornik podkręcasz obroty silnika do 3-4,5tys i wtedy oglądasz czy się gotuje na wolnych nie będzie nic nawet ja po uszczelce zostaną strzępy..
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

grzechuuu

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #18 dnia: 10 Sierpnia 2007, 23:12:41 »
czegos tu nie rozumie...  ;/  jak zniszczona uszczelka (czyli nieszczelna) moze powodowac ze w układzie jest zbyt duze cisnienie?   :huh:         dodam ze jak auto stoi i po przejechaniu nic nie ubyło wody...     wiec ja juz niewiem...

Offline Radex

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #19 dnia: 11 Sierpnia 2007, 01:49:32 »
Cytuj (zaznaczone)
jak zniszczona uszczelka (czyli nieszczelna) moze powodowac ze w układzie jest zbyt duze cisnienie? 

to proste ... uszczelka na zewnatrz silnika jest oki ale wewnatrz tam gdzie kanaly z ciecza chlodzaca jest walnieta i wtedy cisnienie z cylindra wali do ukladu chlodzenia i w ten sposob masz babelki w wyrownawczym (po nagrzaniu) a szlam w wyrownawczym bierze sie z oleju wepchnietego przez nieszczelnosc do ukladu chlodzenia  (po zlikwidowaniu usterki i tak trzeba caly uklad 2-3 razy przeplukac bo dalej bedzie syf).... wody nie ubedzie bo nie wyplywa ona na zewnatrz silnika a do wewnatrz nie wskoczy bo cisnienie z cylindra nie pozwoli, chyba ze rozszczelnienie jest duze i na zgaszonym silniku cos sie przedostanie do oleju i  wtedy masz efekt wody w oleju lub masla pod korkiem olejowym .... nigdy nie odkrecaj korka na goracym silniku ... cisnienie ktore sie tam wytworzylo odwali korek do gory a woda (temp. okolo 70-90 st. C) leci wszedzie (czyt. na ciebie)


Offline xmikolajx

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #20 dnia: 11 Sierpnia 2007, 08:25:09 »
Panowie z całym szacunkiem... nie panikujmy tak z tymi "odwalającymi" korkami i lejącym się wszędzie wrzątkiem  :-)
Odkręcałem korek kilkakrotnie przy rozgrzanym silniku i nic mi się nie stało - oczywiście  :icon_police: trzeba to robić "z głową" i bardzo delikatnie, jedynie przez grubą szmatę i w rękawicach.

Pozdrawiam
In (T) we trust.

grzechuuu

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #21 dnia: 11 Sierpnia 2007, 11:30:44 »
hm... ja własnie nie mam bąbelków w wyrównawczym a szlam to nie była taki jak olej (wiem jak ten szlam wygląda bo w moim drugim aucie jest wlanieta uszczelka i w wodzie chłodzącej mam olej i szlam )( a ten szlam co miałem w camry to taka rozpuszczona rdza.  a tak jak wspomniałem juz pod korkiem oleju jest czysto jak łza...    moze to ten korek co jest w układzie chłodzenia? nie puszcza cisnienia? (bo nawet jezeli by tak było ze cisnienie z cylindrów wali w układ to ten korek powien to cisnienie puszczac, a nie puszcza chyba ;/      czy ten wąz co idzie z silnika do chłodnicy powienien byc miekki  czy troche twardy byc powienien po nagrzaniu?

Offline xmikolajx

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #22 dnia: 11 Sierpnia 2007, 15:30:55 »
Grzechuuu,

Skoro jak wiesz korek utrzymuje ciśnienie w układzie (np. 0,9 - 1,1 zależy od korka i konkretnego auta) wąż będzie tylko tak twardy jak występujące w jego wnętrzu ciśnienie na to pozwoli  :wink:
Ściskając go ciężko będzie to ciśnienie określić. Co do bąbli, ja też miałem problem z ich wykryciem, dlatego zastosowałem tę membranę o której pisałem wyżej i dopiero wtedy się ujawniły i to wyłącznie przy wyższych obrotach o czym wspominał Maniek. Idąc dalej u mnie korek rzeczywiście mógł być uszkodzony i utrzymywał w układzie większe ciśnienie niż być powinno, w efekcie ubywało mi płynu, bo przeciskał się on na łączniach, czego absolutnie nie dało się zaobserwować. W zbiorniku wyrównawczym  także obserwuję rodzaj szlamu - ale wygląda podobnie jak u Ciebie rdzawo i raczej nie ma nic wspólnego z olejem.
In (T) we trust.

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #23 dnia: 12 Sierpnia 2007, 23:59:45 »
Jeszcze jedno - cały czas piszesz 'woda' Czy rzeczywiście zalewasz układ wodą ??? Jeśli tak to właśnie woda może powodować Twoje kłopoty - płyny do chłodnic mają wyższą temperaturę wrzenia niż woda.
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

grzechuuu

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #24 dnia: 13 Sierpnia 2007, 10:42:19 »
no naerzie zalewam go wodą destylowaną  bo szkoda mio płynu, bo w kazdej chwili moglo by mi znowu cos wywalic.. ;/

etz257

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Sierpnia 2007, 13:40:57 »
Ale z tym korkiem i wywaleniem płynu prawie jak z gejzera to miałem taki przypadek. Zimny silnik który pochodził z 5 minut może nawet nie, po odkręceniu korka od chłodnicy wywalało płyn, gdzie po wymianie uszczelki pod głowicą takich żeczy już nie było. Zresztą podejrzewam że jak odkręcisz korek i włączysz silnik to też może jakieś "rewelacje" zauważysz.

moosacho

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Listopada 2007, 00:41:44 »
Czesc i czolem!
Zalogowalem sie tutaj poniewaz mam podobny problem z Camry. 3.0gx 94, automat, 150k mil, only Pb, kierownica z prawej
Kiedy kupowalem ja 2 lata temu, koles, ktory mial ja od poczatku powiedzial mi ze co jakis czas trzeba dolewac plynu do ukladu chlodniczego. Nigdy przedtem nie mailem japonca, sprawdzalem wiec regularnie wyrownawczy i wszystko bylo super. Do czasu kiedy na trasie zaczela sie podnosic temperatura. Stanalem podnioslem mache, wyrownawczy zbiornik w normie ale z chlodnicy, potym jak juz troche wystygla, buchnela para. Jak juz doszla do siebie, dolalem plynu i konsultacje. Uszczelka, ale miedzy czasie zaczalem jezdzic, bo musialem, zrobilem chyba z 5 tys. mil mechanik przy okazji wymiany paska rozrzadu i ogolnego przegladu stwierdzil ze tozadna uszczelka tylko korek na chlodnicy jest do doopy. Wobec tego dzwonie do serwisu Toyoty w celu zamowienia nowego korka, podaje detale, tam dowiaduje sie ze w tej wersji chlodnica nie ma korka! Wracam na Wyspy, tam slysze to samo w serwisie, nawet pokazuje mi schematy gdzie rzeczywiscie go nie ma. Szukam na ebayu, kupuje uzywana chlodnice bez korka, ale za bardzo nie mam czasu jej zmienic. Od tego momentu robie ok. 10k mil, nic sie nie dzieje procz okresowego, co jakies +- 400mil dolewania wody do ukladu, czasem prawie nic, czasem litr, poltora, nie bylo reguly. No i koniec koncow zaczela mi sie grzac, wentylator chodzil a wode wywalalo zbiorniczkiem wyrownawczym. A co ciekawe wskazowka temperatury stala w miejscu a ja raz czy dwa widzialem i slyszalem ze sie cos niedobrego dzieje, stawalem a tam stara historia. Od tego czasu autko stoi, musialem kupic inne, jezdze avensis 99 2.0 Ale to nie to, zostawilem serce w Camry. A ona stoi pod chata i chce ja zrobic. Co myslicie, uszczelka pod ktoras glowica, pompa wodna...? Ogrzewanie dziala, wody w oleju nie ma, ale wiem ze to moze nic nie znaczyc. Jesli cos z tego, co wymienilem- uszczelka , pompa to gdzie najlepiej zamowic czesci...? I czy w przypadku uszczelki konieczne jest planowanie glowicy..?

Offline niger

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 666
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Listopada 2007, 08:15:34 »
a masz instalacje gazowo w swojej comry? jeśli tak to sprawdz trójniki,  one są z twozywa i po jakimś czasie potrafią popuszczac przy obejmach. ja mam podobny problem też ubywa mi płyn chłodniczy ale zalałem płyn do uszczelniana chłodnicy i powiem że troche sie unormowało i obserwuje co dalej bedzie. :-)

moosacho

  • Gość
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #28 dnia: 10 Listopada 2007, 11:43:14 »
Nie, nie mam gazu, zawsze jezdzila tylko na benzynie.

Offline niger

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 666
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: chłodnica , grzeje sie...
« Odpowiedź #29 dnia: 10 Listopada 2007, 16:02:18 »
jak narazie płynu nie ubywa z tego wynika że chłodnica maiła jaką dziurke. pozdr :-)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl