Witajcie!
Sory że odgrzewam kartofle, ale dorzuce swoje 3 grosze na temat wygłuszania.
Zrobiłem przednią maskęza pomocą mat bitumicznych z aluminium (a dokładnie z allegro

)
Efekt jest taki że jak pukne w maskęręką to jest kompletnie głucho, a nie jak wcześniej jak w dzwon. Jest ciszej na zewnątrz, słychać jak brzęczenie silnika "wychodzi" grilem, a nie jak było wcześniej że z każdej strony. Poza tym silnik łapie szybciej temperaturępracy, ale sięnie przegrzewa ani trochę. Dodatkowo dołorzyłem trochęmaty na gródź, ale tylko tyle co z góry dojść sięda, więc niezawiele.
Dodatkowo wyciszyłem drzwi tymi samymi matami (troche ich zostało) i tak jak maska, są bardziej "głuche". Napchałem dodatkowo mnustwo gąbki pod deskę(gąbka tapicerska 1cm kupiona w budowlańcu) najwięcej weszło pod liczniki. Dałem sporo od spodu, do konsoli środkowej i za schowek (Uwaga na wlot powietrza z recyskulacji! Jest za schowkiem i powinien zostać odkryty).
No i jaki jest efekt? średni. Auto jest cichsze, na biegu jałowym silnika nie słychać wogóle, kierunkowskaz jest cichszy, drzwi lepiej grają i mniej szumi. Silnik słychać zupełnie inaczej, już nie wyje przeraźliwie, jego dźwięk jest bardziej głuchy i jednostajny. Efekt jest spory.
Niemiej auto jest nadal głośnie. Efekt z nóg nie powala, efekt usłyszy na pewno każdy z Was (Carinowców) ale dla przeciętnego obywatela autko będzie nadal głośnie.