przy przebiegach bliższych 500 kkm (350 na liczniku, a 100 w pamięci auta, ja to w maszym kraju bywa) w V6 5W-50 wydaje się być lepszym rozwiązaniem w naszym klimacie zważywszy, że rozwijamy chwilowe prędkości większe niż przewidziane 60-90 mph, dla których były tworzone nasze fałki, a amplituda rocznych temperatur może sięgać ponad 60*C,
ja właśnie wróciłem, po wielu latach wiarołomstwa do 5W-50 i cieszę się z tego