Palec, kopułka, kable, świece. To po pierwsze.
Jeśli nie masz rzeźbionego węża od wentylatora, tylko fabryczny, to bez problemu da się świece z tylnej głowicy wykręcić bez zdejmowania kolektora - potrzebne 2 przedłużki i kardanik.
Kopułkę i palec da się zdjąć bez ściągania dolotu - sprawdzone.
Jak wyjmiesz świece, to sprawdź kompresję ( na zimno ), potem zagrzej, wykręć ponownie świece, sprawdź na ciepło ( polecam cienkie, skórzane rękawiczki, chyba, że nie masz zakończeń nerwowych na dłoniach, to możesz bez bólu wykręcać świece na gorącym silniku )

Mój na zimno chodzi równo, czasem czuję jakby mu zapłon wypadał na którymś garku, ale nie mam w tej chwili czasu na sprawdzenie tego :/
Kompresję mam między 12.5 a 13.
pzdr