Witam
Dzis z rana miałem sposobnosc wejscia pod Cari mojego ojca w celu wymiany łącznika elastycznego i zauwazyłem Ciekawą rzecz... otóż ma dwie sondy lambda

. Jedna jest na flanszy za kolektorem wydechowym a druga za łącznikiem elastycznym wkręcana

. Do obu są podłaczone kostki (obie cztero przewodowe , jedna 89465- 3480 za łącznikiem , druga za kolektorem 89465-19575 czyli obie w/g numeru to SL

) z instalacji silnika. Silnik 4A-FE 115KM. Auto nie miało nic grzebana przez zadnych mechaników w komorze silnika od nowosci. Pomijam fakt ze od 10 lat ma wyciągniętą zarówkę od kontrolki silnka

. Po przywiezieniu z Austrii cały czas sie swoeciła

. Pierwszy raz sie spotkalem z takim czymś w Cari

, zwykle albo sonda była albo czujnik LB w postaci sztuk raz. Dodam ze auto z rocznika 97 i jest rodowitym japończykiem JT , przez poprzedniego wlaściciela sprowadzona bezpośrednio z japoni i po około 3 miesiacach ktos mu w tyłek sie władował dzieki czemu wylądowała u nas

. Aha oryginalna nazwa w papierach to Corona tego auta

. Ktoś sie spotkał z takim czymś może ?? Bo przyznam sie szczerze ze wiele Cari 1,6 widziałem i zadna nie miała kombinacji z dwoma sondami w wydechu
