a więc stało się - mam sondę DENSO o nr Toyoty 89467-07010 i powiem wam że nie wiem co się dzieje, znaczy dlaczego tak się dzieje - już wyjaśniam o co biega:
założyłem nową sondę 89467-07010, odpalam samochód i co widzę - zgasło, nie świeci CHECK ENGINE :icon_pray:
a więc spakowaliśmy się (ja i my wife) i w drogę powrotną do Wa-wy (byliśmy u jej rodzinki)

jedziemy sobie aż tu po ok 15 km pyk i lamkpa znowu świeci więc zjechałem na pobocze i pomyślałem że kostka się wypieła (wcześniej ją musiałem podpiłować bo jest trochę inna) ale otwieram maskę a tam wszystko ok - no cóż - pomyślałem widocznie lipa (w sumie było to do przewidzenia), wsiadam do samochodu, zapalam.... i znowu nie świeci .... 20 km dalej świeci.

dojechaliśmy tak do Warszawy i w sumie wszystko było w porządku - łącznie ze spalaniem.
i teraz się zastanawiam co jest nie tak z tą sondą - wydaje mi się że po jakimś czasie komputerowi przestają się podobać odczyty z tej sondy i dlatego wywala komunikat w postaci świecącej kontrolki

a najgorsze jest to że nie mogę sprawdzić co jest nie tak bo jak robię diagnostykę to nie wywala żadnych błędów bo lampka po wyłączeniu silnika znowu na jakiś czas gaśnie.

koleś powiedział, że jakby co to niema problemu i mogę oddać tą sondę a on zwróci kasę - tyle że wywaliłem tą folijkę bo myslałem że wszystko jest ok. ale i tak ją chyba zostawie bo przynajmniej przez jakiś czas się nie świeci.
postestuję ją jeszcze i zobaczę jak ze spalaniem i spalinami - jak bedzie ok to żółta lampeczka nie będzie mi przeszkadzać