Niedlugo mijaja dwa lata uzytkowanie przeze mnie Corolli - czas wiec za chwile na male podsumowanie.
Oczywiscie musze miec wiecej czasu na szczegolowe wypracowanie, wiec na razie tylko to co przez te dwa lata najbardziej lezalo mi na sercu w mojej rolce E 12 kombi 1.6:
1. Idiotyczna konstrukcja bagaznika - plyty podlogowe bagaznika leza luzem na plastikowej rynience-pojemniku. Nie ma tam zadnych mocowan, zatrzaskow czy czegos w tym rodzaju. Skutkiem tego jest telepanie tychze plyt na wszelakich wiekszych nierownosciach. Sprawe poprawilo nieco nabycie przeze mnie oryginalnej wykladziny bagaznika - podloga mniej lata ale i tak lata.
2. Samochod calkiem dobrze zniosl probe czasu - zbytnio sie nie roztelepal ani nie rozskrzypial. Denerwujacy mnie czasami dzwiek rezonansu wydobywajacy sie spod prawej czesci deski rozdzielczej chyba po ostatnim przegladzie ustapil. :lol: Zniknely rowniez sporadyczne popiskiwanie spod maski (pasek klinowy?). Teraz jedynym irytujacym mnie dzwiekiem jest skrzypiaca tylna roleta - rozkrecenie i przesmarowanie jej nic nie dalo - skrzypienie zmienilo jedynie swoj charakter ale jest nadal.

Tak byc chyba musi. I tak nie mam co marudzic - woze ze soba (na razie jeden, za chwile dwa) fotelik dzieciecy i on tez wydaje wlasne dzwieki. A wiec radio glosniej!
3. Rzecz doprowadzajaca mnie kilkukrotnie do rozpaczy (a co dopiero moja zona miala czelnosc mowic o Toyocie...) - podczas wkladania na tylne siedzenie przenosnego fotelika dziecego 0 - 9kg tylny pas prze zblizonym do maksymalnego wyciagnieciu ma tendencje do zbyt pospiesznego uruchamiania mechanizmu bezwladnosciowego. Skutkiem tego jest blokowaanie pasa i niemoznosc wyciagnieciacia fotelika w normalny sposob. Sprawdzilem - tylko Toyota ma ten feler - zaden inny znany mi samochod. Na szczescie za najpozniej dwa miesiace problem zniknie, bo Japa (inaczej Toncio, Tony, Antony, Antonio, Antuan, Pelzak...) dorosnie do fotelika wpinanego "na stale" wiec niczego nie beda juz co chwila odpinal.
To chyba te najwieksze moje problemy - w porownaniu do mojego poprzedniego samochodu (Peugeot 206) jest cudownie. Rolcia ani razu nie miala zadnego kaprysu przy zapalaniu, ani razu nie wybilo mi biegu, ani razy nie bylem w serwisie z jakas usterka (nie mowie o przepalonych zarowkach). :modlitwa
Bardzo cenie ergonomie deski - duze przyciski i cyfry na wyswietlaczu (czy widzieliscie wlacznik klimatyzacji w Mitsubishi Spacestarze - ma srednice 8 mm), wykonczenie (no moze z wyjatkiem dolnych latwo rysujacych sie plastikow) - listwy progowe, pozornie smutna ale latwa w czyszczeniu kolorystyka wnetrza. To czego brak w moim samochodzie w wersji Terra Polaris dodano po liftingu (pionowa regulacja kierownicy, sterowanie radiem w kierownicy, boczne poduszki powietrzne i ogrzewane lusterka).
Oby jezdzila jak jezdzi i cieszyla mnie jak cieszy, bo za trzy lata (gdzies po 80 tys. przebiegu) sprzedam ja i kupie nastepna, produkowana juz wtedy od conajmniej roku Corolle E13. Mam tylko nadzieje ze 1.8. :D