Kiedyś pożyczyłem od sąsiada coś, co identycznie wyglądało. Miało mi posłużyć do spolerowania wosku (nakładałem 3 warstwy więc nie chciało mi się tego ręcznie polerować). Efekt był nieznacznie gorszy od ręcznego polerowania więc ostatniej warstwy nie polerowałem za pomocą tego urządzenia.
Co do polerki lakieru celem usunięcia rys, to ja nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania nawet, jeśli jest to przeprowadzone przez profesjonalistów. Taki lakier potem bardzo łatwo się rysuje... no chyba, że po polerce położymy warstwę lakieru bezbarwnego... Tylko koszty rosną...
Tak więc żadnych półśrodków w stylu polerki lakieru. Rys pozbędziemy się na krótko a jedyne co tak naprawdę zrobimy, to zmniejszymy warstwę bezbarwnego lakieru... jedynej naszej prawdziwej ochrony przed zarysowaniami.
Jeśli ktoś chce pozbyć się rys a nie chce wydawać sporej kasy na lakierowanie to polecam zestaw: wosk koloryzujący jako pierwszą warstwę, następnie teflonowanie + woskowanie (może być wosk z PTFE) a na koniec politura utrwalająca. Rozwiązanie tego typu wystarcza na jakieś 6 miesięcy (producenci piszą na politurach zazwyczaj do 12 miesięcy ale nawet się nie łudźcie, że to tyle wytrzyma) pod warunkiem, że nie będziemy myć samochodu na myjkach bezdotykowych. Polecam aktywną pianę, potem przelecieć samochód myjką ciśnieniową ale BEZ CHEMII (bo to właśnie ta chemia niszczy warstwę wosku), następnie dobrą gąbką i zwykłym szamponem samochodowym (najlepiej takim gdzie jasno stoi, że nie zmywa warstwy wosku) umyć auto a na koniec po spłukaniu trysnąć hydrowosk (pomaga wysuszyć samochód). Do wysuszenia świetnie sprawdza się zestaw: sylikonowa ściągaczka + naturalna ircha. Jak się zrobi jeszcze trochę cieplej to się za to zabiorę i pokażę zdjęcia przed i po.