Autor Wątek: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?  (Przeczytany 14516 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline manonfire

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 24
[MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« dnia: 26 Lipca 2008, 01:39:04 »
Podjąłem kilka prób usunięcia "smrodku" z klimy i cały czas bez efektu. Chwilę działa, po kilku dniach wraca do normy. Zapach 'starej ściery' pojawia się po uruchomieniu klimatyzacji i trwa ok. minutę, wyłączenie klimy skutkuje podobnym efektem. Wnoszę z tego, że coś dzieje się na parowniku, na którym grzybowa cywilizacja wynalazła już prawdopodobnie koło i idzie dalej w rozwoju. Chemia już nie działa, ozonu się obawiam. Dobrym pomysłem byłoby wytarganie parownika i oczyszczenie go chemiczno-mechaniczne. Ale jak się do niego dostać? Nie jestem ginekologiem, więc bezpośredni dostęp do parownika poprzez rurę odprowadzającą wodę jest dla mnie trudny. Może ktoś z Szanownych Forumowiczów robił już coś takiego i da jakieś cenne wskazówki? U Haynes'a nic takiego nie znalazłem, a wizyta w ASO mi się nie uśmiecha z wielu ważnych i ogólnie znanych powodów. Chyba, że ktoś z Was ma jakiegoś zaufanego mecha, (w Wawie lub okolicach) co robi klimę za normalną kasę, a, co nie mniej ważne, równie dobrze i uczciwie.

Pozdrawiam

Hooltay

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Lipca 2008, 07:16:17 »
Wystawiam ci cala instrukcje Klimatyzacji do Avensis
http://www.moyodo.com/dl/car/air_conditioning.pdf

RobiD4D

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Lipca 2008, 10:53:49 »
Witam drogich użytkowników Ave   :grin:

Mam dokładnie ten sam problem z moją klimą. Wydaje mi się, że wszystko robiłem zgodnie z zasadami czyszczenia klimy ale niestety "aromat"  szmaty powraca jak bumerang :-( Myślałem, że to może kiepski preparat do dezynfekcji ale chyba nie w tym tkwi problem (stosowałem Xeramixa (czy jakoś tak) - czarne opakowanie oraz MojeAuto z nanocząsteczkami -  czerwone opakowanie).

Kol. Manonfire a jakich Ty preparatów używałeś?

EDDY

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Lipca 2008, 19:40:46 »
U mnie jest to samo. Smród jest co prawda już trochę słabszy, ale cały czas. Ozonowanie kosztowało mnie 50zł i nic a nic nie dało. Nie wiem jaki jeszcze został sposób na pozbycie się tego zapachu.

RobiD4D

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Lipca 2008, 23:34:17 »
No to widzę Panowie , że mamy orzech do zgryzienia, bo przecież ze smrodem nie będziemy jeździć  :|
Dostanie się do parownika nie jest prostą sprawą, kombinowałem trochę ale chyba trzeba pół deski rozebrać :-(
No nic, miejmy nadzieję, że się ktoś odezwie, kto już się uporał z problemem.
Ja na razie przymierzam się do odkażania w kilku seriach np. co dwa dni, kupiłem dziś Plaka bo podobno jest niezły i przynosi efekty (choć szczerze mówiąc nigdy nie darzyłem tej firmy zaufaniem - ale cóż, warto spróbować)
 <narka>

Offline manonfire

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Lipca 2008, 01:31:27 »
Kol. Manonfire a jakich Ty preparatów używałeś?

Za pierwszym razem w firmie klimatyzacyjnej zapodali bliżej niezidentyfikowaną chemię (działao 1,5 mieś), potem sam zapodałem Wurth'a, za trzecim razem pobliski warstat zadał coś dodatkowo z zapachem. I to się na razie "trzymie", choć wydaje mi się, że bardziej zapach, niż cokolwiek innego zabija "ścierę". A to nie o to chodzi. Przyjrzę się bliżej schematom przesłanym przez Kol. Hooltay i może coś wymyślę, bo wydaje mi się, iż bez mechanicznego wyszorowania parownika nic klimy nie uratuje od panoszących się tam grzybów, które, jak już wspominałem, zdążyły już założyć nową cywilizację i przez to może nauczyły się bronić przed tego rodzaju atakami  :grin: Chyba trzeba będzie dokonać ksenocydu i zdławić powstające inteligentne życie, bo boję się, że jeszcze chwila, i przejmie kontrolę nad moją AVE.

Pozdrawiam

BTW Jak Kol. RobiD4D użyjesz Plaka, daj znać. Może jest to nasza ostatnia szansa przed "Atomic War" <diabel>

« Ostatnia zmiana: 27 Lipca 2008, 01:38:53 wysłana przez manonfire »

EDDY

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Lipca 2008, 18:31:28 »
Plak tu nic nie poradzi. Z tego co wiem to jest to piana do kanałów wentylacyjnych. A tu, żeby wyczyścić parownik potrzebne jest coś w typie Wurth'a, czyli coś do działania bezpośrednio na parownik. Ja próbowałem jeszcze Incidin - taki środek do odkażania, który jest używany w szpitalach. To jest w sumie to samo co Wurth. Tylko tak: po wypsikaniu połowy butelki tego Incidinu'u (tj. jakieś 400 ml) trzeba było wywietrzyć wnętrze bo można było się udusić. I jaki efekt po wywietrzeniu? Dwa dni smród klimatyzacji był minimalny, ale był, a później to samo co przed użyciem. Wurth jest o tyle wygodniejszy, że jest pod ciśnieniem, Incidin jest w rozpylaczu tak jak płyn do mycia szyb. Może musiałbym spróbować jeszcze raz, tylko podejście do tego parownika jest fatalne. Otwór, w którym jest filtr przeciwpyłkowy, jest tylko połową wielkości parownika. Żeby cały parownik spryskać trzeba manewrować butelką w różnych płaszczyznach.

Offline jozef01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 424
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Lipca 2008, 21:46:59 »
A próbowaliście taki wyrób jak ATAS CLIM?

U mnie co prawda strasznego smrodu nie było - ale po zabiegu tym preparatem jest już całkiem przyjemnie (został taki lekko cytrynowy zapach).
Także mogę polecić, poza tym cena dobra ok. 14zł. Napisali, że ma starczyć na 3 razy - ale ja zużyłem na raz.
Polecam - próba niedroga...
Ave'00- 2,0 D4D Sol  

EDDY

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Lipca 2008, 22:34:52 »
A gdzie go dozowałeś? Do przewodów wentylacyjnych czy na parownik też?

Offline jozef01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 424
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Lipca 2008, 08:13:11 »
A gdzie go dozowałeś? Do przewodów wentylacyjnych czy na parownik też?
1) zdemontowałem filtry p/p,
2) wyczyściłem ww. filtry kompresorem - u mnie były świeże, zakładane ze 3 m-ce temu. Jeśli miałbym stary - raczej zwałka.
Jeśli ktoś nie posiada kompresora - można użyć odkurzacza.
3) spsikałem filtry p/p pianką i zostawiłem do wyschnięcia,
4) spsikałem wszelkie kratki wylotowe - tak, że aż piana z nich wychodziła. Pamiętajcie też o tunelach pod fotelami!
5) W miejscu wymontowanego filtra podawałem preparat małymi porcjami, przy włączonym nawiewie,
6) Końcówkę preparatu podałem jeszcze w podszybie, cały czas przy włączonym nawiewie,
7) W międzyczasie filtry p/p sobie przeschły i można było je złożyć ponownie.

Myślę, że na sezon wystarczy, cudów nie oczekuje... Warto poświęcić raz w roku 30 min + 14 zł. aby nie wąchać smrodu.
Za taką usługę serwisy klimy wołają od 100zł wzwyż i też więcej nie robią. Kiedyś się nabrałem. Był to pierwszy i ostatni raz, kiedy podjechałem do serwisu z taką głupotą. Myślałem, że serwis robi coś więcej, ale jak zobaczyłem zakres czynności (identyczne jak opisałem wyżej) to stwierdziłem, że można to zrobić samemu z takim samym efektem.

Aby smrodek szybko nie wrócił do naszego auta, po jeździe z włączoną klimą, zanim wyłączymy silnik, wyłączamy AC - włączamy nawiewy na Full i niech sobie pochodzi kilkanaście sekund.

Wracając do samego preparatu ATAS CLIM - w zestawie jest dość długa rurka do podawania pianki.
 
Ave'00- 2,0 D4D Sol  

RobiD4D

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Lipca 2008, 12:31:14 »
Plak tu nic nie poradzi. Z tego co wiem to jest to piana do kanałów wentylacyjnych...

Na opakowaniu napisali, że ubija robale i przeciwdziała ich powstawaniu, jak już wcześniej pisałem też nie darzyłem go wielkim zaufaniem i przechodziłem koło niego obojętnie (zakupiłem go po namowach sprzedawcy- czego zazwyczaj nie robie - ale podobno ma niezłą opinie u osób, które go używały). Majątku nie wydałem, warto sprawdzić. Ale co mnie w nim urzekło? To, że jest to pianka a nie ciecz (jak inne preparaty), jeżeli rzeczywiście ma właściwości bakteriobójcze to jako pianka będzie dłużej działał na parownik (bakterie dostaną większy wpierdziel  <taniec>)
Na razie smrodek w mojej Avie. sie uspokoił więc wstrzymam się z użyciem Plaka.
O efektach powiadomię.....

Offline manonfire

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Lipca 2008, 01:06:08 »
Otwór, w którym jest filtr przeciwpyłkowy, jest tylko połową wielkości parownika. Żeby cały parownik spryskać trzeba manewrować butelką w różnych płaszczyznach.
To znaczy, gdzie manewrować? Ja Wurth'a z długą sondą, (w/g zaleceń producenta) pchałem jeszcze w rurkę odpływu wody. Ale coś mi się wydaje, że to niewiele działa, bo było tam napisane, że trzeba pryskać ok. 30 sek., a w moim przypadku po kilku sek. płyn już się zaczynał wylewać z rurki. Czyli albo konstrukcja w ToiToi-ce jest inna, albo nie dopchałem się, gdzie trzeba. Sam już nie wiem. Jak już pisałem w pierwszym poście, smrodek nie jest bardzo dokuczliwy, ale, do ... jasnej, nie po to mam samochód, może nie z segmentu lux, ale jednak to dobra klasa średnia i nie mam ochoty wąchać "szmaty" podczas jazdy. Jak też już pisałem, nie oddam AVE do ASO, bo po pierwsze zedrą ze mnie tak, że przez miesiąc będę jeździł rowerem, a po drugie pewnie zrobią dokładnie to samo, co ja i jeszcze będę musiał im zapłacić za ichni filtr kabinowy, który kosztuje, o ile się nie mylę ok. 250 PLN.
Po przestudiowaniu schematów wydaje mi się, że bezpośrednie dotarcie do parownika to rzeczywiście robota zw. z rozbiórką kokpitu. Poczekam jeszcze na obiecanego kilka postów wyżej Tech-doc'a i może wtedy... Od piątku zaczynam miesięczny urlop, więc będę kombinował. Zamówiłem na Allegro oryginalny toyotowy preparat odgrzybiający (25 PLN), przeprowadzę jeszcze jedną próbę.

Pozdrawiam

RobiD4D

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Lipca 2008, 10:28:04 »
Ja wczoraj (zmusiła mnie do tego ciekawość) postanowiłem zajrzeć pod tapicerkę od strony pasażera. I co? I się okazało, że rurka odprowadzająca wodę jest dość mocno zagięta i uniemożliwia swobodne wprowadzenie przewodu od preparatu do miejsca przeznaczenia (czyli do parownika). Pewnie trzeba nieźle pokręcić, pogmerać tym przewodem aby osiągnąć cel. Jest tam też klapka za śrubkami pod którą pewnie coś ciekawego się znajduje ale tą zabawę zostawiłem sobie na weekend z powodów czasowych - już się nie mogę doczekać <glodny>

Kiedyś jak nie wiedziałem, że trzeba w rurkę od wody aplikować preparat też psikałem tam gdzie siedzi filtr ale efekt był mizerny.

Manonfire, owocnego urlopu życzę  :roll:

Pozdro

Offline manonfire

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Lipca 2008, 19:08:07 »
I się okazało, że rurka odprowadzająca wodę jest dość mocno zagięta i uniemożliwia swobodne wprowadzenie przewodu od preparatu do miejsca przeznaczenia (czyli do parownika). Pewnie trzeba nieźle pokręcić, pogmerać tym przewodem aby osiągnąć cel.
Ale tę rurkę (gumową) można zdjąć i zostaje tylko kawałek prostej rurki plastikowej. Niemniej już tego próbowałem i efekt mizerny. Mam już ten preparat Toyoty, sonda dołączona do sprayu ma wąską końcówkę, więc powinno być łatwiej dotrzeć do parownika. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Będę to jednak robił po weekendzie, daj, proszę znać, co jest pod tajemniczą "klapką ze śrubkami" :-)

Pozdrawiam

RobiD4D

  • Gość
Odp: [MKI FL] Jak się dostać do parownika klimy?
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Sierpnia 2008, 12:19:10 »
2.08 wziąłem się do roboty, klapki nie ściągałem bo za dużo z tym roboty. Zaaplikowałem Plak-a w nawiewy, w miejsce gdzie siedzą filtry i  dziurkę odprowadzającą wodę (tu nie żałowałem preparatu). Następnego dnia przewietrzyłem samochód ale chyba za krótko bo trzeciego dnia jak jechałem to się mało nie udusiłem. Plak ma dość ładny ale intensywny zapach. Efekt jest ale jak długo się utrzyma zobaczymy, jak na razie poza Plakiem nic nie czuje. Mam nadzieję, że pianka zadziałała i z jej wywietrzeniem nie zacznie capić ścierą  :-)

Pozdro


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl