Autor Wątek: Dym spod maski - o co chodzi ???  (Przeczytany 14184 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mdo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Dym spod maski - o co chodzi ???
« dnia: 23 Września 2008, 10:59:29 »
Odpalam dziś rano samochód (8 dni stał bez jeżdżenia), kręcę rozrusznikiem jakieś 5-7 sekund, nie zaskakuje więc przestaję, a po chwili spod maski zaczyna wydobywać się biały dym...   :-o
Cholera - myślę, chyba jakieś zwarcie, otwieram a tu okazuje się, że dymek lekko unosi się z dolotu powietrza do filtra a po uniesieniu klapki na filtrze (powietrza oczywiście) też z filtra.  :|
Dym bez intensywnego zapachu, być może czuć go było trochę benzyną. Po kolejnym kręceniu (3 sekundy?) zapalił, trochę takiego dymu poszło z wydechu (nie po raz pierwszy i nie czuć spalonym olejem). Obydwa zapalania były na maks wciśniętym gazie, bo bez tego słabo sobie radzi i zawsze na benzynie.

Teraz pytanie: o co może chodzić? - z czymś takim jeszcze się nie spotkałem. :embarassed: jakieś doświadczenia, pomysły???

(silnik 1.6 4A-FE, instalacja gazowa 2 generacji...)
Auris HSD TS '15
Corolla E11 EFE, LBK '97
było: IS300 2JZ | Corolla E11 EFE, SDN '97 | Corolla E11 EFE, WGN '98 | Corolla E9 AFE, LBK '91, gaz

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Września 2008, 19:27:14 »
Jak na mój gust to ustaw sobie zawory o ile jest jeszcze co ustawiać. Mnie to wygląda jakby cofało Ci kompresję do dolotu, a ten biały dymek to mgła powstająca w wyniku rozprężania powietrza po przejściu przez nieszczelny zawór.
Przy okazji sprawdź ustawienie rozrządu i obadaj kompresję. Kręcenie 5-7 sekund przy zapalaniu to bardzo zły objaw w tym silniku. Do tego jeszcze ta przepustnica na maksa...
Twój silnik wymaga pilnej wizyty u jakiegoś doktorka.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline Bonzol

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Września 2008, 20:36:02 »
Prawda !!! Jak ci cofnie zapłon to będziesz miał problem............... <kucharz>
Bonzol. Lubię pupcię mojej Rolki !!!

Dagon

  • Gość
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Września 2008, 00:16:37 »
Jeśli auto wymaga dodania gazu aby odpaliło, to należy pilnie udać się do mechanika w celu usunięcia problemu.... Oraz nie należy tak odpalać auta w ogóle! Lepiej je odstawić i nim nie jeździć.... Matko, takie rwanie tłoków bez natrysku oleju  <zalamka> Jak w ten sposób odpalałeś auto od dłuższego czasu, to ja nie wiem czy jest co z tego silnika ratować.

Offline mdo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Września 2008, 11:57:52 »
Dzięki za rady i komentarze! - może niezbyt pocieszające, ale wiadomo w jakim kierunku pójść... Zacznę od zaworów.
Jeśli chodzi o odpalanie z pełnym gazem, to jest to pomysł z książki typu "naprawiam sam corolle" WKŁ, na który wpadłem jakieś 2 miesiące temu szukając diagnozy dla kiepskiego zapalania silnika... i takie odpalanie jest opisane jako prawidłowe! (przyznam, Że trochę mnie to zdziwiło...).

pozdrawiam, Maciek
Auris HSD TS '15
Corolla E11 EFE, LBK '97
było: IS300 2JZ | Corolla E11 EFE, SDN '97 | Corolla E11 EFE, WGN '98 | Corolla E9 AFE, LBK '91, gaz

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Września 2008, 19:39:42 »
Zbadaj od razu kompresję i ustawienie rozrządu. To ciężkie zapalanie to też może być przestawiony rozrząd.
Jak na mój gust z objawów to moższ mieć kompresję kiepską w porywach do nędzną ;)
I koniecznie daj znać co to było.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Września 2008, 10:56:51 »
Jeśli auto wymaga dodania gazu aby odpaliło, to należy pilnie udać się do mechanika w celu usunięcia problemu.... Oraz nie należy tak odpalać auta w ogóle! Lepiej je odstawić i nim nie jeździć.... Matko, takie rwanie tłoków bez natrysku oleju  <zalamka> Jak w ten sposób odpalałeś auto od dłuższego czasu, to ja nie wiem czy jest co z tego silnika ratować.

Dagon pewnie znane jest Tobie auto marki Lublin. W pierwszych egzemplarzach z roku 1993 w instrukcji obsługi jest bardzo wyraźnie napisane aby przycisnąć pedał gazu do oporu  wcisnąć pedał sprzęgła przytrzymać przycisk świec żarowych (w pierwszych egzemplarzach na przycisk)
i zapalać zapłon.

Dodam, że uruchamiając tą myśl techniki w ten sposób Lublin jeździ do dzisiaj i to bez remontu silnika.

Dagon

  • Gość
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Września 2008, 11:20:56 »
Ty piszesz o lublinie, ja o bardziej cywilizowanych samochodach ;] Wiesz, w firmie mam mercedesa 100 MB który ma już dawno przekręcony licznik, katowany był niemiłosiernie (nawet jakiś pajac przez 4 miesiące uczył się redukować biegi w sposób, który rozwalił skrzynie... po prostu niezależnie od prędkości obrotowej redukował bieg nie dotykając nawet hamulca) i auto jeździ (bez remontu, nie licząc skrzyni i blacharki) do dziś. O czym to świadczy?

Jeśli auto nie pompuje oleju jeszcze przed odpaleniem silnika (a tak, bardzo fajny wynalazek), to takie odpalanie jest dla silnika bardzo niezdrowe. Co innego w jednostkach, które są zaprojektowane do dużych obciążeń (np rzeczony mercedes). Oczywiście nie jest tak, że taki sposób odpalania nie jest bardziej szkodliwy dla tych silników niż gdyby odpalić je bez gazu. Im po prostu takie traktowanie nie zaszkodzi tak mocno, jak zaszkodzić może przeciętnej jednostce wpakowanej do przeciętnego samochodu osobowego. Powiem więcej... W takich jednostkach jak znany mi silnik z Mercedesa 100 MB odpalanie na hol nie wiąże się z tak dużym ryzykiem jak w przeciętnym samochodzie osobowym... To są po prostu gigantyczne różnice konstrukcyjne.

Ja proponuję taki eksperyment: Odpalaj z gazem w podłodze autko codziennie lub, od razu po odpaleniu silnika, nie czekając na jego zagrzanie, kręć silnik ile się da (efekt podobny). Zrób pomiar kompresji przed eksperymentem i po powiedzmy roku takiego odpalania lub jeżdżenia. Zobaczymy jakie będziesz miał wyniki ;]
Gdy auto sobie stoi wystudzone (np. przez noc lub kilka godzin nieodpalania), gładź cylindra nie jest dobrze pokryta olejem, silnik musi mieć jak najbardziej miękki start jeśli nie chcemy by przedwcześnie się zużył. Dopiero po odpaleniu motoru olej w układzie zaczyna krążyć i wszystko smarować tak, jak się należy.
« Ostatnia zmiana: 25 Września 2008, 11:26:17 wysłana przez Dagon »

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #8 dnia: 25 Września 2008, 17:39:01 »
Dagon ja to wszystko co napisałeś to wiem poruszam się autem wyposażonym w sprężarkę i pewnie dużo wcześniej niż po roku by tak było jak piszesz.

Przytoczyłem przykład owego Lublina z początkowej fazy produkcji aby pokazać, że to co napisałeś nie stosuje się do wszystkich aut.
Dodam jeszcze, że patent z przyciskiem do grzania świec żarowych bardzo dobrze się sprawdzał z odpalaniem auta nawet w największe mrozy.
 

Dagon

  • Gość
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Września 2008, 18:15:49 »
Moja 405 (diesel) jako jedyny samochód pod blokiem odpaliła podczas zimy stulecia (nie pamiętam kiedy to było, chodzi o zimę, gdy przez 2 noce mieliśmy mrozy rzędu -25 stopni). Wystarczyło przekręcić kluczyk by aktywować świece żarowe, potem wyłączyć stacyjkę, znów aktywować świece i tak z 5/6 razy. Potem z 2-3 sekundy kręcenia i poszło. Silnik długo nie chciał zacząć równo pracować, ale fakt, że pezio odpalił.
No ale robi się OT.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #10 dnia: 25 Września 2008, 23:38:57 »
[..] przytrzymać przycisk świec żarowych (w pierwszych egzemplarzach na przycisk)
i zapalać zapłon.
[...]

Kiepskie porównanie. Tutaj rzecz idzie o silniku, który do zapalenia w normalnych warunkach potrzebuje tylko i wyłącznie przekręcenia kluczyka w pozycję "Start" na ok. 1s.  Konieczność wduszenia przepustnicy świadczy ewidentnie o jakimś niedomaganiu.

Dagon, to że kolega Mdo dusi pedał gazu w podłogę przy odpalaniu, wcale nie jest jednoznaczne z tym, że silnik od razu wpada na wysokie obroty.

Proponuję skończyć dyskusję o ropniakach i poczekać co Mdo zdziała i nam tu opisze.
Pozdro.

Ps. Mdo, a Ty masz silnik na wtrysku czy gaźnik ? Zakładam że wtrysk, bo nie wiem co tam się działo w '91 :(
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline mdo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Września 2008, 16:45:33 »
Perzan - silnik jest na pełnym wtrysku,
Dagon - masz w tym co piszesz rację (smarowanie zimnego silnika), btw. puszczam gaz od razu jak zaskoczy, więc nie wchodzi na więcej jak 2ooo-2,5oo rpm i zazwyczaj zapala po 1-2s. Bywa też, że pali od razu bez duszenia gazu.

O rezultatach oględzin poinformuję jak tylko będę coś wiedział, ale może to chwilę potrwać... Szczęśliwie nie potrzebuję samochodu na codzień, więc rolka może chwilkę poczekać. Póki co wyszukałem sobie na forum mechanika, który wydaje się być sensowny.

pozdrawiam, m.
Auris HSD TS '15
Corolla E11 EFE, LBK '97
było: IS300 2JZ | Corolla E11 EFE, SDN '97 | Corolla E11 EFE, WGN '98 | Corolla E9 AFE, LBK '91, gaz

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Września 2008, 19:05:01 »
[...]Bywa też, że pali od razu bez duszenia gazu.[...]

Aaaa... czyli objaw nie jest permanentny ? Raz lepiej, raz gorzej ?
Przyuważ czy to zależy od temperatury zewn. czy wilgotności czy też od czasu postoju.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Chalski

  • Gość
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #13 dnia: 10 Października 2008, 11:58:10 »
Wg mnie do kontroli w nast kolejności:
Kąt wyprzedzenia zapłonu (wyjdzie przy okazji jeśli rozrząd jest dupnięty o ząbek)
Kontrola układu zapłonowego - od palca rozdzielacza po świece
Czyszczenie przepustnicy (zw z jej demontażem i kąpielą w benzynie, oraz przedmuchaniem wszelkich kanalików do podciśnień)
Regulacja przepustnicy - ustawienie odpowiednich obrotów biegu jałowego (śruba od składu mieszanki) oraz regulacja TPS.
Po tych zabiegach powinien palić na dotyk.

Po drodze spróbuj też przed odpałem 2-3 razy włączyć i wyłączyć zapłon (przy włączaniu zapłonu działa na chwile pompka paliwa i dobija ciśnienie na listwie) Możliwe że układ paliwowy nie domaga i przy odpale jest za małe ciśnienie paliwa - do sprawdzenia ciśnienie na listwie oraz do przypomnienia sobie kiedy i czy wymieniałem filtr paliwa.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Dym spod maski - o co chodzi ???
« Odpowiedź #14 dnia: 10 Października 2008, 19:07:49 »
[...]Regulacja przepustnicy - ustawienie odpowiednich obrotów biegu jałowego (śruba od składu mieszanki) oraz regulacja TPS.[...]

Uuuu... kolego, nie podpowiadaj człowiekowi żeby sobie robił wielkie kuku :(
Jaka śruba od składu mieszanki ?! Chyba nie doczytałeś, że silnik jest na wielowtrysku. Jak powszechnie wiadomo, przy wtrysku w każdym momencie dawką paliwa steruje ECU zwane potocznie komputerem.
Śruba od składu mieszanki była w gaźnikach.
I po co niby miałby wsadzać łapy w TPS ? Dla sportu ? Dopóki TPS działa i nie ma wyraźnej diagnozy że jest niesprawny - nie rusza się go. Nawet w celu przeczyszczenia.
To samo tyczy się wszelakich śrub regulacyjnych przy przepustnicy.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl