Nie pali na PB na drugi gar na pewno. Odłączanie czy świecy czy wtrysku nie zmienia pracy. Każdy inny wpływa znacząco na pracę silnika - po prostu dławi się bardziej i trzęsie. Na drugim nie ma zmiany.
To samo na LPG. Odłączam wtrysk i nadal nie czuć zmiany.
Wcześniej opisałem co zrobiłem - sprawdziłem (wymieniłem) przewody WN - na przejście i iskrę sprawdzone, działają poprawnie. Rozdzielacz zapłonu wyczyszczony, stan - no widywałem gorsze, ale do nowego też mu troszkę brakuje. Wymieniłem wtryskiwacz. Stary raz miał przejście 21ohm, raz nie miał w ogóle przejścia na rezystancji. Wyczytałem,że cewki we wtryskach potrafią raz łapać, raz nie - wtedy od wstrząsów czy temperatury po prostu wtrysk nie działa. Wszystko sprawdzane na biegu jałowym, podczas jazdy nie wiem czy inne też mi nie odcinają się wtryski, bo też mają podwyższoną rezystancję na zimno - 17-19 ohm.
Sprawdzałem czy to problem instalacji do wtrysków - podmieniając kolejność i zasilanie jest. Tzn po zamianie 2 i 3 wtrysku wtyczek od zasilania, ta wtyczka z wadliwego działała na innym wtrysku. Stąd zasilanie wtrysków bym obstawiał,że jest poprawne.
Nie wiem jak wygląda upalone gniazdo zaworowe, nie wiem w ogóle czy jestem w stanie sam to zdiagnozować.
Kompresja - ponoć mój mechanik (wątpliwej wiedzy) mówił,że podpinał manometr i ciśnienia są w normie. Nie wiem co to oznacza, nie wiem czy są równe, ale ponoć są.
Kiedyś, hen hen temu (nie wiem czy można to powiązać) podczas skrętu w lewo usłyszałem bardzo metaliczny dźwięk. bardzo bardzo. W zasadzie nie pamietam czy od tamtej pory, czy nie, ale niedługo po na pewno zaczęły się pojawiać jakieś tam lekkie drgania silnika itd. Myślałem,że to problem z regulacją lpg, przepustnicy itd. W międzyczasie miałem trochę problemów innych z silnikiem, stąd zbagatelizowałem sprawę. Teraz tak sobie przypominam, czy możliwe,że wtedy mi pierścień na tłoku mógł pęknąć? Podejrzewam,że wtedy objawy byłyby opłakane i silnik by raczej w ogóle nie jeździł i kompresji by nie miał, jadłby olej itd. A silnik chodzi, dość dobrze, tylko brakuje mu mocy od 2500 obr/min i drgania ma. Gazownik ostatnio jak pojechałem wyregulować reduktor powiedział,że mi nie pali na jeden gar i faktycznie to potwierdził wyciągając przewód od świecy. Możliwe, ze ten dźwięk wtedy dobiegł z wahacza, który nie miał silentblocków - po prostu obcierał metal o metal i możliwe, że na skręcie przeskoczył po prostu.
Z moich domowych sposobów do sprawdzenia zostały jeszcze tylko te zawory chyba i ewentualnie wymiana wszystkich wtrysków, ale wolałbym się w to nie bawić, bo duży koszt a jak pęknięta gdzieś głowica czy cokolwiek to auto prędzej na złom pojedzie niż do mechanika. Choć szkoda, bo wsadziłem w 3 lata w auto z 10k zł, blacharsko, wydechowo, rozrządy, nowa butla LPG, ciągłe wymiany w zawieszeniu, opony, hamulce, płyny - staram się dbać o auto jak się da, jednak powoli tracę już siły.