Autor Wątek: Ubytek plynu chlodzacego  (Przeczytany 24513 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zdzichu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Ubytek plynu chlodzacego
« dnia: 14 Kwietnia 2009, 11:46:09 »
Koledzy mam pare pytan odnosnie plynu chlodzacego. Na poczatku uczciwie przyznam, ze zbyt czesto nie sprawdzalem jego poziomu, gdyz w moim D4D jest to troche uciazliwe poniewaz zbiorniczek jest malo przezroczysty.

Pamietam, ze prawie 2 lata temu gdy kupilem auto jego poziom byl miedzy kreskami min i max. Wczoraj jednak przy okazji sprawdzania poziomu oleju zajrzalem tez zbiorniczka z plynem zeby sprawdzic jego poziom i okazalo sie ze jest go malo. Dzisiaj na zimnym silniku dolalem do poziomu max i weszlo mi ok. 3/4l.

W ciagu tych bez mala 2 lat zrobilem autem ok. 40kkm z czego wiekszosc w ruchu miejskim w wiecznie zakorkowanym Wroclawiu.

1. Czy taki ubytek plynu powinien niepokoic?
2. Ile w D4D wchodzi plynu miedzy kreskami min i max?
3. Jak moge sprawdzic szczelnosc ukladu chlodzenia? Dodam, ze auto parkuje w garazu i pod autem zawsze mam sucho. Na pierwszy rzut oka nie dopatrzylem sie tez zadnych wyciekow.

Nie zaobserwowalem tez objawow charakterystycznych dla uszkodzonej uszczelki pod glowica jak babelki w zbiorniczku podczas uruchomionego silnika, piany na oleju po wyjeciu bagnetu czy nadmiernej ilosci pary wydobywajacej sie z rury wydechowej.

Moj kolega, ktory hobbystycznie dlubie w silnikach i pewna wiedze na ten temat ma powiedzial mi ze normalna rzecza sa ubytki plynu w niskich temperaturach, poniewaz gumowe polaczenia ukladu, weze itp. robia sie sztywne i nie sa idealnie szczelne, a w tym roku zima zdarzaly sie temperatury rzedu -20C.

Jakie silnik D4D ma slabe punkty jesli chodzi o szczelnosc ukladu?

Offline jasny

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 133
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Kwietnia 2009, 16:18:09 »
Ubytek płynu chłodzącego nie powinien mieć miejsca. Trzeba znaleźć przyczynę. Raczej będzie to jakaś nieszczelność lub , niestety, cieknąca pompa wody (obejrzeć dokładnie okolicę czy nie ma zacieków). Innych (większych) problemów np. z uszczelką nie spodziewałbym się w Toyocie, a już na pewno nie przy tym przebiegu. Niestety osprzęt silników (w tym pompy) pochodzi od poddostawców i często nie jest najwyższej jakości (sam wymieniałem pompę wody w praktycznie nowej Corolli).

Offline CUinHell

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Kwietnia 2009, 16:19:29 »
Nie wiem ile wchodzi płynu do zbiorniczka, ale taki ubytek jeśłi faktycznie nie ma obiawów, o których pisałeś to spoko. Mogło sobie odparować lub przeciekac przez przewody, szukaj miejsc z wykwitami tj biało, zielono brudnymi plamami w okolicach końców węży bądź ich połączeń.  Dolej płynu i sprawdzaj czy nie ubywa.


hehe druga odpowiedź w ciągu minuty i jednak inna. Moim zdaniem przez dwa lata mogło ubyć płynu między max a min nawet bez specjalnych wycieków, tylko przez "pory" węzy czy parowanie. Ale niech ktoś fachowy potwierdzi bądź nie  <diabel>
« Ostatnia zmiana: 14 Kwietnia 2009, 16:21:41 wysłana przez CUinHell »
Raz na wozie, raz w nawozie.

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Kwietnia 2009, 17:09:34 »
Nie wiem czy ,,fachowy" ale potwierdzę - układ nie jest idealnie szczelny - zatem płynu ubywa ,,samoczynnie".
Zalecana jest (tu nieco przesadzę) kontrola poziomu płynu w zbiorniku wyrównawczym przy każdym otworzeniu maski.

Offline jasny

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 133
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Kwietnia 2009, 19:44:45 »
hehe druga odpowiedź w ciągu minuty i jednak inna.

Tutaj są różne szkoły. Moim zdaniem w nowym aucie (a o takim mowa) układ jest na tyle szczelny, że nie ma być prawa najdrobniejszych ubytków. Zresztą tak jest w moich obu starszych już Toyotach (5 lat).

Offline zdzichu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Kwietnia 2009, 21:08:38 »
hehe druga odpowiedź w ciągu minuty i jednak inna.

Tutaj są różne szkoły. Moim zdaniem w nowym aucie (a o takim mowa) układ jest na tyle szczelny, że nie ma być prawa najdrobniejszych ubytków. Zresztą tak jest w moich obu starszych już Toyotach (5 lat).

Nie, nie. Zapomnialem napisac ze 2 lata temu kupilem auto z drugiej reki. Jest z 2001 roku, obecny przebieg wg licznika 160kkm (a naprawde to kto wie...). Dzieki za odpowiedzi. Bede obserwowal stan.

przemo2.0td

  • Gość
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Kwietnia 2009, 21:59:49 »
Kolego zdzichu  ubytek o którym napisałeś to normalne zjawisko podczas 2 lat eksploatacji.
Płyn nagrzewa się do wysokiej temp. a następnie stygnie wiec oczywistą rzeczą jest, że i paruje ;) W każdym aucie z czasem ubywa płynu to normalne.
Pozdrawiam

Offline zdzichu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Kwietnia 2009, 22:09:54 »
Kolego zdzichu  ubytek o którym napisałeś to normalne zjawisko podczas 2 lat eksploatacji.
Płyn nagrzewa się do wysokiej temp. a następnie stygnie wiec oczywistą rzeczą jest, że i paruje ;) W każdym aucie z czasem ubywa płynu to normalne.
Pozdrawiam

Tak tez mi sie wydawalo, podobno z plynu odparowuje woda poniewaz uklad nie jest idealnie szczelny. Mam nadzieje, ze ten ubytek powstawal sukcesywnie przez te 2 lata a nie gwaltownie w ostatnim czasie.

Obys mial racje przemo, tak kiedys w przypadku skrzyni biegow w moim aucie :grin:

P.S.

Czy awarie glowicy i uszczelki pod nia to czesto wystepuja w D4D? Pytam, bo w archiwum nie znalazlem nikogo kto by sie "chwalil" taka usterka.

Offline CUinHell

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Kwietnia 2009, 22:13:12 »
Nie jest to typowa awaria tych silników, ale jak każdy diesel, trzeba uważać na przegżanie, np. wtedy może walnąć.
Raz na wozie, raz w nawozie.

Offline zdzichu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Kwietnia 2009, 22:19:29 »
Nie jest to typowa awaria tych silników, ale jak każdy diesel, trzeba uważać na przegżanie, np. wtedy może walnąć.

Nigdy nie zdarzylo mi sie zeby wskazowka temp. przekroczyla polowe skali. Zwykle jest delikatnie ponizej polowy. Robilem kilka dluzszych tras przez Niemcy ze stala predkoscia 140-160km/h ale to chyba nie jest zadne barbarzynstwo  :|

arorx

  • Gość
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Kwietnia 2009, 07:48:30 »
Nie jest to typowa awaria tych silników, ale jak każdy diesel, trzeba uważać na przegżanie, np. wtedy może walnąć.

Nigdy nie zdarzylo mi sie zeby wskazowka temp. przekroczyla polowe skali. Zwykle jest delikatnie ponizej polowy. Robilem kilka dluzszych tras przez Niemcy ze stala predkoscia 140-160km/h ale to chyba nie jest zadne barbarzynstwo  :|
Co znaczy uwazac na przegrzanie??? Jak termostat i poziom plynu sa OK to mozna jezdzic do bólu, stac w korkach na +40, a dla siebie wlaczyc klime jak jest, zeby udaru nie dostac :grin: Dwa razy cialem przez Europe 2350km w jedna strone. Rrznalem 160-180 i wiecej. Trase zrobilem w niecale 18godzin. Innym razem stalem w Niemczech na autostradzie 3 godz w korku na prawie +40 (gdzie powietrze falowalo jak na sacharze). Mercedesy sie gotowaly (chyba ze cztery naliczylem) a sam sie w myslach modlilem... Wskazówka nawet nie drgnela ponad polowe. W takich sytuacjach moze woda odparowywac przez zaworek na zbiorniku,ale to niewielkie ubytki. Idz do mechanika i sprawdz pompe, moze cieknac a jest na rozrzadzie. Gdyby sie zatarla i strzelila to masz po silniku <narka>

Wojtek

  • Gość
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #11 dnia: 15 Kwietnia 2009, 08:51:18 »
Nie jestem pewien ale na zimnym silniku wlewa się płynu tylko do kreski MIN.

Offline zdzichu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Kwietnia 2009, 09:27:10 »
Czy pompa jest na gorze czy na dole? Czy latwo jest sie do niej dostac zeby zobaczyc czy cieknie?

arorx

  • Gość
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #13 dnia: 15 Kwietnia 2009, 19:47:40 »
Musisz zdjac pasek klimy, jak jest i pokrywe rozrzadu. Pompa jest dosc duza, a jej rolka jest na zewnetrznej stronie paska. Mniej wiecej w polowie wysikosci silnika, moze ciut wyzej (o ile dobrze pamietam).

Offline zdzichu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Ubytek plynu chlodzacego
« Odpowiedź #14 dnia: 15 Kwietnia 2009, 22:24:43 »
Zauwazylem, ze gdy rozgrzeje silnik poziom w zbiorniczku jest powyzej max, co mnie specjalnie nie dziwi bo uzupelnilem plynu pod gorna kreske na zimnym silniku. Jedna rzecz jaka mnie zastanawia to wilgotny koniec wezyka wychodzacego ze zbiorniczka, ktory jak mniemam jest do odprowadzania oparow (wyczuwam to dotykajac palcem jego ujscie). Czy to nie wskazuje na niesprawny korek zbiorniczka? Sprezynka na korku co prawda dziala, ale moze gumowa uszczelka na korku juz nie trzyma cisnienia.

Moglbym w ciemno kupic nowy korek i zobaczyc jaki bedzie efekt, ale w ASO nowy korek to pewnie minimum 100zl.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl