Koledzy mam pare pytan odnosnie plynu chlodzacego. Na poczatku uczciwie przyznam, ze zbyt czesto nie sprawdzalem jego poziomu, gdyz w moim D4D jest to troche uciazliwe poniewaz zbiorniczek jest malo przezroczysty.
Pamietam, ze prawie 2 lata temu gdy kupilem auto jego poziom byl miedzy kreskami min i max. Wczoraj jednak przy okazji sprawdzania poziomu oleju zajrzalem tez zbiorniczka z plynem zeby sprawdzic jego poziom i okazalo sie ze jest go malo. Dzisiaj na zimnym silniku dolalem do poziomu max i weszlo mi ok. 3/4l.
W ciagu tych bez mala 2 lat zrobilem autem ok. 40kkm z czego wiekszosc w ruchu miejskim w wiecznie zakorkowanym Wroclawiu.
1. Czy taki ubytek plynu powinien niepokoic?
2. Ile w D4D wchodzi plynu miedzy kreskami min i max?
3. Jak moge sprawdzic szczelnosc ukladu chlodzenia? Dodam, ze auto parkuje w garazu i pod autem zawsze mam sucho. Na pierwszy rzut oka nie dopatrzylem sie tez zadnych wyciekow.
Nie zaobserwowalem tez objawow charakterystycznych dla uszkodzonej uszczelki pod glowica jak babelki w zbiorniczku podczas uruchomionego silnika, piany na oleju po wyjeciu bagnetu czy nadmiernej ilosci pary wydobywajacej sie z rury wydechowej.
Moj kolega, ktory hobbystycznie dlubie w silnikach i pewna wiedze na ten temat ma powiedzial mi ze normalna rzecza sa ubytki plynu w niskich temperaturach, poniewaz gumowe polaczenia ukladu, weze itp. robia sie sztywne i nie sa idealnie szczelne, a w tym roku zima zdarzaly sie temperatury rzedu -20C.
Jakie silnik D4D ma slabe punkty jesli chodzi o szczelnosc ukladu?