Przegapiłem taki fajny wątek ;-(
Poczytałem i sie tak zastanawiam na kilkoma sprawami
1) Darus rozumiem ze masz ksenony założone samemu, czy jesteś pwien ze nie oslepiasz innych ze twoje lampy nie powodują skrzenia światła na lampach ? Taki efekt zaobserwowałem na lampach kilku samochdów z założonymi ksenonami metodą domową.
Ja zakładałem sam bi-ksenony do camry (1994). Do lamp zostały wklejone soczewki bi-ksenon Helli (od merca ML), spolerowałem szkło (pastik) na gładko i.... zacząłem widzieć na drodze.
Nie zakładałem ksenonów, żeby uczynić camry festyniarstwem tylko dla bezpieczeństwa swojego i potencjalnych ofiar na drodze (bardzo dużo jeździłem szczególnie nocą). Oświetlenie drogi przez ksenony jest rewelacyjne - widocznośc pobocza i cichociemnych - doskonała.
O to jak świeciły moje przerobione lampy byłem zupełnie spokojny - finalny montaż odbył sie na stacji diagnostycznej u znajomego, gdzie ustawiłem lampy wg przyrządów. 100% czasu jeździełem sam i na piusto - max 10kg w bagażniku ponad normę. Swiatła zostały ustawione idealnie. Od czerwca NIKT mi nie mrugnął z przeciwka co wskazywałoby na oślepianie..
2) sokro jest to takie proste i można montować do zwykłych kloszy to czmu to tyle kosztue przy zakupie samochodu. Czemu są tak drogie lampy ksenonowe.
NIE MOŻNA ZAKŁADAĂÂ ŻARNIKĂÂW KSENONOWYCH DO ZWYKŁYCH LAMP !!! Kształt zwierciadła MUSI być dedykowany konkretnej żarówce ( standardowe lub żarniki)
Co do kosztów - jak każdy element wyposażenia , który jest traktowany jako gadźet a nie konieczność. Za radio z MP3 też zapłacisz więcej niż zwykłą pierdziawkę, etc...
3) Rozumiem ze każdy z was montuje mechnizmy oczyszczania lamp z brudu zeby nie oslepiać innych kierowców.
Czy miałeś okazjępojeździć w nocy, deszcz samochodem wyposażonym w ksenony ?
Poziomowanie - racja przydałoby się, chociaż 'moje' ksenony były ustawione 1,5cm poniżej wymaganej linii odcięcia a zasięg miałem nieporównywalny do standardowych lamp.
Oczyszczanie lamp tak naprawdęjest wymogiem bardziej dla kierowcy niż dla jadących z przeciwka - tu siękłaniają km zrobione w różnych warunkach z ksenonami na pokładzie.
Ksenon daje zimne światło - klosz sięzupełnie nie nagrzewa - w czasie deszczu a jeszcze bardziej w czasie opadów śniegu lub błota pośniegowego po kilku km NIC nie widać - cały syf osiada na lampach a ponieważ są zimne albo nie spływa albo zamarza. Oślepianie to druga sprawa - bo jak ośllepisz lampą zza której nic nie widać ?
A teraz tak od siebie nie znosze pajaców świecących po oczach w nocy, nie interesuje mnie to czy to ksenon czy nie czy sam montowal czy nie. Poprostu czas zdać sobie sprawe z tego ze im silniejsze światło to w momencie oslepienia wieksze ryzyko.
Otórz statystycznie więcej jest 'pajaców' którzy pakują przewatowane żarówki, światła ustawiają na oko, lub nigdy, żarowkęw czasie wymiany wkładają byle siedziała i świeciła. Zaręczam Ci, że na setki tys pokonanych km 99% oślepiających to właśnie tacy 'kierowcy'. Innym ulubionym pojazdem, który ZAWSZE oślepia (a najlapiej po deszczu) jest fabia z lusterkami w dolnej części reflektora - tu sięmożna pochlastać , samochód z homologowanymi lampami i co ?? Następny w kolejce jest punto z soczewkami

Ufff. skończyłem
p.s. w obecnej camry jak tylko odetchnępo wydatkach obowiązkowo zakładam bi-ksenony - tym razem dam szklane klosze do spolerowania - mam warsztat, który potrafi zrobić z takiego szkła przezroczyste jak szklankę..