Witajcie,
Przychylam się do opinii forumowiczów, że nie firma decyduje o sukcesie instalacji LPG a umiejętności i doświadczenie instalatora. Ja montowałem w Siedlcach, swego czasu to była mekka gazowników. Jeżdżę Cariną 4AFE na instalacji II gen. jak dobrze liczę to już czwarty rok. Przejechałem na niej ok 140 tys i wszystko działa moim zdaniem poprawnie. Do tej pory wymieniłem tylko raz filterek gazu ( tankuje tylko na muszelce) i co ok 20 tys wymieniam swiece. Autko pali ok 10-11 l czy to w miescie czy na trasie. Mam kilka zastrzeżeń do montażu, chodzi głównie o traktowanie karoserii. Ponadto byłem wielce zdziwiony kiedyś, gdy nie chcieli mi wyregulowac instalacji po wymianie filterka gazu, spytali czy wszystko ok. odparłem że tak to w porządku powiedział Pan fachowiec. Gdy poprosiłem o regulacje powiedział, że jesli wszystko działa poprawnie nie ma sensu grzebać..
Mówiąc szczerze do dzisiaj nie wiem kto miał rację czy ja czy On, liczyłem, że może uda mi się powrócić do spalania tuz po montażu instalacji, które wynosiło przy podobnym stylu jazdy ok 9 l.
Kolejna rzecza która mnie zastanawia to jakie sa objawy konieczności wymiany parownika póki co autko jeżdzi donrze ale podobno miał on starczyć na ok 80 - 100 tys km a ma już duuzo więcej. Polecicie mi może jakiś warsztat w wawie gdzie znaja się na Landi i ew. wymienia parownik i podregulują wszystko.
Kurcze jeszcze mi sie jedna rzecz przypomniała, kiedyś o tym pisałem ale jakoś nikt nie umiał albo nie mógł pomóc. Zauwazyłem, że po zresetowaniu komputera moje autko przez pierwsze kilkaset kilometrów pali znacznie mniej tj o ok 2-3 litry, potem sytuacja wraca do normy, macie jakies pomysły?
Którys z kolegów pisał coś o Garwolinie, macie tam jakiś sprawdzonych fachowców?
Pozdrawiam
Maciek