Tiaaa, Yaris... co Waćpan robisz w dziale Camry ? Zaczniesz nam uświadamiać, że lepszy nowy Yaris na gwarancji, niż kilku(nasto)letnia Camry ? No sorry, ale OK, Twoja sprawa, po to jest demokracja, żeby móc mieć własne zdanie, i móc kupić to, co się chce.
Mam w domu dwie Toyoty z salonu ( dla ścisłości : Previa 2005 i Rav4 2005, obie D4D ) i za nic w świecie nie kupiłbym żadnej z nich dla siebie. Do tego poruszam się różnymi nowymi, rocznymi, kilkuletnimi wózkami, i za wyjątkiem nowego CLa 600 żadne z nich nie powaliło mnie na kolana, może dlatego, że nie było mi dane użyć CL 63 AMG. Zawsze, ale to zawsze wracam z wielką radością w mój czarny fotel, za 17-letnią kierownicę, wiedząc, że siedzę w samochodzie, a nie w jakiejś plastikowej zabawce, rodem z Disneylandu.
Dziękuję bardzo za przeglądy gwarancyjne po 1000zł, które składają się z podbicia pieczątki, bez zajrzenia pod maskę, za świrującą elektronikę i niemożność naprawy auta we własnym zakresie, o jakichkolwiek modyfikacjach nawet nie wspomnę. Dziękuję również za 5-letnią/150kkm gwarancję Eurocare, która ( w razie zepsucia się czegoś za granicą nadaje się do potłuczenia o przysłowiowy kant pupy, za naprawę trzeba zapłacić z własnej kieszeni ( ostatnio 2800zł ), a potem przez kilka miesięcy dochodzić się z macierzystym serwisem o zwrot kasy.
Kwestię estetyczną pomijam, nowe Toyoty mogą dla mnie nie istnieć, są IMO przepaskudne.
Jedyne, co ewentualnie mogłoby przekonać mnie do kupna nowego auta ( oczywiście conajmniej segmentu D, bo te konserwy, pokroju Aurisa, to nie dla mnie ), to fakt, że w środku jest zawieszeniowo ciszej, bo już silnikowo zdecydowanie głośniej, niż u mnie.
Gdybym kupił za 40kzł LS400 z 1999 roku, i wsadził w niego najpierw 16, żeby osiągnąć poziom cenowy średnio wyposażonego Yarisa, a następnie 33, żeby dojść do tego, co napisałeś, to miałbym auto w stanie takim, że nie wszystkie z fabryki takie wychodzą.
Ale ktoś musi kupować nowe i tracić na nich ciężką kasę, żebym ja potem mógł kupić używane, za ułamek ceny nowego i sobie rzeźbić, a różnicę cenową przeznaczyć np. na zakup działki ( w sensie : kawałka gruntu, nieruchomości ). Polecam kupić sobie Camry III generacji, zrobić nią 350kkm, garażując i serwisując, a potem porównać koszty użytkowania "starocia" z kosztami posiadania taaaaakiego fajnego, nowego auta.

Aha, i jak cytujesz, to postaraj się to robić tak, żebym nie musiał doszukiwać się własnych wypowiedzi, gdzieś w Twoich postach.
pzdr