Autor Wątek: Zaparowany reflektor  (Przeczytany 20887 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

bol0

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Stycznia 2005, 00:23:33 »
kurde Boston nie za dobrze ci?  :cwhat

 :cnice  :adiabelek

Bartek72

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Stycznia 2005, 13:25:17 »
Cytuj (zaznaczone)
Jeszcze jedno! Mam extra dokupioną chromowaną gałkęzmiany biegów. Po roku machania gałką chrom stał siężółty i taki beee. I pan w serwisie też wymienił bez zastanowienia. ( w ogóle mieli jakiś dzień dziecka czy co ?)

No wlasnie...
Ja sobie taka galke dokupilem - oczywiscie tez mi zmatowiala i jest taka bee.
Chce ja reklamowac, bo chociaz minal rok od daty kupna, to jest to oryginalna czesc kupowana w ASO i z tego co wiem oczywiscie obejmuje ja trzyletnia gwarancja "calego" samochodu (chyba, ze kupilbym ja miesiac przed uplywem gwarancji - wtedy moglbym ja reklamowac tylko przez rok od daty kupna).
Mam racje?
Napisalem troche pokretnie, ale mam nadzieja, ze wiecie o co chodzi. :bojjjjjjjjjj

Jackal

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Stycznia 2005, 13:35:43 »
Próbuj  8)

Boston

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Stycznia 2005, 19:16:03 »
Bartek wal ostro! U mnie też minął  rok, ale gała była kupiona razem z autem.

Sanctrum

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #19 dnia: 21 Stycznia 2005, 22:36:23 »
Kupiłem Toyotęw promocji - rocznik 2004, odebrałem wóz w połowie stycznia 2005 i już tego samego dnia zauważyłem zaparowane przednie reflektory po krótkiej jeździe na światłach. Po paru dniach podjechałem do ASO w Toyota Włochy i tam ściemniali (szef serwisu), że nic dziwnego, że zaparowały bo reflektory nie mogą być hermetycznie zamknięte aby podczas mrozów  :shock: różnica ciśnień w ochłodzonym powietrzu wew. reflektora nie powyginała plexi!  :-DD
Na razie byłem cierpliwy ale chyba zbyt mało stanowczy więc tylko przedmuchali mi sprężonym powietrzem aby pozbyć sięwilgoci - oczywiście nic to nie dało. Tym razem wpadnędo nich i zrobięmały "$%^#@ to może zaczną mnie traktować poważnie. I nie było tak od razu, a tak to mają już u mnie %@#%@#.  Nowe reflektorki niech lepiej już teraz zaczną szykować.

Pigletto

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #20 dnia: 21 Stycznia 2005, 22:44:37 »
Sanctrum - może zamiast startować ostro to poproś o to żeby Ci to wyjaśnienie dali na piśmie - bo chciałbyś uzyskać potwierdzenie tego co mówią w centrali Toyota Motor Poland. IMO zaparowane reflektory, jako częsta usterka - z tego co tu widać, nie powinny ich dziwić...

Sanctrum

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Stycznia 2005, 23:09:04 »
Wow, dzięki za szybką odpowiedź - i dobrą radętylko ja jestem jeszcze trochęzielony w "procedurach gwarancyjnych" i nie bardzo wiem co miałeś na myśli o TMP - czy mógłbyś mi wytłumaczyć jak postąpić krok po kroku i jak może mi w tym pomóc TMP?

A co do mojego ostrego "startu" to jestem trochępoddenerwowany bo to sprawa sprzed dwóch dni, a nie lubięjak sięmnie robi w balona. Dzięki za radę- na pewno nie będę"ostry" w ASO choć miałem taki zamiar. Przydało by mi siętrochęochłonąć...

Offline Gosiek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1362
  • Płeć: Kobieta
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #22 dnia: 22 Stycznia 2005, 08:32:22 »
TMP - Toyota Motor Poland.

Sanctrum A na Twoim miejscu bym zmieniła ASO - Mnie tak samo potraktowali w Markach z tylnymi światłami to pojechałam gdzie indziej i wymienili na gwarancji. Teraz Marki nie mają 2 klientów a Wiśniewski ma o 2 więcej...

Sanctrum

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #23 dnia: 22 Stycznia 2005, 09:00:27 »
Dzięki za radę. Spróbujęu Wiśniewskiego - a czemu nie? Usterkęskładać na piśmie za potwierdzeniem odbioru?
Ile czasu trwa taka wymiana i czy będęmusiał czekać aż je sprowadzą? Mam b. mało czasu dla siebie - stąd też dopiero po tygodniu wgłosiłem siędo ASO Włochy z tym problemem.

Pigletto

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #24 dnia: 22 Stycznia 2005, 14:19:47 »
Sanctrum - dokładnie nie wiem jak ma wyglądać taka procedura, ale zdziwiłbym sięgdyby w ASO dali Ci na piśmie: "że nic dziwnego, że zaparowały bo reflektory - nie mogą być hermetycznie zamknięte aby podczas mrozów  różnica ciśnień w ochłodzonym powietrzu wew. reflektora nie powyginała plexi" i jeszcze żeby siępod tym szef serwisu podpisał...

A jeśli by takie coś dali to wtedy możesz wysłać to do TMP z prośbą o wyjaśnienie czy tak w Corolli jest rzeczywiście - zawsze masz podkładkę:)

Wg. mnie poproszenie o to żeby coś dali Ci na piśmie to dobry sposób na zweryfikowanie czy nie opowiadają bajek. W ASO Citroena ich metoda spławiania klientów to: "Ja nie wiem bo to ktoś inny załatwiał, ale siędowiem i zadzwoniędo Pani/Pana..." i oczywiście nie oddzwaniają a przy następnej wizycie jest ta sama bajka...

Ale jak na razie to moze faktycznie lepiej spróbować w innym ASO.

Offline Gosiek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1362
  • Płeć: Kobieta
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #25 dnia: 22 Stycznia 2005, 15:15:38 »
Cytat: Sanctrum
Dzięki za radę. Spróbujęu Wiśniewskiego - a czemu nie? Usterkęskładać na piśmie za potwierdzeniem odbioru?
Ile czasu trwa taka wymiana i czy będęmusiał czekać aż je sprowadzą? Mam b. mało czasu dla siebie - stąd też dopiero po tygodniu wgłosiłem siędo ASO Włochy z tym problemem.


To zależy - ja musiałam czekać aż przypłyną...

Po zdignozowaniu (musisz mieć książkęgwarancyjną) umówiliśmy sięna telefon jak będą i jak były to przyjechałam - założenie trwało z  godzinę...

Najlepiej zadzwoń wcześniej i umów sięna konkretny termin na sprawdzenie... (Jedyny mankament W&J to godziny pracy)

Sanctrum

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #26 dnia: 28 Stycznia 2005, 17:45:02 »
No i pojechałem do W&J. Pełna kultura. Miło i przyjemnie. Zobaczyli reflektorki, poprosili o książkęgwarancyjną i za tydzień zamontują nowe...  :modlitwa  :aclap
Zobzczymy jak im pójdzie jak na razie pełna rewelacja.

W Toyota Włochy nie pokażęsięjuż nigdy  :evil:  - bo po co mam sięznów zestresować.
Z drugiej strony to W&J są co najmniej 2 razy więksi, a ich hala serwisowa wygląda jak hangar - mają chyba duże moce przerobowe.
W Toyota Włochy wszystkie 4 stanowiska "na krzyż" były zajęte i ja taki mały, szary, nic nie znaczący klient (z jakąś tam duperelą związaną z reflektorami) tylko bym im zabierał miejsce i czas...  :roll:

I dobrze, nie będęsięz nimi więcej męczył, a i oni nie będą widzieć mojej kasy. :-DD

Sanctrum

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #27 dnia: 02 Lutego 2005, 18:49:06 »
Reflektorki wymienione na nowe! Z tym, że nic to nie dało :lol:  :asmiliecry - nie wiadomo czy sięśmiać czy płakać. W każdym razie obsługa w W&J pierwsza klasa.

Przy okazji zobaczyłem dokładnie co i jak. Reflektory przyjechały bez żarówek więc nastąpiła "szybka" podmiana ze starych.

Po całej operacji auto wyjachało na parking - i tu niespodzianka - ponieważ było zimno "szkła" raflektorów od razu zaparowały (nie zdążyłem jeszcze wozu odebrać z serwisu). Nawet nie trwało to 5 minut i nie trzeba było włączać świateł aby efekt siępojawił. Stąd też mam już prawie 100% pewności co do przyczyny problemu:

Reflektory są bardzo szczelne - wilgoć, która tam sięznalazła nie ma możliwości ucieczki. Zatem skąd siętam wzięła? Prawdopodobnie jeszcze podczas produkcji (duże zawilgocenie powietrza w hali produkcyjnej) lub w czasie transportu do montowni czy też serwisów. Relektory (rozszczelnione) nie są przewożone w hermetycznych zalaminowanych foliach - tylko po prostu w kartonach z tektury - licho wie jak długo i w jakich warunkach były przechowywane - w każdym razie na pewno "firmowo/magazynowo" wilgoć już w nich była.

Zła wiadomość to fakt, że nie ma jak na razie sposobu na naprawę, skoro fabrycznie nowe są już wilgotne. Można próbować samamu problem rozwiązać ale trzeba poczekać aż nadejdzie upalne lato. Przedmuchiwanie niewiele da bo nie ma fizicznej możliwości (bez całkowitej dewastacji reflektora) wysuszyć wszelkie zakamarki, a i ze sprężarki przecież powietrze jest wilgotne.

Natomiast może da sięto zrobić "na odwrót".  :adremel
Z tym, że warunkiem koniecznym jest to aby odczekać odpowiednio długo aby cała wilgoć ze "szkła" znikła (tzn. aby na powrót nasyciła powietrze w reflektorze).
Następnie po zdjęciu hermetycznej zaślepki od żarówek powinno sięcałe powietrze odessać np. odkurzaczem (i to też delikatnie bo spadek ciśnienia w reflektorze obniży temperaturęi może dojść do kondensacji pary na wew. plastikach - a przecież mamy sięjej pozbyć). :? Zyskamy wtedy pewność, że wilgoć została usunięta razem z powietrzem - ale tylko pod dodatkowym warunkiem, że do reflektora na powrót nie zostanie zassane wilgotne powietrze z otoczenia - stąd trzeba czekać na upalne lato.  :roll: Najgorsze jest w tym to, że za nic nie dowiemy sięczy ten sposób pomógł nim nie nadejdzie kolejna zima. :-DD

I tym optymistyczym akcentem można już ten topik zamknąć.

p_flori

  • Gość
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #28 dnia: 03 Lutego 2005, 00:17:22 »
a może by posmarować czym to szkło od środka (patent typu nurkowie i ich maski) - są jakieś takie substancje, by nie parowały.
Cytuj (zaznaczone)
Zła wiadomość to fakt, że nie ma jak na razie sposobu na naprawę, skoro fabrycznie nowe są już wilgotne

wilgoć, można usunąć z reflektora, tylko trzeba by było użyć odpowiedniego sorbentu chłonącego wilgoć - wrzucić go do reflektora, poczekać kilka dni i wyjąć w suchym pomieszczeniu.

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
Zaparowany reflektor
« Odpowiedź #29 dnia: 03 Lutego 2005, 09:53:23 »
Cytat: Sanctrum
Przedmuchiwanie niewiele da bo nie ma fizicznej możliwości (bez całkowitej dewastacji reflektora) wysuszyć wszelkie zakamarki, a i ze sprężarki przecież powietrze jest wilgotne.


Kiedys ten temat przerabialem w .....Cinqecento przy uzyciu suszarki do włosów i gorącego powietrza po zdjeciu tylnej czesci reflektora, z tym ze tam mialem uszczelke robioną silikonem wiec wilgoc i para powrocila  :-DD
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl