ja w pierwszym Yarku robiłem szybę dwa razy - raz u znajomego "Pana Ździsia" na wsi, drugu raz w JAN-GLASS w Raszynie
Robota pana Ździsia była o połowę tańsza, a wykonana o niebo lepiej - jemu zajęło to 1,5h, a w Jan-Glass robili 45 min.
Po rzemieślniku miałem małą kropkę wielkości "kupy muchy" a pajączek wypełnił się akrylem, po profesjonalnej firmie została nadal wyraźnie widoczna gwiazdka.
Dlatego też w Hilu jak złapałem kamień - jechałem od razu do zaufanego i polecanego rzemieślnika.
PS - taki rzemieślnik nie przejmuje się, że pajączek w "polu widzenia kierowcy" tylko robi, jak zrobi dobrze - żaden diagnosta ani policjant tego bez dokładnej analizy nie dojrzy, a i kierownikowi praktycznie nie przeszkadza
WAŻNE: - robić jak najszybciej po zdarzeniu, bo jak zajdzie mikro pyłem - będzie trudno zassać akryl i pęknięcia i mogą ślady być widoczne.