Dokładnie. Nawet do dojazdówki trzeba podnosić te dodatkowe siedzenia.
Na szczęście "kapeć" zdarza mi się niezwykle rzadko. Testowaliście ten zestaw naprawczy Toyoty?
Nie testowałem, ale osobiście to on... mało przydatny niestety.
Na dłuższe trasy to i tak biorę zawsze ze sobą pompkę, bo pomoże tak samo jak taki zestaw, a opony nie trzeba czyścić potem od środka - na drobne przebicia.
A na większe to nic nie pomoże, niestety. Testował ktoś assistance Toyoty (lub inne) na okoliczność takiej sytuacji, że NIE MA zapasówki, a opona np. rozcięta? Co wtedy robią? Na lawetę i do warsztatu, chyba, prawda?
Tylko co potem, bo kupować w takim ASO Toyoty oryginalną oponę to raczej mało pozytywne doświadczenie...
Bo laweta raczej dojazdówek do wszystkich marek nie wozi ze sobą...
