Filtry to raz samemu i bez problemu, warunki tylko aby nie kapało. No i warto co rok, bo w ASO to dłużej trzymają, jak się nic nie powie. Olej to już jakieś warunki trzeba mieć. Jeśli ASO ze swoim materiałem, to trzeba ustalić wcześniej, czy da się wykluczać te ich dodatki listowe, tak zwykłe jak i duże. Miałem też listę, wszystko odhaczone, ale okazało się, że dwie ważne sprawy bez dotykania rentgenem chyba sprawdzili. Olej w skrzyni i okładziny w bębnach tył. Pisałem o choćby weryfikacji odznaczenie- miejsce wymacane czy coś takiego, bo odznaczone będzie zawsze, to najprostsze. Pomyśl, jeśli nie wylewają tyle co w knidze, a tyle wpisują, to musieli by zawsze robić nad stan. Oni tam nie płukają, ani za wiele czekają, rachu ciachu i gotowe. Np. wylewają 3.9L, piszą wlali 4.2L, to powinno być 300ml nad stan, bo te 300ml starego zostało w silniku. Czyli mechanik leje z konewki, po przelewce, może patrzy ile bierze, ale bankowo nie patrzy ile zostało, a pan z krawatem wpisuje 4.2L. To jest ich mechanizm naciągania ilościowego, kto coś wie to rozumie, że to jest nie logiczne. Kto się nie zna tyci, śpi spokojnie w nieświadomości. A oni z beczki 208L zrobią jakieś 230L. Ich olej jest cenny jak złoto, więc warto i setkami się przejąć. Co do 5W30, raz się zgodziłeś, mogą znów spróbować. A jak widać wlali i basta, a nie pytali klienta o zgodę przed. 0W16 może nie mieli, może zysk z 0W20 lepiej im wychodzi, albo tylko mają 0W20 bo uniwersalniejszy jest i tyle z zaleceń, jak im pasuje akurat.