Autor Wątek: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek  (Przeczytany 1495968 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #435 dnia: 27 Stycznia 2014, 22:47:46 »
Silni 1,4 D4D, wersja podstawowa. Poważnych awarii żadnych.
Co roku trzeba czyścić prowadnice tylnych hamulców, bo jak się tego nie zrobi to klocki przygrzewają tarcze i później są do wymiany.
Mi poza tym nic nie padło.
W firmie na 16 szt aurisów, w 3 padły skrzynie biegówi i  w 1 na autostradzie rozleciał się silnik (wada fabryczna wału korbowego) i to tak że pogubił części, blok się po prostu przy 160 km/godz rozpadł.

Poprzednio w firmie miałem Yarisa 1,4  D4D, którym zrobiłem 270 tys km. Odkupiłem od firmy i dzisiaj żona nim jeździ ma już prawie 290 tys km i oryginalne sprzęgło. Docisk tylko trochę już twardy ale to była przypadłość yarisów. Nigdy nic nie dotykane, a w zawieszeniu nic nie robione, nawet nie ustawiane i jest ok.

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #436 dnia: 27 Stycznia 2014, 22:49:31 »
Aha, oczywiście standardowo uchwyty na kubki obydwa zepsute :grin:

Offline patkrz

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2386
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #437 dnia: 27 Stycznia 2014, 22:52:22 »
No to mnie nie pocieszyłeś tym rozwalonym silnikiem  :cheesy:  Nie wiem co Wy macie wszyscy z tymi uchwytami na napoje, u mnie żyją :D

Offline paba

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #438 dnia: 27 Stycznia 2014, 22:56:35 »
Nigdy nic nie dotykane, a w zawieszeniu nic nie robione, nawet nie ustawiane i jest ok.
już prawie 290 tys km
jeszcze zależy co rozumiemy przez pojęcie ok :cheesy:

głupiego łącznika stabilizatora nie wymieniałeś?
TIIDA '09

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #439 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:07:37 »
Nie wymieniałem nic w zawieszeniu, tylko muszę przyznać, że samochód lata po głównych trasach, które raczej nie są dziurawe. Jako przedstawiciel handlowy obsługuję prawie pół Polski i część słowacji.  A ja dbam o to by w samochodzie nie było najmniejszej usterki, zresztą dlatego mimo takiego przebiegu odkupiłem go od firmy (no i ja od początku jeździłem tym samochodem).
Aaa..... miesiąc po zakupie samochodu, prawie we wszystkich Yarisach padły czujki ABS- wada fabryczna.
A mam porównanie, bo wcześniej (w innych firmach) miałem służbową skodę, yaris 1-gen, opel corsa i  daewoo matiz  :shock:

Offline paba

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #440 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:13:37 »
muszę zaprowadzić do Ciebie swojego żebyś go dotknął :cheesy:

co prawda trapi go raczej eksploatacja, ale może i to by przeszło :grin:
TIIDA '09

Offline Damian91

  • Global Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2734
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #441 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:26:39 »
Coś czuję, że kolega żyje w takim samym przeświadczeniu jak Filu - amortyzatory, które po 400 kkm miały niby 70% sprawności  :cheesy: :grin:


Przebiegi zacne, budujące dla mnie info  :cheesy:

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #442 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:28:19 »
Samochód też inaczej się zużywa jak:
- ma 1 kierowcę
- dużo jeździ na trasach,
- nie ma długich czasowo przestojów
- nie jeździ na krótkich odcinkach

Takie auto lepiej wygląda po 200 tys km, niż po przysłowiowej starszej pani po 60 tys km ( i to jeszcze w dodatku diesel)  :-)

Dlatego ja wolę kupować używany samochód poleasingowy gdzie całą historię mogę odtworzyć i musiał być serwisowany w ASO. Niż po starszym panu, który nie wiem czy nie był tzw "druciarzem". I z takim autem to już nigdy się nie "dogadam"
Czy nie tak jest ??

Robsajson

  • Gość
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #443 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:31:17 »
Coś czuję, że kolega żyje w takim samym przeświadczeniu jak Filu - amortyzatory, które po 400 kkm miały niby 70% sprawności  :cheesy: :grin:


Przebiegi zacne, budujące dla mnie info  :cheesy:
Moje na przeglądzie  też tyle miały  :cheesy:
Naklejki i numery świadczyły, że pamiętają fabrykę.
W rzeczywistości, auto stoi drugi tydzień na cegłach, bo jeden się uwalił a drugi pewnie tak samo trzyma jak pierwszy.
Czytaj-po położeniu McPersona na glebie teleskop sam się chował  :laugh:
« Ostatnia zmiana: 27 Stycznia 2014, 23:35:53 wysłana przez Robsajson »

Offline paba

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #444 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:34:21 »
Czy nie tak jest ??
różnie jest

szukałem kombi klasy średniej i przy flocie (Mondeo) i (Avensis) znalazłem druty, typu naprawy na trytki i serwisy u Kazia tuż po gwarancji, opuszczone przeglądy
(auta 4 letnie), firmowe w Leasingu

także nie wszystkie auta Leasingowe mają wszystkie śrubki z ASO
TIIDA '09

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #445 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:39:40 »
Do DAMIAN91
Po 1 nie twierdzę, że amortyzatory wytrzymają 400 kkm.
Po 2 z doświadczenia wiem, że amortyzator przy przeglądzie jest ok, a przy następnym przeglądzie tj 15 tys km są już do wymiany.
Po 3 nie opowiadam Ci bajek, bo jak zauważyłeś eksploatuję przeważnie samochody służbowe i jak choć trochę jakaś część nadaje się do wymiany, to firma ją wymienia. W firmach nikogo nie stać na jeżdżenie co tydzień na serwis. Co 15 kkm jesteś na wymianie oleju i sprawdzeniu auta. ASO chętnie wymienia nawet w części zużyte podzespoły.
Po 4 przed zakupem sprawdziłem dokładnie samochód, aby wymienić co się da. Zresztą nawet umyślnie uszkodziłem przednią szybę aby ją wymienić, jeżeli widziałeś jak wygląda szyba po 250 kkm, po autostradach.
Po 5 to już mogę coś powiedzieć o eksploatacji tych Toyot, bo trochę km na nich zrobiłem. Nie opieram się na liczniku samochodu, który kupiłem po 200 kkm.
Po 6 oba samochody możesz zobaczyć na własne oczy.

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #446 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:42:26 »
Masz rację nie każda firma tak samo dba o samochody, ale to można sprawdzić. A przysłowiowej "starszej pani" nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić.

Robsajson

  • Gość
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #447 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:45:28 »
Ja mogę zrobić fotę szyby po autostradowych 350 tkm :)
Wiem doskonale jak to wygląda, szczególnie jadąc w słońcu  :wallbash:
Kolego nie unoś się, bo trochę się przekomarzamy  :good:
Wszystko zależy ile jest kierowców i jak jeżdżą.

Offline Damian91

  • Global Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2734
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #448 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:52:50 »
Kolego, temat floty i korpo polityki samochodowej jest mi bliski więc wiem jak to wygląda  :)  Wszystko zależy od decyzyjnej w tej kwestii osoby, jeśli po gwarancji znajdzie dobry nieautoryzowany serwis to o druciarstwie nie może być mowy. Coraz mniej firm serwisuje auta w ASO do końca (jeśli auta są ich a nie leasingowane i trzymają dłużej niż obejmuje je gwarancja).  Po prostu ciężko uwierzyć w pewne rzeczy (osobiście nie spotkałem auta, które nie miałoby robionego zawiasu po takim przelocie - pewnie tak jak mówisz zależy to od dróg, po których się je eksploatuje..)  :)  oczywiście nikt nie zarzuca Ci broń Boże kłamstwa!

Offline Lukas.23

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #449 dnia: 27 Stycznia 2014, 23:53:17 »
Nie mam do Twojej wypowiedzi Robsajson nic, bo też tak uważam i zdaję sobie sprawę że 1 amor wytrzyma 300 kkm a 2 100 kkm i to jest noramlne.
Tylko tłumaczę DAMIAN91, że nie żyję w przeświadczeniu, jak to kolega sugeruje. Tylko opieram się na faktach. I jak po prostu chce zobaczyć to proszę bardzo.
Zresztą na każdych forach widać dokładnie kto jest teoretykiem, a kto widział kilometry w życiu. :-)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl