poniekąd masz racje, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że samochody do ASO jadą odkrytą lawetą a glinką usuwa się zarówno zabite owady, kropki asfaltu jak i soki z drzew. W ASO przed wydaniem myją gąbką więc do końca razej nie umyją, więc "przelecenie" auta glinką przed woskiem, nawet nowego lakieru, nie powinno biedy narobić ...
a dalej, to tak jak mówisz, cleaner, IPA i wosk