Witam wszystkich.
Sprawa zakończyła się tak: jeśli chodzi o kontrolki to problemem była duperela, mianowicie spalone obie główne żarówki od stopu i dlatego przestały działać systemy bezpieczeństwa!?! (chociaż dziwię się, że japończycy doprowadzili do tego, że z powodu żarówek odcina się ABS i wszystkie systemy towarzyszące).
Jeśli chodzi o światła to rzeczywiście padł czujnik obciążenia i teraz już świecą wyżej. Jednak dalej uważam, że coś jeszcze jest nie tak bo jasność tych świateł jest mało satysfakcjonująca (jadąc austostradą (mieszkam na śląsku i A4 mam pod nosem) samochód jadący za mną potrafi "przebić mnie swoimi światłami, to znaczy, że w stumieniu moich świateł widzę cień mojej Avki a auto za mną doświetla mi drogę). W Volvo S40, którym ostatnio jeździłem Xenony są o niebo lepsze więc wychodzę z założenia, że jeszcze coś nie gra. Może za niskie napięcie na przetwornicy??? Może coś innego??? Pomóżcie.