Temat jest o brzęczenie czujnika zapięcia pasów, a nie czy je zapinać, czy nie. Dla poprawnych politycznie - to nie
jeden pożałował, albo inaczej nie zdążył pożałować, że je zapiął, grillując się w jarającym siė aucie, więc mnie nie uświadamiacjcie, mam prawojazdy od 24 lat i niejedno widziałem, a podjeżdżając kilkadziesiąt metrów z pod bloku do garażu wyłączam wkur.... pikanie zwykłym kluczem typu yale i to jest prosty i skuteczny spoób wyłączenia pikania. Ps kasku na rowerze, też nie zakładam i na motorze jak tylko się da to zdejmuję, a jedyny wypadek i połamane kości to miałem jak mnie pijany koleś na pasach rozjechał.