Autor Wątek: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.  (Przeczytany 201597 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline toauris

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 70
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #255 dnia: 03 Sierpnia 2018, 10:26:12 »
Powiedzcie proszę, czy smarem do tłoczków hamulcowych (Pulsar, jak niżej) można też przesmarować prowadnice czy nie jest to zalecane?
Jeśli nie to jaki inny smar?

https://www.iparts.pl/czesc/smar-do-tloczkow-hamulcowych-pulsar-5ml-kpsdth05,1-gunk-kpsdth05-181278.html#opinie-o-produkcie

prowadnic się nie smaruje!!

jeśli prowadnice (tulejki) są brudne trzeba oczyścić delikatną szmatką i rozpuszczalnikiem, jeśli mają wżery - wymienić!!
nie wolno czyścić papierem ściernym !!


Jeśli prowadnice (jarzma) są zabrudzone - czyścić szczotką , piaskujesz  i nie smarujesz niczym!!!

Offline wojtek_pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 289
    • Mój blog
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #256 dnia: 03 Sierpnia 2018, 11:35:16 »
Można posmarować smarem miedzianym wysokotemperaturowym. Smar do tłoczków jest .. do tłoczków.
Uważać a by nie posmarować tarcz przypadkiem lub klocków.
Pozdrawiam
Wojtek

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #257 dnia: 03 Sierpnia 2018, 13:17:06 »
nie wolno czyścić papierem ściernym !!
Dlaczego?
prowadnic się nie smaruje!!
To na sucho działają lepiej? Idę zaraz wyciągnąć ze wszystkich samochodów na podwórku i będę wycierał do sucha  :good:

Offline Mieciu

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 302
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #258 dnia: 03 Sierpnia 2018, 13:58:24 »
:-) niedawno robiłem u siebie w starej corolli E12 hamulce i conieco już się na własnej skórze przekonałem ...
Lepiej prowadnic nie smarować(tzn dać b.mało) niż przesadzić ze smarem lub co gorsze dać niewłaściwy...

Niestety jakiś nieogarnięty majster dał u mnie 2 lata temu zły smar i pin z tą gumką po prostu się zablokował (gumka spęczniała tak, że ciężko było wyjąć, a już nie dało się wsadzić) Smaru było nawalone tyle, że zamienił się chyba w plastelinę, ogólnie straszne bagno...
Wymagało odkrecenia jarzma i porządnego przeczyszczenia prowadnic i gniazd z tej smoły.

Najważniejsze w prowadnicach jest czystość i szczelność (ta gumka-harmonijka co nachodzi na jarzmo). Rant w jarzmie na tą gumkę lubi sobie zardzewieć i puścić wilgoć do środka.
Jeżeli prowadnica jest czysta i doszczelniona do jarzma to ma idealne warunki pracy i nie ma prawa się zapiec. Co innego jak sobie podkoroduje, np w 15 letnim aucie ;)

Ostatecznie skończyło się na ATE Plastilube w miejscach styku/pracy klocka hamulcowego (ale to nie jest takie ważne)
Najważniejsza pasta to ATE Bremszylinder do wszystkich miejsc gdzie występuje guma (tłoczki,prowadnice,uszczelki gumowe)
Na każdą z prowadnic dałem smaru Bremszylinder wielkosci ziarenka grochu i również odrobinę przy harmonijce (tam zbiera sie rdza i prowadnica lubi podkorodować jak nie jest szczelnie) To ma chodzić luźno i swobodnie.
Pod gumkę w tłoczek też odrobinę tego samego zaaplikowane strzykawką i rozruszane kilka razy hamulcem/ściskiem
Prowadnice wraz ze wszystkimi gumkami poszły nowe (frenkit,autofren jest tego pełno na allegro), a korozję na jarzmach usunąłem dremelkiem z małym druciakiem.

Po 2 miesiącach rozkręciłem w celu sprawdzenia i wszystko gra :-)
Gumki szczelne, zacisk nadal można przesuwać na prowadnicach 2 palcami.

PS.
Przydatne materiały:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17239335#17239335
https://www.youtube.com/watch?v=xfye1xn1vfU

Od teraz przy każdej zmianie kół sprawdzam hamulce, a zapas pasty starczy mi chyba do końca życia...


PS2.
Można posmarować smarem miedzianym wysokotemperaturowym. Smar do tłoczków jest .. do tłoczków.
No właśnie takie bzdury krążą w internecie często  :thumbdown:
« Ostatnia zmiana: 03 Sierpnia 2018, 14:04:21 wysłana przez Mieciu »

Offline kazakoff

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #259 dnia: 03 Sierpnia 2018, 17:06:53 »
Powiedzcie proszę, czy smarem do tłoczków hamulcowych (Pulsar, jak niżej) można też przesmarować prowadnice czy nie jest to zalecane?
Jeśli nie to jaki inny smar?

https://www.iparts.pl/czesc/smar-do-tloczkow-hamulcowych-pulsar-5ml-kpsdth05,1-gunk-kpsdth05-181278.html#opinie-o-produkcie

prowadnic się nie smaruje!!

jeśli prowadnice (tulejki) są brudne trzeba oczyścić delikatną szmatką i rozpuszczalnikiem, jeśli mają wżery - wymienić!!
nie wolno czyścić papierem ściernym !!


Jeśli prowadnice (jarzma) są zabrudzone - czyścić szczotką , piaskujesz  i nie smarujesz niczym!!!

Otoz w moim aurisie tarcze i klocki z przodu byly od nowosci i prowadnice byly posmarowane bialym smarem lub pasta.

Jak najbardziej sie smaruje byle nie za duzo. Chyba ze gumki maja wewnatrz ozebrowanie, to nie smaruje sie.
Auris I 2008 1,6 124 KM
www.karcher-poznan.pl

Offline Tomek1

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #260 dnia: 27 Sierpnia 2018, 12:41:57 »
Czy Auris Active z 2014 1.3 benzyna ma jakiś czujnik wyświetlający informacje o zużytych klockach, jakaś kontrolka ?

Offline bazi

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1623
  • Samochód:: Corolla E16 1.6
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #261 dnia: 27 Sierpnia 2018, 13:42:08 »
Nie ma.

Offline Tomek1

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #262 dnia: 27 Sierpnia 2018, 18:36:27 »
Ktoś sam wymieniał klocki i żałuje że się tego podjął ?
Wiem że trzeba specjalne klucze do wciskania tłoczków.
Ale podnoszenie każdego kółka oddzielnie w domu, możliwość wycieku płynu hamulcowego.. Przyznam że nie wiem czy zaczynać, żeby później nie kląć.
Kusi też satysfakcja z dobrze zrobionej roboty, może i jakaś oszczędność.
« Ostatnia zmiana: 27 Sierpnia 2018, 18:38:10 wysłana przez Tomek1 »

Offline fazibazi

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2272
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #263 dnia: 27 Sierpnia 2018, 18:55:29 »
Ja się podjąłem i nie żałuję, kup tylko dobre (dobierz najlepiej po VIN) , do wyciskania klocków z przodu wystarczy ścisk stolarski i jakaś klepka (drewienko żeby podłożyć), z tyłu się wkręca 9chyba bo nie wymieniałem z tyłu).
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE z GSM, VIOFO A119, iCar pro do HA i takie tam..

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #264 dnia: 27 Sierpnia 2018, 21:38:59 »
Ktoś sam wymieniał klocki i żałuje że się tego podjął ?
Wiem że trzeba specjalne klucze do wciskania tłoczków.
Ale podnoszenie każdego kółka oddzielnie w domu, możliwość wycieku płynu hamulcowego.. Przyznam że nie wiem czy zaczynać, żeby później nie kląć.
Ja to robiłem wielokrotnie, ale w innych markach i nigdy tego nie żałowałem. W Aurisie też to będę robił, tylko że po gwarancji. Każdy hamulec tarczowy to bardzo podobna budowa i taka sama wymiana klocków. Robota mało skomplikowana. Nie trzeba żadnych specjalnych kluczy do wciskania tłoczków. Byle czym możesz wcisnąć, jakimś ściskiem, rękami nawet, jeśli masz trochę siły, a hamulce nie są zbyt stare. Ja to robię zwykłym, dużym kluczem hydraulicznym z podłożoną na tłok jakąś małą deseczką. W domu, niestety, musisz podnieść każde koło z osobna, albo cały przód lub tył ustawić na jakichś podstawkach. Przecież to nie jest jakiś problem. No i nie ma możliwości wycieku płynu. Przy wymianie klocków nie ma skąd ci wycieknąć, wszystko jest twardo szczelne, bez obaw. Ale jeśli nie czujesz się zbyt pewnie, to lepiej nie zaczynaj z hamulcami, tylko jedź do warsztatu.
« Ostatnia zmiana: 27 Sierpnia 2018, 21:48:54 wysłana przez fynooh »
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline Stivo

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2898
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #265 dnia: 27 Sierpnia 2018, 21:49:49 »
Najszybciej jeśli włączysz sobie tutorial na youtube i zobaczysz. Konstrukcja jest taka sama. Ostatnio kolega mnie poprosił bym mu przy tym pomógł a nigdy nawet koła nie ściągałem a teraz z palcem w nosie to zrobie. Łatwiejsze niż wymiana żarówki w Aurisie I gdzie ciężko wsadzić łapę na chodzie.

Offline Tomek1

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #266 dnia: 28 Sierpnia 2018, 07:50:23 »
Oglądałem i wydaje się do zrobienia, tym bardziej że kilka mniejszych rzeczy udało mi się rozkręcić i skręcić :)
Tłoczka chyba nie ma konieczności rozbierać, z tym więcej zabawy.
Pytanie czy używacie kluczy dynanometryczny do kół, do Toyoty chyba zalecane 103 Nm, tu bym widział tylko dodatkowy wydatek.

Offline carinae20gli

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 546
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #267 dnia: 28 Sierpnia 2018, 07:56:52 »
Tak, do nakrętek kół w toyocie 103 Nm. Klucz dynamometryczny to podstawa. W ub. roku kupiłem klucz marki Jonnesway, kosztował ok. 250zł ale bardzo wygodnie się go używa. Wcześniej przez kilka lat miałem taki chiński klucz za 80zł z allegro, to nic nie warte jest.

Offline kazakoff

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #268 dnia: 28 Sierpnia 2018, 10:38:25 »
Jeśli chodzi o dynamo, to polecam poniższy marki Mannesmann. Ma zakres już od 10 Nm, co jest rzadko spotykane w tak dużych kluczach. Cena też przystępna.
Przyda się też np. do wymiany świec zapłonowych i ... remontu głowicy (joke :)

https://allegro.pl/mannesmann-klucz-dynamometryczny-10-210-nm-1-2-i5819733995.html?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=ODgxNWYyYjItNzI0Zi00ODRhLTg5ZjItODcxZmRhNGFkMDJhAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=86c8c3b6-8cea-4368-adac-d0252b0680ac#thumb/5
Auris I 2008 1,6 124 KM
www.karcher-poznan.pl

Offline jerzyk16

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Klocki i tarcze hamulcowe w Aurisie.
« Odpowiedź #269 dnia: 28 Sierpnia 2018, 17:56:53 »
Ktoś sam wymieniał klocki i żałuje że się tego podjął ?
Wiem że trzeba specjalne klucze do wciskania tłoczków.
Ale podnoszenie każdego kółka oddzielnie w domu, możliwość wycieku płynu hamulcowego.. Przyznam że nie wiem czy zaczynać, żeby później nie kląć.
Ja to robiłem wielokrotnie, ale w innych markach i nigdy tego nie żałowałem. W Aurisie też to będę robił, tylko że po gwarancji. Każdy hamulec tarczowy to bardzo podobna budowa i taka sama wymiana klocków. Robota mało skomplikowana. Nie trzeba żadnych specjalnych kluczy do wciskania tłoczków. Byle czym możesz wcisnąć, jakimś ściskiem, rękami nawet, jeśli masz trochę siły, a hamulce nie są zbyt stare. Ja to robię zwykłym, dużym kluczem hydraulicznym z podłożoną na tłok jakąś małą deseczką. W domu, niestety, musisz podnieść każde koło z osobna, albo cały przód lub tył ustawić na jakichś podstawkach. Przecież to nie jest jakiś problem. No i nie ma możliwości wycieku płynu. Przy wymianie klocków nie ma skąd ci wycieknąć, wszystko jest twardo szczelne, bez obaw. Ale jeśli nie czujesz się zbyt pewnie, to lepiej nie zaczynaj z hamulcami, tylko jedź do warsztatu.

I co do wciskania tłoczków to tu kolega sie myli, Auris I, tylne zaciski niestety trzeba wkręcać ( i równocześnie wciskać jeśli nie ma się specjalnego klucza) w lewym zacisku chyba w prawo a w prawym w lewo . Nie wiem jak przednie zaciski bo jeszcze ich nie ruszałem ale tył dałem radę tylko tłoczków rękami nie wcisnąłem :o


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl