jakim warunkom panujacym we wnetrzu silnika ma odpowiadac podgrzewanie oleju w czaszy do temp rzedu 400?
Ta "czasza" to kolba okrągłodenna.
W silniku występują elementy które posiadają temperaturę nawet wyższą niż 400*C i olej się z nimi styka.
Więc ten "test" nie był tak całkiem bez sensu.
Pokazuje "odporność" temperaturową oleju i/lub jego składników na "zwęglanie".
Domyslam się, że ktoś go zrobił w warunkach chałupniczych , ale w profesjonalnym laboratorium ten "eksperyment" ma z pewnością swój dalszy ciąg (np. badanie składu pozostałości , itp, itd.)
Jest nawet metoda analityczna (derywatografia) która bada zachowanie substancji (dm/dt ; dm/dT) podczas ogrzewania lub spalania badanych substancji.
kolejna bzdura jak mrozenie oleju i odwracanie probowek abstrahujac od marek takie "testy" sa pozbawione sensu
I tutaj wbrew pozorom też ma to sens.
Pamiętaj, że to są testy amatorskie i chałupnicze.
W profesjonalnym laboratorium też przeprowadza się takie testy lub podobne (przy użyciu bardziej specjalistycznego sprzętu , i "obrabia" się jego wyniki).
Myślę że w dosyć podobny sposób profesjonalnie bada się lepkość i płynięcie oleju w niskich temperaturach.
Paba , wyobraź sobie wysoki cylinder szklany napełniony olejem do którego wrzucasz stalowe kulki i mierzysz czas opadania między określonymi poziomami - z pozoru może się to wydawać bez sensu i trącić amatorszczyzną , ale jest to jak najbardziej naukowa metoda pomiaru lepkości.
Czasami zaprojektowanie , zrobienie i
zanalizowanie z pozoru prostego eksperymentu potrafi dostarczyć wiele wiedzy.
pomierz sobie termometrem na wiazke temp miski po dlugiej jezdzie z wysoka jednostajna predkoscia - w takim pierdzielu jaki ja mam (yaris) nawet 100 stopni nie bedzie
Akurat miska olejowa to ma służyć za "chłodnicę" oleju , wiele samochodów ma miski dodatkowo "ożebrowane" żeby wymusić większy przepływ powietrza a tym samym lepsze schładzanie.