Do hybrydy odkąd ją mam (2lata i ponad 80tyś km) zawsze 0w20. Wymiana co 15tys. Na początku był valvoline, potem przeszedłem na polecany tu na forum (cena/jakość) kupowany od oficjalnego dystrybutora shell 0w20 SN:

cena 30.64gr za 1l + wysyłka max 10zł , wchodzi IDEALNIE 4 litry(silnik 1.8 2ZR-FXE), środek bagnetu + koszt filtra (30zł ? MANN).
Jeżeli coś bierze to ja swoim okiem nie jestem w stanie tego wychwycić. Czyli w/g mnie - nie bierze. Tyle samo co wleję na wymianie to na kolejnej przed zlaniem jest to samo - połowa bagnetu. Olej wylatuje półprzeźroczysty. Auto użytkowane 90% na trasach z LPG oczywiście. Myślałem ewentualnie o zmianie na okres letni na 5w30 lub 0w30....ale różnica cenowa znikoma więc po co?
Fotka z ostatniej wymiany, najciemniejszy ze wszystkich jakie zlewałem ale fakt trochę przegoniłem hybrydkę na autostradach (często 140 km/h) i realnie była zmiana po 17tyś (długi wyjazd):

Obecnie z tytułu że skończyła się gwarancja na LPG i serwis będę robił samodzielnie, to wymianę oleju i filtrów(kabina,olej,2xLPG) będę przeprowadzał co 10tys. Koszt wyjdzie ten sam co przy serwisowaniu ale częstotliwość tylko z korzyścią dla silnika i wtryskiwaczy gazowych (filtry).