Bo to co wlejemy będzie mialo skutki za 50 tys może 100 tys. I wtedy sie okaże w jakim stanie bedzie silnik. Pełny PAO gwarantuje czystość silnika przede wszystkim i utrzymywanie właściwości przez długi czas.
Dokładnie , ktoś będzie lał hydrokraki i nic ,ale kolejny właściciel może mieć nie małe problemy . Temat syfu nie ujawni się od razu ,tylko z biegiem czasu po latach . Od razu nic się nie zatka ,a jak ktoś płukanki będzie stosował co wymianę ,to będzie ok . Ale ja poszedłem w RP bo urzekła mnie trwałość filmu olejowego pierwsza ,a dopiero potem brak syfu i własności myjące . No i lepsza ochrona turbiny .
Płaciłem za RP 68 za 0.946L .
Powiem tak w innym aucie po zmianie z Motula hydrokraka na RP zaszły takie zmiany .
Zmiany nawet zauważyła żona ,więc to musi o czymś świadczyć ,tylko po zmianie oliwy ,a ze mną w garażu nie przesiaduje .
Nastąpiła poprawa kultury pracy silnika , spalanie spadło o od 1.5 do 2.5 L ,obecnie na baku można zrobić 60km więcej . Silnik na tyle ma łatwiej że żonie po zmianie niechcący zdarza się zabuksować ,teraz już jej noga się oswoiła . Auto 200KM lepiej przyspiesza ,wkręca się w obroty ,żona mówi idzie jakby był lżejszy . Silnik ciszej pracuje ,rozszczelnień brak ,apetyt na oliwę podobny jak wcześniej .
Świadomość trwałości filmu , braku syfu i dobrej ochrony turba przy pewności nie zmienności własności oliwy przez 12000mil bezcenna .
Do tego metodą domową sprawdziłem ,że olej RP w tej samej lepkości co były Motul w warunkach ujemnych temp. ma lepszą płynność i jest szybszy o blisko 5 sek. . Przy okazji tych eksperymentów zauważyłem ,że olej RP szybciej płynie w jedną stronę w próbówce od Motula ,ale w drugą wolniej wraca ,czyli bardziej chroni metalowe części .