Ja każdy swój samochód serwisuję w ASO, olej w/g zaleceń producenta co 15 tys. km i nigdy nie miałem jakichkolwiek problemów z silnikiem , jak również osoby, którym auto sprzedawałem, bo najczęściej byli to moi znajomi.
Pytanie czy masz zawsze nowe auta. Zależy też ile przeciętnie auto jest u Ciebie, dalej jak odpowiednio traktowane to jeszcze nic przez lat kilka nie wyjdzie. Może zachowujesz rozsądek w warunkach i traktowaniu. To bardzo dziwne, że auta sprowadzane w przynajmniej połowie, mają jakieś bolączki poprzednika i ASO LL czy inne takie bzdury. Gdzie potem słychać jak to tłok może się wypalić w silniku co ma 100kkm. W EU już od dawna nowe auta ludzie trzymają do gwarancji, wiedzą że auta są na tyle robione, a dalej nowy bo taki ładny dziadek może zaczynać za dużo wymagać wkładu.
Przy normalnej eksploatacji nie bardzo wiem, co to znaczy złe warunki i idiotyczne traktowanie. Bo zniszczyć można wszystko. Nie bardzo też rozumiem definicję silnika igły, chyba, że rozbierałeś go na elementy pierwsze.
A to ja zapytam jaka dla Ciebie jest normalna eksploatacja ? Złe warunki np. 4x4km miasto, to już jest extremum dla jakiegokolwiek oleju, potem miasto i jakieś przeloty, a dalej przewaga tras z normalną nogą, gdzie olej tak się nie degraduje. Idiotyczne warunki, to np. jak w EU ktoś wykupi gwarancję na 5 lat, a już o pierwszym serwisie zapomina i traci całą. A czasem nawet te ładne nowe auta, są traktowane tak, że olej lata poza LL i rok, tak z oszczędności, bo tam do gwarancji lub 100kkm i nowy. Taki tam przedmiot na 2 -3 lata i kolejny nowy. Jak bym tak robił to nie przejmował bym się niczym.
Silnik igła, jak byś nie wiedział zrobienie analizy zużytego pokazuje wiele rzeczy:
Czy i na ile dany olej zostaje w wartościach, chroni silnik w takich warunkach. Choćby stosunek TAN/TBN.
Na ile olej traci w pierwiastkach, podłóg nowego oleju.
Widać w niej metale ze zużycia, co jasno mówi czy silnik się sypie rozpylając wszędzie Fe czy inne metale z łożysk panewek.
Widać zawartość paliwa i wody, w takich warunkach.
Widać też jaki dane warunki mają wpływ na dany olej, utlenianie/oksydacja.
Jeszcze byś się zdziwił jak to wychodzi u Ciebie i na ile ten olej z ASO starcza. Jeśli stać cię na ASO to wyślij próbkę po tych 15kkm, to tylko koszt 119pln.
Ja zapytam Ciebie, skąd wiesz że olej w twoich warunkach nie traci wartości zanim następuje 15kkm. Tylko na oku i ucho odpada, bo tu do placebo za blisko.
Ale zauważyłem że, bardzo przeżywasz kwestię używanego oleju, ja mam ciekawsze hobby niż takie analizy, dotyczące zwykłego dupowozu, który ma mnie przewieźć z punktu A do punku B
Nie przeżywam a testuję różne oleje, o różnym pochodzeniu i podstawach, bazach. Tymi stwierdzeniami to uwłaczasz znacznej większości na forum. Na 99% wszyscy tu chcą lepiej traktować swoje auta niż tylko ASO jak TY. Masz prawo do wszystkiego, ale innym co chcą inaczej nie zabronisz. A tak do rzeczy, jeśli z autami latasz do ASO i nigdy żaden nie wybuchł, to podaj powody tu bycia/pisania. Polecanie na siłę ASO, to mało modna i ambitna sprawa, dla maniaków w tym czy innym stopniu marki Toyota. Tu na pewno większość jest zadowolona jak coś sama przy aucie zrobi, lub jak wie więcej niż taki pan w krawacie z floty.